mama_samodzielna_mama
07.12.08, 17:12
dziewczyny jeszcze jedna sprawa
jestesm regularnie zastraszana przez exa co do tego ze jak nie
ustalimy razem przedszkola to oczywiscie sad etc etc..juz pisalam ze
jestem tym bardzo zmeczona alr to furiat i mozna po nim wszytkiego
sie spodziewac..
mam taka sytuacje ze teraz nie mam pracy mieszkan daleko od miasta i
musze sie przeprowadzic ale to wymaga sprzedazy mieszkania etc
etc..ni emoge teraz podjac wiazacej decyzji co do przedszkola bo
naprawde nie wiem jak to sie wszytko logistycznie ulozy (miejsce
pracy i zycia..) wiec teraz nie moge sie zdeklarowac..on oczywiscie
sie miota i juz mi grozi..ze pojdzie do sadu jak go pomine w
wyborze..nie jest to moja zla wola tylko trudno teraz podjac wiazaca
decyzje a nie chce malej codzienie w jedna strone wozic 20 km bo
juz padne i sie nie podniose...jak to jet ze wspoldecydowaniem
prosze podpowiedzcie, jestem naprawde zdruzgotana i stracilam
zdolnosc ostrego postrzegania imyslenia, za duzo kloptow ze storny
exa konkubenta

...sad wizac sile zeby robic swoej i sie nie
przejmowac??? za duzo mnei to wszytko kosztuje emocjonalnie, wyc mi
sie chce bo facet jakby miala jaja to by mi stresu nie dodawal
wiedzac ze i tak jest mi bardzo ciezko
chociazby ,,logistycznie,,...jestem przeazona, moze macie jakiegos
dobrego terapeute z wwy? juz mam doscy
mama