W czym jesteście samodzielne?

08.10.08, 21:48
Jak w temacie.
Skąd ta nazwa forum? W czym jesteście samodzielne (lub bardziej samodzielne od
kobiet w związkach)?
Jesteście może samodzielne finansowo (szczerze wątpię czytając Wasze posty o
alimentach od dziadków itp.,ale z grzeczności zapytam)?
Jesteście samodzielne w wychowaniu dziecka? Chyba też nie skoro nawet
zagranicę nie możecie wylecieć z dzieckiem bez zgody ojca (dużo wątków na ten
temat było niedawno).Dodatkowo to sąd a nie Wy (samodzielnie) ustala reguły
spotkań z dzieckiem i alimenty.
Więc w czym jesteście "samodzielne"?
    • monikatra Re: W czym jesteście samodzielne? 08.10.08, 21:51
      Mam męża, ale takiego co go widać na weekendy. Samodzielna jestem w
      wychowaniu 2 miesiecznej córki od A do Z, czyli karmienie,
      przewijanie, wizyty u lakarza, zakupy, dbanie o dom, zabawianie,
      przytulanie i całowanie (njabardziej przyjemne), dodatkowo sama to
      wszystko finansuję. Mąż to tylko dawca plenika smile
    • kilowisni Re: W czym jesteście samodzielne? 08.10.08, 22:35
      Jaki post - taka odpowiedz - samodzielnie pupę dziecku podcierałam a teraz lecę
      szukać chłopa na nowopowstałym forum ,nie wiem tylko czy ktoś mnie zechce po
      takich doświadczeniach.wink
    • kajda28 Re: W czym jesteście samodzielne? 08.10.08, 22:42
      Samodzielnie wychowuje dwoje moich dzieciaczków, samodzielnie muszę się starać o
      to abym miała dla nich na jedzenie, przedszkole czy ubranie- staram się o to
      m.in. chcąc alimenty od ich taty (kobiety w związku po prostu je mają, nie muszą
      o to walczyć).
      te związku nie wyjadą za granicę bez pozwolenia taty dzieci, a my możemy to
      zrobić,czasami trzeba o to powalczyć prawnie ale możemy.
      Sama borykam się problemami dnia codziennego, jak ja czegoś nie zrobię to nikt
      tego nie zrobi.
      Sąd sam nie ustala widzeń, ustala je na życzenie któregoś z rodzica- i to jest
      dobre że samodzielnie nie można decydować o losie i uczuciach innego człowieka
      (dziecka).
    • chalsia Re: W czym jesteście samodzielne? 08.10.08, 22:55
      Lubie-gazete się nudzi to i bzdury wypisuje.
    • alika77 Re: W czym jesteście samodzielne? 08.10.08, 22:57
      Samodzielne mamy samodzielnie ubieraja, karmia, kapia, przewijaja,
      zabawiaja swoje dzieci, opiekuja sie nimi w czasie choroby, dbaja o
      rozwoj, przygotowuja posilki, odprowadzaja/przyprowadzaja do/ze
      zlobka,/przedszkola/szkoly. Samodzielnie wyjasniaja im, dlaczego nie
      ma w ich zyciu taty i samodzielnie dbaja o to, zeby dzieci z tego
      powodu nie czuly sie inne czy gorsze. Samodzielne matki samodzielnie
      organizuja swoim dzieciom wyjazdy wakacyjne, samodzielnie pakuja im
      walizki, gdy dzieci jada do tatusia na weekend i samodzielnie piora
      brudne ubrania, gdy dziecko z owego weekendu wraca brudne jak czort.
      Samodzielnie zanosza/wysylaja na poczte pozew do sadu, aby uzyskac
      alimenty od ojca dziecka/dzieci, ktory bez interwencji sadu, czyli
      samodzielnie nie chce/nie moze tych alimentow zaplacic.
      Co ty robisz samodzielnie (oprocz tego, co kobieta robi z mezczyzna,
      bo rozumiem, ze zadna kobieta z toba tego by zrobic nie chciala, bo
      pewnie wolalaby samodzielnie)?
    • krolowanocy Re: W czym jesteście samodzielne? 08.10.08, 23:54
      nie dopisałeś jeszcze: "do raportu mamuśki!" ; P
    • madziulec Jak to w czym?;) 09.10.08, 00:01
      Moge sama wkrecic zarowke w lampie i nie musze na to czekac tygodni, bo szanowny
      pan "prawdziwy mezczyzna" stwierdzi, ze jemu ta zarowka nie jest potrzebna wink

      I w wielu innych rownie prozaicznych czynnosciach wink
      Takich jak malowanie mieszkania. W czym rowniez udowodnilam Monsieur walkoniowi,
      ze przez tydzien mozna pomalowac nie tylko sufit jednego pokoju, ale cale
      mieszkanie wink))

      A reszte masz racje - mozna zalatwic za posrednictwem (wiekszym lub mniejszym)
      roznorakich instytucji wink
      • kwiatuszek7983 Re: Jak to w czym?;) 09.10.08, 06:48
        We wszystkim jesteśmy samodzielne, po prostu już tak na stworzono, samodzielność
        to nasze drugie imię.
        Czego nie można powiedzieć o mężczyznach ( nie twierdze , że wszyscy są tacy
        sami ) ale Wy, mężczyźni musicie się tego uczyć, a my kobitki mamy to we krwi smile
        Dla nas nie ma rzeczy niemożliwych !!!!
        Pozdrawiam wszystkie samodzielne mamy - Miłego dnia smile
      • monikatra Re: Jak to w czym?;) 09.10.08, 11:13
        madziulec napisała: Monsieur walkoń

        madziulec, pozwól mi tak mówić na mojego męża!
        • madziulec Re: Jak to w czym?;) 09.10.08, 20:09
          Ale pamietaj: koniecznie z francuskim akcentem wink)))
      • triss_merigold6 Ale po co?! 09.10.08, 13:42
        Litości, nie widzę żadnego sensu w samodzielnym robieniu różnych
        rzeczy tylko po to, żeby coś udowodnić. Palcem nie tknę niczego co
        wykracza poza wymianę żarówki, do wszystkie techniczno - komputerowe
        kwestie zawsze bezoporowo zlecałam mężczyznom.
    • sama1983 Re: W czym jesteście samodzielne? 09.10.08, 00:13
      Lubię_gazetę wyczuwam prowokację w Twoim poście. W każdej Twojej wypowiedzi
      można wyczuć ironię.
      Samodzielne jesteśmy z wyboru, który narzuciło nam życie. My same zmagamy się z
      radościami i problemami, a kobiety będące w związkach dzielą to wszystko z
      bliską osobą. Co nie oznacza, że jesteśmy lepsze, bądź gorsze. Nasze życie jest
      po prostu inne.
      • czarna.kotka.psotka Re: W czym jesteście samodzielne? 09.10.08, 08:05
        sama1983 napisała:

        > Lubię_gazetę wyczuwam prowokację w Twoim poście. W każdej Twojej
        wypowiedzi można wyczuć ironię.

        A czy możesz SAMODZIELNIE wyjaśnić, co jest złego w nieco
        ironicznych postach, jeżeli nikogo nie obrażają, a tylko mobilizują
        do dyskusji? O, tu też będzie ironia: wink. Aha i odpowiedz może
        jeszcze, co to jest "narzucony wybór"? Bo jak dla mnie - to
        oksymoron wink (ironia).
    • pelagaa Re: W czym jesteście samodzielne? 09.10.08, 07:20
      Mysle, ze to juz pora na psychiatre, bo psycholog sobie nie
      poradzi wink
      • madziulec Re: W czym jesteście samodzielne? 09.10.08, 07:27
        Chyba nie do konca.
        Bo tak - do opieki do dziecka: nianka. Wiekszosc ja ma. Czyli samodzielne
        wychowywanie? Skad! Ja nie uwazam, ze wychowuje samodzielnie, pomaga mi mama.
        Do finansow?? Kiedys ktos tu napisal, zeby nie wliczac alimentow do dochodu,
        bedzie prosciej. Napisala to jednak osoba majaca juz rodzine, wiec rowniez i
        dochod drugiej osoby do dyspozycji. Jest madre przyslowie "zapomnial wol jak
        cieleciem byl". Niech bedzie to marne 200 zl to jak dla mnie jest to cena butow
        dla Michala..

