podwyższanie alimentów a drugie dziecko exa....???

22.10.08, 19:57
słuchajcie mam takie dylematy- a więc moje dziecię ma la 5-
otrzymuje 200 zł alimentów zasądzonych w 2004 roku na niespełna
wtedy roczne dziecko.... teraz troche sie zmienily czasy i wymagania
5 latka są jednak większe...myślałam o złożeniu pozwu o
podwyższenieale...eks ma drugie dziecko czy w takiej sytuacji mam
jakies szanse na podwyższenie alimentówq czy szkoda zachodu???
    • madziulec Re: podwyższanie alimentów a drugie dziecko exa.. 22.10.08, 20:19
      Ja mam sytuacje taka, ze dostaje 800 zl na moje dziecko. Ma obecnie 4,5 roku.

      Eks wzial jakis czas temu slub i ma obecnie wlasnie drugie dziecko.
      Przy pierwszej probie podwyzszenia alimentow uslyszalam, ze dziekco
      pozamalzenskie jest jakby no, mniej warte niz malzenskie.
      Obecnie dostalam w uzasadnieniu (bo znow probowalam), ze skoro ma drugie dziecko
      to nie moge miec podwyzszonych alimentow, mimo, ze pierwotne zostaly zasadzone 3
      lata temu.

      Ale probuj. Moze Tobie sie uda.
      • monicka_2 Madziulec! 22.10.08, 20:30
        A ile chciałabyś dostawać alimentów na dziecko???
        Bez przezady, moja droga.
        Nie porównuj swoich alimentów do kobiety, która nie ma nawet połowy
        tego, co TY!!!!!!!!
        Ciesz się, że masz aż 800zl! W Polsce są to bardzo wysokie alimenty!!
        I nic dziwnego, że wyższych nie dostałaśsmile

        Piszesz głupoty, sugerując, że dziecko z poza zwiąsku małżeńskiego
        jest mniej warte!!!

        Moja znajoma dostała( na 11 mies. dziecko) dokładnie takie same
        alimenty , co pierwsze dziecko jej eksa pochodzące ze związku
        małżeńskiego czyli 450 zł!
        • madziulec Re: Madziulec! 22.10.08, 20:33
          Ale ja tego nie zasugerowalam.

          Zasugerowala to pani sedzia z sadu rejonowego z pewnej podwarszawskiej miejscowosci.

          Moje dziecko jest niepelnosprawne. Ma wade ukladu moczowego, niedotlenienie i
          nidokrwienie mozgu i nie slyszy na jedno ucho. Ile uwazasz, ze powinnam dostawac
          alimentow, by rehabilitowac dziecko? Ja jezdze 4 razy w tygodniu na terapie.
          Wiec to wszystko zalezy.
          • monicka_2 Re: Madziulec! 22.10.08, 20:40
            Rozumiem Cię! I jeśli chodzi o ocenę sytuacji jednostkowo, to
            faktycznie 800zł na dziecko jest śmieszną kwotą, zwłaszcza jeśli
            jest chore!
            Ale bądźmy obiektywni, mało która kobieta, mająca nawet dziecko
            niepełnosprawne dostaje w polsce tak wysokie alimenty jak ty!
            Pracowałam kiedyś w MOP-sie i dlatego wiem, że sytuacja wielu kobiet
            mających chore dzieci nie wygląda za ciekawiesad((
            Zal mi ich, a zwłaszcza tych, które otrzymują (średnio) po 200 zł
            alimentów!!!!
            To jest dopiero tragedia, zmagać się z chorobą dziecka i brakiem
            funduszy na leczeniesad

            Co do sędziny, o której wspomniałaś.
            To jest karygodne i dziwię się, że nie złożyłaś apelacji do sądu
            okręgowego!
            ?????
            • guderianka Re: Madziulec! 22.10.08, 20:47
              Sędzina zasądziła 150zł na moją niepełnosprawną córkę.A exowi
              powiedziała, że jest świetnie zbudowany i pytała czy on sam w domu
              ćwiczy czy na siłownię chodzi. ĆÓż -widać oceniała innego jego
              możliwości
              tongue_out
              • madziulec Re: Madziulec! 22.10.08, 21:03
                No wink Ale jak milo w sadzie uslyszec taaakie komplementy wink
              • zjawa1 guderianka 22.10.08, 21:16
                Myslalam juz, ze ja tylko tak trafilamsmile
                Moja sedzina tez byla wpatrzona w eksa, choc wcale nie jest ani
                dobrze zbudowany, ani super przystojny.
                Na szczescie mialam zbyt duzo dowodow i swiadkow na to, aby
                (tymczasowo zarabiajacy tzn. na czas toczacego sie postepowania)
                1000zl i placil 200zł, jak zadeklarowal.
                Dostalam 400zl i czekam na termin apelacji.
                Mam nadzieje ze juz za 2 miesiace bede mogla napisac ze dostaje
                600smile zl! Na 12-miesieczne wtedy dziecko!
                • guderianka Re: guderianka 22.10.08, 23:13
                  trzymam kciuki za Ciebie wink
                  Za ja byłam wtedy zbyt młoda, głupia i...dobra by żądać więcej.
                  Wystąpiłam o podwyższenie dopiero po 2latach od pierwszej rozprawy
                  aliemtacyjnej i podwyższono mi alimenty na starsze już (i już
                  niepełnosprawne) dziecko do 200zł. Dałam więc na luz za cenę spokoju
                  od exa
            • madziulec Re: Madziulec! 22.10.08, 21:02
              Kazda sprawa w sadzie i kazda apelacja to czas.
              Czas, ktory nie zawsze moze byc przeze mnie poswiecony.
              Przyznam, ze obecnie mam taka prace, gdzi enie zawsze musze byc obecna na
              miejscu, gdzie wiekszosc zadan moge wykonac rownie dobrze w domu.

              Tak wiec moge sie teraz pokusic o zlozenie apelacjki, co tez zrobilam.
              Ale rozumiem, ze iles osob tego eni robi, bo dla mnei w pewnym moemencie sprawa
              w sadzie to byl dzien wolny... Na ktory nei za bardzo sobei moglam pozwolic.
              • zjawa1 Do: madziulec 22.10.08, 21:18
                Ale apelacje mozna zrobic do 14 dni po wyroku??
                • madziulec Re: Do: madziulec 22.10.08, 21:24
                  Tak. I wnioslam ja w odpowiednim terminie. Ostatnia sprawe mialam w lipcu.


                  Teraz czekam na termin sprawy po pierwsze z sadu okregowewgo, a po drugie na
                  ustalenie kontaktow (ktore wniosl moj eks, bo mu sie odwidzialo widywanie
                  dziecka, wiec chce oficjalnie zmienic) i na ograniczenie praw (to juz moj
                  wymysl, bo mam problemy z terapia dziecka, nei mowiac juz o przedszkolu, gdzie
                  panie przekazuja ojcu problemy, po czym jest jak w studnie..).
                  bedzie dobrze wink
                  Jest sliczna jesien za oknem wink
                  • zjawa1 Re: Do: madziulec 22.10.08, 21:30
                    Ja na szczescie z wladza rodzicielska mam problem z glowysmile
                    Zostala mu odebrana calkowiciesmile
                    Twoj optymizm napawa nie nadzieja na to, ze i mi pojdzie dobrze!wink
                    • zjawa1 Re: Do: madziulec 22.10.08, 21:32
                      Mialo byc Mnie a nie ,,nie"!
            • oliwija :} 23.10.08, 18:48
              to wszytsko zalezy na jkaiego sędziego trafisz. moja sędzina
              zaproponowala podwyższenie o całe 20 zł dwadziescia złotych ale
              tylko pod warunkiem jak zawiesza kutasowi komornika... szok!!!
              facet maial wtedy drugą zone i drugire dziecko w droddze. darowalm
              sobie. chce aby moje dziecko było utrzymywabwe przezemnie i mnie
              zawdzięczało swoją pozycje spoleczną a nie padalcowi który dal
              jedną mala komórkę aby ono istnialo i tyle.
        • mama_ameleczki Re: Madziulec! 23.10.08, 11:32
          monicka_2 napisała:

          > A ile chciałabyś dostawać alimentów na dziecko???
          > Bez przezady, moja droga.
          >

          zazdroscisz ze sie tak obuzasz?
          • monicka_2 mama_ameleczki 23.10.08, 20:08
            Nie mam czego zazdrościć, bo nie mam alimentówsmile))Mam męża.
    • chalsia Re: podwyższanie alimentów a drugie dziecko exa.. 22.10.08, 22:07
      green_pepe napisała:

      > słuchajcie mam takie dylematy- a więc moje dziecię ma la 5-
      > otrzymuje 200 zł alimentów zasądzonych w 2004 roku na niespełna
      > wtedy roczne dziecko.... teraz troche sie zmienily czasy i
      wymagania
      > 5 latka są jednak większe...myślałam o złożeniu pozwu o
      > podwyższenieale...eks ma drugie dziecko czy w takiej sytuacji mam
      > jakies szanse na podwyższenie alimentówq czy szkoda zachodu???

      oczywiście, że masz szansę na podwyższenie i wcale nie szkoda
      zachodu. Z Twojej strony - musisz przygotowac koszty utrzymania
      dziecka. Ważne będzie także jakie możliwości zarobkowe ma eks, ile
      płaci na utrzymanie drugiego dziecka, stopa życiowa eksa oraz stopa
      życiowa drugiego dziecka też.
      • mama_ameleczki Re: podwyższanie alimentów a drugie dziecko exa.. 23.10.08, 11:40
        u mnie na ost sprawe o podwyzke przyniosl zaswiadczenie z ebedzie
        mial 3 dziecko. trudno powiedziec czy mu to cos pomoglo czy nie bo
        sedzina powiedziala z e mimo tego ze bedzie mial n utrzymaniu
        jeszcze jedno dziecko , stac go na wieksze almenty i powienien
        wieksza czesc kosztow utrzymania naszej corki pokrywac, bo nie
        udziela sie w jej wychowaniu. i dostalam 200zl podwyzki, ale kto wie
        czy nie dostalabym wiecej gdyby nie te rewelacje. nie wiem
        • green_pepe Re: podwyższanie alimentów a drugie dziecko exa.. 23.10.08, 18:07
          yhym czyli generalnie wmyśl zasaddy skoro pan sobie dzieci robi to
          znaczy ze pana na to stac...
          ok ale skąd ja mam wiedzieć ile on zarabia i jakie są koszta
          utrzymania tamtego dziecka???? znam koszta utrzymania swoje go
          dziecka i tyle....nawet nie wiem gdzie eks pracuje- czy popytać
          wczesniej dowiedzieć sie nazbierac jakis informacji zeby mnie niczym
          nie zaskoczyl??_ mam taka możliwość i ze wzgledu an miejsce gdzie
          pracuje i ze wzgledu ze mieszkamy w tym samyjmm- niezbyt duzeym
          miescie wiec da sie zrobic...a moze by tka adwokat???
          • zjawa1 Hej! 23.10.08, 20:07
            Ja zaluje, ze nie wzielam adwokata i dopiero teraz Go biore!
            Jesli Cie na to stac, to bierz go, zawsze mozesz powiedziec w
            sadzie, ze zaplacila Ci za niego np. ,,dobra Ciocia".
            Nie wiem jakie ma wyksztalcenie Twoj eks, oraz mozliwosci zarobkowe?
            Ja bym sie skupila wlasnie na tym aspekcie.
            Tzn. jesli jest z wyksztalcenia przykladowo inz. budowlanym, znajdz
            oferty pracy i powolaj sie na zarobki.
            Co do mniejsca zatrudnienia, sad sam sprawdzi.
            Musze Cie jednak nastawic na to, ze Twoj eks moze, nagle stac sie
            osoba ,,bezrobotna". Dlatego nie informuj Go o swoich zamiarach!
            W malym miescie...hmmmm Wcale nie musi pracowac akurat w tym,
            konkretnym miescie...
            • green_pepe Re: Hej! 23.10.08, 20:32
              a ajkie są koszta adwokacjkie???
              kurde obawiam sie że jednak ja wyjde troche gorzej w poróniu z nim -
              jestem lepiej wykształcona i mam dosyc dobra prace na dobrym
              stanowisku - on ma licencjata z dzienikarstwa(wiec niezbyt można
              poszalec) ale z tego co wiem robi jakies fuchy- kafelkuje, cos tam
              pomaga pryz remontach, ale to taki wieczny dzieciak- muzyk, gra w
              jakism zespole lokalnym rockowym czy cos takiego, wiem ze kupił
              sobie jakiegos takie dodża- smaochod taki amerykanski dosyc stary
              ale to taie jaies auto że ludzie ej kupuja i jeżdzą z nimi na jakieś
              zloty olds mobil... nie wiem cyz on pracuej na czarno czy legalnie
              kurcze.... ech i to jego drugie dziecko stawia go w takiej syt ze
              jest biednym tatusiem ktry sie star jak moze????
              • zjawa1 Re: Hej! 23.10.08, 21:32
                Oj, to zalezy z jakiego woj,. jestes.
                Koszty sa rozne!

                P.s Napisalam Ci wiadomosc na gazetowy! Odbierz!
          • madziulec Re: podwyższanie alimentów a drugie dziecko exa.. 23.10.08, 22:57
            Ja mam dosc ciekawe sms-y, gdzi emoj eks oferuje mi, ze powinnam poszukac pracy
            na pol etatu, bo maly za dlugo siedzi w przedszkolu.
            On zas bedzie mi doplacal do tak jakby calosci osiaganego wynagrodzenia.

            Zeby bylo ciekawiej - jakies 3 miesiace pozniej bylam w sadzie i chcialam 200 zl
            wiecej, co nie bylo nawet polowa, ba 1/3 i tak dalej tego co sie dobrowolnie
            oferowal dokladac.
            Oczywiscie z dokladania nic nie wyszlo, bo to w przypadku mojego eksa standard,
            obiecuje bardzo duzo, a potem trudno wyegzekwowac wink

            Na sprawei 200 zl nie dal, walczyl jak lew i wyszedl duimny, ze udalo mu sie
            zaoszczedzic na wlasnym dziecku. Rzeczone 200 zl chcialam przeznaczyc na
            angielski wink I eks o tym wiedzial. Nawet chcialam, by on sam oplacal, ale to tez
            sie nei da.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja