jakie co niektore kobiety sa ..........

09.10.08, 16:30
wlansie rozmawilam ze swoja kolezanka poznala chlopaka 5 lat od
siebie mlodszego po 3 miesiacach za szla w ciaze bo miala zamiar juz
sie ustatkowan.no to na biegu slub i td choc wszyscy
odradzali.oczywiscie po pol roku rozwod itd.no i teraz mi
powiedziala ze ma zamiwr dobie gac sie alimentow od dziedkow bo to
co placi ex jej nie wystarcza.ja nie rozumim kto to wogole wymyslil
nigdy w zyciu nie przyszlo by mi do glowy zaskarza rodzicow.co to za
cyrk ja nie rozumiem czy my naprawde jestesmy tak glupie bo wstyd
poprostu czy jak mowimy zrobil mi dziecko i odszedl przepraszam ale
to co wyszlysmy na chwile z pokoju czy nas zgwalcono i zaplodniono
na sile.a czym rodzice sa winni. to w takim razie jak kogos zabije i
wyjade z kraju to moje rodzice pojda za mnie siedziec????rodzimy
dzieci my i przedewszystkim MY musimy zapewnic i zabezpieczyc im byt
bo na facetow liczyc nie mozna nie am co od nich wymagac bo nie
rodza nie karmia i td.ale oskarzac pol swiata bo jestesmy biedni bo
sami wychowujemy dzieci??????????bylo to od pokolen i zawsze tak
bedzie wiec poprostu trzeba myslec zanim sie pojdzie z kims do lozka
a tym bardziej zajdzie w ciaze i urodzi dziecko od faceta ktorego
ledwo co sie zna.jest mi wsytd za nasze postepowanie
    • martina.15 [...] 09.10.08, 16:42
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • niusia12 Re: jakie co niektore kobiety sa .......... 09.10.08, 16:44
        aha dziekuje.to znaczy ze jak utrzymuje wlasne dziecko nie wlocze
        sie po sadach.i nie skarze rodzine ex jestem trolem i jestem plytka
        bo wiedzialam co to znaczy dziecko i bylam swiadoma tego co
        robie????????????bardzo inteligentna odpowiedz
        • alka44 Re: jakie co niektore kobiety sa .......... 09.10.08, 16:54
          Bzdury piszesz. Jaki sąd przyzna alimenty od dziadków jak ojciec płaci?
          Dla Ciebie to takie proste wszystko:pyk, pyk i jest.
          A w sądach to banda idiotów siedzi i dają co kto chce, a jak mu mało to od
          babci, PRABABCI I DRUGIEJ CóRKI TRZECIEGO MęZA SIOSTRY WUJENKI.
        • mama_ameleczki Re: jakie co niektore kobiety sa .......... 11.10.08, 14:16
          niusia12 napisała:

          > aha dziekuje.to znaczy ze jak utrzymuje wlasne dziecko nie wlocze
          > sie po sadach.i nie skarze rodzine ex jestem trolem i jestem
          plytka
          > bo wiedzialam co to znaczy dziecko i bylam swiadoma tego co
          > robie????????????bardzo inteligentna odpowiedz

          krzywdzisz w ten sposob swoje dziecko bo to sdsa pieniadze dziecka
          a nie twoje
    • mala242 Re: jakie co niektore kobiety sa .......... 09.10.08, 16:56
      droga niusiu,w języku polskim,nie tylko zresztą obowiązują znaki
      interpunkcyjne.Czyli kropki,przecinki.pamiętaj o nich,bo czytając to co
      napisałas ciężko jest wyłowić sens,bo jest to jedno bardzo długie zdanie.
      ale wracając do meritum,trudno się z toba nie zgodzic,że trzeba myśleć.
      ja szczerze mówiąc też nie do końca rozumiem alimentów od dziadków dziecka i
      tłumaczenia,że ón daje za mało-przecież można wnieść o podwyzszenie do sądu.
      Oki-ojciec nie płaci,robi uniki,dobrze wtedy alimenty od dziadków,bo może jasnie
      pan sie opamięta,a pamietajmy,ze ojciec tez małozyc na utrzymanie dziecka.
      • niusia12 Re: jakie co niektore kobiety sa .......... 09.10.08, 17:01
        dziek za rade.pisze szybo bo z synem na reku.ja wychowuje juz teraz
        sama syna alimenty mam ustalony z ex.jezeli nie bedzie placil to
        jego strata. ale ja nigdy w zyciu bym nie zadala alimentow od jego
        rodzicow.sama moge zapewnic i zapeniam byt syna.pisze wam tylko co
        oznajmila mi znajoma, nie rozumiem tego i tyle.jest ciezko wiadomo
        bo dziecko wymaga duzo czasu poswiecen itd ale zrobilam to swiadomie
        i nie mam pretensji do jego rodzicow ze wychowali syna idiote.
        • braktalentu Re: jakie co niektore kobiety sa .......... 10.10.08, 10:27
          Koleżanka poszła do łóżka ŚWIADOMIE, tak samo jak Ty. Ot, jak sama
          napisałaś przyszła pora się ustatkować. ONA CHCIAŁA MIEĆ DZIECKO i
          ma. Jej partner, najwyraźniej również CHCIAŁ JE MIEĆ, skoro
          zdecydował się na seks bez zabezpieczeń z nowo poznaną koleżanką.
          Teraz prawo, a przede wszytkim przyzwoitość na owo dziecko nakazuje
          łożyć. Aby kosztami utrzymania dzieci ze związków seksualnych
          niedojrzałych emocjonalnie, lub opóźnionych intelektualnie rodziców
          nie obciążać całego społeczeństwa, obciąża się nimi w pierwszej
          kolejności członków rodziny. Dziadkowie nie płacą kary za złe
          wychowanie dziecka, ale wspomagają finansowo wnuka. Nie widzę nic
          niewłaściwego w takim rozwiązaniu. I choć decyzje życiowe Twojej
          kolażanki uważam za źle rokujące na przyszłość, to rozumiem kroki,
          które podejmuje aby zapewnić byt swojemu dziecku i otrzymać od ojca
          tego dziecka środki na jego utrzymanie.
          To, że kobieta ponosi wszystkie koszty BIOLOGICZNE posiadania
          potomstwa (ciążą, poród, karmienie) nie oznacza, że mężczyzna jest
          zwolniony z odpowiedzialności za swoje czyny i wyczyny seksualne.
          Nie żyjemy już w epoce kamienia łupanego. To, że tak było, nie
          oznacza, że tak jest, a już na pewno, choćby ze względu na coraz
          większą świadomość kosztów społecznych zwolnienia mężczyzn z
          odpowiedzialności za potomstwo tak nie będzie.
    • martina.15 Re: jakie co niektore kobiety sa .......... 09.10.08, 17:18
      >poprostu trzeba myslec zanim sie pojdzie z kims do lozka
      >a tym bardziej zajdzie w ciaze i urodzi dziecko od faceta ktorego
      >ledwo co sie zna

      no sory, sama jestes samotna to chyba i sobie tez wystawiasz taka cenzurke? moze
      poczytaj nasze historie, takich ja ta w tym chosie z pierwszego twojego postu
      jest zdecydowanie niewiele.
      • niusia12 Re: jakie co niektore kobiety sa .......... 09.10.08, 17:29
        jaka cenzure?.ja wychowuje sama fakt, ale wiedzialam co robie i
        urodzilam dziecko z pelna swiadomoscia ze w razie czego musze mu
        zapewnic byt i tyle .a nie latac do sadu i zadac alimentow od jego
        rodzicow lepiej poswiecic czas na dziecko i szukanie sobie
        pracy.jaka mozna miec do nich pretensje?my tez wychowujemy dzieci. i
        nie jestesmy idealne, pomimo ze chcemy dla dzieci wszystkiego co
        najlepsze i wydaje nam sie ze beda idealne itd.tyle ze nie wiadomo
        jak potoczy sie zycie naszych dzieci i chcecie powiedziec ze potem
        mamy placic za nasze dzieci?ich rodzice tez wychowywali w wierze ze
        robia to dobrze
    • lubie_gazete Re: jakie co niektore kobiety sa .......... 09.10.08, 18:35
      Oj Niusiu,żeby wszystkie Samotne Mamy jak Ty miały tyle w sobie godności,a nie
      żal do całego świata bo poszło się do łóżka ( a nieraz i po alkoholu albo z
      żonatym albo po miesiącu znajomości) i teraz bieda sad
      • mama_anuszy Re: jakie co niektore kobiety sa .......... 09.10.08, 19:20
        lubie_gazete napisał:

