polokala
22.02.09, 19:27
Chcialam napisac pocieszajacy post. Dostalam rozwod ku mojemu najwiekszemu
zdziwieniu na pierwszej rozprawie. Ja zlozylam pozew.
Orzeczono wine meza. Dostalam alimenty na coreczke, takie o ktore zawnioskowalam.
W pozwie wyznaczylam 2 swiadkow, ale sad ich nie wezwal. Przyslal kilka dni
przed rozprawa kuratora sadowego - z zaskoczenia

.
Czyli pomimo maloletniego dziecka,pomimo orzekania o winie dostalam rozwod po
30 minutowej rozprawie.
Minely juz 2 miesiace , a ja nie moge uwierzyc w tak blyskawiczny rozwod.
Ciesze sie ze sad nie pozostawil mi traumy

. Widac mozliwe jest i
to.
Gorzej nie bedzie.