A może mu ustąpić?

24.11.08, 07:54
Kurcze dziewczyny nie wiem co zrobić. Mały ma dwa lata . Od
urodzenia ma moje nazwisko. Ostatnio wniosłam do sadu o ustalenie
ojcostwa, alimenty i zachowanie mojego nazwiska. Była juz sprawa ale
nie moglismy dojsc do porozumienia dlatego tez zostalismy wysłani
wszyscy nawet maly na badania w osrodku diagnostycznym. I teraz mam
dylemat czy nadal mam walczyc o nazwisko bo głownie z tego powodu
te badania czy ustapic i dac malemun jego nazwisko tak dla swietego
spokoju. Zwiazałam sie z kims innym...planujemy slub w przyszlym
roku. Oczywiscie ex o tym nic nie wi, ze sa takie plany. Boje sie ze
jak sie dowie zacznie utrudniac i zniszczy zycie moje, malego i
przyszlego meza- nasza nowa rodzinke. Moze jak maly bedzie mial jego
nazwisko, to nie bedzie az tak bardzo zbulwersowany, ze inny
mezczyzna wychowuje jego syna i nie bedzie tak utrudnial.
Akle czy mam prawo przedkładac swoje szczescie nad szczescie
dziecka, bo nie wiem czy maly nie chcial by miec nazwiska takiego
jak mama. Dodam, ze po slbie mimo wszytsko chce zostac przy moim
nazwisku lub tez przyjac nazwisko dwu czlonowe. Co mam robi?
    • virtual_moth Re: A może mu ustąpić? 24.11.08, 08:22
      Jaka jest więź ojca z dzieckiem? Dlaczego dopiero teraz jest sprawa o ust. ojcostwa? Czy ojciec chciał uznac dziecko - w USC lub w sądzie?
    • chalsia Re: A może mu ustąpić? 24.11.08, 09:22
      jak dziecko będzie miało nazwisko ojca, to bez jego zgody nie
      będziesz mogła go nigdy zmienić. A dla dziecka jest ważne by mieć
      nazwisko (a przynajmniuej jego część) taka samą jak mama - więc jak
      wyjdziesz za mąż i będziesz miec dwuczłonowe nazwisko, a dziecko po
      ojcu, to może mu doskwierać brak tego "lącznika: z resztą
      najbliższej rodziny.
      • chalsia Re: A może mu ustąpić? 24.11.08, 09:23
        a zgadzając się dla swietego spokoju na nazwisko eksa teraz nie
        masz jakiejkolwiek gwarancji jak on zareaguje na Twoje wyjście za
        mąż i domowego ojczyma w życiu dziecka.
    • kilowisni Re: A może mu ustąpić? 24.11.08, 09:53
      A ja myślę , nie kieruj się strachem przed eksem - bo to kiepski doradcasmile
    • anetina Re: A może mu ustąpić? 24.11.08, 09:55
      jeśli chodzi o nazwisko, ja bym walczyła
      dziecko jest z tobą, do tej pory miało twoje i niech tak zostanie
      • natalusk Re: A może mu ustąpić? 24.11.08, 11:14
        Do sprawy doszlo dopiero teraz bo mi zaczelo zalezec na tym, zeby na
        nowej drodze zycia miec uregulowane prawnie wszystkie sprawy. tata
        malego uznal dziecko dobrowolnie na sprawie. Chcial uznac w urzedzie
        ale ja ze wzgledu na nazwisko wnioslam sparwe do sadu, dlatego, ze
        podczas uznania w urzedzie nazwisko ojca nadawane jest
        autommatycznie a wsadzie mam jakies szanse na zachwanie. Ex mi caly
        czas grozil i grozi i rzezcywisxcie ze strachu zaczelam myslec zeby
        poraz kolejny mu ulec, ale chyba mvie racje jak juz zaczelam walke
        to musze ja doprowadzic do konca. DZIEKUJE
        • virtual_moth Re: A może mu ustąpić? 24.11.08, 12:54
          Jeśli ojciec UZNAŁ dziecko w sądzie na sprawie, to juz nie masz o co walczyć. Chyba, że CHCIAŁ UZNAĆ, a Ty się NIE ZGODZIŁAŚ (co musiałaś powiedziec przed sądem). Jeśli uznał, a Ty się zgodziłaś, to zgodnie z KRiO otrzymuje on władzę rodzicielską, a dzieko jego nazwisko, chyba ze zgodzi się na nadanie Twojego nazwiska.
          Bardziej pasuje mi tu wersja, ze jednak nie zgodziłaś się na uznanie dziecka, skoro sąd wysyła was na badania aby, jak przypuszczam, zbadać więź dziecko/ojciec i podjąć decyzję co do wladzy rodzicielskiej. Walczyć nie masz juz o co, bo to sąd teraz podejmie decyzję.
        • de_la_hoya Re: A może mu ustąpić? 24.11.08, 13:09
          natalusk napisała:

