matkawariatka
26.10.08, 18:52
Witajcie,
Dziewczyny proszę o Wasze opinie.
Mój dylemat polega na tym, ze nie wiem jaki mam składać pozew czy o
rozwód z orzekaniem o winie czy też nie.
Po krótce:
Wielka miłość, wbrew mojej rodzinie (głównie z powodu różnic w
wykształceniu-ja studentka on wykształcenie zawodowe), nieoczekiwana
ciąża (na III roku studiów), ślub...Gdy dziecko miało 6 miesięcy
powrót na studia, zamieszkaliśmy w akademiku...zaczęły się
kłótnie...wyliczanie mi pieniędzy, więc w lutym poszłam do pracy . A
więc rano Zuzia do żłobka, ja na studia a od 14 do 22 w pracy.Gdy
Zuzia miała 2 lata tata zakochał się w koleżance z pracy, spakowałam
jego rzeczy i oni razem zamieszkali. Złożyłam o alimenty-dostałam-
tata na sprawie alimentacyjnej przyznał się że zamieszkuje z
konkubiną, że jest teraz szczęśiwy itd (to było w 2005 roku).Jest to
w protokole do sprawy.W 2006 roku na jesieni przebaczyłam,
zamieszkaliśmy znowu razem.Nie było tak pięknie, ja byłam non stop
zła itd (sms które mam np. taka suka jesteś Ciebie szanować to
frajerstwo; inny:osobiście wy....te słuchawki przez okno albo sama
przez nie wylecisz, zapisz tego smsa suko-przykłady sprzed
miesiąca).A ok 2 miesiące temu przez naszą klasę dowiedziałam się
(napisała do mnie ta osoba) że jest matką jego dziecka, które ma 3
lata, że składa o ustalenie ojcostwa, że byli ze sobą od marca do
października 2004, że bywała u nas w akademiku gdy byłam w pracy i
że ją rzucił dla tej dziewczyny , z którą później mieszkał. Nie
wybaczę, nie chcę, chcę szybko złożyć pozew i tu właśnie jaki??? jak
to jest z orzekaniem o winie, czy to wystarczające powody???
Z góry dziękuję
Wasza Kasia