samotnosc ,brak rodziny przyjaciol...

08.02.09, 01:59
Stalo sie zostalam sama z dzieckiem . Po kolejnych probach godzenia
sie nie udalo sie nam wyprowadzil sie juz na zawsze .
Miedzy nami nigdy nie bylo dobrze ciagle klotnie awantury ,bylismy
krotko przed tym jak zaszlam w ciaze i w zasadzie bylismy dlatego ze
jest dziecko ,ale to ja zawsze bardziej chcialam byc kochalam go ...
On za to bardzo kochal dziecko ,twierdzil ze mnie tez ale nigdy nie
okazywal tego wrecz przeciwnie. Dlatego to nie mialo sensu
zadecydowalam ze powinnismy sie rozstac bo ostatnie miesiace byly
naprawde bardzo zle. I zostalam sama juz tydzien i zastanawiam sie
jak sobie poradze ,najwiecej to boje sie samotnosci tego ze jak
przyjde do domu bede tylko ja i dziecko . Mam mala rodzine slaby
kontakt i jeszcze tak daleko mieszkamy od siebie ,mam dobra prace i
to mnie cieszy ze finansowo dam sobie rade ,ale najbardziej boje sie
tych samotnych wieczorow ...weekendow .
Jak Wy sobie poradzilyscie z ta samotnoscia ? Mam znajomych ale
wiadomo ze kazdy ma swoje zycie i nikt co drugi dzien nie bedzie
chcial odwiedzac sie .. Przewaznie to tylko w weekendy mozna cos tam
zaplanowac . Ogarnal mnie dzis wielki strach sama siedzie wieczorem
w domu jest sobota weekend ,dziecko juz spi a ja przy komputerze
spedzam czas i pije drinka zeby wyluzowac . Prosze napiszcie jak Wy
pokonywujecie samotnosc strach przed kolejnym dniem czy czasem
dziecko chore nie bedzie ,skad biezecie sily . Pozdrawiam bardzo
mocno wszystkie samotne mamy .


    • rennie77 Re: samotnosc ,brak rodziny przyjaciol... 08.02.09, 09:21
      prosze napisz do mnie na gazetowego maila smile.
    • delecta Re: samotnosc ,brak rodziny przyjaciol... 08.02.09, 11:12
      Byłam w pewnym sensie samodzielna, jak mąż wyjechał za granicę. Małe
      własne dzieci, a po roku kolejne, z "przyszywanej" rodziny, bo
      zostało bez opieki. I nie potrafię zrozumieć, jak można mieć nadmiar
      wolnego czasu, a dodam, że jestem bardzo dobrze zorganizowana. Jak
      towarzystwo zasnęło, to było tyle roboty i takie zmęczenie, że
      nawet, jak wybrałabym sie na dyskotekę, to zasnęłabym pośród
      tańczących.
      Mimo że najmłodsze budziło się w nocy po kilka razy, udało mi się
      zrealizować wszystkie plany "naukowe" (nie wymagały wychodzenia z
      domu.)
      Mam koleżanki (rodziny akurat w Polsce nie było), ale chociaż z
      chęcią na trochę zajmowałam sie ich dziećmi, raczej nie korzystałam
      z ich uprzejmości, bo bałam sie, że nie dopilnują itp.
      Ale zdaję sobie sprawę, ze zupełnie inaczej wygląda sutuacja w
      przypadku mam "samodzielnych" czasowo, które wiedzą, że to nie na
      zwsze, a tych prawdziwyh samodzielnych.
      Ciekawa jestem, ile Twoje dziecko ma lat. Pewnie nieduże, skoro śpi
      w sobotę wieczorem.
      Ja nie nastawiałabym sie na razie na towarzystwo i imprezy, tylko
      robiła cos dla siebie - dodatkowy kurs, jezyk (można skorzystać z
      pogramów unijnych) - i towarzystwo przy okazji sie znajdzie.
    • kingulinek Re: samotnosc ,brak rodziny przyjaciol... 08.02.09, 20:52
      Po pierwsze- zero alkoholu w samotności, szybko można się uzależnić. Po drugie
      pozytywne nastawienie- masz pracę, dobrą sytuację finansową i uwolniłaś się z
      toksycznego związku. Jesteś silna i będziesz bo miłość do dziecka tę siłę Ci
      da.Ja jestem sama z dzieckiem już 3 lata. jestem sama ale nie samotna. Zawsze
      gdzieś czai się dobra dusza obok mnie i sprawia, że coś się dzieje. Uszy do góry
      będzie dobrze.Pozdrawiam i pisz na maila gazetowego, jeśli masz ochotę.
    • janetat Re: samotnosc ,brak rodziny przyjaciol... 09.02.09, 20:55
      napisz proszę do mnie na gazetową smile
    • kate7777 Re: samotnosc ,brak rodziny przyjaciol... 10.02.09, 09:51
      jestem w identycznej sytuacji jak Ty... ale staram sie jakos sobie
      radzic, zaczelam sie sama odzywac do znajomych 'z przed' ciazy , i
      jakos zawsze jeden, dwa wieczory w tygodniu udaje mi sie z kims
      spedzic nie dolujac sie w domu.
    • zawszetata2009 Re: samotnosc ,brak rodziny przyjaciol... 13.02.09, 23:54
      Amerykańskie statystyki dotyczące konsekwencji nieobecności ojca w rodzinie
      12.02.2009.
      66.2% samotnych matek opiekunów pracuje w niepełnym wymiarze czasu
      10.2% samotnych ojców opiekunów pracuje w niepełnym wymiarze czasu
      7.0% samotnych matek opiekunów pracuje dłużej niż 44 godziny tygodniowo
      24.5% samotnych ojców opiekunów pracuje dłużej niż 44 godziny tygodniowo
      46.2% samotnych matek opiekunów otrzymuje pomoc publiczną
      20.8% samotnych ojców opiekunów otrzymuje pomoc publiczną
      Źródło statystyczne: Arkusz Analizy Technicznej Nr 42 - Amerykańskie
      Ministerstwo Zdrowia i Opieki Społecznej -Biuro Polityki
      Bezpieczeństwa Dochodowego 90.2% ojców z opieką naprzemienną płaci
      wszelkie należne wsparcie
      79.1% ojców z prawem do wizyt płaci wszelkie należne wsparcie
      44.5% bez prawa do wizyt płaci wszelkie należne wsparcie
      37.9% ojców ma zabronione jakiekolwiek wizyty
      66.0% wszelkiego wsparcia nie zapłaconego przez ojców nie opiekunów
      wynika z niezdolności do zapłaty
      Źródło statystyczne: Spis Ludności 1988 "Utrzymanie Dziecka, a
      Alimenty: 1989 Seria P-60, Nr 173 s. 6-7. Oraz Raport Amerykańskiego
      Głównego Biura Rachunkowości" GAO/HRD-92-39FS Styczeń, 1992


      50% matek nie dostrzega znaczenia stałego kontaktu ojca z jego dziećmi.
      --Patrz Joan Berlin Kelly "Przetrwanie Rozpadu Małżeństwa"


      40% matek wyznało, że ograniczało wizyty ojca, aby ukarać byłego małżonka.
      --Patrz "Częstotliwość Wizyt...." Stanford Braver, Amerykańskie
      czasopismo ortopsychiatryczne

      63% samobójstw wśród młodzieży występuje w populacji z rodzin gdzie
      nie było ojców
      • mag.dam Re: samotnosc ,brak rodziny przyjaciol... 14.02.09, 02:41
        zawszetata2009 napisał:

        > Amerykańskie statystyki dotyczące konsekwencji nieobecności ojca w
        rodzinie
        > 12.02.2009.
        > 66.2% samotnych matek opiekunów pracuje w niepełnym wymiarze czasu
        > 10.2% samotnych ojców opiekunów pracuje w niepełnym wymiarze czasu
        > 7.0% samotnych matek opiekunów pracuje dłużej niż 44 godziny
        tygodniowo
        > 24.5% samotnych ojców opiekunów pracuje dłużej niż 44 godziny
        tygodniowo
        > 46.2% samotnych matek opiekunów otrzymuje pomoc publiczną
        > 20.8% samotnych ojców opiekunów otrzymuje pomoc publiczną
        > Źródło statystyczne: Arkusz Analizy Technicznej Nr 42 -
        Amerykańskie
        > Ministerstwo Zdrowia i Opieki Społecznej -Biuro Polityki
        > Bezpieczeństwa Dochodowego 90.2% ojców z opieką naprzemienną płaci
        > wszelkie należne wsparcie
        > 79.1% ojców z prawem do wizyt płaci wszelkie należne wsparcie
        > 44.5% bez prawa do wizyt płaci wszelkie należne wsparcie
        > 37.9% ojców ma zabronione jakiekolwiek wizyty
        > 66.0% wszelkiego wsparcia nie zapłaconego przez ojców nie opiekunów
        > wynika z niezdolności do zapłaty
        > Źródło statystyczne: Spis Ludności 1988 "Utrzymanie Dziecka, a
        > Alimenty: 1989 Seria P-60, Nr 173 s. 6-7. Oraz Raport
        Amerykańskiego
        > Głównego Biura Rachunkowości" GAO/HRD-92-39FS Styczeń, 1992
        >
        >
        > 50% matek nie dostrzega znaczenia stałego kontaktu ojca z jego
        dziećmi.
        > --Patrz Joan Berlin Kelly "Przetrwanie Rozpadu Małżeństwa"
        >
        >
        > 40% matek wyznało, że ograniczało wizyty ojca, aby ukarać byłego
        małżonka.
        > --Patrz "Częstotliwość Wizyt...." Stanford Braver, Amerykańskie
        > czasopismo ortopsychiatryczne
        >
        > 63% samobójstw wśród młodzieży występuje w populacji z rodzin gdzie
        > nie było ojców


        Tak? Ale to nie jest moja wina ze ojca nie ma ,wiec???
        • zawszetata2009 Re: samotnosc ,brak rodziny przyjaciol... 14.02.09, 09:07
          Ja tylko podałem statystyki.Im więcej ludzi o tym wie tym myśle będzie lepiej
          dla dzieci.A o to chyba chodzi.

          Pozdrawiam
          • martina.15 Re: samotnosc ,brak rodziny przyjaciol... 14.02.09, 11:15
            to moze lepiej podaj je w osobnym watku na forum "ojcowie po rozwodzie, placacy
            alimenty"?
    • anusien Re: samotnosc ,brak rodziny przyjaciol... 01.09.09, 11:54
      hej mieszkam z moim mezem w uk moj maz nie jest Polakiem i ze wzgledu na chorobe
      jego mamy musial wrocici do swojego kraju na jakis czas<max 1 miesiac>poniewaz
      wynajmujemy tutaj mieszkanie na kontrakt i nie mozemy wczesniej zrezygnowac ja
      zostalam sama z 6 miesieczna corcia bardzo.Tez mi doskwiera samotnosc a rozmowy
      na skype to nie to samo dodam ze ja nie mam kontaktu niestety z moja rodzina od
      dawna a maz tez tutaj przyjechal sam i tak sie poznalismy i zostalismy razem
      planujemy zostac w uk na stale a przynajmniej na najblizsza przyszlosc nie mam
      za duzo znajomych ktorzy maja podobna sytuacje a wiadomo ze znajomi ktorzy nie
      maja dzieci nie potrafia zrozumiec co przezywam...odliczam dni do przyjazdu meza
      i starm sie pocieszyc ze wkoncu bedzie z powrotem z nami co nie zmienia faktu ze
      ten okres jest dla nas bardzo trudny i bolesny pozdraiwam i zycze wytrwalosci w
      walce z samotnoscia
    • adsa_21 Re: samotnosc ,brak rodziny przyjaciol... 12.09.09, 22:48
      Bardzo lubie samotne wieczory przy komputerze lub z ksiazka w reku.
      Nikt mi nie przeszkadza, nie halasuje a ja delektuje sie ciszasmileAle
      to pewnie dlatego,ze codziennie w pracy przewija sie setki ludzi,
      ktorzy wciaz odemnie cos chca;-p, do tego halas i gwar non-
      stop..poza tym lubie byc sama ze soba i swoimi myslami.
    • annes67 Re: samotnosc ,brak rodziny przyjaciol... 14.09.09, 13:06
      weekendy tez ostatnio staly sie kkoszmarne. i cokolwiek sie z kim nie ezaplanuje
      ta osoba zdarza sie odwoluje bo ma cos, kogos wazniejszego co wyskoczylo..wiec
      czyje sie czesto jako zapchaj dziura.
      ...nie wiem z kad biore sily ale juz bo powinno juz ich nie byc dawno...
      rozumiem cie i nie wiem co ci poradzic...mam podobny problem, moze to cie
      pocieszy...
      ale czuje ze ty dasz sobie rade. to tylko poczatki...
Pełna wersja