Dodaj do ulubionych

poradzcie!

28.01.09, 22:17
za 3 miesiace rodze moja coreczke. z ojcem dziecka rozstalam sie w 2-
gim miesiacu ciazy, bo mnie oklamywal i wogole zle traktowal. przy
urodzeniu chce dziecku dac oczywiscie moje nazwisko a ojciec
nieznany...gdyz od jakiegos czasu nie mamy ze soba kontaktu przestal
sie interesowac i ogolnie nie chce aby moje dziecko mialo takiego
ojca! a co jesli po urodzeniu on sie opamieta i bedzie chcial uznac
dziecko??? z tego co wiem to jedyny sposob to DNA ale bez mojej
zgody to raczej nie mozliwe. czy np. sad moze mnie zmusic do
zrobienia tych badan?
Obserwuj wątek
    • de_la_hoya Re: poradzcie! 29.01.09, 02:11
      teoretycznie nie może
      ale jeżeli on przedstawi świadków a ty będziesz się broniła to będziesz na
      straconej pozycji i dla dobra dziecka mogą go ojcem uczynić

      niezbadane są wyroki polskich sądów rodzinnych
    • anetina Re: poradzcie! 29.01.09, 08:20
      najlepiej jak sama złożysz w sądzie o ustalenie ojcostwa, nienadanie władzy
      rodzicielskiej, nienadanie nazwiska ojca dziecku, alimenty, zwrot połowy kosztów
      utrzymania w ciąży i połowę wyprawki

      ojciec może sam złożyć sprawę, ale wtedy jest na wygranej pozycji

        • de_la_hoya Re: poradzcie! 29.01.09, 10:38
          jeżeli nie jest jej mężem to tylko swoje nazwisko "dać" może
          z resztą w szpitalu wpisują nazwisko tylko po to, żeby dziecko anonimowe nie
          było i żeby wiedzieli czyje
          w USC daje się nazwisko
    • bryska5 Re: poradzcie! 29.01.09, 10:28
      kasienka jestem dokładnie w takiej samej sytuacji.Urodziłam 2 mce
      temu syn ma moje nazwisko ojciec jeszcze nie uznał syna bo mu nie
      zależy,wiec wystąpie o badania i wtedy o odebranie mu praw
      rodzicielskich,alimenty,nienadawanie jego nazwiska itd.mam
      pytanie.czy jeśli by tak sie cudem zdarzyło ze ojciec sie zgodzi
      uznac dziecko w urzedzie-wtedy potrzebna jest moja zgoda-moge w
      sprawie o alimenty wystąpić o odebranie mu praw?nie bedzie to dziwne
      ze raz chce by był ojcem a zaraz juz nie chce?
      • anetina Re: poradzcie! 29.01.09, 11:36
        jeśli nie chcesz, by ojciec miał prawa, nie zgadzaj się na uznanie przez niego
        dziecka
        sama złóż w sądzie o ustalenie ojcostwa i nienadanie władzy - w tym samym wniosku

        odebrać daną władzę jest cieżko

    • mewa416 Re: poradzcie! 29.01.09, 21:36
      Jestem w bardzo podobnej sytuacji, córka ma 5 miesięcy - w akcie urodzenia
      ojciec jest n/n. Miałam podobne dylematy - zdecydowałam, że ojca nie ma i tyle.
      skoro wystąpienie do sądu o odebranie praw itd wiąże sie z wpisaniem ojca do
      aktu to jak dla mnie w przyszłości mogą być z tym problemy - może utrudniać
      życie bo w końcu to ojciec biologiczny. wpisać można zawsze a wykreślić już się
      nie da.
      Jak nie chcesz by dziecko miało takiego ojca to nad czym sie tu zastanawiac
      • anetina Re: poradzcie! 30.01.09, 08:22
        a pomyślałaś, ze tatuś sam się może nawrócić?
        sam moze złożyć sprawę w sądzie?

        wrtedy dostanie wszystko, o co wniesie


        więc ... warto nie wpisywać ojca?



        ps. a pomyślałaś, co poczuje dziecko, gdy jego ojcem w dokumentach
        jest jakiś ciort wie kto ???

        • kasienka2a Re: poradzcie! 30.01.09, 10:44
          owszem pomimo rozstania chcialam zeby mieli ze soba kontakt i wogole
          nie planowalam tego ale czlowiek ktory okazuje sie byc zonaty
          (cywilnie) i wypiera sie wlasnych dzieci z poprzedniego zwiazku
          zebym tylko latwiej do niego wrocila nie jest wart tego zeby
          wychowywac moje dziecko! pojawi sie nastepna i co wyprze sie
          wszystkich dzieci?? jeszcze kilka dni temu okazalo sie ze ma w toku
          jakies sparawy kryminalne na policji i wlasnei musze isc zeznawac w
          tych jego sprawach bo moze aklurat cos wiem wiec nie mowcie mi ze
          bedzie lepiej jesli go wpisze a mysle ze dziecko kiedy dorosnie samo
          nie chcialo by znac swojego ojca oszusta i kryminalisty!!
          a jesli chodzi o sprawiedliwosc to samo dno bo facet ma w dupie
          dziewczyne w ciazy rozstaja sie nie interesuje sie czy ma pieniadze
          czy nie a po latach okazuje sie ze go sumienie rusza idzie z jakims
          chorym wnioskiem do sadu i zostaje "ochrzczony" ojcem tegoz dziecka
          i to on wyglada na poszkodowanego bo laska byla taka wredna i
          odebrala mu dziecko! a gdzie on byl te wszystkie lata?? mam gdzies
          taka sprawiedliwosc!
    • Gość: Michał Re: poradzcie! IP: *.59.108.237.maxnet.net.pl 23.10.18, 12:38
      Tak przyznaje się okłamywałem Cię, dlaczego to robiłem ? bo nie chciałem byś musiała za moje błędy odpowiadać. Ale tak przyznaje się okłamałem Ciebie, cokolwiek bym powiedział, napisał tak to dalej było kłamstwo. Czy bym to zrobił jeszcze raz, tak bo chciałem Cię trzymać z daleka od swoich kłopotów i ludzi z nim związanych. Cały czas starałem się utrzymywać z Tobą kontakt, na moim biurku było zdjęcie Twoje oraz Małej Oli. Pisałem, dzwoniłem i przyjeżdżałem, jedyne o czym myślałem by na chwilę z Toba porozmawiać, klęknąć i przepraszać oraz błagać o wybaczenie. Cały czas był mur ale nie poddawałem się i czekałem na jeden telefon, jedno słowo jeden gest. Byłem cały czas dla Was, zawsze tak było jest i będzie. Doszło do tego iż się podszywałem pod moją ex by nie dopuścić do Ciebie informacji jak bardzo ona utrudnia mi rozwód. Ale kiedy z Toba rozmawiał było mi tak dobrze ze świadomością że mam kontakt z Tobą że tą farsę utrzymywał bym jeszcze długo. Zachowałem się bardzo egoistycznie, głupio ale było cudownie mogę z Tobą pisać. Nie jestem z tego dumny i wiem że to było podłe. To tylko udowadnia jak bardzo spadem na sam dół społeczeństwa i jak bardzo jestem po prostu nikim.

      Nie zgodzę się że się Tobą źle opiekowałem, robiłem co tylko mogłem by dać Ci wszytko na co zasługiwałaś, choć sam uważałem że to ja na Ciebie nie zasługuje. Byłaś dla mnie wszystkim, nigdy więcej w życiu nikt nie był tak ważny jak Ty. Dzięki Tobie pierwszy raz w życiu się czułem kimś naprawdę ważnym, byłaś i zawsze będziesz moim aniołem, gdy Cię poznałem na drugi dzień złożyłem papiery rozwodowe, o czym wiedziałaś. Nie żyłem z moją ex dobrze od wielu już lat, nie było dla mnie ważne czy mam papier czy nie. Z szacunku do Ciebie oraz tego że Cię Kocha musiałem to zrobić. Starałem się jak mogłem, chciałem być lepszym człowiekiem, dotachałaś mojego serca i zmieniłaś mnie za co jestem Ci wdzięczny.

      W dniu narodzin Oli z Gdańska (prawie całą Polskę przeleciałem w chwili kiedy się dowiedziałem) przyleciałem by zobaczyć Ciebie i Ją, czekałem na Twoją decyzje czy mogę wejść, nie pozwoliłaś mi. Uszanowałem wtedy Twoją decyzje, choć ciężko mi było to zrobić. Myślałem wtedy o Waszym samopoczuciu i nie chciałem Ci sprawiać bólu, ale nie mów że się nie starałem. Nigdy o Was nie zapomniałem, wiem na pewno że to co czuje do Ciebie jest szczere, tyle lat minęło a ja dalej to czuje gdyby to było wczoraj. Nigdy się Wami nie przestałem interesować, ciężko było być tak daleko od Was, widziałem z daleka jak Ola rośnie i jak ma kochaną i najwspanialszą Mamę. Pisałem dzwoniłem, ale szanowałem Twoją decyzje i nie chciałem Ci więcej bólu sprawiać bo byłem, jestem i będę nikim ale wiem że Ola będzie Wspaniałą Kobietą po Mamie. Co rok w wigilie podjeżdżam nie daleko Waszego domu i składam Wam życzenia z odległości, patrząc na Wasze szczęście. Boli, ale ten ból zachowuje dla siebie. Jestem winny i zawsze będę winny tego co się stało i nigdy nie zasłużę na wybaczenie.

      Nigdy bym nie zrobił nic co sprawiło by Wam bul i cierpienie, często lądowałem w szpitalu z uwagi na nie doskonałość mojego życia, ale nigdy Was nie obciążałem bólem i tęsknotą za Wami. Jestem tylko człowiek, tak przyznaje się piłem i brałem narkotyki bo nie umiałem sobie poradzić z Twoją decyzją o odejściu, tak jestem słaby, jestem kłamcą ale nigdy się nie zgodzę że nie dbałem o Ciebie bo ja do dziś bym oddał życie za Was. Może moje życie nie jest dużo warte ale to wszytko co mam i oddam dla Was jak będzie trzeba, bo jesteście wszystkim co w moim życiu było, jest i będzie ważne . Nigdy, przenigdy się nie wyprę Was, zawsze moje życie będzie należeć do Was.

      Bałem Ci się przyznać bo jestem tchórzem ze moja ex odkąd się dowiedziała że jestem szczęśliwy z Tobą to rozpoczęła wojnę by mi nie dać rozwodu. Dopiero po naszym rozstaniu odpuściła i zgodziła się na rozwód i go dostałem i pierwszą osoba której to chciałem powiedzieć byłaś Ty. Wiem że wtedy już było za późno ale musiałem to doprowadzić do końca. Mogę jak inni ‘’ Tatusiowie’’ walczyć w sądzie i pokazywać jak jestem biedy itd. Ale tego nie zrobię gdyż nie sprawie Wam bólu i problemów. Po za tym kim ja jestem by domagać się czegokolwiek i tak otrzymałem tyle ciepła i dobra od Ciebie. Z daleka też można kochać i być dumny że Ola jest taka piękną i mądra. Ja tylko mogę jej sprawić wstyd i bul jak i Tobie. Teraz macie wspaniałą rodzinę na którą zasługujecie a ja nie mogę tego zniszczyć tylko dlatego że chciałbym być w Waszym życiu. Nigdy nie zasługiwałem i nie będę zasługiwał. Nie byłem kryminalista, wzywali Cię na policje w związku ze sprawami które wytoczyła mi Moja mam oraz moja ex. Ale dzięki Tobie odważyłam się kiedyś przyznać do wszystkiego co zrobiłem złego w swoim życiu ale tak byś tego nie odczuła. Mimo że mi grożono to chciałem choć raz w życiu zrobić coś ważnego dla społeczeństwa. Wiem że nie zasługuje na nic w swoim życiu, uwierz mi że dałbym wszystko by nie być dla Was utrapieniem, wymazać z waszej pamięci mnie i zniknąć z tego świata by więcej nie sprawiać Wam bólu swoją egzystencją. Wiele razy myślałem by zniknąć ale zawsze mi brakowało odwagi, bo ciężar bólu jaki Wam sprawiłem jest tak silny że nie mogę go udźwignąć, nie mogę tego znieść ze to ja Wam to zrobiłem. Mój bul stał się moim przyjacielem bo tylko na niego zasłużyłem. Ale nigdy Was się nigdy nie wyparłem, nie wypieram i nie wyprę. Bo zawsze tylko Wasze szczęście się liczyło, liczy i zawsze będzie liczyć ponad wszystko.

      TY mnie nauczyłaś co to jest miłość, szczęście i dobro, dałaś mi Olę i jesteś najwspanialszym cudem jaki mogłem przeżyć na tym świecie. Cudownie jest patrzeć kiedy jesteście szczęśliwe bo zasługujecie na To wszystko i więcej. Żałuje że to ja nie mogłem Wam nigdy tego dać……………………………

    • Gość: Michał Re: poradzcie! IP: *.centertel.pl 23.10.18, 12:49
      Tak przyznaje się okłamywałem Cię, dlaczego to robiłem ? bo nie chciałem byś musiała za moje błędy odpowiadać. Ale tak przyznaje się okłamałem Ciebie, cokolwiek bym powiedział, napisał tak to dalej było kłamstwo. Czy bym to zrobił jeszcze raz, tak bo chciałem Cię trzymać z daleka od swoich kłopotów i ludzi z nim związanych. Cały czas starałem się utrzymywać z Tobą kontakt, na moim biurku było zdjęcie Twoje oraz Małej Oli. Pisałem, dzwoniłem i przyjeżdżałem, jedyne o czym myślałem by na chwilę z Toba porozmawiać, klęknąć i przepraszać oraz błagać o wybaczenie. Cały czas był mur ale nie poddawałem się i czekałem na jeden telefon, jedno słowo jeden gest. Byłem cały czas dla Was, zawsze tak było jest i będzie. Doszło do tego iż się podszywałem pod moją ex by nie dopuścić do Ciebie informacji jak bardzo ona utrudnia mi rozwód. Ale kiedy z Toba rozmawiał było mi tak dobrze ze świadomością że mam kontakt z Tobą że tą farsę utrzymywał bym jeszcze długo. Zachowałem się bardzo egoistycznie, głupio ale było cudownie mogę z Tobą pisać. Nie jestem z tego dumny i wiem że to było podłe. To tylko udowadnia jak bardzo spadem na sam dół społeczeństwa i jak bardzo jestem po prostu nikim.

      Nie zgodzę się że się Tobą źle opiekowałem, robiłem co tylko mogłem by dać Ci wszytko na co zasługiwałaś, choć sam uważałem że to ja na Ciebie nie zasługuje. Byłaś dla mnie wszystkim, nigdy więcej w życiu nikt nie był tak ważny jak Ty. Dzięki Tobie pierwszy raz w życiu się czułem kimś naprawdę ważnym, byłaś i zawsze będziesz moim aniołem, gdy Cię poznałem na drugi dzień złożyłem papiery rozwodowe, o czym wiedziałaś. Nie żyłem z moją ex dobrze od wielu już lat, nie było dla mnie ważne czy mam papier czy nie. Z szacunku do Ciebie oraz tego że Cię Kocha musiałem to zrobić. Starałem się jak mogłem, chciałem być lepszym człowiekiem, dotachałaś mojego serca i zmieniłaś mnie za co jestem Ci wdzięczny.

      W dniu narodzin Oli z Gdańska (prawie całą Polskę przeleciałem w chwili kiedy się dowiedziałem) przyleciałem by zobaczyć Ciebie i Ją, czekałem na Twoją decyzje czy mogę wejść, nie pozwoliłaś mi. Uszanowałem wtedy Twoją decyzje, choć ciężko mi było to zrobić. Myślałem wtedy o Waszym samopoczuciu i nie chciałem Ci sprawiać bólu, ale nie mów że się nie starałem. Nigdy o Was nie zapomniałem, wiem na pewno że to co czuje do Ciebie jest szczere, tyle lat minęło a ja dalej to czuje gdyby to było wczoraj. Nigdy się Wami nie przestałem interesować, ciężko było być tak daleko od Was, widziałem z daleka jak Ola rośnie i jak ma kochaną i najwspanialszą Mamę. Pisałem dzwoniłem, ale szanowałem Twoją decyzje i nie chciałem Ci więcej bólu sprawiać bo byłem, jestem i będę nikim ale wiem że Ola będzie Wspaniałą Kobietą po Mamie. Co rok w wigilie podjeżdżam nie daleko Waszego domu i składam Wam życzenia z odległości, patrząc na Wasze szczęście. Boli, ale ten ból zachowuje dla siebie. Jestem winny i zawsze będę winny tego co się stało i nigdy nie zasłużę na wybaczenie.

      Nigdy bym nie zrobił nic co sprawiło by Wam bul i cierpienie, często lądowałem w szpitalu z uwagi na nie doskonałość mojego życia, ale nigdy Was nie obciążałem bólem i tęsknotą za Wami. Jestem tylko człowiek, tak przyznaje się piłem i brałem narkotyki bo nie umiałem sobie poradzić z Twoją decyzją o odejściu, tak jestem słaby, jestem kłamcą ale nigdy się nie zgodzę że nie dbałem o Ciebie bo ja do dziś bym oddał życie za Was. Może moje życie nie jest dużo warte ale to wszytko co mam i oddam dla Was jak będzie trzeba, bo jesteście wszystkim co w moim życiu było, jest i będzie ważne . Nigdy, przenigdy się nie wyprę Was, zawsze moje życie będzie należeć do Was.

      Bałem Ci się przyznać bo jestem tchórzem ze moja ex odkąd się dowiedziała że jestem szczęśliwy z Tobą to rozpoczęła wojnę by mi nie dać rozwodu. Dopiero po naszym rozstaniu odpuściła i zgodziła się na rozwód i go dostałem i pierwszą osoba której to chciałem powiedzieć byłaś Ty. Wiem że wtedy już było za późno ale musiałem to doprowadzić do końca. Mogę jak inni ‘’ Tatusiowie’’ walczyć w sądzie i pokazywać jak jestem biedy itd. Ale tego nie zrobię gdyż nie sprawie Wam bólu i problemów. Po za tym kim ja jestem by domagać się czegokolwiek i tak otrzymałem tyle ciepła i dobra od Ciebie. Z daleka też można kochać i być dumny że Ola jest taka piękną i mądra. Ja tylko mogę jej sprawić wstyd i bul jak i Tobie. Teraz macie wspaniałą rodzinę na którą zasługujecie a ja nie mogę tego zniszczyć tylko dlatego że chciałbym być w Waszym życiu. Nigdy nie zasługiwałem i nie będę zasługiwał. Nie byłem kryminalista, wzywali Cię na policje w związku ze sprawami które wytoczyła mi Moja mam oraz moja ex. Ale dzięki Tobie odważyłam się kiedyś przyznać do wszystkiego co zrobiłem złego w swoim życiu ale tak byś tego nie odczuła. Mimo że mi grożono to chciałem choć raz w życiu zrobić coś ważnego dla społeczeństwa. Wiem że nie zasługuje na nic w swoim życiu, uwierz mi że dałbym wszystko by nie być dla Was utrapieniem, wymazać z waszej pamięci mnie i zniknąć z tego świata by więcej nie sprawiać Wam bólu swoją egzystencją. Wiele razy myślałem by zniknąć ale zawsze mi brakowało odwagi, bo ciężar bólu jaki Wam sprawiłem jest tak silny że nie mogę go udźwignąć, nie mogę tego znieść ze to ja Wam to zrobiłem. Mój bul stał się moim przyjacielem bo tylko na niego zasłużyłem. Ale nigdy Was się nigdy nie wyparłem, nie wypieram i nie wyprę. Bo zawsze tylko Wasze szczęście się liczyło, liczy i zawsze będzie liczyć ponad wszystko.

      TY mnie nauczyłaś co to jest miłość, szczęście i dobro, dałaś mi Olę i jesteś najwspanialszym cudem jaki mogłem przeżyć na tym świecie. Cudownie jest patrzeć kiedy jesteście szczęśliwe bo zasługujecie na To wszystko i więcej. Żałuje że to ja nie mogłem Wam nigdy tego dać……………………………
    • Gość: Samotny tata Re: poradzcie! IP: *.play-internet.pl 04.01.21, 20:42
      Witam, owszem jest to możliwe gdy zachodzą takie okoliczności jak ojciec biologiczny dziecka wyrzekł się dziecka np.muwiac że to nie jest jego dziecko, wtedy na wniosek osoby sprawującej opiekę nad dzieckiem kieruje wniosek o udzielenie ojcostwa i wówczas sąd rodzinny wydaje nakaz pozwanej osobie do takich badań, jest to fundament i zabezpieczenia dla dziecka w takim przypadku jak podstawowe i niezbędne sprawy bytowe i urzędowe lub jakąkolwiek pomoc ze strony państwa dla potrzeb dziecka , pozdrawiam będzie dobrze .
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka