rybka.marcowa
13.11.08, 13:18
Słuchajcie,nie wiem co mysleć.
Pisałam tu nieraz o moich perypetiach dotyczących eksa i jego spotkań(a raczej
ich braku) z dziewczynkami.
Nie wiem sama ile ich nie widział,w każdym razie wczoraj w porywie serca
postanowił odebrac starszą córke ze szkoły(zdarzyło się to drugi raz w tym
roku).Zgodziłam się.
Dzieci wychowuje ze mna mój mąż.Często pojawia się w szkole,pani wie jaka jest
sytuacja i mówi o nim "tata Martynki" choc ma inne nazwisko.
Przy obiedzie córka powiedziała mi że koleżanki zapytały kto to po nią dzis
przyszedł..Odpowiedziała że WUJEK!!
W pierwszej chwili przyszło mi do głowy że ona sie wstydzi że ma taka
sytuacje-tzn nie prawdziwego tate na codzień tylko Jacka.
Wrócić do taty nie chciałaby za nic-dobrze pamięta rękoczyny ,wyzwiska i
pijanego eksa.
A może do tego stopnia ma do ojca żal,ze woli żeby był wujkiem niz tata?
Co myślicie o tej sytuacji? Jak z nią rozmawiac??