        > Oj Niusiu,żeby wszystkie Samotne Mamy jak Ty miały tyle w sobie
        godności,a nie
        > żal do całego świata bo poszło się do łóżka ( a nieraz i po
        alkoholu albo z
        > żonatym albo po miesiącu znajomości) i teraz bieda sad


        Pomyliłeś fora, to nie Ośla Ławka.
        • niusia12 Re: jakie co niektore kobiety sa .......... 09.10.08, 19:28
          hmm faktycznie to forum uzalania i nad soba.prawda jest bolesna i
          tyle.daj boze zeby was to nigdy nie spotkalo ze strony partnerow
          waszych dzieci.nie pisze teraz do wszystkich dziewczyn ale przykro
          czytac to co tu sie pisze i wyczynia.
          • martina.15 Re: jakie co niektore kobiety sa .......... 09.10.08, 22:27
            niusia12 napisała:

            > hmm faktycznie to forum uzalania i nad soba

            ekhym, mozesz wytlumaczyc o co chodzi bo tak troche "nie po polskiemu" napisalas?

            sama sie uzalasz nad jakas swoja kolezanka (w ogole towarzystwo w ktorym sie
            obracasz jest zachwycajace)a teraz probujesz odwrocic kota ogonem. jedziesz po
            kolei wszystkie samomamy na tym forum w swoim watku a sama nia jestes i nagle
            zdzwienie i oburzenie ze to wychodzi na jaw.

            daj boze zeby was to nigdy nie spotkalo ze strony partnerow
            > waszych dzieci

            hmmm to my tutaj wszystkie bez wyjatku jestesmy w szczesliwych zwiazkach i tak
            sobie tylko podczytujemy, na wszelki wypadek?
            szkoda ze takiego zalu nie masz nad ta swoja kolezanka.
            • niusia12 martina.15 09.10.08, 22:42
              ty jestes bardzo mlodziutka wiec twojego zdania nawet nie biore pod
              uwaga .ale co ciekawe ciebie najbardziej zabolalo.a dotego
              wszystkiego masz jakas dziwna interpretacje.szkoda mi ciebie bardzo
          • ja778 Re: jakie co niektore kobiety sa .......... 10.10.08, 15:33
            do niusia12-uderzyl mnie ton Twojej wypowiedzi bardziej niz sam fakt
            ubiegania sie alimentow od dziadkow. Po czesci masz racje, ze
            domaganie sie pomocy finansowej od rodzicow ojca jest nie na
            miejscu. Mowisz tak, bo sama jestes w korzystej sytuacji finansowej,
            ale jak matka nie ma co dac dziecku jesc to szuka wszelkiej drogi
            pomocy w tym pomocy dziadkow dziecka. Przeciez to tez jest rodzina.
            Inna sprawa jest dlugosc zwiazku i zajscie w ciaze, co nie ma nic
            wspolnego z zaangazowaniem faceta w wychowaniem dziecka. Nie ma
            zasady, ze jak dlugi staz to tatus bedzie wzorowym dla swojego
            potomka. U nas przyjelo sie i to rowniez wsrod forumowiczek, ze cala
            wine za urodzenie dziecka ponosi matka. Dlaczego tak jest? Przeciez
            mezczyzna chyba jest swiadomy tego, ze jak uprawia seks bez
            zabezpieczenia to moze potem skutkowac potomstwem. Jak widac cala
            wine biora na siebie kobiety. Zastanawiam sie dlaczego tak jest.
            Dlaczego facet jest zawsze w porzadku, bo to kobieta powinna
            pomyslec zanim poszla z nim do lozka. Wine za taki stan rzeczy
            ponosza dwie strony i dwie strony powinny lozyc na dziecko i nie
            widze w tym nic anormalnego, ze matka domaga sie pieniedzy od ojca.
            Szczerze powiedziawszy on sam powinien sie poczuwac do obowiazku
            lozenia na swoje dziecko. A my dajemy im przyzwolenie na to, zeby
            plodzili i nie ponosili za to zadnych konsekwencji. To wyglada
            gorzej niz u zwierzat.
            • niusia12 ja778 10.10.08, 15:48
              to jest pierwsza sensowna odpowiedz ktora tu przeczytalam.wszystko
              sie zgadza jak najbardziej.nie ma sensu dyskutowac.tylko poprostu
              dziwi mnie to ze "zejak facet uprawia seks bez zabezpieczenia"nie
              rozumim skoro jestesmy takie inteligentne bystre itd to nie mozemy
              my pomyslec o zabezpieczeniu a ile jest taich przypadkow gdzie
              dziewczyny celowo zachodza w ciaze by moc sobie potem spokojnie
              zyc.to fakt ze moja sytuacja materialna jest dobra ale tylko dlatego
              ze zanim zaszlam w ciaze skonczylam studia i mialam bardzo dobrze
              platna prace wlasne mieszkani i samochod i wiedzialam ze zapewnie
              swojemu dziecku godne zycie
              • mama_anuszy Re: ja778 10.10.08, 16:27
                niusia12 napisała:

                > my pomyslec o zabezpieczeniu a ile jest taich przypadkow gdzie
                > dziewczyny celowo zachodza w ciaze by moc sobie potem spokojnie
                > zyc

                Boże- co za bzdury! że też niektórym samomamom chce się odpisywać na
                te "wypociny" autorki.Sama stylistyka JEJ wypowiedzi mówi sama za
                siebie, bełkot, słowotok czy jak tam jeszcze...
              • wjw2 Re: ja778 11.10.08, 20:12
                > dziwi mnie to ze "zejak facet uprawia seks bez zabezpieczenia"nie
                > rozumim

                A mnie dziwi fakt, że skończyłaś studia
                i piszesz "rozumIm"???????????????
                co to znaczy "rozumim"???????
      • braktalentu Re: jakie co niektore kobiety sa .......... 10.10.08, 10:48
        Godnie jest wychować swoje dziecko, tak aby nie ponosiło
        konsekwencji naszych błędów życiowych. Jedną z form odpowiedzialnego
        rodzicielstwa jest zapewnienie dziecku środków do życia. Jeżeli ktoś
        nieodpowiedzialnie, lub po prostu źle wybrał partnera życiowego, to
        nie zwalnia go to z obowiązku wykorzystania wszelkich, dozwolonych
        prawnie możliwości na poprawienie bytu (również materialnego)
        swojego dziecka. Mężczyzna, który po miesiącu znajomości idzie z
        kobietą (czasem nawet pijaną) do łóżka jest tak samo odpowiedzialny
        za los dziecka, które spłodził, jak i ona. Kobieta, która postanawia
        w imię źle pojętej godności z owego obowiązku względem własnego
        dziecka zwolnić ojca i jego rodzinę (to także rodzina dziecka!)
        obarcza konsekwencjami swoich wyborów życiowych istotę najbardziej
        od niej zależną. I nie możemy w takiej sytuacji mówić o honorze,
        godności, samodzielności, czy przyzwoitości, a jedynie o krzywdzeniu
        dziecka.
        Kobieta, która zakłada, że mężczyzna ma prawo uniknąć
        odpowiedzialności za swoje potomstwo, bo "od wieków wiadomo", że
        jest istotą "innego gatunku" i z jakiegoś (czytaj: oczywistego)
        powodu nie ponosi biologicznych kosztów płodzenia dziecka (ciążą,
        itd) powinna rozważyć rozmnażanie z foką. Wystawiana w cyrku foka
        może przynieść niezły dochód, z którego rodzina się utrzyma, efekt
        wizualny takiej krzyżowki może być bardzo ciekawy, a i stadło ma
        większe szanse na przetrwanie z racji zbliżonego poziomu
        intelektualnego partnerów.
        • pelagaa Re: jakie co niektore kobiety sa .......... 10.10.08, 13:21
          Prosze o nieobrazanie fok smile
        • ciociacesia braktalentu 16.10.08, 19:23
          powaliłas mnie na kolana smile normalnie wujek cięta riposta smile
    • niusia12 Re: jakie co niektore kobiety sa .......... 10.10.08, 11:06
      ty le ze ja pisalam o wyciaganiu pieniedzy od rodzicow czesto nawet
      nie znanych biorac pod uwage ze renty i emerytury sa smieszne
      wychowlali swoich dzieci z wiara ze zrobili to dobrze jedyna
      odpowiedzialnoscia powinno se obarczac rodzicow a nie calej
      rodziny.nie obrazajcie sie dziwczyny ale wiekszosc pseudo mamus jest
      pasozytami na utrymaniu wlasnych rodzicow po co robicie sobie dzieci
      jak same siebie nie potraficie utrzymac.najwyraniej z tego wynika ze
      polowa spoleczenstwa nie wie co to sa srodki antykoncepcyjne.
    • niusia12 dodam jeszcze 10.10.08, 11:09
      ze same tworzymy chore spoleczenstwo jestem w 100% pewna ze gdyby
      sytuacja sie odwrocilo i waszemu dziecku w przyszlosci nie ulozylo
      by sie zycie wy nie wszystkie tak zwane przykladne mamusie nie
      bedziecie placic alimentow za swoich dzieci bo bedziecie zyc dalej w
      przekonaniu ze wszystko sie wam nalezy tyma bardziej ze wiekszosc
      nie ma co ukrywac nie robi tego(domaganie sie alimentow od krewnych)
      dla dobra dziecka tylko poto by do walic ex.a na wypowiedzi co
      niektorych brakuje mi slow skoro jestescie tak inteligentne piszac
      takie rzeczy nie ma sie co dziwic ze dzieje sie tak jak sie dzieje
      • green_pepe Re: dodam jeszcze 10.10.08, 12:22
        że aż się wtrącę.... odnoszę wrażenie niusiu12(apropo's skoro
        uznałaś że martina.15 ma lat niewiele to patrząc na Twoj nick mam
        wrażenie żeś jeszcze młodsza- idąc Twoim tokiem rozumowania) że TY
        uprawiasz jakąś heroiczną walkę coś na styl romantycznej bohaterki z
        rodzaju"duma i uprzedzenie" -sama se zrobiłam,sama se utrzymam, sama
        se wychowam!! ok nie ejstem przeciwna...tyle tylko że sama se nie
        zrobiłaś- sama owszem możesz wychowywać ale w świetle prawa Polskiego
        (jakie ono nie jest) obowiązek wychowywania i łożenia na dzieci
        spada na oboje rodziców o ile z wychowywania się często wywijają
        (może i lepiej w niektórych przypadkach) to z powinni
        współutrzymywać swoje potomstwo. idąc dalej Twoja opinia na temat
        alimentacji przez dziadków jest też poparta paragrafami i raczej ma
        służć dziecku. zresztą jakoś tak sobie myślę że dziwnie to
        interpretujesz bo "dziadkowie" i jedni i drudzy to nie są obcy
        ludzie i chyba jeżłi mają taką możliwość to pomagają(choćby kupnem
        czekoladki) w utrzymywaniu swoich wnucząt. dziwnie też
        interpretujesz alimanty- to nie ejst kara- ja nie pozwałam mojego
        byłego męża o alimenty z myśła o ja ci dokopie teraz ty gnoju,
        wyciagne od ciebie każa złotów , płać za karę że mnie zraniłeś że
        cię nie kocham , że cie nie lubię i nie pocałujesmile nie wychowujemy
        dziecka razem ale je wspólutrzymujemy bo wspólpowołaliśmy je na
        świat...
        • niusia12 green_pepeale malo ktora kobieta patrzy na to tak. 10.10.08, 12:42
          jak ty.ale sama zobacz, jeszcze raz podkreslam ze nie wszystkie ale
          sporo kobiet podchodzi do tego nie dobrem dziecka.bo wychodzi na to
          my idac do lozka z facetem nie wiemy czym moze to sie skonczyc???sa
          tabletki itd. nie jest tak ze zrobil nam dziecko poszlysmy z kims do
          lozka nie myslac.moze ten tak zwany ex mial ochote na szybki numerek
          a nie zakladania sobie rodziny.nie mowie teraz o facetach ktorzy po
          ilus tam latach odeszli do mlodszej. bo to jst sku...synstwo ja
          pisze o dziwczynach ktore po 2 miesiacach znajomosci robia sobie
          same swiadomie dziecko bo inaczej to nazwacnie mozna z kims kogo sie
          nie zna i nie wie czy on wogole chce miec dziecko po czym wymaga sie
          alimentow od jego rodziny,nie pisze o kupowaniu czekoladek dla
          wnuczka tylko wymuszaniu pieniedzy domagac sie alimentow od ojca
          dziecko to jedno a od jego rodziny z jakiej niby razji
          • green_pepe Re: green_pepeale malo ktora kobieta patrzy na to 10.10.08, 12:45
            z racji ustawy o alimentacji zawartej w kodeksie rodzinnym i
            opiekuńczym.
        • green_pepe z takiej racji! 10.10.08, 12:50
          kodeks rodzinny i opiekuńczy
          DZIAŁ III OBOWIĄZEK ALIMENTACYJNY


          Art. 128. Obowiązek dostarczania środków utrzymania, a w miarę
          potrzeby także środków wychowania (obowiązek alimentacyjny) obciąża
          krewnych w linii prostej oraz rodzeństwo.

          Art. 129. § 1. Obowiązek alimentacyjny obciąża zstępnych przed
          wstępnymi, a wstępnych przed rodzeństwem; jeżeli jest kilku
          zstępnych lub wstępnych - obciąża bliższych stopniem przed dalszymi.
          § 2. Krewnych w tym samym stopniu obciąża obowiązek alimentacyjny w
          częściach odpowiadających ich możliwościom zarobkowym i majątkowym.

          Art. 130. Obowiązek jednego małżonka do dostarczania środków
          utrzymania drugiemu małżonkowi po rozwiązaniu lub unieważnieniu
          małżeństwa albo po orzeczeniu separacji wyprzedza obowiązek
          alimentacyjny krewnych tego małżonka.

          Art. 131. § 1. Jeżeli skutki przysposobienia polegają wyłącznie na
          powstaniu stosunku między przysposabiającym a przysposobionym,
          obowiązek alimentacyjny względem przysposobionego obciąża
          przysposabiającego przed wstępnymi i rodzeństwem przysposobionego, a
          obowiązek alimentacyjny względem wstępnych i rodzeństwa obciąża
          przysposobionego dopiero w ostatniej kolejności.
          § 2. Jeżeli jeden z małżonków przysposobił dziecko drugiego
          małżonka, przysposobienie nie ma wpływu na obowiązek alimentacyjny
          między przysposobionym a tym drugim małżonkiem i jego krewnymi.

          Art. 132. Obowiązek alimentacyjny zobowiązanego w dalszej kolejności
          powstaje dopiero wtedy, gdy nie ma osoby zobowiązanej w bliższej
          kolejności albo gdy osoba ta nie jest w stanie uczynić zadość swemu
          obowiązkowi lub gdy uzyskanie od niej na czas potrzebnych
          uprawnionemu środków utrzymania jest niemożliwe lub połączone z
          nadmiernymi trudnościami.

          Art. 133. § 1. Rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych
          względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się
          samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na
          pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania.
          § 2. Poza powyższym wypadkiem uprawniony do świadczeń
          alimentacyjnych jest tylko ten, kto znajduje się w niedostatku.

          Art. 134. W stosunku do rodzeństwa zobowiązany może uchylić się od
          świadczeń alimentacyjnych, jeżeli są one połączone z nadmiernym
          uszczerbkiem dla niego lub dla jego najbliższej rodziny.

          Art. 135. § 1. Zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od
          usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i
          majątkowych możliwości zobowiązanego.
          § 2. Wykonanie obowiązku alimentacyjnego względem dziecka, które nie
          jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, może polegać także,
          w całości lub w części, na osobistych staraniach o jego utrzymanie
          lub wychowanie.

          Art. 136. Jeżeli w ciągu ostatnich trzech lat przed sądowym
          dochodzeniem świadczeń alimentacyjnych osoba, która była już do tych
          świadczeń zobowiązana, bez ważnego powodu zrzekła się prawa
          majątkowego lub w inny sposób dopuściła do jego utraty albo jeżeli
          zrzekła się zatrudnienia lub zmieniła je na mniej zyskowne, nie
          uwzględnia się wynikłej stąd zmiany przy ustalaniu zakresu świadczeń
          alimentacyjnych.

          Art. 137. Roszczenia o świadczenia alimentacyjne przedawniają się z
          upływem lat trzech.

          Art. 138. W razie zmiany stosunków można żądać zmiany orzeczenia lub
          umowy dotyczącej obowiązku alimentacyjnego.

          Art. 139. Obowiązek alimentacyjny nie przechodzi na spadkobierców
          zobowiązanego.

          Art. 140. § 1. Osoba, która dostarcza drugiemu środków utrzymania
          lub wychowania nie będąc do tego zobowiązana albo będąc zobowiązana
          z tego powodu, że uzyskanie na czas świadczeń alimentacyjnych od
          osoby zobowiązanej w bliższej lub tej samej kolejności byłoby dla
          uprawnionego niemożliwe lub połączone z nadmiernymi trudnościami,
          może żądać zwrotu od osoby, która powinna była te świadczenia
          spełnić.
          § 2. Roszczenie przewidziane w paragrafie poprzedzającym przedawnia
          się z upływem lat trzech.

          Art. 141. § 1. Ojciec nie będący mężem matki obowiązany jest
          przyczynić się w rozmiarze odpowiadającym okolicznościom do pokrycia
          wydatków związanych z ciążą i porodem oraz kosztów trzymiesięcznego
          utrzymania matki w okresie porodu. Z ważnych powodów matka może
          żądać udziału ojca w kosztach swego utrzymania przez czas dłuższy
          niż trzy miesiące. Jeżeli wskutek ciąży lub porodu matka poniosła
          inne konieczne wydatki albo szczególne straty majątkowe, może ona
          żądać, ażeby ojciec pokrył odpowiednią część tych wydatków lub
          strat. Roszczenia powyższe przysługują matce także w wypadku, gdy
          dziecko urodziło się nieżywe.
          § 2. Roszczenia matki przewidziane w paragrafie poprzedzającym
          przedawniają się z upływem lat trzech od dnia porodu.

          Art. 142. Jeżeli ojcostwo mężczyzny nie będącego mężem matki zostało
          uwiarygodnione, matka może żądać, ażeby mężczyzna ten jeszcze przed
          urodzeniem się dziecka wyłożył odpowiednią sumę pieniężną na koszty
          utrzymania matki przez trzy miesiące w okresie porodu oraz na koszty
          utrzymania dziecka przez pierwsze trzy miesiące po urodzeniu. Termin
          i sposób zapłaty tej sumy określa sąd.

          Art. 143. Jeżeli ojcostwo mężczyzny, który nie jest mężem matki, nie
          zostało ustalone, zarówno dziecko, jak i matka mogą dochodzić
          roszczeń majątkowych związanych z ojcostwem tylko jednocześnie z
          dochodzeniem ustalenia ojcostwa. Nie dotyczy to roszczeń matki, gdy
          dziecko urodziło się nieżywe.

          Art. 144. § 1. Dziecko może żądać świadczeń alimentacyjnych od męża
          swojej matki, nie będącego jego ojcem, jeżeli odpowiada to zasadom
          współżycia społecznego. Takie samo uprawnienie przysługuje dziecku w
          stosunku do żony swego ojca, nie będącej jego matką.
          § 2. Mąż matki dziecka, nie będący jego ojcem, może żądać od dziecka
          świadczeń alimentacyjnych, jeżeli przyczyniał się do wychowania i
          utrzymania dziecka, a żądanie jego odpowiada zasadom współżycia
          społecznego. Takie samo uprawnienie przysługuje żonie ojca dziecka,
          nie będącej matką dziecka.
          § 3. Do obowiązku świadczeń przewidzianego w poprzedzających
          paragrafach stosuje się odpowiednio przepisy o obowiązku
          alimentacyjnym między krewnymi.







    • niusia12 Re: jakie co niektore kobiety sa .......... 10.10.08, 13:35
      znam mnostwo przypadkow gdzie dziewczyny specialnie przestawli brac
      leki antykoncepcyjne zeby zajsc w ciaze.wiec nie wszytskie jestescie
      takie idealne co najfajniejsze ze macie bardzo ograniczone patrzenie
      na wszystko uwazacie ze nalezy wam sie wszystko.hehe smiac mi sie
      chce co najfajniejsze zadna z was nie bierze pod uwage ze za pare
      lat to wy mozecie jako dziadkowie placic alimenty za swoje pociechy
      ale tego nie widzicie bo tak wam lepiej.
      • green_pepe Re: jakie co niektore kobiety sa .......... 10.10.08, 13:44
        o ja bardzo chetnie i z potrzeby serca bede dawać piniądze na swoje
        wnuki jezli tylko bede mogła im pomóc i jezli tylko takwoej pomocy
        bedą potrzebować. skoro ty niusiu masz inne zdnaie na ten temta i
        pomaganie czy ojcu czy matce swojego wnuka bedziesz uważała za karę
        od losu no to takie Twoje prawo.
        • niusia12 Re: jakie co niektore kobiety sa .......... 10.10.08, 13:48
          pomagac a wymuszac bo tak to wyglada od obcych ludzi ktorzy
          przepuszzcalnie nigdy nie zobacza wnuka bo tak sie zlozylo zycie to
          sa dwie rozne rzeczy!!!!!!!!tym bardziej nie wierze w to ze
          wszystkie sie kieruja dobrem dziecka nie wszystkie sa takie
          idealne .czytacie w tym co pisze tylko to co chcecie przezcytac
          • green_pepe Re: jakie co niektore kobiety sa .......... 10.10.08, 14:05
            no ja czytam i widze WYMUSZACIE! a jak wczesniej napisałam o prawei
            aleimnetacyjnym to niee jst żadne wymuszanie tylko tak zostało ono
            skostruowane że własnie nie trzeba bylo od nikogo niczego wymuszać
            to się nazywa OBOWIĄZEK ALIMENTACYJNY- obowiązuje w pierwszej
            kolejnosci na lini rodzice -dzieci lub dzieci- rodzice, a także
            małżonkowie i byli małzonkowie, i naprawde nie chodziu tu o to zeby
            komus dosrac babola- płać i rycz tam jest napsiane jasno kiedy
            znajdą sie w niedostaku(mam an mysli dorosłych) rodzice maja
            obowiazek łożyć na utrzymanie dzieci, jenakoż czasmi bywaj
            faktycznie sytuacje że ojciec nie ma za co płacić(nie pracuje, nie
            am dochodów, lub po prstu sie miga na całego) obowiązek
            alimentacyjny spada na jego rodzicó czyt. dziadków dziecka
            oczywiscie nikt nie sciagnie pieniedzy z biednych staruszkó ktorzy
            sie utrzymuja z nedznej ręciny!!!!!! po prostu powinnaś zgłebić sie
            i popatrzeć na sprawe z różnych stron. ja rozumiem ze sie
            bulwersujesz ze jakies "idiotki" chca złąpac faceta na diecko a
            potme ciagna z nich kase a jak nie znich to ich rodziców na zasadzie
            ja ci pokaże draniu- wiem ze tka bywa nieprzeczę ale sąkobiety ktre
            tak nie robia i takze maja dzieci i potrzebuja pieniedzy na ich
            utrzymnaie po to ktos mądry wymyślił prawo żeby ZABEZPIECZYĆ
            DZIECKO!!! to nie kara tylko pomoc finansowa dla dziecka!!! która
            jest tez obowiązkeim prawnym!
          • braktalentu Re: jakie co niektore kobiety sa .......... 10.10.08, 15:21
            Pomoc to kwestia dobrowolności.
            Wymuszenie to bezprawie.
            Domaganie się środków na współutrzymanie nieletniego krewnego w
            linii prostej to prawo i obowiązek opiekunów tegoż nieletniego.

            Niusiu12 - swoją drogą, co za trafny nick - czy rozumiesz pojęcie
            KOSZT SPOŁECZNY?


            • niusia12 jasne ze nie rozumiem 10.10.08, 15:43
              tu poprostu nie mozna miec innego zdania, jestescie zapatrzone i
              ograniczone i caly swiat jest wam cos winien. sorki ze rodzice nie
              wychowali mnie na pijawke.i dobrze ze nie wymyslono prawa
              obarczajacego alimentami producenta naprzyklad lozka na ktorym
              dziecko bylo poczete.smiac mi sie chce z waszej agresji z tego jakie
              jestescie niesamowicie "samodzielne" i z tego jak was to boli piszac
              mi ze jestem trolem albo czepiajac mojego nicku.oj dziewczyny zeby
              wszystko bylo jak tu pieknie piszecie
              • babe007 Re: jasne ze nie rozumiem 10.10.08, 16:28
                Straszny bełkot...
                • niusia12 Re: jasne ze nie rozumiem 10.10.08, 16:35
                  prawda jest okrutna drogie pijawki
                  • babe007 Re: jasne ze nie rozumiem 10.10.08, 16:44
                    Czasami lubię się "poboksować" intelektualnie. Ale do tego trzeba
                    mieć interlokutora na jako takim poziomie, który potrafi jasno
                    formułować myśli i logicznie argumentować (no i w miarę sprawnie
                    włada językiem ojczystym). Twoje wypowiedzi są chaotyczne,
                    nielogiczne, niegramatyczne i napastliwe. Szanuję ludzi o odmiennych
                    poglądach. Ale tylko wtedy, kiedy potrafią przekazać je w sposób
                    jasny i kulturalny. Ty nie potrafisz.
                    • niusia12 Re: jasne ze nie rozumiem 10.10.08, 16:49
                      masz racje.tyle ze ja nikogo od troli nie wyzywam.a pisalm juz ze
                      pisze z dzieckiem na kolanach.bo innej mozliwosci nie mam. tylko nie
                      uwazam ze musze wysilac sie piszac tu.pozdrawiam was dziewczyny
                      mniej jadu
                      • lubie_gazete Re: jasne ze nie rozumiem 10.10.08, 21:03
                        Cóż napisałaś prawdę-a to niekiedy boli.
                        Jeżeli chodzi o alimenty od dziadków dziecka to czy jest to sprawiedliwe i
                        równe? To znaczy załóżmy,że rodzice ojca (dziadkowie) płacą na wnuka 500 zł,to
                        jak rozumię drudzy dziadkowie (strona matki) też płacą 500 zł-w końcu są więzy
                        rodzinne,też są dziadkami i mają obowiązek? czy ci dziadkowie ze strony matki
                        już nie płacą?
                        • braktalentu Re: jasne ze nie rozumiem 11.10.08, 14:00
                          Logicznie rzecz biorąc rodzina ze strony matki, nie finansuje
                          dziecka, ponieważ koszty współutrzymania ponosi sama matka.
                          Praktycznie rzecz biorąc, najczęściej to rodzina matki dziecka
                          pokrywa zobowiązania ojca dziecka (mam tu na myśli pieniądze, które
                          biologiczni ojcowie kradną swoim dzieciom). Dzieje się tak zawsze
                          wtedy, gdy opiekę nad dzieckiem, w czasie pobytu matki w pracy,
                          sprawuje babcia. Godzina jej pracy warta jest co najmniej tyle, ile
                          godzina pracy opiekunki, którą jakby nie było "tatuś" powinien
                          współfinansować.
                          Który z wywodow Niusi, szumnie zwany przez Nią "Jej poglądami" jest
                          zgodny z prawdą?
                          - ten o wyłudzaniu przez matki alimentów od dziadków dziecka, celem
                          poniżenia ich syna?
                          Sąd nie obciąży alimentami dalszych krewnych dziecka, jeżeli ojciec
                          dziecka łoży na jego utrzymanie. W innym wypadku to nie wyłudzenie,
                          ale zgodne z prawem domaganie się współfinansowania krewnego,
                          zresztą społecznie uzasadnione (a może Ty też nie rozumiesz
                          pojęcia "koszt społeczny"?)
                          - a może zgodne z prawdą jest przekonanie Niusi, o niższości
                          mężczyzn, która upoważnia ich do niepodejmowania odpowiedzialności
                          za swoje dzieci?
                          Ty też uważasz, że mężczyźni to banda nieodpowiedzialnych idiotów,
                          którzy nadają się tylko do zapładniania?
                          - ile wspólnego z prawdą ma opinia, że to kobieta ponosi całkowitą
                          odpowiedzialność za swoje potomstwo, bo to ona ma możliwość
                          kontrolowania swojej płodności?
                          Dużo, jeżeli ktoś w XXI wieku nie widział prezerwatywy i nie wie do
                          czego służy. Ja takich mężczyzn nie znam. A Ty wiesz do czego służy
                          tzw. gumka?

                          Jeżeli, którykolwiek z odkrywczych pomysłów Niusi wydaje Ci się być
                          zgodny z prawdą, to lepiej zainteresuj się antykoncepcją dostępną
                          dla Twojej płci. Choć naukowcy twierdzą, że inteligencję dziedziczy
                          się głównie po matce - kobiecie, to ta która (o ile jesteś
                          mężczyzną) zdecyduje się na współżycie z Tobą nie będzie miała zbyt
                          wiele do zaoferowania swojemu potomstwu.
                          • triss_merigold6 Re: jasne ze nie rozumiem 11.10.08, 15:08
                            Piękne, klarowne, spójne. Obawiam się jednakowoż, że dalece
                            przekracza możliwości percepcyjne interlokutorów. Sugeruję napisać
                            prościej "dura lex sed lex" albo "ignorantia iuris nocet" a oni
                            powinni pochylić głowy i odpowiedzieć "Scio me nihil scire".
                          • babe007 Re: jasne ze nie rozumiem 11.10.08, 15:16
                            Pełnam podziwu dla Twej cierpliwości...
                          • nianiao Re: jasne ze nie rozumiem 12.10.08, 08:02
                            Pozwolę sobie tylko jeszcze dodać cynicznie, że jeżeli już rodzic
                            nie wywiązuje się z finansowych obowiązków wobec dziecka, to kogo
                            nalezy w zastępstwie obciążyć? Rodzinę dziecka ze strony ojca, czy
                            też na ten to przykład mnie, autorkę wątku, czytelników i całą
                            resztę płacącej podatki populacji?
    • mama_ameleczki Re: jakie co niektore kobiety sa .......... 11.10.08, 14:14
      niusia12 napisała:

      to w takim razie jak kogos zabije i
      > wyjade z kraju to moje rodzice pojda za mnie siedziec????


