Czy czujecie się w pewnym stopniu dyskryminowane?

13.12.08, 17:08
Witam, jestem nowa na tym bardzo potrzebnym forum i pozdrawiam wszystkie
dzielne i piękne samodzielne mamy !

Chciałabym zapytać Was, czy spotkałyście się z jakimś odmiennym traktowaniem
Was przez innych z powodu tego, że samodzielnie wychowujecie dzieci ?

Ja nie spotykam się z żadnymi nieprzyjemnościami wprost, czasy, na szczęście
b. się zmieniły. Ale ostatnio mnie zasmucił i wkurzył pewien kolega z pracy.
Stwierdził on, że ja zachowuję się tak jakbym szukała ojca dla dziecka. Nie
wiem skąd te jego obserwacje, bo ja fakt,jestem b. sympatyczna w pracy, z tym,
że dla wszystkich, zarówno dla kobiet jak i mężczyzn. To mi dało do myślenia,
czy otoczenie rzeczywiście tak myśli, że samotna matka nie może rozmawiać z
mężczyznami w ogóle, bo zaraz zostanie posądzona, że szuka męża i ojca dla
dziecka? Wiecie, to takie niesprawiedliwe, facet sam z dzieckiem budzi
współczucie i to normalne według ludzi, że szybko znajduje nową żonę (nie
oszukujmy się, ta nowa staje się przede wszystkim opiekunką jego dzieci.
Natomiast samotna matka jest osądzana jako wyrafinowana poszukiwaczka męża,
opiekuna swoich dzieci, chociaż wcale tak nie jest. Ja mówiąc szczerze, niem
myślę o żadnym związku z facetem.Jestem sama (tzn. bez faceta) i jest mi
dobrze samej (to już 8 lat) i nie pozwolę, aby jakiś facet zburzył mój, z
takim trudem budowany spokojny Świat. A najgorsze je to, że faceci myślą iż są
dla nas, samodzielnych mam, aż taką atrakcją i wielkim wybawieniem. Ja ich
uświadamiam często, że absolutnie tak nie jest. Facet, który zwiąże się z
kobietą z dzieckiem i się SPRAWDZI jako ojciec nie swoich dzieci jest dla mnie
kimś na bardzo wysokim poziomie. Natomiast w Polsce, w krainie mach-menów,
gdzie ideałem kobiety jest niejaka doda, takich mężczyzn po prostu nie ma.
Sory,że tak długo i trochę nieskładnie, ale to mój "pierwszy raz" i jeszcze
jestem zła na tego "koleżkę".
    • guderianka Re: Czy czujecie się w pewnym stopniu dyskryminow 13.12.08, 18:43
      Byłam samotną mamą przez 3lata. I w tym czasie nigdy nie czułam się
      dyskryminowana z tego -tudzież innego powodu.
      Co do kolegi- trzeba było go spytać dlaczego tak uważa, może
      wysyłasz jakieś sygnały do facetów, które oni odierają właśnie w ten
      sposób?
      • paro897 Re: Czy czujecie się w pewnym stopniu dyskryminow 13.12.08, 20:55
        Ach, no właśnie chodzi mi o to, że nie wysyłam sygnałów do facetów. Rozmawiam z
        nimi tylko na tematy służbowe i to tylko wtedy kiedy zachodzi taka potrzeba. Nie
        spoufalam się z nikim, ani nie rozmawiam na tematy osobiste. Z natury jestem
        samotnikiem zatem na pewno nie zachowuję się jak osoba towarzyska. Jestem po
        prostu kulturalna co jest chyba dość normalne tym bardziej że pracuję w dość
        nobliwej instytucji.
        • moj_malutki Re: Czy czujecie się w pewnym stopniu dyskryminow 18.12.08, 20:30
          No to szczęściary z Was,ja niestety spotykam się z dyskryminacją,chociaż to
          bardzo delikatne słowo.Zarówno ze strony rodziny jak i najbliżej mieszkających
          osób,mam na myśli sąsiadów.Nie cierpią wręcz nas,widocznie takie czarne owce
          jesteśmy sad Szczerze to wysiadam psychcznie powoli,dzisiaj się rozpłakałam w
          obecności synka sad
          • biedronka784 Re: Czy czujecie się w pewnym stopniu dyskryminow 19.12.08, 12:03
            Oj - wiem, że powiedzieć nie przejmuj się jest łatwo. Nie przejmuj się takimi
            ludzmi- nie są warci tego, żeby sobie nimi głowę zawracać. Nie jesteście żadnymi
            czarnymi owcami. Takie życie i nie ma się wpływu na wszystko.

            Wracając do wątku to jeszcze nie spotkałam sieę z objawami dyskryminacji. Z
            resztą ja się takimi rzeczami w ogóle nie przejmuje.Fakt miałam sytuację, że
            ktoś wyskoczył z haslem, że ojca dla dziecka szukam ale kulturalnie mu cos tam
            odpowiedziałam i skonczyło się na przeprosinach z jego strony.
    • alabama8 Re: Czy czujecie się w pewnym stopniu dyskryminow 19.12.08, 09:45
      Eeee ... to powiedź koledze, że nawet jakbyś szukała to jego nie
      bierzesz pod uwagę - możesz być zdesperowana ale nie głupia i
      ślepa smile
      Ludzie zrobią ci tyle złego na ile im pozwolisz. Czy odpowiedziałaś
      coś na ten conajmniej niezbyt uprzejmy komentarz? Gdyby mi się coś
      takiego przytrafiło - chłop przez następne pół godziny robiłby za
      bordowego buraka. Nie pozwól się w ten sposób traktować.

    • kurczak1 Re: Czy czujecie się w pewnym stopniu dyskryminow 19.12.08, 11:07
      Dziwne to mój malutki, dziwne. W moim otoczeniu to norma. Ale tak
      zetknęłam się z dyskryminacją, bo tak to określę. I nie w
      towarzystwie. akurat to ja stawiam warunki facetom, którzy szukają
      samotnej matki z dzieckiem ( może być choć nie musi w podtekście: bo
      Ty taka biedna ja ci pomogę). Generalnie uważam się za atrakcyjną
      partię i osobę atrakcyjną towarzysko i kompetentną zawodowo. Kiedyś
      jakiś facet mi powiedział, ze jemu dziecko nie przeszkadza. Była to
      ostatnia rzecz jaką mi powiedział.
      Mówie o innym rodzaju dyskryminacji. Kilka lat temu chciałam wziąć
      kredyt na mieszkanie. Fakt, ze dużo nie zarabiałam, a le sporo z
      tego płaciłam za wynajem. Stwierdziłam że łatwiej mi bedzie te same
      pieniadze płacic za swoje własne. Pan w banku, w którym miałam wtedy
      konto od nastu lat, zaproponował mi (czy Pani ma nowy dowód?)
      ukrycie faktu posiadanie dziecka (bodajże do 3 lat pozbawienia
      wolności za składanie fałszywych zeznań), bo wtedy obniża sie koszty
      i jest szansa że jakieś 20 tys. dostanę. W innych bankach podobnie.
      Zdobyłam mieszkanie. Inna droga
Pełna wersja