lutyk
13.11.08, 14:14
Witam,
mam pytanie do tych, które już są w nowych związkach: jak sobie
radziłyscie z czasem, z dzieleniem go pomiędzy obowiązki, dziecko,
pracę, przedszkole etc. w poczatkowej fazie związku? Ja póki co
jestem sama, choć często ktoś sie pojawia. No i znika, bo ile mozna
przekładac spotkania? Niestety, nie mam luksusu "podrzucania" synka
do rozkochanych we wnusiu dziadków, więc wyjscie wieczorem z domu
graniczy z cudem...
He, he - a wiele osób mi mówi, ze powinnam sobie w koncu jaos to
zycie ułozyc.
No tak. Ułożyc. Tylko jak? I KIEDY?