zalamana29
11.03.09, 12:36
Pisze w imieniu mojej znajomej
Otóż rozwiodła się 7 lat temu z orzeczeniem winy jej męża. Sąd
zasądził alimenty na dziecko 270zł i na nią 150zł. Dziecko ma teraz
10lat. W tamtym roku we wrzesniu wzieła ślub.
Dostała wczoraj pozew z sądu gdzie jej ex nie chce płacić alimentów
na nia. I OK ona się zgadza a zresztą nie ma tutaj za bardzo nic do
gadania , weszla w drugi związek (małżeństwo). Tylko boli ją co
innego ponieważ ma na dziecko 270zł to te alimenty na nią 150zł
defacto były przeznaczane na dziecko. Dodam, że przez 10lat alimenty
nie były podwyższane. I jeszcze jedno ex naliczył sobie oddanie tych
150zł z odsetkami mnożąc przez jakiś dziwny współczynnik h...wie
skąd go wziął. Czy tak można , wcześniej nic się nie upominał.
Pytania:
1. Czy będzie mu musiała zwrócić pieniądze od września (od momentu
kiedy weszła w nowe małżeństwo) czy od momentu wniesienia pisma do
sądu przez ex?
2. Czy w jednym piśmie może odpowiedzieć mu i od razu zarządać
podwyższenia alimentów na dziecko? CZy to są dwie inne sprawy?
3. Ile to kosztuje?
Dziękuję za odpowiedzi