      alimenty to nie kara dla faceta za "zrobienie dziecka"- jak to
      okreslasz tylko pieniedze na utrzymanie dziecka!!!!!!!!!!


      rodzimy
      > dzieci my i przedewszystkim MY musimy zapewnic i zabezpieczyc im
      byt


      jest cos takiego w prawie jak obowizek alimentacyjny a dzieco ma
      dwoje rodzicow i z dwuch stron rodziny

      >
      • mala242 Re: jakie co niektore kobiety sa .......... 12.10.08, 16:15
        dziewczyny spokój!!!!!!!
        pozabijacie się za chwilę.
        Każdy ma prawo do swoich pogladow,a poza tym przeczytajcie,co niusia
        napisała,jej koleżanka wystapi o alimenty od dziadkow,nie dlatego,że ojciec nie
        płaci,ale,że płaci za mało.
        A przepraszam bardzo,to jast ok?
        Poza tym co wiemy o sytuacji owej mamy i jej dziecka,co wiemy o sytuacji ojca?
        Nic,ale wy dzielne samodzielne juz zmieszałyście z błotem kogoś kto mysli
        inaczej niz wy.
        Jeszcze raz prosze -SPOKÓJ,DZIWECZYNY,SPOKÓJ,szanujmy się na wzajem.
        • braktalentu Re: jakie co niektore kobiety sa .......... 12.10.08, 19:54
          O ojcu i matce wiemy tyle, ile napisała nam Niusia. Ale już o samej
          Niusi i Jej "poglądach" wiemy znacznie więcej. A poglądy Niusi są
          rodem z jaskini troglodytów - o nieświadomości mężczyzn dotyczącej
          konsekwencji uprawiania seksu bez zabezpieczenia oraz rodem ze
          średniowiecza - o kobiecie, jako jedynej odpowiedzialnej za dzieci
          poczęte w wyniku współżycia bez antykoncepcji.
          Nie zauważyłam, żeby ktokolwiek bronił stanowiska dziewczyny, która
          występuje o alimenty od dziadków, podaczas gdy te zasądzone przez
          sąd od ojca są płacone. Pewnie dlatego, że większość z nas może z
          dużym prawdopodobieństwem przewidzieć finał takiej sprawy.
          My tu tak sobie dywagujemy o problemie tytułowym "jakie co niektóre
          kobiety są...." i ja na przykład doszłam do wniosku, że niektóre
          kobiety są zaskakujące ze swoją potrzebą prezentowania
          nieprzemyślanych "poglądów". Są zadziwiające, w unikaniu logiki. Są
          niechlujne w formułowaniu i wyrażaniu swoich "myśli", co może być
          odebrane jako lenistwo intelektualne, albo zwykła głupota. No,
          niezwykłe są te "co niektóre" kobiety. Niezwykłe.
        • braktalentu Re: jakie co niektore kobiety sa .......... 12.10.08, 19:59
          I wszystko to piszę nadzwyczaj spokojnie. Bez cienia agresji.
          Zapewniam, że z mojej ręki nikt tu nie zginie. Zwłaszcza, że parę
          postów temu Niusia pożegnała nas dość wyniośle. Napisała mianowicie,
          że nie będzie się "dla nas" wysilać. A szkoda, bo jakby się tak
          dziewczynina spięła, napięła i wysiliła, to może jakaś myśl światła
          by na Nią spłynęła. Głęboko wierzę, że ciężką pracą wiele można
          osiągnąć. A nawet pojąć to, że jeżeli A=B, a B=C, to A=C.
          • triss_merigold6 Re: jakie co niektore kobiety sa .......... 12.10.08, 21:07
            To jeszcze trzeba by mieć potencjał... ten, no intelektualny.
            Niech haftuje makatki. Terapeutyczne to, pożyteczne, ręce zajmuje i
            człowiek nie ma pokusy, żeby efekt każdego przypadkowego zderzenia
            neuronów w necie zamieszczać.
            • mala242 Re: jakie co niektore kobiety sa .......... 12.10.08, 21:53
              czyli reasumując: nie wypowiadaj się jeśli twoje poglądy(ja nie wnikam tutaj,czy
              są one mądre,czy śą przemyślane,czy zgodne z moimi)są inne niż większości
              forumowiczek.
              wtedy najlepiej iść robić makatki.
              Zgadza się,facet jest współodpowiedzialny za swoje potomstwo,powinien na nie
              łożyć,powinien się nim interesować i współuczestniczyć w wychowaniu
              dziecka.Wiecie same jednak,że baardzo różnie z tym w praktyce bywa.Czyli prawdą
              jest to,że jeśli decydujemy się na podejmowanie radykalnych decyzji musimy
              ponosić ich konsekwencje.
              Ani jedna z nas tutaj obecnych nie jest idealna,każda popełnia jakieś błedy,więc
              może nie linczujmy się nawzajem,bo to ani ładnie ani miło.
              • braktalentu Re: jakie co niektore kobiety sa .......... 13.10.08, 15:23
                W tym wątku jedyną zlinczowaną została dziewczyna, która poszła do
                łóżka (O ZGROZO!) z młodszym partnerem (O ZGROZO!) celem zajścia w
                ciąże. Linczu dokonała sama autorka wątku, pokazując ową dziewczynę
                w paskudnym świetle. I być może słusznie. Niestety przytoczone
                argumenty mające na celu usprawiedliwienie takiej oceny moralnej i
                etycznej czynu nieznanej nam dziewczyny nie przekonują mnie, a
                jedynie każą się zastanawiać nad różnorodnością gatunku ludzkiego.
                Gdyby ten młodszy partner okazał się 15 latkiem uznałabym lincz za
                słuszny i sprawiedliwy, a czyn za karalny i godny potępienia. Raz,
                że pedofilia, dwa, że chłopczyk w tym wieku mógł nie zdawać sobie
                sprawy z powagi sytuacji. Ale o przypuszczenia popełnienia przez
                koleżankę Niusi przestępstwa w poście ani mru, mru. Jest za to sporo
                szkodliwych stereotypów. I z tymi stereotypami polemizuję. Jeżeli
                uważasz, że więcej pożytku niż polemika przynosi klepanie się po
                pupciach i głaskanie po główkach, to nie mam nic przeciwko temu, tak
                długo jak nie dobierasz się do mojej pupci, bo dla mnie takie nic-
                nic-niewnoszące-pitolenie nie jest ani ładne, ani miłe, ani
                pożyteczne, a już na pewno nie pomoże w przyszłości uniknąć błędów.
                Praktyka jest ściśle związana z mentalnością społeczeństwa, a ja ze
                stereotypami przyzwalającymi na nierówne traktowanie którejkolwiek
                płci polemizuję. Większość Samodzielnych Mam, które znam dokonało
                ŚWIADOMEGO wyboru przejęcia opieki nad swoimi dziećmi. WYBORU, a nie
                biologicznej konieczności. Każda z nich zdaje sobie sprawę, że mogła
                zostawić dziecko ojcu na progu i pojechać na Berdyczów. Nie zrobiły
                tego, bo są przyzwoitymi ludźmi i kochają swoje dzieci, ale to był
                WYBÓR, tak jak WYBORU dokonali ojcowie tych dzieci, rezygnując z
                bycia mężczyznami, a pozostając jedynie fiutosławami i
                płodzimierzami (copyright by jedna z Samomam).
                Reasumując: warto sprawdzić w słowniku wyrazów obcych definicję słów
                polemika, dyskusja i lincz.
                • mala242 do braktalentu 13.10.08, 19:08
                  Bardzo przepraszam,że ośmieliłam się wyrazić tutaj swoje
                  poglądy,przepraszam,że są one inne niż Twoje.
                  Bardzo rzadko zdarza mi się zabierać głos w dyskusjach na forum,a
                  teraz poraz kolejny przekonałam się,że nie warto.
                  Jeszcze raz-każdy ma prawo do swojego zdania,do swoich poglądów. I
                  ma prawo je wyrażać,niezależnie od ich mądrości.
                  Fakt,dziewczyna nie została pokazana tutaj w pięknych barwach,ale do
                  jasnej ch.....,nic nie zwalnia od myślenia i ponoszenia konsekwencji
                  swoich czynów.
                  Ja też wychowuje sama dziecko,ojciec się wogóle nią nie
                  interesuje,alimenty sciągane przez komornika,hmmmm to może i ja
                  poproszę babcie coby na wnuczke płaciła,bo to co dostaje to jakaś
                  1/4 kosztów utrzymania( wliczam przedszkole,opiekunkę,która musi być
                  z racji mojej pracy,o
                  jedzonku,ubraniach,wakacjach,zabawkach,ksiązęczkach, przyjemnościach
                  nie wspomnę).
                  • braktalentu Re: do braktalentu 13.10.08, 19:53
                    "Bardzo przepraszam,że ośmieliłam się wyrazić tutaj swoje poglądy"
                    Nie ma za co. Od tego jest forum.

                    "przepraszam,że są one inne niż Twoje"
                    Mnie to nie boli. Konfrontowanie własnych poglądów z cudzymi bywa
                    bardzo rozwijające.

                    "Jeszcze raz-każdy ma prawo do swojego zdania,do swoich poglądów. I
                    ma prawo je wyrażać,niezależnie od ich mądrości."
                    Ja również. Nie odbieram nikomu prawa do przedstawienia swoich
                    poglądów, a jedynie wykazałam, że Niusine są nielogiczne i
                    niechlujnie zaprezentowane. Można z tym polemizować - proszę bardzo.

                    "Fakt,dziewczyna nie została pokazana tutaj w pięknych barwach,ale
                    do jasnej ch.....,nic nie zwalnia od myślenia i ponoszenia
                    konsekwencji"
                    Dziewczyna myślała, alebowiem w ciąże zaszła ŚWIADOMIE (1 post w
                    wątku). Być może myślała źle, ale przecież każdy ma prawo do swoich
                    poglądów, niezależnie od ich mądrości, nieprawdaż? Ponosi
                    konsekwencje - walczy się o alimenty, zamiast z mężusiem przy winku
                    dyskutować o Heglu.

                    "Ja też wychowuje sama dziecko,ojciec się wogóle nią nie
                    interesuje,alimenty sciągane przez komornika,hmmmm to może i ja
                    poproszę babcie coby na wnuczke płaciła,bo to co dostaje to jakaś
                    > 1/4 kosztów utrzymania( wliczam przedszkole,opiekunkę,która musi
                    być z racji mojej pracy, o
                    jedzonku,ubraniach,wakacjach,zabawkach,ksiązęczkach, przyjemnościach
                    nie wspomnę). "
                    Poproś. Ja nie widzę w tym nic złego. Przecież to Jej wnuczka.
                    Chociaż do sądu to bym się na Twoim miejscu nie wybierała. Jeżeli
                    alimenty są ściągane, to znaczy, że je otrzymujesz. Chcesz więcej -
                    wystąp o podniesienie zasądzonej kwoty. Jeżeli możliwości zarobkowe
                    mężczyzny, którego wybrałaś na ojca swojego dziecka są tak żałosne,
                    że z pensji nie starcza nawet na połowę kosztów utrzymania; cóż jak
                    to ładnie ujęłaś "nic nie zwalnia od myślenia i ponoszenia
                    konsekwencji swoich czynów".
                    • mala242 Re: do braktalentu 14.10.08, 09:31
                      Właśnie, sa sciągane,a nie wiem czy doczytałaś,że "bohaterka" wątku
                      otrztmuje kasę od tatusia dziecka,tylko wg niej za mało.
                      Przyzanję ci rację,bo trudno zaprzeczyć,że wątek niusi jest
                      niechlujnie napisany.Trudno go czytając wyłowić sens.
                      Ale przyznaj zachodząc świadomie w ciążę i biorąc ślub z jej sprawcą
                      chyba się wie na co się decyduje,prawda?
                    • mala242 Re: do braktalentu 14.10.08, 09:38
                      a co do ostatniego zdania Twojej błyskotliwej wypowiedzi: na co go
                      stać ja wiem,naprawdę na dużo.Ale jestem leniwa i nie chce mi się
                      latać po sadach-BO MNIE STAĆ NA TO,ŻEBY UTRZYMAĆ DZIECKO,SIEBIE I
                      NASZ DOM NA WYSOKIM POZIOMIE !
                      Wiesz mam taki zawód ,że spokojnie myśle o przyszłości,bo nie zginę.
                      Zyczę szczęscia.
                      • mama_anuszy Re: ??? 14.10.08, 10:06
                        mala242 napisała:
                        Ale jestem leniwa i nie chce mi się
                        > latać po sadach-BO MNIE STAĆ NA TO,ŻEBY UTRZYMAĆ DZIECKO,SIEBIE I
                        > NASZ DOM NA WYSOKIM POZIOMIE !
                        > Wiesz mam taki zawód ,że spokojnie myśle o przyszłości,bo nie
                        zginę.
                        > Zyczę szczęscia.

                        Chyba nie o tym mowa w tym wątku..??? Ale dziękujemy za życzenia.
                        Błeeee...!
                        • mala242 Re: ??? 14.10.08, 10:52
                          sorki,to nie było do Ciebie tylko konkretnie do braktalentu.
                          myślę,że 3/4 postów było nie na temat.
                          a to co zacytowałaś było moja odpowiedzia na post braktalentu. i tyle
                        • braktalentu Re: ??? 14.10.08, 13:35
                          Fryzjerka?
                          • mala242 Re: ???do braktalentu 14.10.08, 16:53
                            braktalentu odbierz pocztę,proszę
                            mam nadzieję,że masz choc 1/3 takiego jak ja wykształcenia.
                            ja stąd zmykam i raczej nie wrócę,to nie miejsce dla mnie.
                • mala242 do braktalentu cd 13.10.08, 19:16
                  Ciebie również odsyłam do słwnika wyrazów obcych.
                  poza tym obiecałam sobie,że nigdy nie będę opowiadała złych zeczy i
                  nie będę obrzucała błotem mojego ex,a wiesz dlaczego?
                  Bo dzięki niemu mam największy skarb na ziemi i największą radość-
                  moją córeczkę.A,że on woli tak-JEGO STRATA i tyle!!
                  • braktalentu Re: do braktalentu cd 13.10.08, 20:00
                    "Ciebie również odsyłam do słwnika wyrazów obcych."
                    A znaczenie jakiego słowa mam sprawdzić? "Jałowy"?

