tunia78
29.10.08, 11:46
witam,
chciałam sie z Wami podziellic moimi wczorajszymi przeżyciami. Nadal
jestewm w szoku ( negatywnym) nie spodziewałam się tego i nie
chciałam tak szybko. Z psychologicznego punktu, potrzebne było mi
tych kilka miesięcy czekając na kolejną rozprawę. wniosek o rozwód
wniosłam pod koniec sierpnia a od wczoraj jestem rozwódką. mamy
dwoje dzieci ( 2,6 i 4,8 lta), dlatego tym bardziej jestem w szoku.
trudno mi to wszystko zrozumieć. Dla wyjasnienia, decyzja o
rozwodzie była przemyślana ( inna sprawa czy " chciana") ale nie
potrafie zrosumieć jak to jest , ze jedni tyle czekają a ja mając
dwoje dzieci miałam jedną rozpawe 25-minutową i po niecałych 2
miesiącach od złożenia pozwu jestem po rozwodzie
trzymajcie sie cieplutko,
pozdrawaim