          > Do sprawy doszlo dopiero teraz bo mi zaczelo zalezec na tym, zeby na
          > nowej drodze zycia miec uregulowane prawnie wszystkie sprawy. tata
          > malego uznal dziecko dobrowolnie na sprawie. Chcial uznac w urzedzie
          > ale ja ze wzgledu na nazwisko wnioslam sparwe do sadu, dlatego, ze
          > podczas uznania w urzedzie nazwisko ojca nadawane jest
          > autommatycznie a wsadzie mam jakies szanse na zachwanie.

          ale to chyba ex partner a nie ex mąż?
          jeżeli ex partner to nie wiem co się urzędu bałaś?
          tam ciebie się pytają jakie ma mieć nazwisko
          a jak decydujesz się na nazwisko exa to ze 3 razy się ciebie pytają czy aby na
          pewno i jeszcze papier do podpisania dają
          jakbyś chciała swoje nazwisko to byś miała i obyło by się bez problemów
          • mama_ameleczki Re: A może mu ustąpić? 24.11.08, 17:18
            virtual co ty gadasz ze jak ojciec uzna dziecko w sadze to dziecko
            dostaje z automatu nazwisko ojca. Mnie sedziena pytala sie czyje
            dziecko ma nosić nazwisko
            • virtual_moth Re: A może mu ustąpić? 24.11.08, 17:41
              Wiecznie to samo...

              Twój przypadek to jest zupelnie inna bajka. Rozróżnij uznanie dziecka w sadzie i ustalenie ojcostwa w sądzie z jednoczesnym nienadaniem władzy ojcu. A z takim przypadkiem mamy u Ciebie do czynienia:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=571&w=65187873&a=65259467
              Pozwoliłam sobie grzebnąć w wyszukiwarce.
              Tutaj mamy prawdopodobnie uznanie dziecka w sądzie. Ech, nie wiem po co to piszę, i tak nikt nie zrozumie.
              • zjawa1 Virtual_moth-to, moze trzeba dokladnie wytlumaczyc 24.11.08, 21:50
                Jest zasadnicza roznica miedzy USTALENIEM a UZNANIEM ojcostwa!
                Jesli strony spotykaja sie w sadzie, sad pyta najpierw czy powodka i
                pozwany chca UZNANIA ojcostaw czy tez chca rozpoczac postepowanie
                sadowe, na drodze ktorego zostanie USTALONE ojcostwo.
                Jesli obie strony zgadzaja sie na UZNANIE ojcostwa, konsekwencje i
                procedura wyglada tak, jak przed urzednikiem USC.
                To znaczy: zmieniany jest akt urodzenia dziecka, na drugiej stronie
                Aktu zupelnego nie ma adnotacji o sadownym USTALENIU ojcostwa, a
                ojciec dziecka ma pelne prawa rodzicielskie!
                Co do nazwiska, wszystko jest zalezne od stron powodzstwa i sadu.
                Sad moze nadac nazwisko ojca dziecka, moze zostawic nazwisko matki
                dziecka, albo (zgodnie z nowym prawem) nadac oba nazwiska i wtedy
                dziecko ma nazwisko dwu-czlonowe.
                Jesli sad nada nazwisko ojca dziecka, wtedy matka biorac slub z
                innym mezczyzna nigdy nie bedzie mogla zmienic swojemu dziecku
                nazwiska na to, ktore otrzyma po obecnym mezu!!!!!

                USTALENIE.
                Tutaj sprawa wyglada zupelnie inaczej.
                Na drosze sadowej, za posrednictwem okreslonych dowodow, sad USTALA,
                ze ojcem dziecka jest pozwany.
                Przy USTALANIU ojcostwa, nie sa konieczne badania DNA, jesli np.
                ojciec dziecka bez zadnych oporow przyznaje sie do ojcostwa.
                Jesli jednak tak sie nie dzieje to konieczne sa wspomniane wyzej
                badania, za ktore zaliczke daje, strona wnoszaca wniosek.
                Z tego co pamietam 800zl razy 3, bo badaniu poddawane jest rowniez
                dziecko.
                Powodka moze zaznaczyc, w trakcie trawjacego procesu, ze nie chce
                aby ojciec dziecka mial wladze rodzicielska nad tym dzieckiem.
                Wtedy sad decyduje czy ojcu biologicznemu nadac jakies prawa
                rodzicielskie.
                I z reguly jest tak, ze jesli ojciec dziecka nie kontaktuje sie z
                nim przez okres od ok 8 miesiecy po urodzeniu, sad nie nadaje mu
                wladzy rodzicielskiej!!!!
                Trzeba jednak pamietac, ze nie posiadanie takiej wladzy, nie jest
                rownoznaczne z przekreslenie mozliwosci odwiedzania tego dziecka.
                To znaczy: ojciec biologiczny ma prawo na zlozenie wniosku do sadu o
                ustalenie zasad odwiedzin tego dziecka.
                Jesli chodzi o nazwisko, to sprawa wyglada dokladnie tak samo jak
                przy UZNANIU ojcostwa.
                Dodam jeszcze, ze przy USTALENIU ojcostwa dziecko na aktcie
                urodzenia ZUPEŁNYM ma na drugiej stronie wpisana adnotacje, ze
                wlasnie na drodze sadowej zostalo ustalone ojcostwo!
                • virtual_moth Re: Virtual_moth-to, moze trzeba dokladnie wytlum 24.11.08, 21:56
                  Dzięki.
                  Czy nie jest jednak tak, ze przy uznaniu w sądzie konsekwencje jesli chodzi o nazwisko są takie same jak przy uznaniu w USC - to znaczy jesli ojciec sie nie zgodzi na nazwisko matki/dwuczłonowe, to dziecko otrzymuje nazwisko ojca? Dlaczego sąd miałby cos orzekać jeśli chodzi o nazwisko, skoro doszło do uznania, przy którym ojciec ma decydujace zdanie co do nazwiska dziecka? (zwłaszcza ze matka musi sie na uznanie zgodzic, czyli rowniez zgadza sie na konsekwencje)
                  • zjawa1 Re: Virtual_moth-to, moze trzeba dokladnie wytlum 24.11.08, 22:13
                    Nie jest tak!!!
                    Po pierwsze:
                    Matka dziecka nie musi sie zgodzic na uznanie dziecka przez eksa!!!
                    Ja mialam dokladnie taka sytuacje!
                    Eks juz w odpowiedzi na moj pozew zaznaczayl, ze jest ojcem dziecka,
                    ktore ,,bardzo kocha i chce barc czynny udzial w jego wychowaniu"
                    Dodal do tego (co jest najbardziej zabawnesmile), ze ,, czuje silna
                    wiez emocjonalna do dziecka".
                    Ja mialam dogodna sytuacje, bo wnioslam pozew o ustalenie ojcostwa i
                    alimenty 4 miesiace po ur. dziecka, ktorego ojciec biologiczny nie
                    widzial nawet na oczysmile w sumie do dnia dzisiejszego!!
                    I choc bronil sie w sadzie tym, ze nie zadzwonilam do niego kiedy
                    szlam do USC( co bylo kompletna paranoja, bo doskonale wiedzial
                    kiedy dziecko sie urodzilo i nawet nie odwiedzil nas w szpitalu, to
                    sad i tak zbagatelizowal jego klamliwy belkot.
                    Ale powracajac do tematu.
                    Tak, jak pisalam matka moze sie nie zgodzic na uznanie ojcostwa i ja
                    tak zrobilam, bo zalerzalo mi na tym, zeby nie mial zadnej wladzy
                    rodzicielskiej!!!!

                    Nie jest tez tak, ze to ojciec dziecka ma decydujace zdanie na temat
                    nazwiska dziecka.
                    Mnie sad pytal jakie o to, czy chce zostwaic dziecku moje nazwisko
                    czy tez tego nie chce!
                    Po za tym, nawte przed USC nazwisko moze zostac to, ktore ma matka.
                    W sumie wszytko zalezy od tego co chcemy, jak poprowadzimy sprawe no
                    i od sedziego.
                    Ale uwazam, ze da sie, w tej kwestii wszystko wywalczycwink
                    Ja w sumie mam to, co chcialam. Udalo sie!
                    • virtual_moth Re: Virtual_moth-to, moze trzeba dokladnie wytlum 24.11.08, 22:23
                      Jak jeszcze mi napiszesz, ze ojciec dziecka nie otrzymał władzy rodzicielskiej, albo otrzymał ograniczoną, to idę pogadać z moim 5-letnim dzieckiem, więcej zrozumie.
                      Zdziwiłam się po przeczytaniu twojego posta w tym wątku, był całkowicie w porządku - miałam tylko wątpliwości co do kwestii nazwiska dziecka po uznaniu dziecka w sądzie, czemu dałam wyraz. Naiwnie miałam nadzieję na jakąś konstruktywną rozmowę, lol. Przyznaj się, że przepisałaś to z jakiegos forum/portalu/opinii prawnika, bo nastepny twój post dowodzi calkowitej ignorancji w tym temacie (nie pierwszy raz zresztą).
                      Ech...
                      • zjawa1 Re: Virtual_moth-to, moze trzeba dokladnie wytlum 24.11.08, 22:35
                        Wirtual_moth jesli dobrze kojarze, to jestes ze slaska?
                        I chyba z Katowic?
                        Jesli chcesz, to spotkam sie z Toba osobiscie i pokaze Ci wyrok sadu
                        wraz z uzasadnieniemsmile
                        Nie widze zadnego problemu!
                        Tak, nie ma zadnej wladzy nad moim dzieckiem!!!!
                        P.s. pisalam z glowy!
                        Pisze to juz po raz enty na tym forumsmile
                        • zjawa1 Re: Virtual_moth-to, moze trzeba dokladnie wytlum 24.11.08, 22:39
                          Dodam jeszcze, ze na sprawe dotyczaca ustalenia i uznania dziecka
                          przez ojca poswiecilam wiele czasu.
                          Bardzo wnikliwie rozpatrywalam to zagadnienie jeszcze przed
                          urodzeniem sie mojego dziecka!!
                          Bylam u kilku prawnikow,w urzedzie USC.
                          Celowo wnioslam sprawe 4 miesiace po ur. sie dziecka, bo wiedzialam
                          ze czas gra na moja korzyscsmile
                        • virtual_moth Re: Virtual_moth-to, moze trzeba dokladnie wytlum 24.11.08, 22:45
                          zjawa1 napisała:


                          > Tak, nie ma zadnej wladzy nad moim dzieckiem!!!!

                          A więc co robisz w tym wątku? Tak jak mama_ameleczki? Obie dzielicie się wspaniałą nowiną, że matka w sądzie moze wszystko, a już nazwisko to luzik, tyle że autorka wątklu jest w diametralnie innej sytuacji. Jak możesz tego nie widzieć, podając Z GŁOWY różnice między uznaniem dziecka w sądzie a ustaleniem ojcostwa, po ktorym dodatkowo tatus nie dostał władzy rodzicielskiej?
                          Różnica jest, excuse moi, zakur..sta. Na tym zakończę, a autorkę wątku odsyłam do mojego pierwszego postu.
                          • zjawa1 Re: Virtual_moth 24.11.08, 22:57
                            Nie rozumiem Twojego zachowania!!!??
                            Mylisz sie, doskonale rozumiem dylematy innej sytuacji!!
                            A wiesz dlaczego??? Bo pamietam jak balam sie tego, ze nie pojdzie
                            po mojej mysli i bralam pod uwage czarny scenariusz!!!!!
                            Dlaczego jestes nastawiona az tak negatywnie!
                            Dobrze wiesz, ze to co pisze jest realne do zrobienia!!!
                            Ja sobie tutaj nie wypisuje pie...wyssanych z palca, tylko czyste
                            ewidentne fakty!
                            I mysle, ze dobrze robie, bo moze dzieki temu co tu teraz pisze,
                            moze komus przez to pomoge!
                            Powiem Ci tak!
                            Gdybym nie wiedziala wczesniej tych wszystkich rzeczy, moja sprawa
                            skonczylaby sie jak kazda inna.
                            Nie jestem Alfa i Omego, tylko osoba ktora miala to szczescie ze
                            dowiedziala sie czegos istotnego wczesniej!
                            I chce sie tym podzielic. Bo byc moze komus sie to przyda i osiognie
                            to co chce!
                            Ja nie pisalam, ze sady sa idealne.
                            Bo mimo tego wyroku i tak mam wiele zastrzezen, np. jesli chodzi o
                            sprawe finansowa!
                            P.s Zebym nie byla goloslowna: moja propozycja jest nadal aktualna!
                            W sumie chetnie bym sie z Toba spotkalasmile
                            Bo choc bluzgasz czasami na to co mowie, to i tak cenie Cie za wiele
                            Twoich opini i informacji!
                            • virtual_moth Re: Virtual_moth 24.11.08, 23:12
                              Przykro mi, zwykle unikam osób o IQ poniżej 100. Drażni mnie też rozchwianie emocjonalne. Moze jednak mogłabyś polecic fajnego fryzjera na Śląsku?
                              • zjawa1 Re: Virtual_moth 24.11.08, 23:25
                                Rozchwiania emocjonalne?
                                Hmmmmm, pomysl nad soba!
                                Twoje zachowanie pozostawia wiele do zyczenia.
                                Wystarczy, ze ktos napisze, ze zycie mu sie lepiej ulozylo niz
                                Tobie, a Ty wpadasz w furie!!
                                Tak nie mozna!
                                Nie mozna byc az takim furiatem!
                                Dlstego moge Ci plecic dobrego psychoterapelte, moze najpierw
                                zainwsetuj w jego uslugi, a potem porozmawiamy o fryzierzewink
                                A co do IQ, mysle, ze gdybys miala po wyzej 100 nie bylabys teraz
                                taka zawistna i wywalczylabys to, o czym tak marzylas!
                                Jednego jestem pewna w 100% napewno brak Ci inteligencji
                                emocjonalnej, jesli juz o inteligencji mowimy.
                                Ale wybaczam Ci te Twoje zgryzliwe zaczepki bo rozumiem, ze mozesz
                                byc zawiedzina tym, ze ktos zna sie lepiej od Ciebie na pewnych
                                sprawach.
                                • zjawa1 natalusk 24.11.08, 23:30
                                  Przepraszam, ze dalam sie wciagnac w zaczepki i mimowolnie jestem
                                  wspolautorem zasmiecania Twojego watku!
                                • zjawa1 Re: Virtual_moth 24.11.08, 23:42
                                  P.s Dziekuje Ci za komplementsmile
                                  Skoro tak wysoko oceniasz to, co napisalam i porownujesz moja
                                  wypowiedz do tych, ktore pisza fachowcy tacy jak prawnicy, byc moze
                                  minelam sie z powolaniemwink
                                  Pozdrawiam Cie goraco!
                          • mama_ameleczki Re: Virtual_moth-to, moze trzeba dokladnie wytlum 25.11.08, 17:25
                            virtual_moth napisała:

                            >
                            > A więc co robisz w tym wątku? Tak jak mama_ameleczki? Obie
                            dzielicie się wspani
                            > ałą nowiną, że matka w sądzie moze wszystko, a już nazwisko to
                            luzik, tyle że a
                            > utorka wątklu jest w diametralnie innej sytuacji. Jak możesz tego
                            nie widzieć,
                            > podając Z GŁOWY różnice między uznaniem dziecka w sądzie a
                            ustaleniem ojcostwa,
                            > po ktorym dodatkowo tatus nie dostał władzy rodzicielskiej?
                            > Różnica jest, excuse moi, zakur..sta. Na tym zakończę, a autorkę
                            wątku odsyłam
                            > do mojego pierwszego postu.

                            Tylko ze nie kumasz ze u mnie bio uznal dziecko a nie ojcostwo
                            zostalo ustalone, wiec moja sytacja jest taka sama jak autorki
                            >
                            >
                • de_la_hoya Re: Virtual_moth-to, moze trzeba dokladnie wytlum 25.11.08, 00:22
                  zjawa1 napisała:

                  > Przy USTALANIU ojcostwa, nie sa konieczne badania DNA, jesli np.
                  > ojciec dziecka bez zadnych oporow przyznaje sie do ojcostwa.
                  > Jesli jednak tak sie nie dzieje to konieczne sa wspomniane wyzej
                  > badania, za ktore zaliczke daje, strona wnoszaca wniosek.
                  > Z tego co pamietam 800zl razy 3, bo badaniu poddawane jest rowniez
                  > dziecko.

                  dziecko to chyba przede wszystkim?
                  matkę dziecka badać można ale nie trzeba ale dziecko w takich badaniach jest
                  niezbędne!
                  • zjawa1 Re: Virtual_moth-to, moze trzeba dokladnie wytlum 25.11.08, 09:03
                    Tak, masz racjesmile!!
                    Z tego wszystkiego pomylilam siesmile
                    Mialam na mysli, ze badanie matki jest potrzebne!!
                    Badanie wykonywane jest po to, zeby potwiedzic to, ze jest matka
                    dziecka.
                    W sumie dziwie sie, ze jest to konieczne, bo i tak obowiazkowa jest
                    dokumentacja ze szpitala, w ktorym rodzila kobieta.
                    Zbedny wydatek!
                    • de_la_hoya Re: Virtual_moth-to, moze trzeba dokladnie wytlum 25.11.08, 12:53
                      Robią też matce bo wtedy ponoć łatwiej robota idzie...
                    • mama_ameleczki Re: Virtual_moth-to, moze trzeba dokladnie wytlum 25.11.08, 17:31
                      zdazaja sie sytacje podmianki dziecka w szpitalu np wiec czasami
                      moze wyjsc ze zadne nie jest rodzicem
              • mama_ameleczki Re: A może mu ustąpić? 25.11.08, 17:18
                virtual_moth napisała:

                > Wiecznie to samo...
                >
                > Twój przypadek to jest zupelnie inna bajka. Rozróżnij uznanie
                dziecka w sadzie
                > i ustalenie ojcostwa w sądzie z jednoczesnym nienadaniem władzy
                ojcu. A z takim
                > przypadkiem mamy u Ciebie do czynienia:


                wiem co pisze i wszstko doskonale rozumiem- nie jestes jedna
                najmodrzejsza na tym swiecie
                ojciec mojej malej uznal ja w sadzie i ma pelnie wladzy
                rodzicielskiej( to tylko ja myslalam ze nie mam kiedys- ale sie
                dowiedzialam ze ma jak chcialam malej wyrobic paszport)
                a z nazwiskiem jest tak jak pisalam

Pełna wersja