ile i co można poświęcić ???

20.10.03, 00:17
Dzięki Bogu, weekend juz minął - czyli - w moim przypadku czas wyzwisk i
upokorzeń ze strony Tatusia mojego cudownego (prawie już półrocznego) synka.
Czy w imię "kompletnej rodziny" fundować dziecku taki dom, z ojcem, ktory nie
prezentuje sobą ani krzty szacunku dla mnie matki swojego dziecka??? Dom, w
którym teraz większość rozmów odbywa się przy podniesionym tonie? "Ciszej"
proszę, dziecko śpi ... To Twoja wina, bo mnie denerwujesz więc krzyczę
(wieczna riposta jego). Ręce opadają, gardło z bólu ściśnięte... i ta
wsciekła
bezsilność
    • mag_p Re: ile i co można poświęcić ??? 20.10.03, 08:15
      Wiesz jak przeczytalam Twoje pytanie , to .. przypomnialam sobie swoje pytanie
      do mojem Mamy - przez telefon . To bylo wlasiwie pytanie , stwierdzenie "ile
      mamam ooswieciec by bylo dobrze i czasem juz nie daje rady?".

      W moim przypadku - nie dalam juz rady i doszlo do rozwodu.
      Ale czasem moze warto zastanowic sie i podejsc do tej sprwy inczej. Nie
      zastanawiaj sie co i ile poswiecic , nie mysl w tych kategoriach. Zadajc takie
      pytania zazwyczaj jestesmy rozgoryczenie i pewnie mamamy powody - ale ..
      Odluz zlos i gorycz, zniechcecenie. Usiadz, zrob herbaty z sytrtyna ( slabej-
      nie kawy - ja tez ja uilebiam , ale w takich momentach nie kawa). I zastanow
      sie . Co jest nie tak , czego Ty pragniesz ,. I powiem CI przy tej filizance ,
      ledwo sie troche uspokoisz... A myslec i zastanawic sie musisz dluzej.
      Poukladaj sobie siebie i Swoje zycie i to co jest dla Ciebie wazne .
      Priorytety .
      To bez czego nie potrafiszdalej wspolnie zyc..

      Odizoluje sie - wiem ze to trudne - ale troche od Niego i zajmuje sie domem -
      ale daj sobie czas rozejmu - na przemyslenie.Na zastaanowienie sie. Wiem , ze
      wetdy wsztsko bloi , kazdy gest , kazde slowow - ale daj sobie ten czas..
      Wlasnie sobie i dla siebie - abys w spokoju mogla podjac najwlasiwsza decyzje.
      Ta decyzja w duzej mierze zawazyna Twoim zyciu - wiec ten czas jest bardzo
      wazny.

      Trzymam kciuki!
      Mag
      • mag_p Re: ile i co można poświęcić ??? 20.10.03, 08:33
        Jeszcze ja podjelam taka decyzje - i wiem , ze zrobilam dobrze.
        AAle to TYy musisz wiedziec co Chcesz!


        Pozdrawiam
        Mag
      • jo_jo17 Re: ile i co można poświęcić ??? 20.10.03, 21:00
        Droga Mag,
        przejrzałam parę Twoich zapisów na forum. Powiem Ci, że imponuję mi Twoja
        postawa, chciałabym być taka dzielna jak Ty, tak rozsądna i tak uspokojona.
        Może za jakiś czas na stałe spłynie na mnie taka cisza wewnętrzna i poczucie
        jak się oddycha pełną piersią i jak tą pierś wypełniają hormony szczęścia.
        Teraz ma na to caaaałe 5 dni (do piątku), w tym czasie nawet jak pada dzień w
        moim sercu świeci słońce i płaczę ze szczęścia widząc uśmiech na twarzy mojego
        synalka smile)
        Wiem, że po tym czasie będa mi kapać łzy na jego słodką buźkę, bo nieraz tak
        było, nawet podczas karmienia...
        Ale wtedy przypomnę sobie Ciebie i może mi to pomoże ....
        dzięki Ci bardzo
        jesteś naprawdę b. mądrą kobietą

    • kamill_a Re: ile i co można poświęcić ??? 20.10.03, 08:54
      Droga jo_jo!

      >>Twoje słowa "dzięki Bogu, weekend juz minął" doskonale opisują moją sytuacje!
      Czuję dokładnie to samo. Jestem w czasie trwania sprawy o separację i wciąż
      mieszkam z ojcem mojego dziecka. Celowo nie piszę z mężem, bo on już dawno nim
      nie jest! To straszne mieszkać, spędzać weekendy z kimś kto cię już nie chce,
      kto cię celowo rani, upokaza! Doskonale wiem,że widzi to moje dziecko (5-letnia
      dziewczynka)! Dobrze, że są poniedziałki, dla mnie to ucieczka w pracę, do
      ludzi zyczliwych mi bardziej niż ON, osoba mi kiedyś bliska, moja przystan i
      szczeście a dziś największy wróg i oprawca!

      KAMA
      • jo_jo17 Re: ile i co można poświęcić ??? 20.10.03, 21:20
        Kama, odezwij się jeśli możesz
        mój gg1827202
Pełna wersja