Uregulowanie kontaktów, obecność matki

07.01.09, 12:12
Witajcie, proszę o radę Was, bo informacje od pełnomocnika z urzędu wpędziły mnie tylko w depresję.
Ojciec mojego prawie 4 letniego dziecka nie widział go od przeszło roku i to nie dlatego, że na to nie pozwalałam, ale tylko dlatego, że nie chciał poświęcać dziecku czasu w weekendy. W tygodniu nie było możliwości spotkań z przyczyn organizacyjnych.
Mimo moich wielokrotnych próśb ojciec nie składał wniosku o uregulowanie kontaktów, wolał mnie gnębić policją i próbować coś wymusić.
Teraz, po ponad trzech latach wreszcie złożył wniosek o uregulowanie. We wniosku zawarł, że chce być z synem w 1 i 3 weekend m-ca, co dwa tygodnie przez 2 dni robocze, co 2 m-ce przez tydzień, dwa tygodnie w wakacje i w święta na zmianę. Oczywiście zażądał, by spotkania były bez mojej obecności i z noclegiem poza domem.
Ojciec mojego dziecka jest osobą niezrównoważoną, nieodpowiedzialną i nie interesującą się dzieckiem. Używa syna wyłącznie do walki ze mną, bo jestem już w nowym związku. Przez ponad rok nawet nie zadzwonił do syna, a wcześniej wielokrotnie narażał go na niebezpieczeństwo lub wymierzał kary cielesne. To jednak zwykle odbywało się bez świadków.
Proszę was o pomoc i radę.
1. Jak powinnam się ustosunkować do wniosku?
2. Czy jest możliwe uregulowanie kontaktu tak, by wizyty były w mojej obecności, raz lub dwa razy w miesiącu, w weekend przez pierwszy rok, a po zbudowaniu zaufania i poczucia bezpieczeństwa dziecka i zdobyciu doświadczenia w opiece nad tym dzieckiem, bez obecności matki?
3. Ojciec dziecka nie ma mieszkania w moim mieście i chce, by dziecko nocowało w mieszkaniu jego krewnych (5 osób, w tym 3 dorosłe w 3 pokojach, a z moim synem i jego ojcem 7 osób), gdzie syn nie będzie miał żadnej intymności, własnego łóżka itp. Czy mogę się na to nie zgodzić?
4. Boję się, że zabieranie syna do ojca będzie dla niego ogromnym stresem. Ojciec mieszka 300 km od nas, nie będzie możliwości zabrania dziecka, jeśli będzie chciało do domu, a mój eks nawet mi o tym nie powie. Co mogę z tym zrobić, skoro on chce syna zabierać tak daleko?
5. Ojciec dziecka chce święta spędzać z moim synem i swoją rodziną w Kielcach, to bardzo małe dziecko i silnie związane ze mną, co mam robić, by do tego nie dopuścić?
6. Czy jest możliwość spotkań w obecności kuratora w weekendy?

Proszę pomóżcie, termin się zbliża, a ja nie wiem jak chronić syna przed tym nieodpowiedzialnym typem.
    • janetat Re: Uregulowanie kontaktów, obecność matki 07.01.09, 21:40
      nie jestem specem i nie będę się tu wymądrza poza tym ,abyś skontaktowała się z
      jakąś organizacją kobiecą i tam szukała pomocy prawnej
      tam są prawnicy znający taką trudną tematykę
      i nie poddawaj się-trzymam kciuki smile
    • furiagburia Re: Uregulowanie kontaktów, obecność matki 07.01.09, 22:03
      masz bardzo solidne argumenty przemawiające za tym aby kontakty
      przebiegały w Twojej (równiez z powodu wieku dziecka) obecności
      niemniej jednak musisz to dokładnie "obgadać" z prawnikiem Dodatkowa
      rada: zbieraj wszystkie dowody jego "zainteresowania " dzieckiem,
      również świadków którzy moga potiewrdzic jak i kiedy kochany tatuś
      zajmował sie synem - to naprawdę pomaga Możesz też zastanowic się
      nad wniesieniem sprawy o ograniczenie praw (w swietle tego co
      pisałaś to niebyłby zły pomysł)ale jak mówiłam bez rzetelnej porady
      prawnej ani rusz.
    • chalsia Re: Uregulowanie kontaktów, obecność matki 08.01.09, 10:08
      4-ro latek zapewne chodzi do przedszkola (??), w takim razie
      kontakty w formie "co dwa tygodnie przez 2 dni robocze, co 2 m-ce
      przez tydzień" przy dużej odległości pobytu ojca w ogóle nie
      wchodzą w grę, bowiem całkowicie destabilizowałyby normalny
      (przedszkolny a potem szkolny) tryb zycia dziecka.

      Wnoś najpierw o kontakty w Twojej obecności skoro dziecko
      praktycznie nie zna ojca (np. co druga sobota i niedziela od 11 do
      17) i po 3 miesiacach takich ZREALIZOWANYCH wizyt (czyli 6)
      kontakty w teminach jak wyżej ale z możliwością wyjścia dziecka z
      ojcem gdzieś (spacer, kino, basen, itp).

      Tym bardziej nie można się zgodzić na weekendy, mocnym argumentem
      przeciwko są warunki lokalowe ojca (łącznie te 7 osób w tym 3
      dzieci w 3 pokojach).

      Jednak gdy dziecko nawiąże już z ojcem więź i będzie starsze, nic
      nie stoi na przeszkodzie by jednak z ojcem co jakiś czas jeździł do
      jego rodziny i spędzał tam czas, w tym część wakacji, ewentualnie
      co drugie święta, bo starsze dziecko inaczej będzie wtedy odbierało
      kwestię ciasnoty w weekendy. A w wakacje przeciez niekoniecznie
      muszą tam siedziec.

      > 6. Czy jest możliwość spotkań w obecności kuratora w weekendy?
      tak, ale będziesz musiała za to płacic - ponad 100 zł za raz.
      • domini888 Re: Uregulowanie kontaktów, obecność matki 09.01.09, 11:25
        Dziękuję za odpowiedź. Mam jeszcze pytanie: czy zdanie dziecka w kwestii
        wyjazdów do ojca lub jego rodziny jest brane pod uwagę? Ojciec mojego dziecka ma
        specyficzny stosunek do wychowywania dzieci i uważa kary cielesne za świetny
        argument, natomiast jego matka jest zagorzałą słuchaczką "Radia Maryja" o
        fanatycznym podejściu do religii. Mogą być też inne przyczyny takiej niechęci
        (choćby konieczność spania w łóżku z kuzynem czy kuzynką). Czy ojciec ma prawo
        zmuszać syna do takich wyjazdów?
        Co zrobić, jeśli dziecko nie będzie chciało wyjechać do ojca lub jego krewnych?
        Czy mogę odmówić wydania dziecka do czasu zbadania tych okoliczności przez sąd?
        • chalsia Re: Uregulowanie kontaktów, obecność matki 09.01.09, 11:50
          domini888 napisała:

          > Mam jeszcze pytanie: czy zdanie dziecka w kwestii
          > wyjazdów do ojca lub jego rodziny jest brane pod uwagę?

          przez sad i zgodnie z prawem - nie. dopiero jak skończy 13 lat.

          >Czy ojciec ma prawo
          > zmuszać syna do takich wyjazdów?

          Oczywiście, że najlepiej, gdyby to nie było zmuszanie, ale Tobie
          zapewne też się przytrafia "zmusić" dziecko do pójścia z Tobą na
          zakupy, mimo, że ono nie chce.
          Z punktu widzenia prawa - ma.
        • chalsia Re: Uregulowanie kontaktów, obecność matki 09.01.09, 11:51
          > Czy mogę odmówić wydania dziecka do czasu zbadania tych
          okoliczności przez sąd?

          możesz
    • alabama8 Re: Uregulowanie kontaktów, obecność matki 09.01.09, 14:30
      Moim zdaniem już się bardzo ładnie ustosunkowałaś do wniosku o
      uregulowanie kontaktów. Wystarczy to co napisałaś zamienić w zgrabne
      pismo do sądu i nie ma potrzeby konsultowania się z prawnikami.

      Napisz że odmawiasz uregulowania kontaktów w sposób zaproponowany
      przez ojca (plus uzasadnienie twojej odmowy - które już tu
      napisałaś),
      a następnie powołując się na swoje wcześniejsze spostrzeżenia
      zaproponuj własne rozwiązanie (np. co druga niedziela w obecności
      matki aby ojcu dać szansę na poznanie dziecka). Zaproponuj też żeby
      te spotania był testem na prawdziwe zaangażowanie ojca w sprawy
      dziecka, ponieważ miesiąc po uregulowaniu kontaktów może się okazać
      że ojciec przestanie mieć czas.
      • domini888 Re: Uregulowanie kontaktów, obecność matki 09.01.09, 20:54
        Dziękuję za podpowiedź. O tym nie pomyślałam, a jest faktem, że do tej pory
        ojciec dziecka wielokrotnie odmawiał wizyt w weekendy twierdząc, że musi
        pracować, bo przecież "jest jedynym źródłem utrzymania syna". Fakt, że ten czas
        spędzał na imprezach i zlotach motocyklowych nie miał tu najmniejszego
        znaczenia. Nie liczyło się również, że zobowiązywał się do opieki nad dzieckiem
        (dodam, że miał ją sprawować samodzielnie), kiedy ja byłam na weekendowych
        zjazdach na uczelni i nie dał rady nawet 1 raz podołać temu zobowiązaniu (wizytę
        odwołał o 7.22 rano, gdy od 8.00 miał być z synem, a ja o 8.30 miałam zajęcia, z
        których musiałam zrezygnować).
        Swoją drogą jestem ciekawa czy sąd zgodzi się na taki "test", bo mam ostatnio
        złe doświadczenia w sądach rodzinnych, (obecnie mam 4 sprawy równocześnie).
        Jeszcze raz dziękuję wam wszystkim za cenne uwagi, sugestie i podpowiedzi.
        Pozdrawiam
Pełna wersja