Jestem WOLNA !!!!

21.10.03, 13:33
Jestem WOLNA !!!! I sprawy majatkowe też zostały załatwione tak jak miało być.
Z jednej strony czuję ulgę, że to w końcu już i taką "lekkość" w piersiach, z
drugiej strony - nie chce mi sie płakać, ale od czasu do czasu oczy mi same
wilgotnieją.

Pozdrawiam,
Chalsia
    • mag_p Re: Jestem WOLNA !!!! 21.10.03, 13:37
      Chalsia - CIESZ SIE. Moze jakies male oblewanko dzisiaj?!!

      Toe wilgotne oczy to za cyzms co odeszlo. I potrwa to chwile. Daj sobie zgode
      na to! A szybko przejdzie.

      Chalsia- gratuluje i ciesze sie.
      Napisz co udalo Ci sie w sprawie dziecka . Jak ustalilas wizyty.
      Pozdrawiam
      Mag
    • mikawi Re: Jestem WOLNA !!!! 21.10.03, 14:04
      chalsiu, ściskam Cię mocno...
      gratulowac nie będę, bo nie jest to chyba dobra okazja, ale cieszę się że
      odbyło się to przy minimum stresu i wyciągania brudów i bez ciągnącej się wieki
      sprawy
      buziaki dla Ciebie i synka
      mikawi
    • agusssek Re: Jestem WOLNA !!!! 21.10.03, 14:26
      Gratuluję Chalsiu.
      Kibicowałam Ci bardzo.
      Napisz co z małym...
      O ile mi wiadomo, jeśli miejsce zamieszkania jest przez sąd ustanowione przy
      matce, to możesz z policją wieczorami po dziecko jeździć, ale tu nie chciałabym
      mieszać, a Ty nie chcesz się szarpać przy dziecku.

      Pozdrawiam i życzę pogody ducha,
      Agus
    • ashan Re: Jestem WOLNA !!!! 21.10.03, 16:20
      Dobrze, że to już za Tobą. Cieszę się, że tak szybko to załatwiliście.
      Mam nadzieję, że w kwestiach dotyczących Waszego synka też dojdziecie do
      porozumienia... Będę trzymać kciuki.
      Pozdrawiam gorąco Ciebie i Twojego Maluszka
      ashan
    • stynka Re: Jestem WOLNA !!!! 21.10.03, 20:47
      Chalsiu,

      Dobrze, że ta część już za Tobą! Najważniejsza. Oby uładzenie reszty spraw
      poszło bezproblemowo. Tego Ci życzę.

      Napisz, jak rozwiązaliście kwestię opieki nad małym. Czy w ogóle zostało to
      rozwiązane.

      Pozdrawiam Cię serdecznie,
      stynka
      • chalsia Re: Jestem WOLNA !!!! - wieczór i kontakty z synem 21.10.03, 23:04
        Wracam do domu wieczorem i mnie trafiło (szlag) - eks miał dziś wizytę i
        zostawił dla mnie bukiet pięknych kremowo-rózowych 15 róż. Zatrzęsło mną !!!
        Czemu ma to służyć? Dziękuje mi za co?? Teraz? w dzień rozwodu? (zamiast oddać
        mi swój komplet kluczy do domu?) Życzy mi szczęścia ?? Facet, który po półtora
        roku od odejścia zabiera z domu wałek do ciasta, tarki, tłuczek do mięsa
        (owszem, może i pamiątkowe, bo jeszcze po jego, wciąż żyjącej, mamie) ?????

        Naprawdę, nie rozumiem.

        A co z malym i kontaktami - ja poobserwuję jak mały się będzie zachowywał po
        wizytach (a zwłaszcza noclegach) u ojca (a przypominam - tam za max 4 tyg
        pojawi się w 2-pokojowym mieszkaniu noworodek, a eks zarzeka się, że małego I
        TAK będzie do siebie zabierał). Najprawdopodobniej jednak wystapię
        do sądu o ustalenie kontaktów (zwłaszcza, jeśli mały znowu zacznie sie po
        noclegach u eksa zachowywać tak, jak jakiś czas temu - to minęło, bo przez 4
        tyg siedzielismy w domu z racji choroby), a jak on sie wypnie na dziecko, to
        krzyż na drogę. Trudno.

        Aktualnie status (od tygodnia) jest - co sobotę rano zabiera go do siebie na
        cały dzień, w tym co drugą sobotę - z noclegiem (i powrotem do domu w niedziele
        rano), aż mały skończy 2 lata. Potem albo chce go na pełne weekendy (nawet od
        piątku wieczorem) albo co sobotę z noclegiem do niedzieli rano.

        Jego ramowy harmonogram wizyt (do podpisania którego zostałam zmuszona, bo
        inaczej, jak powiedział, przestał by kontaktować się z dzieckiem już teraz)
        zakłada w jednym tygodniu 3 wizyty w dni powszednie, a w drugim - 2 wizyty w
        dni powszednie oraz weekend od piatku. NO COMMENTS !!!!

        Dzięki za pamięć.

        Pozdrawiam,
        Chalsia

        • stynka Re: Jestem WOLNA !!!! - wieczór i kontakty z syne 22.10.03, 00:09
          O matko...

          Wiesz, chalsiu, mój ojciec dzielił się ze mną bombkami na choinkę, gdy rodzice
          dostali rozwód... Ja miałam 14 lat, on o 30 więcej. Zachowania mężczyzn nie
          zrozumiem chyba nigdy...

          Co do ultimatum to postaram się nie komentować tego w sposób niegrzeczny, choć
          najgorsze słowa na usta się cisną. Gdyby tak można było z góry przewidzieć, jak
          relacje ojciec-syn będą wyglądały za kilka lat i czy faktycznie coś małemu
          dadzą! Jeśli dadzą, to gra warta jest świeczki; jeśli nie dadzą, to niech by
          sobie zerwał te kontakty już dziś!!! Coraz bardziej mam wrażenie, że gość robi
          to dla uspokojenia swojego sumienia, a nie dla syna...

          Obym nie okazała się złym prorokiem! Mam nadzieję, że jest choć trochę
          odpowiedzialny i robi to z ojcowskiej miłości (choć demonstrowanej w niepoważny
          sposób).

          Pozdrawiam gorąco,
          stynka
          • podenka Re: Jestem WOLNA !!!! - wieczór i kontakty z syne 22.10.03, 01:13
            Witam,
            przeczytałam wszystkie Twoje i Wasze posty i muszę powiedzieć, że zupełnie
            zgadzam się z wszystkimi mamami, które pisały, że nie powinnaś poddawać się
            szantażowi zerwania kontaktów z synem. Ostatecznie zgadzając sie na noclegi
            synka u taty pozwalasz na osłabienie więzi dziecka z Sobą oraz inne poważne
            konsekwencje-zgodnie z tym co powiedział Ci psycholog. Myslę też, że facet
            stosuje wobec Ciebie emocjonalny szantaż wiedząc, że dla dobra syna poświęcisz
            wszystko (w tym przypadku minimum jego spokój) i liczy na to, że będziesz
            grzecznie oddawać mu dziecko na noce ze strachu, że straci kontakt z ojcem.
            Jestem pewna, że wprawiłabyś go w osłupienie mówiąc: o.k. to go nie widuj, mam
            to, za przeproszeniem, gdzieś, lepiej dla mnie-będę miała dziecko tylko dla
            siebie. Wtedy dopiero zacząłby się zastanawiać o co Ci chodzi i zaaprobował
            widzenie tylko we dnie-żeby zrobić Ci na złość(Skoro chcesz mieć synka tylko
            dla siebie-on Ci na to nie pozwoli). Jeśli naprawdę kocha dziecko-będzie je
            widywał i tak. Jeśli marzy tylko o utrzymaniu nowej rodziny-zarzuci widzenia z
            Robertem dość szybko, niezależnie od postanowień sądu i waszych ustaleń.
            Spróbuj-mysle, że warto. Widząc, że jesteś zdecydowana łatwiej zaakceptuje
            Twoje decyzje. Tak musiałam postępować z moim eksem, na egoistów-twardzieli
            dział dobrze metoda twardej ręki.
            Na pocieszenie dodam, że jeśli się nie zdecydujesz na "twardą rekę" to jest
            szansa, że eks po jakimś czasie zmęczy się tak częstą opieką i graniem Ci na
            nerwach i trochę sam odpuści(jak emocje opadną). Czego Ci z całego serca
            życzę!!! Aż serce się kraje jak się czyta-faceci są absolutnymi ignorantami w
            kwestiach empatii, emocji i zrozumienia uczuć innych!
            Pozdrowienia Justyna
        • mag_p Re: Jestem WOLNA !!!! - wieczór i kontakty z syne 22.10.03, 08:49
          Chalsia - zawsze jak moj eks mowi lub pidsze cos co moglo by sie wydawac mile i
          ze nasze stosunki zejda na poziom normalnuyza 2 dni roboii cos co stawia je na
          normlanym poziomie. A na takie zagrania sie nie dziw. Najpierw wniosl pozew o
          rozwdo - i bardzo mnie zniszczyl emocjonalnie , a pottem skladal zyczenia -
          oczywiscie "najszczersze" z okazji urodzin!!!

