Opieka nad dzieckiem-na co się zgodzić?

09.12.08, 09:59
Witajcie,
jestem mamą 2 letniego smyka. Chcemy się rozstać z jego ojcem, a w
sprawie opieki nad dzieckiem wolelibyśmy się dagadać niż iść do
sądu. Mój, można powiedzieć, eks, nie chce się wyprowadzić dopóki
nie uzgodnimy wszystkich warunków i staje się to już nieco
uciążliwe. Dodam jeszcze, że synek bardzo kocha tatę, można
powiedzieć, że wręcz "patologicznie" - robi histerię, gdy ojciec
wychodzi albo idzie do wc, nie chce się ze mną bawić, tylko z nim
itp. Byliśmy u psychologa i ze mną wszystko ok, ojciec manipuluje
dzieckiem (ale ja za bardzo nie mogę nic z tym zrobić), poza tym
podobo dzieci tak czasem mają.
Bardzo proszę doradźcie mi, jak rozwiązać opiekę nad dzieckiem, może
Wy macie praktykę w tej kwestii smile
Mój eks chce synka na dwie noce i trzy dni w tygodniu, ja proponuję
jedną noc i dwa dni pod rząd u niego raz na dwa tygodnie a oprócz
tego nie limituję spotkań popołudniami. Wolałabym, szczerze mowiąc,
żeby w ogóle nie dostawał dziecka na noc ale to chyba nie przejdzie.
Nie wiem, co zrobić z wakacjami: on chce miesiąc z dzieckiem, mi się
wydaje, że to za długo. Zgodziłabym się na dwa tygodnie, ale czy to
też nie za długo dla takiego malucha na rozłąkę z mamą? I jeszcze
święta: czy rosądne jest dwie godziny wigilii tu, dwie tam+ jeden
dzień swiąt u mnie a drugi u niego?
Co jeszcze powinnam rozważyć - jakieś święta, dni wolne? Bardzo
proszę, pomóżcie mi.

Dziękuję.
    • pmwk Re: Opieka nad dzieckiem-na co się zgodzić? 09.12.08, 10:30
      mi ostatnio ps. sądowy powiedział jaki jest STANDARD (standard można
      rozszeszyć lub zawęzić).

      -1 weekend co 2 tyg u niego
      -1 dzień w tyg u niego
      -1 tydzień ferii (w tym przypadku odpada, bo dziecko za małe)
      -1 tydzień wakacji (w tym przypadku odpada, bo dziecko za małe)
      -w dzień Świąt.

      wiec jak widzisz kochana, to co Twój m. proponuje to duuuzo za dużo,
      więc walcz o swoje. nie idź na zadne takie ustępstwa. jak nie zgodzi
      sie na mniej niż standard idź do sądu - tam dostaniesz lepsze
      warunki.

      trzymaj się.
      • pmwk Re: Opieka nad dzieckiem-na co się zgodzić? 09.12.08, 10:31
        1 dzień Świąt (miało być)
      • pelagaa Re: Opieka nad dzieckiem-na co się zgodzić? 09.12.08, 11:10
        > wiec jak widzisz kochana, to co Twój m. proponuje to duuuzo za
        > dużo, więc walcz o swoje.

        Jakie SWOJE??????????????
        A standardy, o ktorych ja slyszalam, to do drugi weekend, jakies
        popoludnia w tygodniu, miesiac wakacji i tydzien ferii, do tego
        swieta, moze byc co drugie, albo podzial dniami i dlugie weekendy.
        A najlepiej jak OBOJE rodzice patrza na dobro dziecka, wtedy zadne
        ustalenia sadowe nie sa potrzebne, a licza sie potrzeby DZIECKA, a
        nie rodzicow.
      • de_la_hoya Re: Opieka nad dzieckiem-na co się zgodzić? 09.12.08, 13:46
        pmwk napisała:

        > -1 tydzień wakacji (w tym przypadku odpada, bo dziecko za małe)

        jak to za małe? to od kiedy się jeździ na wakacje? od 7 roku życia?

        > wiec jak widzisz kochana, to co Twój m. proponuje to duuuzo za dużo,
        > więc walcz o swoje. nie idź na zadne takie ustępstwa. jak nie zgodzi
        > sie na mniej niż standard idź do sądu - tam dostaniesz lepsze
        > warunki.

        dziecko to nie samochód z końcówki rocznika, żeby biegać po salonach i walczyć o
        lepsze warunki
        jeżeli masz takie podejście to rozumiem faceta który cię zostawił i współczuję
        dzieciom że muszą być pod twoją opieką
        na szczęście i autorka wątku i jej ex wydają się mieć równo pod sufitem i patrzą
        na dziecko a nie końce własnego nosa
    • de_la_hoya Re: Opieka nad dzieckiem-na co się zgodzić? 09.12.08, 13:40
      Skoro dziecko jest tak związane z ojcem to powinno być z nim często.

