alimenty.....po raz kolejny

01.12.08, 15:18
Mam problem......ojcu mojej malej "odbilo".Nia mam sadownie
przyznanych alimentow,poprostu sie dogadalismy-on placi za
przedszkole i na wieksze wydatki typu ciuchy,buty,lekarstwa(mala
duzo choruje) zrzucalismy sie.Ostatnio umowilam sie z nim ze ide
kupic malej stroj na tance(stroj baletnicy) i powiedzial ze odda
polowe-nie ma problemu....a teraz stwierdzil,ze on nie bedzie MI
dawac pieniedzy!!!i awantura o 30zl(polowa sumy za stroj na
tance).stwierdzil ze oni tez kupuja malej rzeczy(mieszka z
rodzicami)...kupuja jej ciuchy tylko to wyglada tak ze ja odbieram
mala z przedszkola po nich,mala 4 lata a spodnie za male a na metce
napisane ze na 2-3 lata...i tak zawwszse jest!!albo za male albo jak
z ostatniego lumpeksu(to nie jest tylko moje zdanie),wiec ja nie
korzystam w ogole z tego co oni kupuja jej u siebie....sama kupuje
jej wszystko,utrzymuje dom itd....i teraz jeszcze to!!Ze on "nie
bedzie mi dawac pieniedzy".Żeby nie bylo sa to w miare bogaci
ludzie:domek z ogrodkiem,kazdy ma swoj samochod,zagraniczne wakacje
itp...Ojciec malej jest teraz podobno na probnym w pracy wiec w
styczniu wnosze o alimenty(jak mu sie skonczy okres probny)Nie wiem
tylko(nigdy sie nie orientowalam) jakie koszty mam wliczyc do
alimentow?Przedszkole,tance malej,ciuchy(?),i rachunki za mieszkanie
tez mam policzyc?tzn polowe?czynsz,prad,gaz itp?czy nie?I skoro on
zarabia podobno 1000zl(w co nie chce mi sie wierzyc) jakie alimenty
dostane?I czy dla sadu bedzie sie liczyc fakt ze on mieszka z
rodzicami swoimi(czyli nie łoży na dom) a ja sama i sama sie
utrzymuje?Ech.....a zawsze sie cieszylam ze tak fajnie sie dogaduje
z byłym....
    • mama-zuza Re: alimenty.....po raz kolejny 01.12.08, 15:31
      były ma dobry kontakt z mala i co do widzen nie robilam nigdy
      zadnych ograniczen......dogadywalismy sie poprostu
      • mama_niepelnosprawnego Re: alimenty.....po raz kolejny 02.12.08, 09:22
        jezeli tata zarabia 1000 spokojnie mozesz wystapic o 500/napisz w
        pozwie 700 zl jak radzily niektore mamy 200 wiecej bo sad i tak
        czesto obniza/.zreszta mosi w sadzie przedstawic jakie dochody
        uzyskuje.chyba pity skladal?;0
        siedzi u rodzicow to + dla ciebie.jezeli poda ze sie doklada na
        oplaty to niech przedstawi kwity w sadzie heh.
        poczytaj watki wczesniejszy nt.kosztow dziecka/pokaz wszystko co
        dotyczy oplat rachunki za zywnosc przedszkole leki ciuchy/.
        to ze cokolwiek dziadkowie kupuja to juz ich dobra wola a nie
        tatusia.
        nie wiem ile ty zarabiasz wiec to tez trzeba wziac pod uwage.z tym
        ze skoro ponosisz wiekszosc kosztow to lepiej nie ujawniac bo sad
        moze wykorzystac to przeciwko.
        zawsze mozesz go postraszyc ze jak go nie stac to mozesz pozwac jego
        rodzicow o alimenty-czesto skutkuje/poza awantura/ustaleniem
        sensownych wplat.
        mlody i zdrowy tata moze pracowac i nie ma to w chwili obecnej
        wplywu na alimenty.
        po prostu zycze powodzenia!to trudna walka...
        p.s.
        moj ex jezdzi autem za 100tys.wydaje na siebie po pare tysiecy
        miesiecznie a placi 300 zl...bo tyle wykazuje...tjaaa...
    • krolowazla Re: alimenty.....po raz kolejny 02.12.08, 09:10
      Wiesz moje stosunki z exem są średnie. Kontaktów nie utrudniam. Ale to ja
      ustepuję. A jak mi nie pasuje jakiś dzień (nie mówię o dniach zasądzonych ) to
      jest awantura. Ex prosi mnie wielokrotnie by mógł z córą spedzac więcej czasu -
      i co, dzisiaj w dzień kontaktów córa jest w przedszkolu, chociaz ex siedzi w
      domu, bo jest "chory". Wczesniej prosiłam o alimenty, ale zawsze nie maił kasy.
      Teraz nie proszę, z kontaktami robię tak, zeby mała jak najmniej ucierpiała.
      Ostatnio odwiózł małą 3 godziny wczesniej. jak się okazało ona płakała do mnie.
      Teraz znowu mam koszmar nieprzespanych nocy, bo po noclegu u ojca mała często
      budzi sie z płaczem.

      Ale to cały czas ja utrudniam kontakty sad
      • mama-zuza Re: alimenty.....po raz kolejny 02.12.08, 11:21
        Tylko ja nifgy rachunkow nie zbieralam...........i co??uwierza mi na
        slowo ile wydaje na dziecko??teraz zaczne juz zbierac....
        • mama_niepelnosprawnego rachunki,, 03.12.08, 09:46
          ja tez nie zbieralam poza ksiazkowymi i ciuchami,butami/ale to i tak
          krotko trzymalam/.przed rozprawa kazdy kwitek wzielam na jedzenie
          leki bilety i oczywiscie pokazalam oplaty domowe.w sadzie
          powiedzialam /bo rachnukow wszystkich nie bylo co ile po co itd/to
          wystarczylo.
          • krolowazla Re: rachunki,, 03.12.08, 10:27
            Ja rachunki zbierałam praktycznie od momentu zasadzenia alimentów, ale ostatnio
            wyrzuciłam przez przypadek. co prawda z przedszkola dostanę pismo, że opłacam i
            w jakiej wysokosci, kilka faktur na ciuchy tez odzyskam. Ale duzo miałam
            paragonw np. z aptek z lekami dla małej, lub jakies paragaony z zabawkami, lub
            jedzeniem. mam nadzieje na wyrozumiałośc sądu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja