prosze o odp.kilka pytań

21.01.09, 12:10
Witajcie mam kilka pytan tech dot. rozwodu.
Czy jesli rozwód bez orzekania o winie to kto sklada pozew
co dalej dzieje sie z pozwem kiedy wyznaczany jest termin rozprawy.
czy w pozwie mam napisac ze wszystko juz ustalilismy z mezem, tzn
dot dzieci i alimentow i zapisac to w pozwie czy to ustala sad.
Czy po zlozeniu wniosku do sadu, np przezemnie sad bedzie wysylal
jakies pisma do meza itp, technicznie jak to wyglada
    • woda.lekko.gazowana Re: prosze o odp.kilka pytań 21.01.09, 12:22
      > Czy jesli rozwód bez orzekania o winie to kto sklada pozew
      bez znaczenia

      > co dalej dzieje sie z pozwem kiedy wyznaczany jest termin rozprawy.
      oboje dostaniecie pisemna informację

      > czy w pozwie mam napisac ze wszystko juz ustalilismy z mezem, tzn
      > dot dzieci i alimentow i zapisac to w pozwie czy to ustala sad.
      mozecie napisac, ale sąd i tak o wszytsko zapyta.

      > Czy po zlozeniu wniosku do sadu, np przezemnie sad bedzie wysylal
      > jakies pisma do meza itp, technicznie jak to wyglada
      tak. wyśle mu Twój pozew i poprosi o zaswiadczenie o zarobkach i
      ustosunkowanie się do pozwu. oraz termin rozprawy.
    • f.l.y Re: prosze o odp.kilka pytań 21.01.09, 12:26
      jeśli dogadałaś się z mężem w sprawie alimentów i dzieci to nie
      zaszkodzi o tym w pozwie napisać

      napisz pozew o rozwód bez orzekania o winie, o przyznaniu opieki
      obojgu rodzicom i że: tu wasze ustalenia

      dla sądu im mniej problemów tym szybsza i łatwiejsza sprawa

      mój pozew własnie taki był, eksmąż podpisał go na dole pod
      wzmianką, że zapoznał się z treścią

      składasz pozew w sądzie 2 egz, trzecia kopia dla Ciebie - opłacasz
      w kasie

      sąd przysyła Ci informację o sprawie, bądż o tym, żebyś coś jeszcze
      dostarczyła i wysyła jeden z Twoich pozwów do Twojego męża

      'zgodne' sprawy nie trwają długo, moja była jedna jedyna i trwała
      20 minut

      • kas2 Re: prosze o odp.kilka pytań 21.01.09, 12:52
        dzieci maja zostac ze mną, maz oczywiscie nie bedzie z nami mieszkal
        ale nie mam zamiaru ograniczac i utrudniac kontaktu, jak to ladnie
        ujac,tzn aby jednak byla jaks regulacja (bo np nie wyobrazam sobie
        aby codziennie byl jednak w domu pod pretekstem wizyty u dzieci)
        czy w przypadku kiedy wszystko ustalimy, to potrezbni sa jacys
        swiadkowie dowody kurator itp, szczegolnie jesli chodzi o dzeci,
        czy alimenty musza byc uzasadnione kosztami utrzymania dzieci jesli
        maz godzi sie na okreslona kwotę
        czy jest szansa ze bedzie to na jednej rozprawie (mimo 2 dzieci)
        • f.l.y Re: prosze o odp.kilka pytań 21.01.09, 14:09
          świadek lub świadkowie będzie napewno potrzebny, żeby zeznać przed
          sądem ws dzieci
          mojego świadka przepytano jak często widzi mojego syna, do jakiej
          szkoły chodzi(syn) i jakie ma zainteresowania oraz jakie wg świadka
          są relacje syna z nami

          jesli chcesz okreslić wizyty ojca lub sprawy wakacji czy świąt to
          napisz to w pozwie: wnoszę o ustalenie wizyt, określenie czasu
          wakacji czy jakoś tak (dobrze nie wiem, nie miałam tego problemu)

          wysokość alimentów napisz w pozwie; wnoszę o ustalenie alimentów w
          kwocie XXX zł na jedno/dwoje dzieci (kwotę alimentów strony
          ustaliły zgodnie w oparciu o koszty utrzymania dzieci) - to będzie
          sygnał dla sądu, żejesteście zgodni, ale napewno sędzia zapyta o to
          i będzie chciał waszego potwierdzenia

          zaswiadczenia o zarobkach możecie dołączyć albo miec ze sobą, u
          mnie nie byly wymagane

          ja o alimentach nie pisałam w pozwie ale sędzina zapytała mnie o
          koszt utrzymania syna i ile chciałabym alimentów od meża -
          powiedziałam kwotę X, zapytała męża czy się zgadza - zgodził się,
          zostało zanotowane w postanowieniu

          wszystko zależy od sądu, miejscowości i waszego wzajemnego
          podejścia do sprawy
          pamiętaj że sąd będzie pytał o wspólne gospodarstwo (gotowanie,
          jedzenie, pranie, sprzatanie) rachunki tzn czy razem to robicie,
          czy każde z osobna - taki szczegół, ale jeśli prowadzicie nadal
          wspólne gospodarstwo, to sąd potrafi kręcić nosem,

          ja swoj pozew złozylam w kwietniu, a w czerwcu byłam po rozwodzie -
          dosc szybko jak na Warszawę smile
Pełna wersja