adsa_21
08.03.09, 12:11
bo ja tak. Tak mnie dzis naszlo. Przez ciagle zagrozenia ze strony
ex stalam sie nerwowa i lekliwa

Mam poczucie ze jak ex wezmie
dziecko to mi go nie odda - byla juz raz taka sytuacja ze wyjechal z
dzieckiem na wakacje, wyjazd sie przedluzyl, nie mialam zadnego
kontaktu z synkiem. Przez te jego ostatnie odpaly boje sie ze znow
cos kombinuje

Problem jest taki ze ex jest na wysokim, mundurowym
stanowisku i on to wykorzystuje. Zadne wezwanie policji nie
skutkuje, tak jak wczesniej pisalyscie. Czuje sie glupia i mam
poczucie ze on jest calkowicie bezkarny i wszystko moze a ja nie
moge nic

Na kazdy dzwiek dzwonka podksakuje jak oparzona
wracaja te chwili sprzed 2 lat, kiedy zylam w ciaglym leku i
poczucia zagrozenia.
A. i jeszcze jedno. Czy ex moze zabronic wyjazdu na wakacje
zagraniczne? mimo ze wczesniej go uprzedzalam. 3 lata temu, tuz
przed rozwodem byla juz taka sytuacja. Przepraszam ze tak smedze w
ten dzien..mam nadzieje ze zrozumiecie. co moge zrobic jesli
faktycznie dojdzie do takiej konfrontacji?