        i rzeczywiscie mozna tak wymieniac bardzo wiele rzeczy.
        I to pokazuje, ze z samodzielnoscia to mamy tyle wspolnego ...
        Ze po prostu jestesmy samotne tylko, ze to slowo sie zle kojarzy.
        • chalsia Re: W czym jesteście samodzielne? 09.10.08, 09:01
          madziulec napisała:

          > Chyba nie do konca.
          > Bo tak - do opieki do dziecka: nianka. Wiekszosc ja ma. Czyli
          samodzielne
          > wychowywanie? Skad! Ja nie uwazam, ze wychowuje samodzielnie,
          pomaga mi mama.
          > Do finansow?? Kiedys ktos tu napisal, zeby nie wliczac alimentow
          do dochodu,
          > bedzie prosciej. Napisala to jednak osoba majaca juz rodzine,
          wiec rowniez i
          > dochod drugiej osoby do dyspozycji. Jest madre
          przyslowie "zapomnial wol jak
          > cieleciem byl". Niech bedzie to marne 200 zl to jak dla mnie jest
          to cena butow
          > dla Michala..
          >
          > i rzeczywiscie mozna tak wymieniac bardzo wiele rzeczy.
          > I to pokazuje, ze z samodzielnoscia to mamy tyle wspolnego ...
          > Ze po prostu jestesmy samotne tylko, ze to slowo sie zle kojarzy.

          ja mam inne zdanie, ale dotyczace mojej sytuacji - otóz jestem i od
          dawna byłam 100% samodzielna. Utrzymuję siebie, współutrzymuję
          dziecko (dla zasady, bo dałabym rade i sama, gdyby ojca nie było),
          mieszkam sama z dzieckiem, samodzielnie podejmuje WSZYSTKIE decyzje
          dotyczace swojego czy dziecka zycia, samodzielnie wszystko
          ORGANIZUJE (co nie znaczy, że sama osobiście wszystko wykonuję),
          samodzielnie też ponoszę konsekwencje dokonywanych wyborów.
          • aniazavonlea Re: W czym jesteście samodzielne? 09.10.08, 09:49
            A Ty lubie_gazete w czym jestes samodzielny? zaloze sie ze koszule ci mamusia
            prasuje.
            Wiesz ja samodzilnie sie utrzymuje i dziecko i wychowuje je.
            Sama robie oplaty, kupuje mieszkanie prowadze samochod i wiele wiele innych, za
            granice tez jeszdze sama bo mam paszport swoj i dzieciaka wiec zadne zgody nie
            sa potrzebne
            ale co ty wiesz o samodzielnosci?
        • lubie_gazete Re: W czym jesteście samodzielne? 09.10.08, 09:58
          madziulec napisała:

          > Chyba nie do konca.
          > Bo tak - do opieki do dziecka: nianka. Wiekszosc ja ma. Czyli samodzielne
          > wychowywanie? Skad! Ja nie uwazam, ze wychowuje samodzielnie, pomaga mi mama.
          > Do finansow?? Kiedys ktos tu napisal, zeby nie wliczac alimentow do dochodu,
          > bedzie prosciej. Napisala to jednak osoba majaca juz rodzine, wiec rowniez i
          > dochod drugiej osoby do dyspozycji. Jest madre przyslowie "zapomnial wol jak
          > cieleciem byl". Niech bedzie to marne 200 zl to jak dla mnie jest to cena butow
          > dla Michala..
          >
          > i rzeczywiscie mozna tak wymieniac bardzo wiele rzeczy.
          > I to pokazuje, ze z samodzielnoscia to mamy tyle wspolnego ...
          > Ze po prostu jestesmy samotne tylko, ze to slowo sie zle kojarzy.

          Zgadzam się z tym postem w 100 procentach.
          W końcu nawet w prawie alimenty są dla "samotnej matki"- nie
          "samodzielnej",zasiłki "dla samotnej matki" itp.
          Samotna bardziej pasuje niż samodzielna.
          • aniazavonlea Re: W czym jesteście samodzielne? 09.10.08, 10:23
            Alimenty nie sa dla matki tylko dla dziecka.
            Madziulec nie reprezentuje wieszosci.
            Wiekszosc nie ma nianiek wiesz?
            Nie kazdy ma tez mamę jak Madziulec albo jest daleko albo jej nie ma albo tez
            pracuję.
            Ja nie jestem wiekszoscia zgadzam sie ze wiekszosc jest niesamodzielna i sobie
            nie radzi ale wiesz chodzi o to ze wiekszośc sama lub "samodzielnie" zajmuje sie
            dzieckiem bo faceci pouciekali!!
            Kumasz czaczę?
            • madziulec Re: W czym jesteście samodzielne? 09.10.08, 20:08
              Aniu wink)

              Wiesz, z lektury tego forum od okolo 3,5 roku zastanawiam sie wlasnie skad te
              samodzielne matki maja kase na opiekunki,a naprawde uwierz mi, ze WIEKSZOSC
              pisze o zatrudnianiu opiekunki.
              Nie wiem jak jest w innych miastach, tu gdzie mieszkam opeika nad dzieckiem
              wyceniana jest na 10 zl za godzine i matki wyraznie na tym wlasnie forum pisza o
              tym, ze ich dzieci sa odbierane z przedszkola.

              I szczerze Aniu Ci powiem, ze mam luksus, ze moge moje dziecko zarowno
              zaprowadzic i przyprowadzic sama, ale.. liczas nawet 5 zl za godzine to wychodzi
              okolo 10 zl dziennie, co daje 50 zl tygodniowo, czyli 200 zl miesiecznie..
              Dziekuje. I zazdroszcze, bo mnie na takowy luksus nie stac.
              • braktalentu Re: W czym jesteście samodzielne? 10.10.08, 09:29
                "zastanawiam sie wlasnie skad te samodzielne matki maja kase na
                opiekunki"

                Ja na nianię dla synka zarabiam pracą. To kwestia wyboru i
                opłacalności. Przez godzinę pracy zarabiam więej niż kosztuje
                godzina pracy niani. Wybieram więc rezygnację ze spędzania z synkiem
                tych kilku chwil więcej.
                Możliwość samodzielnego odprowadzenia i przyprowadzenia dziecka z
                przedszkola to naprawdę LUKSUS, szczególnie jeśli weźmie się pod
                uwagę godziny funkcjonowania takich placówek. Niewiele kobiet może
                sobie pozwolić na pracę w takim wymiarze godzin.
                Zgadzam się z Tobą Madziulcu. Koszt odprowadzenia dziecka do
                przedszkola i przyprowadzenia go do domu to wyliczone przez Ciebie
                200 PLN (tyle warta jest miesięcznie wykonana przez Ciebie praca) +
                pieniądze, których w tym czasie nie zarobisz wykonując zajęcie
                płatne lepiej niż opieka nad dzieckiem. Rezygnacja z takiej kwoty to
                naprawdę LUKSUS. Jeżeli dodatkowo taki wybór służy Twjemu dziecko,
                to mamy LUKSUS DO KWADRATU. I naprawdę przykro, że z przyczyn
                ekonomicznych nieliczne matki mogą sobie na taki wybór pozwolić.
    • braktalentu Re: W czym jesteście samodzielne? 09.10.08, 10:40
      Samodzielna Mama to taka, która utrzymuje się samodzielnie oraz
      współutrzymuje dziecko (niekoniecznie finansowo). Tak długo jak
      alimenty płacone przez ojca dziecka są wydawane na tegoż dziecka
      potrzeby (a sądząc z głodowych kwoty, które otrzymuje większośc mam
      na tym forum nie ma innego wyjścia), a na swoje utrzymanie, tipsy i
      waciki mama zarabia sama - jest SAMODZIELNA. Samodzielna Mama wcale
      nie musi być samotna. Pomijając możliwość posiadania pprzyjaciela -
      partnera, istnieją jeszcze przyjaciółki, dalsza i bliższa rodzina,
      krewni i znajomi królika.
      Większość znanych mi Samodzielnych Mam, to kobiety, które opiekują
      się dzieckiem na codzień, nie licząc na wsparcie ojca dziecka.
      Organizacja dnia, umiejętne korzystanie z pomocy osób trzecich i
      stawianie czoła tak prozaicznym sprawom jak katar uniemożliwiający
      pójście do przedszkola, to olbrzymia odpowiedzialność i dowód na
      wyjątkową samodzielność. Większość ojców dzieci znajomych
      samodzielnych mam ogranicza się do spotkań w co drugi weekend (o ile
      wogóle) i nie można na nich liczyć, ani w kwestiach wychowawczych
      (odrobienie lekcji), ani zdrowotnych (pójście do lekarza), ani
      opiekuńczych (wzięcie zwolnienia ze względu na chore dziecko).
      Większość największą, wymyśloną przez siebie bzdurę potrafi
      uzasadnić "prawami ojca", ale o obowiązkach, powinnościach i
      przyzwoitości zapomina. I dlatego uważam, że te Mamy mają prawo
      nazywać się SAMODZIELNE.
      Inna rzecz, że na forum pojawiają się także mamy niesamodzielne, ale
      to forum otwarte i nawet ja i Ty możemy na nim pisać.
    • ca.melia Re: W czym jesteście samodzielne? 09.10.08, 10:43
      samodzielnie utrzymuje siebie i dziecko, nie mam alimentów ani
      wszelakich zapomóg dla samotnych (za wysoki dochód)
      samodzielnie wychowuję dziecko - bez niani, babci, cioci itd.,
      ponieważ mogę dostosować pracę do siebie, a nie odwrotnie.
      nigdy się nie targałam po sądach i nie mam takiego zamiaru.
      Lecieć mogę choćby na księżyc z dzieckiem, bo prawnie jest tylko
      moje.
      No.
      ...i spadaj gamoniu
      • braktalentu Re: W czym jesteście samodzielne? 09.10.08, 11:16
        No.
        > ...i spadaj gamoniu


        -smile)))))))))))))))))))))))))))))))))))
        Zamierzam rozpowszechniać-smile))))
        • martinka74 Re: W czym jesteście samodzielne? 09.10.08, 12:48
          A ja powiem szczerze,ze dziwie sie ze chce sie Wam odpisywac na
          posty tego pana.
          • ca.melia Re: W czym jesteście samodzielne? 09.10.08, 13:28
            a sama żeś się wpisała tongue_outPP

            siła grupy?tongue_outP
        • ca.melia Re: W czym jesteście samodzielne? 09.10.08, 13:29
          ... czuję się zaszczycona smile))))
          • martinka74 Re: W czym jesteście samodzielne? 09.10.08, 13:39
            No grupe jak najbardziej cenie i dlatego pisze do Wassmile bezposrednio
            do autora nie mam zadnych komentarzy
            • zjawa1 Samodzielny a samotny 09.10.08, 21:35
              Są następujące zależności, zachodzące między tymi wyrazami.
              Ktoś może być:
              Samodzielny-Samotny
              Niesamodzielny-nie samotny
              Samodzielny-nie samotny
              Niesamodzielny-samotny

              Wniosek jest prosty: zestawienie ze sobą obu tych wyrazów daje nam
              efekt rownowazny!

              P.s. Dodam jeszcze tylko, ze przykładowo 300 zł alimentów, jeszcze
              bardziej podkreśla fakt samodzielności finansowej, samotnej matki!
              A jesli ktoś śmie temu zaprzeczyć, niech spróbuje wykazać, w jaki
              sposob utrzymac i wychowac za te ochlapy( przykladowo) 10-letnie
              dziecko? (jedzenie, ubrania, szkola, leki, wakacje itp. itd)
              • madziulec Re: Samodzielny a samotny 09.10.08, 23:32
                Tylko tak naprawde czym jest ta samodzielnosc???
                • pelagaa Re: Samodzielny a samotny 10.10.08, 10:05
                  > Tylko tak naprawde czym jest ta samodzielnosc???

                  Ale po co sie wypowiadasz skoro nie wiesz?
    • pmwk Re: W czym jesteście samodzielne? 09.10.08, 23:40
      a co cię to obchodzi?

      nie starczy Ci jeżdżenie po swojej kobiecie (o ile cię jeszcze nie
      zostawiła)?

      czy może chcesz, tak jak często, nasi byli "Panowie i
      władcy" "uzmysłowić" nam, że w niczym nie jesteśmy samodzielne i
      wogóle g... robimy???

      a argument w stylu "musimy mieć zgodę ojca, żeby wyjechac z
      dzieckiem zagranicę - świadzczy o tym, ze samodzielne nie jesteśmy"
      jest kompletnym absurdem. z tego co piszesz można co najwyżej
      wnioskować, że jesteś gościem, który uznaje "samowolkę" - i to
      właśnie dla ciebie jest "samodzilność". chcesz skopać komuś duupe i
      to robisz. nie pytasz nikogo o zdanie.

      smile

      pojechałam??

      PS. Po co faceci wchodzą na fora które nie są dla nich przeznaczone?
      1.z nudy
      2.bo już nie mają na kim jechać
      3.szukają "samodzielnej matki"? smile)
      4.nie są facetami, tylko sfrustowanymi kobietami?
      5.próbuja poderwać madziulcasmile) (poprzez przylizywanie)

      • madziulec Re: W czym jesteście samodzielne? 10.10.08, 00:10
        Czwarty punkt pokazal raczej, ze bardziej zalezy Ci na dyskusji z ta osoba wink))
        Ja nigdy nei lubilam dni z wazelina, uznajac je jednak za starcone, natomiast te
        bez wazeliny dopiero za interesujace wink))

        Dopiero lektura tego forum uswiadomila mi, ze moze byc inaczej wink)) Bo przeciez
        mozna komus wchodzic w tylek, kadzic ile sie da, po czym.. na czatach, forach
        zamknietych itp na tych samych osobach wieszac psy wink
        A wiekszosc osob robi to z wielkim upodobaniem.


        No wiec PMWK wink)) poderwij gosciawink) nie przeszkadzam Ci wink)
        Naprawde wink I nie musisz mnie w tak "zawoalowany" sposob prosic o pozwolenie wink))
        • pmwk Re: W czym jesteście samodzielne? 10.10.08, 10:39
          Dzięki za wyrażenie zgodysmile
          napewno tak zrobięsmile
          • green_pepe Re: W czym jesteście samodzielne? 10.10.08, 11:10
            smile ciekawe pytanie. sugerujesz jak mniemam że powinnyśmy mówić że
            jesteśy samotnymi matkami. ok coś w tym jest tylko że nie wszytkie
            są samotne- ja np mam partnera więc samotna nie jestem, ale partner
            nie jest ojcem mojego dziecka(jeszcze nie zasłużył- choć się bardzo
            stara ale droga dlaeka i kreta jescze) więc samodzielnie tłumaczę
            mojemu dziecko dlaczego nie ma taty, samodzielnie prowadzam do
            przedszkola samodzielnie zbijam mu tmeperature, samodzielnie bawię
            sie w sklep samodzielnie uczę dwóch języków- jak mój partner dlaje
            będzie się tak starła to zacznę to robić z nimbig_grin może wtedy już nie
            będę samodzielnasmile pozdrawiam.
            • green_pepe Re: W czym jesteście samodzielne? 10.10.08, 12:03
              jeszcze mi przyszło do głowy(samodzielnie- nie samotnie) że jestem
              taka SAMA-DZIELNA- MAMA !!
    • anty_trolka Spadaj na drzewo forumowy trollu 10.10.08, 13:51
Inne wątki na temat:
Pełna wersja