Uregulowanie spotkań..na co się przygotować?Pomocz

11.10.08, 20:35
Witajcie. Dyiewczyny prosz was o rade. Rozstalam sie 2 mce temu z
ojcem dziecka. Nasz zwiazek byl b. burzliwy i pelen klotni
powodowanych glownie przez jego wiecznie wtracajaca sie matke. To
bylo powodem naszych 2 wczesniejszych rozstan. Zbyt bliska wiez z
matka. Mieszkalismz z nia do momentu wyremontowania sobie gory
domu.ja bylam przeciwna, chcialam sie wyprowadzic i mieszkac nawet
na wynajetym byle z dala od niej ale on nie przyjmowal tego do wiad.
w kazdym razie wyrzucili mnie z domu rzucajac sie na mnie z rekoma i
wyrywajac mi dziecko krzyczac ze ja mam sie wynosic ale dziecko
zostawic. teraz mieszkam u rodzicow wyznaczylam mu widzenia 1 w tyg.
On mi zarzuca ze ograniczam mu kontakty. Mamy sprawe w sadze o ureg
spotkan i o alimenty. On rzada zabierania malego na 2 weekendy w
mcu, 2dni po 3 godz w tyg, wigilie, 1 dzien swiat, dzien dziecka, 1
dzien swiat wielkanocy i 2 tygodnie wakacji. Dziecko ma dopiero rok.
Jakos szczegolnie wczesniej malym sie nie zajmowal. Nigdy go nie
karmil, do przewijania wolal mnie, na spacery z nim nie wychodzil.
Dodam ze wzznaczl sobie sam alimenty w wysok 300zl mowiac ze wiecej
mi nie da bo dziecko tyle nie kosztuje. Stad moje pytanie_ Czego
moge oczekiwac od decyzji sadu_ Czy jest w stanie dostac az tyle
widzen i to bez mojej obecnosci_ Z powodu tych przezyc chodze do
psychol i on tez zapewnia ze to niemozliwe zeby tak male dziecko
bylo zabierane od matki jak przedmiot. Jestem pelna nerwow i
strachu. Czekam na wasze odpowiedzi. Pozdrawiam Was goraco.
    • chalsia Re: Uregulowanie spotkań..na co się przygotować?P 13.10.08, 00:20
      normalny sąd nie zasądzi kontaktow w takim zakresie jak chce
      ojciec, bo dziecko za małe. Ale sądy są różne. Musisz miec
      przygotowana "swoją" wersję kontaktów - ile razy w jakie dni, ile
      czasu, gdzie, w czyjej obecności.
      • aiszaa28 Re: Uregulowanie spotkań..na co się przygotować?P 13.10.08, 20:09
        tez tak myślę i trzymam sie tego tymbardziej, że poradziłam sie
        psycholog i ona dokładnie tak samo powiedziała mi. No ale jak będzie
        juz na samej rozprawie tego niestety nie wiem. Chciałabym żeby było
        juz to za mna.
        • sama1983 Re: Uregulowanie spotkań..na co się przygotować?P 14.10.08, 23:06
          Radziłabym abyś była obecna na rozprawie. Wtedy sama będziesz mogła od razu
          sprostować wszelkie wątpliwości sądu i w odpowiedni sposób(rzeczywisty)
          przedstawisz sytuację. Spytasz, a co z maleństwem? W tej kwestii poproś o pomoc
          kogoś z rodziny, nie musisz dziecka u tej osoby zostawiać. Wystarczy, że będzie
          ona obecna w sądzie i zaopiekuje się maleństwem podczas trwania rozprawy.
          Powodzenia!
      • kleo0 Re: Uregulowanie spotkań..na co się przygotować?P 04.03.09, 23:29
        jestem mama 5 letniej corki. Jestem w trakcie sprawy o pozbawienie
        praw ojca do dziecka. z corka widywal sie raz na 2-3 miesiace na 2-
        3godz. poza tym nie uczesticzyl w wychowaniu corki, we wrzesniu
        pobil mnie przy malej a potem kiedy otrzymal pozew dzwonil do mnie i
        grozil mi ze mnie zabije. Niedawno od jego prawnika dowiedzialam sie
        ze chce isc na ugode ze zgodzi sie na ograniczenie praw pod
        warunkiem ze bedzie mogl sie widywac z mala. A dzis dostalam pozew o
        uregulowanie jego widzen z corka. Zada widzen z mala co drugi
        tydzien przez caly weeken swieta bozego narodzenia cale, swieta
        wielkanocne cale i jeszcze 2 tygodnie w wakacje. Zdenerwowalam sie
        tym strasznie bo mala ma straszny uraz do ojca po tym co widziala i
        nie chce isc do ojca a mi serce peknie jak bede zmuszona przez sad
        oddac ja ojcu na kilka dni kiedy ona nie bedzie tego chciala,Nie
        chce oddawac corki na sile .
    • ja778 Re: Uregulowanie spotkań..na co się przygotować?P 15.10.08, 11:36
      Nic sie nie martw. Bedzie dobrze. Dziecko jest zbyt male zeby ojciec
      mogl je bez Ciebie zabierac. Nie masz tez obowiazku wozic dziecka do
      niego. Aby sie uspokoic najlepiej idz do prawnika i sie wszystkiego
      dowiedz. Uspokoi Cie to przed rozprawa, co tylko wplynie korzystnie
      na wyrok sadowy. W kazdym badz razie dziecko jest za male aby moglo
      przebywac bez Ciebie. Natomiast jesli chodzi o czestotliwosc to
      standardowo jest to co drugi weekend plus kilka godzin raz w
      tygodniu. Kwestia wakacji, ferii nie wchodzi jeszcze w gre. Musisz
      byc silniejsza od niego!
      • aiszaa28 Re: Uregulowanie spotkań..na co się przygotować?P 16.10.08, 21:04
        Dziekuję za Wasze rady a przede wszystkim dobre słowasmile to pomaga.
        Najważniejszy jest mój synek i jego dobro. Pozdrawiam goraco!
    • ku11bus Re: Uregulowanie spotkań..na co się przygotować?P 16.10.08, 21:42
      Kubuś miał dwa lata,kiedy sprawa trafiła do sądu.Ojciec dziecka chciał wszystkie
      weekendy,dwa razy w tygodniu po cztery godziny i wakacje.Z powodu alergii
      dziecka,braku chęci pójścia z ojcem i jego wieku nie było o czym
      rozmawiać.Sprawa trwała dwadzieścia minut,po czym sędzina stwierdziła,że lepiej
      będzie dla niego jak pójdzie na ugodę.Argumentacja była następująca,widuje
      dziecko tylko w mojej obecności,przychylając się do mojego wniosku,czyli dwa
      razy w miesiącu po cztery godziny i dodała,że jeżeli dziadkowie chcą widywać
      wnuka to niech złoża sprawę do sądu.Były mąż przychylił się do wniosku.....a
      teraz meridium.....ja dopięłam swego i co on związał się z kobieta mieszkają
      razem żyją...wymarzona dla niej sytuacja prawda?,,bezdzietny kawaler,,A Kubuś
      coraz częściej chce przebywać z tata...szkoda gadać,sama doprowadziłam do takiej
      sytuacji,wiec proszę przemyślcie to.Kierujcie się tylko dobrem
      dziecka.Pozdrawiam.
      • pawel-szadko Re: Uregulowanie spotkań..na co się przygotować?P 16.10.08, 23:13
        Otóż to.
        Piewrsze co to już widać podejście Aiszy. "Widzenia". To nie
        kryminał. Nie wiem, ze Was nie razi, że kontakt rodzica z dzieckiem
        nazywany jest "widzeniami".
        Drugie co "zabierac jak przedmiot". Nie będzie zabierał jak
        przedmiot. Weźmie jak człowieka. Bo jest jego jcem.
        Wspaniały post Ku11busa. Na prawde mozna zabraniac starac się te
        kontakty ograniczać. Na podstaiwe, bo musi być w mojej obecności. Bo
        mi sie tak podoba, a powodem będzie to, że dziecko jest małe. To
        jest równiesz rodzic, który może się zaopiekowac także małym
        dzieckiem. Rocznym z powodzniem.
        Podtrzymujecie bez sensu na duchu, a nie spytać "Dlaczego nie
        chcesz, aby ojciec miał jak najlepszy kontakt z własnym
        dzieckiem", "Dlaczego nie chcesz zapewnic swojemu dziecku swobodnych
        spotkań", "Dlaczego chcesz mu patrzeć na ręce".
        Ty może wygrasz ta sprawę, ale przegra Twoje dziecko. JAk będziesz
        walczyć w końcu możesz zniechęcic ojca. Nie wiadomo jak się
        zachowujesz przy tych wizytach. Oczywiście zapewno w Twoim
        przekonanaiu normalne, ale niekoniecznie widziec to będą Ci, którzy
        maja na spotkanie z własnym dzieckiem/wnukiem pare godzin.
        Niech Ci da pod rozwagę post Ku11busa. Pozwól na kontakt ile tylko
        chce (oczywiście na jakis zasadach), a zyska na tym tylko Twoje
        dziecko, a Ty pośrednio również.
        A poza tym normalny sąd, a tak było w moim przypadku, nie będzie
        kazała mi nieczego udowadniać. U mnie wystarczyło, że wystapiłem
        (kiedy dziecko miało 3 lata). Matka musiała udowodnić, dlaczego nie,
        bo normalne jest, ze rodzic może spotykac się z własnym dzieckiem,
        bez obecności kogolwiek. Nie miała argumentów tylko propozycje "raz
        na dwa tygodnie w mojej obecności". W normalnym Sądzie wygrałem
        swobodne kontakty.
        • chalsia Re: Uregulowanie spotkań..na co się przygotować?P 16.10.08, 23:42
          > na dwa tygodnie w mojej obecności". W normalnym Sądzie wygrałem
          > swobodne kontakty.

          tak z ciekawości - co to są "swobodne kontakty" zasądzone przez sąd?
          • madziulec Re: Uregulowanie spotkań..na co się przygotować?P 17.10.08, 09:36
            Tak jak Chalsia napisala sa rozne sady, poniewaz sedziami sa tylko ludzie.

            W moim przypadku, a raczej w przypadku mojego 1,5-rocznego synka zasadzono
            kontakty nastepujaco: 2 razy w tygodniu po 2 godziny i do tego 1 raz w tygodniu
            po 5 godzin z prawem zabierania poza miejsce zamieszkania.
            Sad stwierdzil, ze przemoc wobec matki nei ma bezposredniego zwiazku z
            kontaktami z dzieckiem, gdyz nie ma przeslanek, by stwierdzic, ze wystapi takze
            wobec dziecka.

            Po niecalym zdaje sie roku kontakty zostaly zmienione: 2 razy w tygodniu po 4
            godziny, 1 raz w tygodniu 5 godzin, 2 tygodnie wakacji (dzielone na tydzien) + 1
            tydzien ferii bez mozliwosci spedzania swiat u ojca.
            Nie dzialaja na sad informacje, ze dziecko jest przewlekle chore (nerki), ze
            wymaga diety (brak soli), sad ostatnio stwierdzil, ze w restauracjach gotuja
            bardzo dobrze i 4 letnie dziecko moze sie zywic jedzeniem restauracyjno-barowym,
            nie zaszkodzi mu to.
            Podobnie nie przejal sie pisemna opinia psychologa o regresie dziecka po
            wakacjach z ojcem (2-tygodniowych).

            Czekam na nastepna zmiane kontaktow, klolejny raz z wniosku ojca, tym razem
            ojciec wymiksowal sie z obowiazkow. ale przedszkole stoi za mna murem, wiec bede
            miala zaswiadczenie, ze ani razu nei odbiera dziecka i sie nim nei interesuje. A
            tu byl warunek sedzi prowadzacej sprawe, ze to jest jego obowiazek, bo jesli nie
            - koniec w ogole z kontaktami (bo dziecko to nei zabawka tylko obowiazek).
          • pawel-szadko Re: Uregulowanie spotkań..na co się przygotować?P 17.10.08, 17:41
            Swobodne to takie, kiedy moge brać własnego dziecko gdzie razem
            chcemy jechać.
            Jestem tutaj ograniczony tylko czasowo.
            • misiam14 Re: Uregulowanie spotkań..na co się przygotować?P 05.03.09, 08:57
              No to ja przy okzaji tez zapytam
              Za 3 tyg mam sprawę rozwodową. Na sprawie będę prosiła sąd u
              sutalenie wizyt ojca z 2 dzieci. Wysyłając pozew mąż sam zadecydował
              bez konsultacji ze mną i wpisł, że kontakt z dziećmi sami ustalimy i
              się dogadamy. Oczywiście jestem za tym, że jeżeli będą między nami w
              miarę poprawne układy to ok. Ale mój mąż myśli, że on będzie brał
              synów nawet w tyg. Pracuje do 19-20 więc nie wiem jak chce to
              zrobić. Synek starszy od wrzesnia idzie do szkoły, więc jak ja
              odbieram synów o 16 to potem będą obowiązki (lekcje, nauka), więc
              nie wiem jak tatus przyjedzie po nich o 19 to co dalej?? Przywiezie
              o 22? Moi synowie muszą chodzic spać o 21 najpóźniej bo rano sa
              śniecismile. Nie mam nic do tego jak będą wakacje, możemy sie dogadać,
              ale nie normalny tydzień szkolny. Co dziecko będzie raz w domu u
              siebie a raz w domu u taty odrabiało lekcje? To chyba nie wpłynie
              dobrze na dziecko. Potrzebuje dziecko regularności i poukładanego
              swojego dnia. Oczywiście na 2 weekendy w mies sie zgadzam, ale w tyg
              to będzie ciężko w wykluczeniem wakacji czy feri. Może przychodzić
              ok 19 do dieci i być z nimi na dworzu latem np tą godz raz w tyg.
              Jak mój zaraz były mąż usłyszyna rozparwie, że ja poproszę sąd o
              ustalenie wizyt nie burzących trybu życia i obowiązków szkolnych
              dziecka i wpisanie ich w wyroku to nie wiem co będzie.Naprawdę będę
              sie starała dogadać w tej kwestii z mężem,ale nie wiem jaki będzie
              potem po rozwodzie i co na piśmie to na piśmie.Wiele rzeczy się
              między nami zmieniło i wiele mówił inaczej mój mąz a inaczej robi.
              Jak najlepiej przedstawić to w sądzie? Czy sąd ma obowiązek
              ustalenia takich wizyt na moją prośbę??
              Proszę o radę?
              • misiam14 Re: Uregulowanie spotkań..na co się przygotować?P 06.03.09, 09:43
                Poradzicie mi doświadczone msmusie?smile
    • ewa2911 Re: Uregulowanie spotkań..na co się przygotować?P 05.03.09, 14:57
      Wychowuje sama troje dzieci. w sądzie spędziłam baaardzo długi
      godziny i wiem co znaczy walka o dzieci z głupim facetem. Ojciec
      moich dzieci nasyłał na mnie nawet policje. Przede wszystkim wyrok
      zależy od sędziego oraz jak będziecie oboje zachowywać się w sądzie.
      Musisz zachować spokój i z własnego doświadczenia wiem, że lepiej
      kwitować każdy kontakt ojca z dzieckiem, tj. niech podisze o ktorej
      zabiera i przyprowadza dziecko.
      • misiam14 do ewa2911 06.03.09, 09:40
        Możesz napisać ile mąż płaci alimentów na 3 dzieci?? Jeżeli nie jest
        to dla Ciebie problemsmile
    • karolina33331 Re: Dziewczymy pomóżcie 11.03.09, 13:52
      Mam obawy związane z kontaktami mojego męża z młodszą córką(15
      miesięcy)on chce ją zabierac na weekendy do swojej matki(120 km od
      mojego domu).Ja nie mieszkam z mężem już 9 miesięcy, mała bardzo
      lubi być z nim, ale na2,3 godziny a nie na 2 dni. Jescze karmię
      piersią, ale jak przestanę boję się,że bedzie chciał zabierac obie
      córki do swojej mamusi, która zadnych kontaków nie utrzymuje z nami
      i mała na pewno bedzie się tam źle czuła.Mąż straszy mnie, że
      wystapi o uregulowanie kontaków i bedzie zabierał córki nie tylko do
      matki, ale równiez do Warszawy gdzie mieszka tj.450 km od mojego
      miejsca zamieszkania. Myslicie, że uda mi się wywalczyć kontakty
      tylko u mnie w domu??/Proszę pomóżcie.
      • megan26 Re: Dziewczymy pomóżcie 11.03.09, 15:53
        ja wniosłam sprawe o ustalenie kontaktów tylko w miejscu
        zamieszkania mojej 9 letniej córki, powodem takiej decyzji jest fakt
        że mała w zasadzie nie zna ojca boi sie go bo jego wybrykach, ten
        jest niezrównoważony emocjonalnie, manipuluje dzieckiem , przychodzi
        do małej i przeklina itp, itd, przed sprawą straszył mnie czym się
        da że on i tak dopnie swego i będzie zabierał nawet krzyczące
        dziecko ze sobą, w sądzie poprostu stał sie potulny jak owieczka
        zgodził się na moje warunki ponieważ opinia RODK i pani kurator była
        jednoznacza brzmiąca: ojceic przejawia zburzone postawy emocjonalne
        i wychowawcze, ok zgodził sie na wizyty w domu u nas za każdym razem
        wychodziłam to do kuchni to do koleżanki, założyłam zeszyt w którym
        zapisywał godzinę przyjścia i wyjścia i po 4 czy 5 wizytach nagle
        znowu zmienił taktykę przyszedł i zaczął wrzeszczeć że on nie
        wejdzie tylko zabiera dziecko ze sobą, poszłam na policję
        sporządzona odpowiednią notatkę, teraz przychodzi w każdą srodę i
        sytuacja się powtarza, stoi pruje ten swój dziób i wychodzi, teraz
        juz nawet małej nie wypuszczam na korytarz jak wiem że to on idzie,
        cierpi dziecko wkurzam sie ja a kochany tatuś ma to wszystko w dupie
        bo najważniejsze jest to czego on chce. Myślę że zniosę jeszcze
        kilka takich wyskoków a potem podejmę odpowiednie kroki w sądzie
        przeciez nie będę poświęcac zdrowia swojego dziecka i swojego dla
        wybryków niezrównoważonego człowieka. pozdrawiam
Pełna wersja