      Moim zdaniem powinnaś się zgodzić, żeby z tatą był co drugi tydzień w piątek od
      np 16-17 do niedzieli do 19. Ty będziesz miała czas dla siebie syn spędzi czas
      tylko z tatą.
      Możecie się też dogadać co do dni powszednich. Jeżeli synek chodzi do żłobka to
      tata może go odbierać, iść z nim na spacer a potem, do wieczora, będziesz go
      mieć tylko dla siebie.
      Jeżeli dzieć żłobkowy to można się też dogadać na okoliczność choroby dziecka
      tzn raz zwolnienie bierzesz ty raz on albo tydzień siedzisz ty tydzień on.
      Moim zdaniem miesiąc wakacji z ojcem to dobry pomysł. Dziecko tylko skorzysta bo
      wyjdzie dwa razy na wakacje. Możecie ustalić, że np on jedzie na 2 tygodnie
      potem dziecia oddaje i bierze w kolejnym miesiącu też na 2 tygodnie (to po to,
      żeby nie było że cały miesiąc to długo).
      Co do świąt to ludzie dogadują się tak, że np wigilia i pierwszy dzień świąt z
      mamą a drugi dzień z tatą a Wielkanoc jeden dzień z tatą jeden z mamą a w
      następnym roku wigilia i pierwszy dzień świąt u taty a drugi już u mamy.
      Co do majowych weekendów to ustalcie, że co najmniej miesiąc wcześniej będziecie
      ustalać co i jak.
      W ogóle powinniście zrobić zapis, że nie są to sztywne ustalenia tzn że jeżeli
      wypada weekend taty a ty masz jakąś imprezę rodzinną na której obecność dziecka
      jest wskazana to umawiacie się, że ty bierzesz dziecko a tata za to ma 2
      weekendy pod rząd. Napiszcie też, że wakacje ustalacie najpóźniej w lutym, żeby
      nie było że on załatwi wyjazd kolidujący z twoim.
      Jeżeli chłop się chce dogadać to się ciesz.
      Pogadajcie i może się dogadacie. No i myśl o dziecku a nie jak dowalić exowi.
      • krolowazla Re: Opieka nad dzieckiem-na co się zgodzić? 09.12.08, 14:23
        de_la_hoya napisała:

        > Skoro dziecko jest tak związane z ojcem to powinno być z nim często.
        >
        > Moim zdaniem powinnaś się zgodzić, żeby z tatą był co drugi tydzień w piątek od
        > np 16-17 do niedzieli do 19. Ty będziesz miała czas dla siebie syn spędzi czas
        > tylko z tatą.
        > Możecie się też dogadać co do dni powszednich. Jeżeli synek chodzi do żłobka to
        > tata może go odbierać, iść z nim na spacer a potem, do wieczora, będziesz go
        > mieć tylko dla siebie.
        > Jeżeli dzieć żłobkowy to można się też dogadać na okoliczność choroby dziecka
        > tzn raz zwolnienie bierzesz ty raz on albo tydzień siedzisz ty tydzień on.
        > Moim zdaniem miesiąc wakacji z ojcem to dobry pomysł. Dziecko tylko skorzysta b
        > o
        > wyjdzie dwa razy na wakacje. Możecie ustalić, że np on jedzie na 2 tygodnie
        > potem dziecia oddaje i bierze w kolejnym miesiącu też na 2 tygodnie (to po to,
        > żeby nie było że cały miesiąc to długo).
        > Co do świąt to ludzie dogadują się tak, że np wigilia i pierwszy dzień świąt z
        > mamą a drugi dzień z tatą a Wielkanoc jeden dzień z tatą jeden z mamą a w
        > następnym roku wigilia i pierwszy dzień świąt u taty a drugi już u mamy.
        > Co do majowych weekendów to ustalcie, że co najmniej miesiąc wcześniej będzieci
        > e
        > ustalać co i jak.
        > W ogóle powinniście zrobić zapis, że nie są to sztywne ustalenia tzn że jeżeli
        > wypada weekend taty a ty masz jakąś imprezę rodzinną na której obecność dziecka
        > jest wskazana to umawiacie się, że ty bierzesz dziecko a tata za to ma 2
        > weekendy pod rząd. Napiszcie też, że wakacje ustalacie najpóźniej w lutym, żeby
        > nie było że on załatwi wyjazd kolidujący z twoim.
        > Jeżeli chłop się chce dogadać to się ciesz.
        > Pogadajcie i może się dogadacie. No i myśl o dziecku a nie jak dowalić exowi.



        To było by super. Ale w rzeczywistości jest inaczej. Często zdarza sie mi np.
        Dzień inny od ustalonych kontaktów. Ex dzwoni czy moze sie widzieć z małą. Mówie
        ok. Następnym razem dzień kontaktów małej z ex - ja dzwonię, ze rodzinka z
        dziećmi sie zapowiedziała, więc miłoby było, zeby córa była w domu. Od razu
        awantura, wyzwiska , groźby ze strony ex.
        Nie ma się co łudzić, po rozwodzie ex partner to wróg w wiekszości wypadków. I
        jeśli nawet jedna strona chce dobrze dla dziecka, to druga niekoniecznie.
        • de_la_hoya Re: Opieka nad dzieckiem-na co się zgodzić? 09.12.08, 14:39
          a to niestety się zdarza
          ale jak zrobią zapis, ze to ustalenia ruchome i wykażą się odrobiną dobrej woli
          to może się udać
          tu widać matka jest otwarta na mediacje, ojciec kocha dziecko

          jakby mieszkali blisko siebie to może opieka naprzemienna?
          • enko1 Re: Opieka nad dzieckiem-na co się zgodzić? 09.12.08, 14:55
            taak...
            de_la_hoya, niestety nie jest tak różowo jak opisujesz.
            Mój eks manipuluje dzieckiem, co zostało stwierdzone przez
            psychologa (np. kupiłbym ci to, ale mama nie pozwala, nie bierz tego
            bo mama będzie na ciebie krzyczeć itp). Nie wiem, czy to przypadkiem
            nie ma wpływu na taką zażyłość między synem a ojcem. Wyobrażacie
            sobie że on oglądając z tatą bajkę odpycha mnie i pokazuje palcem na
            drzwi mówiąc: "mama tam" ?? Mój facet wykorzystuje tą sytuację, żeby
            mi "dowalić" : "dziecko cię nienawidzi", "idź, nie jesteś już tu
            potrzebna" itd itp. Aż boję się myśleć, co będzie jeśli on dostanie
            synka na miesiąc. Wiecie, czego się najbardziej boję? Że syn
            rozstając się z ojcem po spotkaniu będzie płakał i histeryzował. A
            ja go kocham najbardziej na świecie. Mówię Wam dziewczyny, pęknie mi
            chyba serce.
            • de_la_hoya Re: Opieka nad dzieckiem-na co się zgodzić? 09.12.08, 15:06
              to powiedz patafianowi, że jest stwierdzone, że manipuluje klonem, że zgadzasz
              się na ugodę, chcesz się dogadać itp ale jak tylko zobaczysz po zachowaniu
              dziecka albo po jego zachowaniu w stosunku przy dziecku to ugoda będzie
              nieaktualna i pójdziesz do sądu ustalać kontakty

              jakby coś takiego robił to złożysz pozew w trakcie ugody, po cichu, żeby nie
              rozdrażniać
    • kicia031 Re: Opieka nad dzieckiem-na co się zgodzić? 09.12.08, 15:32
      Moj partner ma nastepujace sadowe ustalenia wspotkan z corka (teraz
      to nastolatka, i juz duzo luzniej do tego podchodza, ale rozstali
      sie jak miala 2 lata):

      co 2 weekend
      w tygodniu gdy mial weekend - 2 popoludnia w tygodniu
      w tygodniu gdy nie mial weekendu - 3 popoludnia
      miesiac wakacji
      tydzien ferii zimowych

      Przykro mi to musiwc, ale moj chlop tez jest niezlym manipulatorem
      wobec dzieci, ale suma sumarum nie wplynelo to jakos negatywnie na
      stosunki Exi z corka, bardziej mialo tu wplyw jej wlasne
      postepowanie.

      Ja szczerze mowiac bylabym bardzo szczesliwa, gdyby moj Ex chcial w
      takim zakresie zajmowac sie dzieckiem i sadze, ze ty to tez z czasem
      docenisz. dogadajcie tylko, co bedzie w razie choroby, koniecznosci
      wizyty u lekarza itp, zeby sie nie okazalo,z e jak dziecko chore, to
      tatus odstawia do mamusi, zeby to ona sie wloczyla po przychodniach
      i placila za leki.
    • alkara Re: Opieka nad dzieckiem-na co się zgodzić? 09.12.08, 16:15
      Hej
      mój mąż ze swoją córką z pierwszego związku widzi się 3 razy w
      tygodniu, odbiera ją z przedszkola, teraz już ze szkoły i odwozi na
      19 do domku.Oprócz tego czasami bierze ją na parę godzin w weekend
      jak np jedziemy z dzieciakami na basen, czy oni sami sobie idą do
      kina (nasze dzieci na kino są jeszcze za małe),zawsze w wigilie
      przywozi ją na dwie godziny do nas i oprócz tego jeden dzień świąt
      jest mała z nami, w wakacje jedzie znami na tydzień lub dwa (a my
      wakacji mamy góra 4 tygodnie), przez ostatnie dwa lata z rzędu
      spędziła z rodzicami męża miesiąc na wyjeździe (warto pomyśleć o
      przyszłości bo dzieci szkolne mają 2 miesiące wakacji i wtedy jest
      problem co zrobić z dzieckiem, wtedy tata naprawde się przydaje smile))
      na noc przychodzi mała jak jej mama wychodzi na impreze, wszystkie
      andrzejki, śledziki i tym podobne przeważnie jest u nas bo my
      imprezujemy w domu (mamy małe dzieci)
      naprawdę warto się dogadać, ale nie ograniczać kontaktów dziecka z
      tatą bo w przyszłości to może się na Tobie odbić.
Pełna wersja