          Pozdrawiam
          Mag
        • e.beata Re: Jestem WOLNA !!!! - wieczór i kontakty z syne 22.10.03, 12:12
          Chalsiu a moze te róże miały być podziekowaniem za czas spędzony razem, za
          wspaniałego syna, za to że nie robiłaś problemów z rozwodem?
          Ty jesteś jeszcze pełna emocji.
          Ja emocji wyzbyta stwierdzam, ze był to miły gest.
          Może trochę nie w porę ale on tą całą sytuację odbiera przecież inaczej.
          Nie został porzucony, nie jest sam z dzieckiem. Nie potrafił postawić się w
          twojej sytacji. No, ale czego od facetów wymagać wink))))
          • mikawi Re: Jestem WOLNA !!!! - wieczór i kontakty z syne 22.10.03, 12:49
            ja też uważam, że te kwiaty to jednak ładny gest z jego strony, wyrażający
            szacunek dla Ciebie jako partnerki z którą był przez tyle lat i matki jego
            dziecka, może też podziękowanie za... Twoją klasę podczas malo w końcu
            przyjemnej sprawy rozwodowej? W każdym razie nieźle rokuje na przyszłość w
            kwestii utrzymania poprawnych stosunków między wami-rodzicami, czego zyczyć
            wypada wszystkim rozstającym się rodzicom.
            • chalsia Re: Jestem WOLNA !!!! - wieczór i kontakty z syne 22.10.03, 14:26
              Mikawi i Ebeato,

              Może.
              To trzeba było zadzwonic, zostawić karteczkę, cokolwiek.
              A po za wszystkim, czas na gest i podziękowanie za lata razem (czy też "za
              syna") był w momencie, gdy odchodził, nie teraz, półtora roku później w dzień
              rozwodu. To musztarda po obiedzie. Dla mnie taki gest (choć ładny) jest
              chybiony. Nie w porę, co całkowicie ten gest "przekreśla".

              Pozdrawiam,
              Chalsia
              • e.beata Re: Jestem WOLNA !!!! - wieczór i kontakty z syne 22.10.03, 15:06
                eeeeee....... wink))) lepiej późno niz wcale.
                Nie przewidział, że tak negatywnie ten bukiet odbierzesz.
                Może chciał tobie osłodzić ten dzień? i nie przewidział że to ketchup nie
                cukier wink.
                No... w każdym razie złośliwie tego nie zrobił /tak myślę/ więc okaż
                miłosierdzie maluczkiemu wink))).
                • mag_p Re: Jestem WOLNA !!!! - wieczór i kontakty z syne 22.10.03, 15:09
                  Troche empati z jegostrony by nie zaszkodzilo.
                  Troche zrzoumienia i dac jeJej odpoczac i ojednak na swoj sposob przezyc to i
                  np. nie kontaktowac sie o ile to niekonieczne przez pewnien okres - moglo by
                  byc milsze i bardzxiej na miejscu!
                  Czasem milczenie jest najbardzije OK!

                  Moze i ja pwoinnam milczec w tej kwestii..

                  Pozdrawiam
                  Mag
                • chalsia Re: Jestem WOLNA !!!! - wieczór i kontakty z syne 22.10.03, 19:28
                  Moje miłosierdzie sprowadza się do:
                  - kwiatów nie wywaliłam - postawiłam je tylko w pokoju, do którego praktycznie
                  w ogóle nie wchodzę (i tam się zeschną),
                  - wyrzutów eksowi nie będę robić (ani nic mu tłumaczyć)
                  Jednak za kwiaty nie podziękuję, bo gdybym to zrobiła, to by znaczyło, że ten
                  gest przyjmuję. Gdybym była wczoraj w domu, to po prostu bym tych kwiatów nie
                  przyjęłą i tyle.

                  Pozdrawiam,
                  Chalsia
                  • ewkka Re: Jestem WOLNA !!!! - wieczór i kontakty z syne 23.10.03, 08:51
                    Bysiaczku, mimo wszystko gratulują. Z perespektywy własnych doswiadczeń wiem,
                    że czasami nie potrafimy odczytać pewnych znaków czy nadać wydarzeniom, które w
                    pierwszych chwilach wydają sie nieszczęsciami, nowego pozytywnego znaczenia.
                    Pozdrawiam, ewkka
                    a co do kwiatów, to zgadzam sie z Tobą. Dla mmnie to nie miły gest ale brak
                    taktu.
    • dorora Re: Jestem WOLNA !!!! 28.10.03, 22:26
      Cześć. Przeczytałam Twoje posty i zorientowałam się w sytuacji. Radzę wystąpić
      szybciutko do sądu o ustalenie kontaktów. W sądzie będziesz mogła przedstawić
      swoje opinie, sugestie, prosić o kontakt z psychologiem, itp. Może się okazać,
      że "sądowych" wizyt będzie mniej niż jest teraz i nie będzie nocowania u ojca.
      Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja