aiszaa28
11.10.08, 20:35
Witajcie. Dyiewczyny prosz was o rade. Rozstalam sie 2 mce temu z
ojcem dziecka. Nasz zwiazek byl b. burzliwy i pelen klotni
powodowanych glownie przez jego wiecznie wtracajaca sie matke. To
bylo powodem naszych 2 wczesniejszych rozstan. Zbyt bliska wiez z
matka. Mieszkalismz z nia do momentu wyremontowania sobie gory
domu.ja bylam przeciwna, chcialam sie wyprowadzic i mieszkac nawet
na wynajetym byle z dala od niej ale on nie przyjmowal tego do wiad.
w kazdym razie wyrzucili mnie z domu rzucajac sie na mnie z rekoma i
wyrywajac mi dziecko krzyczac ze ja mam sie wynosic ale dziecko
zostawic. teraz mieszkam u rodzicow wyznaczylam mu widzenia 1 w tyg.
On mi zarzuca ze ograniczam mu kontakty. Mamy sprawe w sadze o ureg
spotkan i o alimenty. On rzada zabierania malego na 2 weekendy w
mcu, 2dni po 3 godz w tyg, wigilie, 1 dzien swiat, dzien dziecka, 1
dzien swiat wielkanocy i 2 tygodnie wakacji. Dziecko ma dopiero rok.
Jakos szczegolnie wczesniej malym sie nie zajmowal. Nigdy go nie
karmil, do przewijania wolal mnie, na spacery z nim nie wychodzil.
Dodam ze wzznaczl sobie sam alimenty w wysok 300zl mowiac ze wiecej
mi nie da bo dziecko tyle nie kosztuje. Stad moje pytanie_ Czego
moge oczekiwac od decyzji sadu_ Czy jest w stanie dostac az tyle
widzen i to bez mojej obecnosci_ Z powodu tych przezyc chodze do
psychol i on tez zapewnia ze to niemozliwe zeby tak male dziecko
bylo zabierane od matki jak przedmiot. Jestem pelna nerwow i
strachu. Czekam na wasze odpowiedzi. Pozdrawiam Was goraco.