Poradzcie na "dobra rade"

01.12.08, 14:07
widze ze to sie moze przydac wielu z nam, wiec jak ktoras sie zna...
sprawa:
w odpowiedzi na pozew o podwyzke alimentow byly napisal ze prowadze hulaszcze
zycie (imprezy koncerty- wyczytal to z mojego bloga- koncert jeden duzy i
jeden z festiwalu piosenki poetyckiej+ dwie prywatki na rok 2008)
dobra rada:
powinno sie na to zareagowac, podac o pomowienie a co za tym idzie, takie
pomowienie moze potem byc argumentem przy okazji roszczen w prawach rodzicielskich

czy jest w ogole sens podawac bylego o cos takiego? no i czego czego zadac,
jakiegos zadoscuczynienia?
    • madziulec Re: Poradzcie na "dobra rade" 01.12.08, 15:17
      Marina wink

      Przeciez to oczywiste, ze ja prowadze Twojego bloga wink)

      Niech poda DOWOD, ze osoba, ktora pisze tego bloga (konkretnego)
      jest Toba.

      Przepraszam, ale mnie oslabiaja tacy ludzie.
      Moj eks tez probowal podobna bronia wlaczyc i drukowal moje
      posty wink)) Smiech na sali.
      • martina.15 Re: Poradzcie na "dobra rade" 01.12.08, 19:09
        heh nazwiska tam nie podano ale zdjecia sa, bezsprzecznie ;P
        • madziulec Re: Poradzcie na "dobra rade" 01.12.08, 19:36
          Zakladam czysto teoretycznie.
          Jestes moja kolezanka.
          Wysylasz mi zdjecia.

          A ja Ci podkladam swinie, co jest super popularne wsrod kobiet i pisze za Ciebie
          bloga.
          Ty nie wiesz o tym, co ja mowie, nie podejrzewasz mnie o to nawet. A ja ...
          majac genialne zdolnosci tworze Twoje "webowe" zycie.

          Martina wink)) Usmiechnij sie wink Na zewnatrz praktycznie ostatnie ladne dni,
          delektuj sie tym i przestan przejmowac detalami wink
    • krolowanocy madziulec 01.12.08, 19:56
      moim zdaniem jesteś w błedzie. można komuś udowodnić że prowadzi
      bloga.
      przecież jeśli ktoś pisze ze swojego komputera, to posty są spod
      jego IP - jak komuś bardzo zależy to może zdobyć na to dowód.
      • madziulec Re: madziulec 01.12.08, 20:13
        Oczywiscie, ze mozna wink
        Nie twierdze, ze nie.

        Ale jest to zbyt mala waga sprawy. Gdyby to byla sprawa o rozwod a Martina
        umieszczala tam dowody rozwiazlosci, lub co gorsza namawiala do zabicia kogos
        lub innych czynow wzbronionych prawem to jak najbardziej - sad wydalby nakaz
        podania IP u okreslmy to "providera" bloga.

        Tak to uwierz mi, usmiechnie sie taki sedzia, popuka w glowe i nic takiego nie
        wyda. A bez tego - napewno nic nie udowodni eks Martiny.
        • krolowanocy Re: madziulec 01.12.08, 20:29
          madziulec napisała:

          > Oczywiscie, ze mozna wink
          > Nie twierdze, ze nie.

          ale w poprzednich dwóch postach nie napisałaś tego wyraźnie. a
          naprawdę, jest sporo osób, których wiedza o internecie jest tak
          małą, że jak się nie napisze wprost, to nie będą wcale wiedzieć.
          więc warto moim zdaniem pisać wprost.

          owszem, zgadzam się, że pewnie sprawa jest zbyt błaha, żeby
          komukolwiek się chciało. ale technicznie można komuś udowodnić
          prowadzenie bloga.
          • madziulec Re: madziulec 01.12.08, 20:45
            O ile ma internet zarejestrowany na siebie, mieszka w mieszkaniu nalezacym do
            niego,w ktorym jest tenze internet i tak dalej.

            Bo juz.. jesli jest w pracy to IP to bylabym daleka od stwierdzenia, ze jestem
            pewna, ze z tego konkretnego komputera korzystala konkretna osoba w konkretnych
            godzinach pracy.

            Ale to takie zawilosci logistyczne.

            I zupelnie nei o to w tym watku chodzi
    • braktalentu Re: Poradzcie na "dobra rade" 01.12.08, 20:32
      Zgadzam się z Madziulcem - nieistotne i niewarto zawracać sobie (i
      sądowi-smile głowy. Nie zmienia to jednak faktu, że dowodem w sprawie
      jednej z forumek była podpisywana nickiem korespondencja z
      gazetowego priva, która choć - jak śmiem domniemywać- nie mówiła o
      zabijaniu , czy innych czynach niedozwolonych, była jednak wzięta
      pod uwagę.
      • madziulec Re: Poradzcie na "dobra rade" 01.12.08, 21:19
        Jakis czas temu rowniez zastanawialam sie czy nie wykorzystac roznistych maili,
        gdyz mialy bardzo konkretne IP jednej firmy, a byla to firma, w ktorej pracowal
        moj eks. Tak wiec bardzo proste bylo udowodnic, ze korespondencja jest od niego
        - sporo pisal bzdur z adresu firmowego.

        Ale z reguly jest to skroka niewarta wyprawki, bo za chwilke to mozna popprosic
        kolezanke by zalozyla poczte o bardzo podobnie brzmiacym nicku do imienia
        naszego eksa i pisala do nas grozby i je pokazac na sprawie... Sliskie.
    • mama_niepelnosprawnego a kto powiedzial ze to'hulaszcze'zycie placisz ty? 02.12.08, 09:34
      smile
      najwazniejsze w tej sprawie jest powiadomienie sad w razie czego ze
      dostalas zaproszenie/koncert/prywatki to norma zycia
      towarzyskiego/zostalas zaproszona lub jak twoje imprezy goscie
      przyniesli jedzonko picie/poetyckie spotkanie?jaaacieee rozwijasz
      sie po prostu pociagajac za tym dziecko dzieci-pomagasz im w rozwoju
      intelektualnym.ot cosmile
      • madziulec Re: a kto powiedzial ze to'hulaszcze'zycie placis 02.12.08, 10:32
        Wiesz..
        Mozna na to spojrzec jednak dwojako: matka zamiast zajmowac sie dzieckiem,
        budowac wiez i tak dalej, to lata po koncertach...

        Sa rozni sedziowie.

        W RODK tez sa rozni ludzie. I sa tacy, ktorzy jej zaraz udowodnia, ze ona
        powinna na przyklad wolny czas jaki ma (bo np. wiekszosc tegoz czasu spedza w
        szkoel) posweicac dziecku.
        Sedzia oczywiscie nei zrozumie, ze jakosc tej opieki drastycznie spadnie, gdy
        matka nie jest zrelaksowana, wypoczesta, w jakis sposob szczesliwa...
        • martina.15 Re: a kto powiedzial ze to'hulaszcze'zycie placis 03.12.08, 09:49
          ktos to argumentowal tak, ze jesli pokaze sadowi ze on mnie tutaj pomawia, to
          pomawia mnie tez wobec dziecka w codziennym zyciu, ja tu sie obawiam tych wizyt
          bo on takie rzeczy wygaduje.
          to ze za to zycie towarzyskie nie place (moge tutaj sie nad tym porozwodzic, ale
          mysle ze nie ma sensu) poza tym dwie imprezki domowe i dwa koncerty to bardzo
          daleko od hulaszczego zycia, to juz i inna sprawa
          radzacemu chodzilo o to zebym walczyla ponad wszystko o moje dobre imie w
          sadzie, zeby wyszlo ze on mi cos powaznego zarzucil a ja nie zareagowalam bo sie
          z tym zgadzam. a sie nie zgadzam, nie?
        • mama_niepelnosprawnego Re: a kto powiedzial ze na koncertach jestes bez 03.12.08, 09:49
          dzieckawinkno kto...
          zabierasz ze soba.wszedziesmile
          gdyby sad powiedzial cos co opisalas to znaczyloby ze ogranicza ci
          swobody obywatelskie heh.
        • martina.15 aaaa jeszcze jedno 03.12.08, 09:52
          to co moja mame osobiscie chyba boli najbardziej:
          przez prawie rok mieszkalam w osrodku prowadzonym przez siostry zakonne. i byla
          tam dyscyplina,m.in. zero alkoholu, papierosow, seksu, narkotykow (serio) i
          totalny zakaz wychodzenia i wracania po 22. i wlasciwie zero gosci. wiec jakim
          cudem moglam wiesc hulaszcze zycie? ot, taka ciekawostka.
          • dynema Re: aaaa jeszcze jedno 03.12.08, 12:58
            Martina - z tego co pamietam, to chyba te slowa ojciec Hani zawarl w
            odpowiedzi na pozew i ze bylo to jakis juz czas temu.Jesli Cie to
            nadal gryzie mocno, to zawsze mozna wejsc na droge prawna, i walczyc
            o swoje dobre imie.

            Wez od siostr jakies zaswiadczenie/list, w ktorym opisza jak bylo.
            Nawet jesli teraz nie uzyjesz tego, to miej to gdzies w dokumentach,
            bo przezorny zawsze ubezpieczony. I kiedy jeszcze wyskoczy z czyms
            podobnym zawsze mozes do tego powrocic ze wedlug pana XY hulaszczy
            tryb zycia to zycie w osrodku wsrod siostr zakonnych.

            Przepraszam, ale troche to przypomina scenariusz do komedii z PRL.

            Trzymaj sie cieplo smile
Pełna wersja