Pytanie

08.01.09, 08:51
Aktualnie jestem w trakcie rozwodu,tzn pozew złożył m w grudniu za
orzeczeniem mojej winy. Mam 2 dzieci, pracuje od niedawna.M zarabia
spore pieniądze, dom w którym mieszkamy jest na niego. Ja mam zamiar
kupić mieszkanko małe i przeprowadzic sie tam z 2 dzieci.
Oczywiście, ze z mojej winy to mąż powiedział, ze nic do mieszkania
nie dokładasadsad Wczoraj rozmawiał ze mną, żebym się zastanowiła czy
nie oddam mu dzieci,bo z nim będą miały lepsze życie. Będą
mieszkały w tym domu gdzie teraz z ojcem a ja kiedy będę chciała
będe ich mogła widywać. Ja od razu się nie zgodziłam. To ze moja
wina rozwodu to nie znaczy ze moze mieć dzieci. Zreszta wina moim
zdaniem jest czymś spowodowana co się nie układa w małżeństwie,ale
ok.... Ja przechyliłam miarkę, przyznaje się,ale złą matką nie
jestem. Kilka lat siedziałam w domu i je wychowywałam, nie biłam,
nie piłam, nie mam nałogów, mam pracę, moze nie zarabiam krocie,ale
dzieci będą miały co jeść i w co się ubierać. Jak mu powiedziałam,
ze luksusów nie będą mialy jak z nim ale ja kochamje nad życie i
chyba kazdy stwierdzi ze dzieci przy mamie powinny być. I że nie
zgadzam się na to zeby z nim mieszkały. Czy sąd może przyznać jemu
dzieci?? Żeby z nim mieszkały??? Boze jak sie boję, zeby nie robił w
sądzie jakiś jazd z tym związanych....
    • krolowanocy Re: Pytanie 08.01.09, 09:09
      baaaardzo rzadko się zdarza, żeby opiekę nad dziećmi przyznawano
      ojcu. teoretycznie szansa na to jest, ale praktycznie to się prawie
      nie zdarza.
      i raczej nie argument finansowy decyduje
      z tego co piszesz nie wynika co takiego zrobiłaś, że rozwód jest z
      Twojej winy - jeśli była to zdrada, to może to być argument
      przeciwko zostawianiu dzieci z Tobą. tak myślę.
      jeśli dużo zarabia, to wynajmie sobie dobrego adwokata, który
      wyciągnie wszystko, co będzie świadczyć na jego korzyść

      a w sumie dlaczego aż tak nie chcesz żeby to on się opiekował
      dziećmi?
      • misiam14 Re: Pytanie 08.01.09, 09:18
        No jak mam oddać mu dzieci?? Czy Ty byś oddała dzieci w moje
        sytuacji???Ja bez dzieci nie dam rady. Nie jestem złą matką aż tak
        bardzo zeby mi zabrał dzieci. Zrobię wszystko, żeby było dobrze moim
        dzieciom. Nawet jak się tego dopuściłam to nigdy dzieci nie były
        zaniedbane.Niestety popełniłam bład i to już jest temat
        zamknięty.Nie da się niestety tego cofnąć ale nie jestem mordercą.
        Jeżeli nawet to była zdrada to czy to znaczy ze jestem zła matką i
        nie poradze sobie z dziećmi???Nie chcę stracić dzieci naprawdęsadsadsad:
        (
        • krolowanocy Re: Pytanie 08.01.09, 09:32
          nikt nie mówi że jesteś złą matką i że sobie nie poradzisz, ale
          dlaczego od razu uważasz że to, żeby dzieci mieszkały z ojcem to
          takie straszne zło? tak tylko pytam, nie denerwuj się tak, napisałam
          Ci przecież że bardzo małe szanse, żeby sąd przyznał jemu opiekę nad
          dziećmi.
        • madziulec Re: Pytanie 08.01.09, 20:53
          A moze Twoj maz mysli tak samo?

          Dlaczego w ogole rozpatruujesz to w kategoriach "oddac".
          Oddac to jest przekazac i zaponiec. A tu bedziesz miala prawo widywac,
          kontaktowac sie.

          Kiedys pisalam tu o mojej znajomej, ktora dogadala sie z mezem i rzeczywiscie
          dzieciom bylo lepiej u ojca (nawet ze wzgledow mieszkaniowych),. wiec to ona
          zabierala je co weekend, tygodnie wykorzystujac na prace, doksztalcanie sie i to
          na co normalnie matka nie ma czasu.
        • de_la_hoya Re: Pytanie 08.01.09, 23:10
          misiam14 napisała:

          > No jak mam oddać mu dzieci?? Czy Ty byś oddała dzieci w moje
          > sytuacji???Ja bez dzieci nie dam rady.

          a on to co? pies?
          jest ojcem
          jak może tobie oddać dzieci?
          przecież on jest ich ojcem
          to ty rozwaliłaś rodzinę, odebrałaś mu żonę i jeszcze się pieklisz, że może
          chcieć wychowywać dzieci?
          niepojęte...
      • agus-ka Re: Pytanie 08.01.09, 09:26
        A co jest w pozwie napisane? Czy mąż wystąpił o przyznanie mu opieki
        nad dziecmi?
        Jesli nie to oczywiście może to zrobić po rozwodzie, ale już w
        czasie rozwodu orzekane jest przy kim dzieci zostaną i jakiej
        wysokości beda alimenty. To jak sąd osądzi nie wiadomo. Prawda jest
        jednak taka, ze bardzo malo ojców wystepuje o prawa opieki nad
        dziećmi. Ojcowie głownie bija pianę jak to mają źle itd, ale mało z
        nich składa wnioski do sadu.
        • misiam14 Re: Pytanie 08.01.09, 09:47
          Jeszcze nie dostałam odpisu pozwu, więc nie wiem co napisał. On
          twierdzi ze dzieci będą miały z nim lepiej...
    • darsten Re: Pytanie 08.01.09, 09:45
      Sąd powinien odebrać ci dzieci, bo to Ty jesteś przyczyna rozpadu rodziny a nie Twoj mąz.No, ale może sie myle.
      • m2300 Re: Pytanie 08.01.09, 09:57
        Sąd nie powinien odbierać Ci dzieci...bo niby dlaczego?
        to, że rozpad małżeństwa jest z Twojej winy nie ma nic wspólnego z
        opieką nad dziećmi..żeby dzieci zostały z ojcem musi on Ci
        udowodnić, iż jesteś złą matką...Jeśli nawet zdradziłaś męża to
        musiałbyć jakiś tego powód..nie zdradza się bez powodu..z resztą
        przyczyna rozpadu małżeństwa/związku zazwyczaj leży po obu stronach
        • agus-ka Re: Pytanie 08.01.09, 10:31
          A kto spedza z dziećmi wiecej czasu? Kto ma z nimi lepszy kontakt?
          Kto wiecej wie o ich zainteresowaniach, tym co lubia a czego nie?
          Z tym rodzicem powinny zostac dzieci, a nie tym które spowodowałao
          rozpad małżeństwa lub tym które więcej zarabia.
          To jest moja opinia.
        • de_la_hoya Re: Pytanie 08.01.09, 23:08
          m2300 napisała:

          > Sąd nie powinien odbierać Ci dzieci...bo niby dlaczego?
          > to, że rozpad małżeństwa jest z Twojej winy nie ma nic wspólnego z
          > opieką nad dziećmi..żeby dzieci zostały z ojcem musi on Ci
          > udowodnić, iż jesteś złą matką...

          a dlaczego można odebrać dzieci ojcu?
          czy on jest złym ojcem?
          czy ktoś mu będzie to udowadniał?
          podział obowiązków mieli prosty, on zarabiał, ona zajmowała się domem
          on pozostał przy zarabianiu ona do swoich obowiązków dołączyła kolejnego pana
          zamiast dbać o rodzinę rozwaliła ją i jeszcze ma problem
        • chalsia Re: Pytanie 09.01.09, 09:27
          > opieką nad dziećmi..żeby dzieci zostały z ojcem musi on Ci
          > udowodnić, iż jesteś złą matką...

          niekoniecznie. Wystarczy, ze udowodni, że dla dzieci będzie lepiej,
          jesli zostaną z nim.

          Przykład teoretyczny - facet ma dom, ustawiony "samokręcący się
          biznes" a w związku z tym czas, by osobiście zajmowac się dziecmi,
          które chodziły już do szkoły blisko domu. A matka chce się
          wyprowadzić do małego mieszkania 50 km dalej, będzie mało zarabiać
          na pełnym etacie z dojazdami (a więc np. 10 godz nie będzie jej
          dziennie w domu). Zakładając, że dzieci są mniej więcej tak samo
          związane z obojgiem rodziców, to IMHO lepiej dla nich będzie, gdy
          zostaną w swoim domu rodzinnym, w swojje szkole i środowisku z
          rodzicem, który może poświęcić im więcej czasu. A matka będzie
          wtedy tzw. "dochodząca" - poziom jej zaanagażowania w sprawy dzieci
          zależy tylko od niej - regularne spotkania, weekendy itp
    • kwiatuszek7983 Re: Pytanie 08.01.09, 22:21
      Hej, jeśli możesz i masz ochotę to napisz na mojego gazetowego email. Pozdrawiam
      • m.waligora Re: Pytanie 08.01.09, 23:51
        i jaki sens sie zenic, przeciez o wiele lepiej jest zyc na tzw.kocia lape ile
        mniej problemow..
        • martina.15 Re: Pytanie 09.01.09, 01:11
          madrala sie znalazl, przy kazdym rozstaniu jest stres, wyprowadzki i nerwy
          zwiazane z dziecmi

          do autorki watku- moze pogadasz z dziecmi przede wszystkim? a moze zdecydujecie
          sie na sprawowanie wspolnej opieki nad dziecmi, czyli np tydzien u ciebie,
          tydzien u meza? to naprawde byloby takie zle?
    • kwiatuszek7983 Re: Pytanie 09.01.09, 06:48
      Hej, jeśli nie będzie innego wyjścia to faktycznie opieka pół na pół będzie
      dobrym rozwiązaniem ( w polskich sądach co raz częściej jest stosowana ) ale z
      punktu widzenia psychologa to nie jest dobry pomysł ( tak mi mówiono , i to nie
      jest tylko jedna opinia) Z drugiej strony wyobraź sobie siebie tydzień mieszkasz
      w miejscu X tydzień w Y
      Jak dla mnie to mało stabilne
    • alabama8 Re: Pytanie 09.01.09, 14:37
      Wygląda na to że to ty rozbiłaś swoje małżeństwo. Wygląda na to że
      twój mąż nie ponosi winy tej sytuacji. Stracił żonę, a teraz chcesz
      go jeszcze pozbawić dzieci. No bo teoretycznie jak rozwód - to
      dzieci zostają z matką. Rozumiem sytuację - ale usiłujesz się
      zachować bardzo nie fair.
      Zaproponuj opiekę naprzemienną, ew. tydzień u ojca a weekendy z
      matką. Postaraj się nie skrzywdzić ani dzieci ani małżonka.
      • deleine Re: Pytanie 10.01.09, 21:47
        A jesteś pewna, że taka naprzemienna opieka to jest dobre rozwiązanie dla
        dzieci? Wtedy jedynym stałym punktem ich życia jest przenoszenie się z jednego
        łózka do drugiego i tak w kółko. Ideał...
Pełna wersja