                    "poza tym obiecałam sobie,że nigdy nie będę opowiadała złych zeczy i
                    nie będę obrzucała błotem mojego ex,a wiesz dlaczego?
                    Bo dzięki niemu mam największy skarb na ziemi i największą radość-
                    moją córeczkę.A,że on woli tak-JEGO STRATA i tyle!!"
                    A co to ma do rzeczy? To nie jest dyskusja o Twoim Exie i skarbach,
                    którymi Cię obdarował. To jest dyskusja o moralnym prawie domagania
                    się środków na utrzymanie dziecka od Jego dziadków ze strony ojca.
                    • green_pepe :D 13.10.08, 20:47
                      zastanawiam się o co chodzi? czy o te niektóre dziewczyny które
                      są....(no wąłsnie jakie są) czy o Niusię, czy o exów, czy o ich
                      dziadków....a moze chodzi o Nasze-Wasze Dzieci???
                      • braktalentu Re: do green_pepe - uwaga wulgarne! 13.10.08, 21:25
                        "zastanawiam się o co chodzi?"

                        Ja Ci to wszystko Kochana wyjaśnię, tylko skocz po flaszkę, bo bez
                        wódki nierozbierjosz-smile.
                        Chodzi o to, że wszystkie dzieci nasze są. Nasze - czyli kobiet, bo
                        tylko my, dzięki wiedzy tajemnej mamy władzę nad poczynaniem nowego
                        życia i nawet jeżeli mężczyzna, który dzieci mieć nie chce zdecyduje
                        się na abstynencję seksualną MY i tak się jego spermą (o fu!)
                        zapłodnimy. Ta wiedza, jak każda sztuka czarnoksięska (nie ma
                        dziecka... i jest dziecko) nakłada na nas szczególny obowiązek. to
                        obowiązek cierpienia w milczeniu, odejmowania sobie od ust celem
                        nakarmienia potomka i nie niepokojenie wykorzystanego do
                        zapłodnienia samca, ani innych z Jego plemienia. Ta, która odważy
                        się upomnieć o połowę dupy mamuta dla dziecka, zasługuje na
                        potępienie, alebowiem dała dupy i dupę mamuta sama zdobywać teraz w
                        cierpieniu będzie. W innym wypadku zostanie uznana za dupodajkę i
                        leniwą dupę. Takie to z pod dupy wyciągnięte mądrości ludowe można
                        jeszcze napotkać w XXI wieku.
                        A teraz odejdź w ciszy i skupieniu i przemyśl sobie czy oby na
                        pewno, jeżeli nie należysz do mniejszości masz prawo prezentować
                        swoje poglady. Bo jeżeli należysz do mniejszości, to możesz napisać
                        dowolną bzdurę - w imię wolności słowa!
                        • green_pepe Re: do green_pepe - uwaga wulgarne! 13.10.08, 21:43
                          aha czyli o zgrozo ja nieswaidomie latałm z gołym tyłkiem za zgrają
                          spermików coby się na jakiegoś nadziać- a nurz sie zaaklimatyzuje
                          chłopak or dziewczynka- albo najlepeij forma mnoga wtedy to juz
                          clakiem moglabym szalec i teraz wedle zdań różnorakich:
                          - walczyć z waitrakami, przeciwnosciami losu zbierac puszki by miec
                          na pieluszki, mleko kotom z misek podbierac, prowadzic pikeity
                          przeciwko prawu alimentacyjnemu - bo ja sama bo ja mama!!
                          -lub zdzierać kase z bogu winnego ducha meżczyzny(spermiko-dawcy- a
                          w zasadzie to wogóle jakiego dawcy jak ja przecież zapolowoałm na
                          jego biednego spermika , rzuciałm sie na niego i upchałam w
                          czelusciach swej..pochwy/??) a potem z krowizerczym wyrazme twarzy
                          tupoczac cos isl racicami pognac do biednych schorowanych rodziców
                          biednemu juz wczesniej wpsomnianemu spermikodawcy i wydrzeć im siłą
                          ostani grosz a potem z tryjumfem godnym podlej pijawki powrócici i
                          szukac kolejnych ewentyallnych dawców bądz to spemika bądz moze
                          znowu jakiegos alimenta moze teraz od pradzaidków albo citek
                          stryjecznych....wszak tyle mozliwościbig_grin

                          FAJNIE!!..........
                          • zuza145 Re: do green_pepe - uwaga wulgarne! 13.10.08, 21:46
                            he he he - BINGO !!!!!!!!!!!!!kurde, jak nic bingo.
                            I się wyjaśniło wreszcie.
                            Zapamiętam sobie- bardzo pouczająca analiza- jak się zapomnę- to
                            wspomnę.
                          • braktalentu Re: do green_pepe - uwaga wulgarne! 13.10.08, 21:53
                            bo ty Green _ Pepe nie dość, żeś wyrachowana to jeszcześ nowoczesna!
                            Kto to widział, żeby czarownica przy zdrowych zmysłach z samcem z
                            gatunku sapiens (bo homo to obrzydliwość). Każda, przyzwoita
                            czarownica parzy się z kozłem. Bo wie, że kozioł sapiens w trakcie
                            aktu podobnie, udział w wychowaniu zapewnia równie znikomy, a przy
                            wyrabianiu paszportu kłopotów z kozłem mniej!
                            Mniej mędrkowania, więcej samodzielności!
                            • green_pepe Re: do green_pepe - uwaga wulgarne! 13.10.08, 22:03
                              "Mniej mędrkowania, więcej samodzielności! "
                              a na tym forum więcej zabawności...big_grin

                              tak czy siak byleby z UŚMIECHNIETYM UŚMIECHEM WSZYSTKO!!!
                      • zuza145 o co chodzi? to proste 13.10.08, 21:28
                        otóż Niusia ma głupią? wyrachowaną? nieuświadomioną? ( każdy wstawia
                        co chce) koleżankę.
                        Ponadto:

                        Niusia nie popiera postępowania koleżanki, które z racji oceny
                        dokonanej przez Niusię wystarcza, by przyłączyć się do zdania Niusi-
                        podła koleżanka i feee- ogólnie i w szczegółach.
                        Po trzecie:

                        Jednakże w ferworze pisania- Niusia zapomniała że nie wszystkie
                        kobiety wychowujące samotnie dzieci są takie jak "popsuta" koleżanka.


                        Dzyn, dzyń- przypominam- są tu dwie kwestie- jedna to że koleżanka
                        jest ( każdy wstawia co chce) druga kwestia- to potrzeba zauważenia
                        faktu że czasami samotna matka nie ma innego wyjśćia jak egzekwować
                        kasę od rodzicieli współautora ciązy. i mimo że też ma kłopoty
                        jak "popsuta" koleżanka Niusi- to bynajmniej popsuta nie jest.
                        Tylko nie ma innego wyjścia.

                        Wszelkie inne wnioski- traktujmy jako poboczne, będące wynikiem
                        powyższej dyskusji.I temperamentów.
                        • green_pepe a to na dobry sen 13.10.08, 22:07
                          Wielkie sympozjum nt. "Czy mężczyzna powinien mięć żonę, czy
                          kochankę?"
                          - Lekarz stwierdza, że przede wszystkim żonę, bo to zdrowie
                          seksualne...
                          - Psycholog, że kochankę, bo wtedy jest uprzejmy, elegancki i w
                          ogóle się stara.
                          - Naukowiec dowodzi, że i żonę i kochankę, bo żona myśli, że jest u
                          kochanki, kochanka, że u żony, a on tup tup tup i do biblioteki...
                          • green_pepe tamto było śmieszne a to prawdziwe? 13.10.08, 22:13
                            Stworzyciel przygląda się nie ukończonemu jeszcze w pełni Adamowi i
                            mówi do niego:
                            - "Adamie: mam dla ciebie dwie wiadomości jedną dobrą drugą złą.
                            Dobra wiadomość jest taka, że zamierzam cię wyposażyć w dwa bardzo
                            ważne organy: mózg i penis.
                            - Świetnie, a jaka jest ta zła wiadomość?!- pyta Adam.
                            - Dam ci tylko tyle krwi, że w tym samym czasie będziesz mógł
                            korzystać albo z jednego albo z drugiego."
                            DOBRANOC DROGIE PANIE!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja