zawiodlam sie kolejny raz

21.03.09, 21:12
tak wlasnie, juz myslalam ze znalazl sie ktos kto rozjasni moje
chmurne oczka,ale jednak nie, kłamstwo dosc szybko wyszlo, moze to
lepiej.. mam dosc bycia czyjąś zabawką..

jak na zlosc dopadla mnie grypa
czuje sie tragicznie
dlatego nic nie pisalam,,,
    • ewa.ruda Re: zawiodlam sie kolejny raz 21.03.09, 21:30
      ale dobrze, że wyszło wcześnie, bo co by było jakby stało się to
      trochę później. Ja jestem samotną matką od czerwca 2007 kiedy to
      spakowałam rzeczy mojego faceta, będąc w 4 miesiącu ciąży. Teraz
      wolę być sama niż z kimś kto ciągle okłamuje i zdradza. Miłośći już
      nie szukam, czekam aż sama nadejdzie. A wierzę, że tak się stanie.
      Pozdrawiam i głowa do góry będzie dobrze
      • joaszkaa Re: zawiodlam sie kolejny raz 21.03.09, 21:39
        moze lepiej, tylko czemu kolejny raz?
        i powiem wam ze miłość jest tylko na filmach, tu w zyciu chyba nie
        istnieje, lludzie sie tylko bawic potrafia drugim czlowiekiem

        tylko czemu to tak cholernie boli?
        ..........
        • ewa.ruda Re: zawiodlam sie kolejny raz 21.03.09, 22:00
          właśnie dlaczego to nas kobiety tak bardzo boli. Facet i tak ma to
          gdzieś. Oni graja na naszych uczuciach i wiedzą kiedy właśnie my
          poczebujemy bliskości ( nie mówię o sexie ) i to wykorzystują. To są
          niestety tylko faceci.
          Ps nie wiem ile przeszłaś w życiu ale ja trochę się na facetach
          poznałam ( przynajmniej po tym ostatnim)
          I stwierdziłm, że facet to świnia i damy sobię radę bez nich. smile
          • catrinceoir Re: zawiodlam sie kolejny raz 21.03.09, 23:32
            Ewa, nie kazdy facet to swinia - jesli tak bedziemy wierzyly, to nie mozemy
            jednoczesnie wierzyc w milosc... a przeciez chcemy w nia wierzyc, sama napisalas
            w poscie wyzej, ze bedziesz czekac, az przyjdzie smile ja tez chce wierzyc, ze
            mezczyzna dla mnie gdzies jest i moze podobnie zmaga(l) sie z zyciem jak ja, ale
            ze kiedys sie spotkamy... a jesli zechcesz zajrzec w moj watek najswiezszy, to
            zobaczysz, ze NIE mam powodow ani wierzyc mezczyznom, ani milosci.

            Joaszko - boli, bo jestes czlowiekiem, ktory potrafi czuc i cierpiec. a to
            zaleta!! wierz mi, moj maz to czlowiek nie majacy zdolnosci empatii, wiec na
            wlasnej skorze doznalam, jaki to koszmar. takiej osoby nie wzruszy, ze cierpisz,
            bo nie potrafi sie z Twoim cierpieniem w zaden sposob utozsamic... dlatego latwo
            jej jest ranic innych, nie odczuwa wyrzutow z tego powodu. uwierz mi, nie
            chcialabys byc kims takim...
            poplaczesz, ale slonko znow dla Ciebie wyjrzy! smile jak chcesz, pisz o tym, bol
            sie roztapia w slowach...
            sciskam mocnokiss
            • joaszkaa Re: zawiodlam sie kolejny raz 21.03.09, 23:50
              Catri,,,mądra z Ciebie dziewczyna
              nie moge zrozumiec tego swiata, czemu ludzie robia sobie krzywde,
              czemu sie soba bawią...
              chcialam byc tylko potrzebna,,,
              czasami sie boje pisac o tym wszystkim, bo zaczynam sie bac ludzi,,
              bo znowu mnie ktos oszuka,,,
              • catrinceoir Re: zawiodlam sie kolejny raz 22.03.09, 00:30
                ja tez sie boje... musimy jakos wywazyc ten lek przed ponownym skrzywdzeniem, a
                zdolnosc do zaufania i normalnego zycia... naiwnie wierze, ze mimo wszystko sie
                da, kiedys, znow czuc normalnie! smile
              • adsa_21 Re: zawiodlam sie kolejny raz 22.03.09, 09:41
                mam tak samo. stalam sie bardzo nieufna, a na wiekszosc facetow
                jestem strasznie cieta i nie przebieram w slowach jak mi sie cos
                niespodoba. Nie ufam im, nie wierze, tym bardziej po ostatnich
                wydarzeniach jakie dotknely moja przyjaciolke. Przestalam wierzyc w
                prawdziwych mezczyzn.
        • ca.melia Re: zawiodlam sie kolejny raz 22.03.09, 00:21
          joaszkaa napisała:
          tylko czemu to tak cholernie boli?


          bo się niepotrzebnie zaangażowałaś. Dystans ponad wszystko -
          oszczędza wielu rozczrowań. polecam ze względu na Cibie i Twoje
          dziecię.
        • anetina Re: zawiodlam sie kolejny raz 22.03.09, 22:35
          joaszkaa napisała:

          > moze lepiej, tylko czemu kolejny raz?
          > i powiem wam ze miłość jest tylko na filmach, tu w zyciu chyba nie
          > istnieje, lludzie sie tylko bawic potrafia drugim czlowiekiem
          >

          jest miłość
          nawet po naszych przeżyciach można poddać się miłości smile

          trzeba jednak na to odpowiedniego faceta i odpowiedniej chwili

          widocznie u ciebie nie był ten czas i nie ten gość

          miłość cię sama odnajdzie, nie trzeba jej szukać ani na nią czekać
          ona wie, kiedy przyjść smile



          > tylko czemu to tak cholernie boli?
          > ..........

          no niestety sad
          boli cholernie sad
    • andreas3233 Re: zawiodlam sie kolejny raz 22.03.09, 01:11
      ....jak zwykle: zbyt wiele oczekiwalas...
      • pelagaa Re: zawiodlam sie kolejny raz 22.03.09, 09:56
        A co jest dziwnego w tym, ze wiekszosc kobiet po przejsciach nie
        szukaj dolatywaczy do seksu tylko stabilizacji?
        Jak facet chce sobie bzyknac bez zobowiazan, to powienien isc do
        burdelu, a nie szukac latwej zdobyczy, ktora latwo zranic.
        • triss_merigold6 Re: zawiodlam sie kolejny raz 22.03.09, 16:37
          Dobra, Pelagaa, ale kobieta po przejściach szukająca stabilizacji
          nie powinna podawać się od razu cała na złotej tacy i z otwartym
          serduszkiem, bo to zwyczajnie zbyt kosztowna inwestycja uczuciowa.
          Romans to romans, można sobie pozwolić jak się twardo stoi na ziemi.
    • adsa_21 Re: zawiodlam sie kolejny raz 22.03.09, 09:36
      Joaszka, nie martw sie. Lepiej byc sama niz jakims dupkiem, wiem cos
      o tym. Tuz przed rozwodem poznalam faceta (wydawalo mi sie wtedy ze
      szczescie wreszcie sie do mnie usmiechnelo). Bylismy ze soba 2,5
      roku, rozstanie bylo okropne. Pan potraktowal mnie jak smiecia,
      wyszlo ze przez te 2 lata bylam dla niego tylko zabawka, nikim
      wazny. Dalam sie wykorzystac, bardzo teraz tego zaluje. Nie chce
      teraz miec nikogo, za bardzo sie zawiodlam na facetach. Dobrze mi
      samejsmile
      Dobrze, ze teraz wyszlo szydlo w worka. Pozniej bys tylko bardziej
      cierpiala. Ja zostalam porzucona pol roku temu a czasem lapie sie na
      tym, ze tesknie za tym dupkiem..a i serce wciaz troche krwawi.
      A grypka szybko przejdziesmile
      zdroweczka Ci zycze
      • ewa.ruda Re: zawiodlam sie kolejny raz 22.03.09, 09:56
        Przepraszam niektóre dziewczyny, że moją ostatnia wypowiedzia
        urazilam je. Ale ja na chwile obecna nie potrafie zaufać facetom, bo
        oni tylko mydlą oczy a spotykamy ich właśnie w trudnych dla nas
        momentach życia. jesteśmy smutne i akurat załapujemy jakiegos doła a
        oni to wykorzystują. Powiedziałam sobie, że jak poznam jakiegoś to
        bez zaangażowania, poczekam i zobaczę czy to gra z jego strony czy
        faktycznie chce być ze mna.
    • rybka.marcowa Re: zawiodlam sie kolejny raz 22.03.09, 10:13
      Poprostu trafiłaś na dupka-cała filozofia.

      Mój obecny wziął mnie z dziećmi,z długami bo pierwszym mężu i z ranami które
      liżę do dziś.
      Na początku nie obiecywałam sobie zbyt wiele-cieszyłam się
      randkami,kolacjami,rozmowami.
      Żyłam chwilą i cieszyłam się nią,bez specjalnego wybiegania w przyszłość..
      Byłam baaaardzo ostrożna bo miałam w swoich rękach odpowiedzialność za dziewczynki.
      Potem przyszła pora na poznanie jego rodziny-niemal od razu zaakceptowali i
      przyjęli.Są bardzo zamożni więc tym bardziej się obawiałam.
      Dziś z teściową żyję lepiej niż ze swoją matką a wspólna córcia połączyła obie
      rodziny które są ze sobą w niezłej komitywie.

      Tak więc nie wszyscy faceci to świnie.
      Otrzyj oczka Joaszko i ciesz się życiem,a facetów wiesz...na dystans.
      A pozorna totalna obojętnośc całkiem niezle się sprawdza.
      Nie trzeba długo czekac a już jedzą z rękiwink

      Zdrówka życzę.
      • joaszkaa Re: zawiodlam sie kolejny raz 22.03.09, 10:34
        Rybko i dziewczyny dziekuje wam za slowa otuchy...
        widac mam takie szczescie ze przyciągam mzoe takich osobników.
        Rybko, miałąs szczescie trafic na wyjątek.
        nie szukam na siłe tylko, czemu kolejny raz znowu,,
        tu przy was sobie tylko rycze, nikt wiecej mnie takiej nie widzii
        dobrze ze choc Was mam,,,
        • rybka.marcowa Re: zawiodlam sie kolejny raz 22.03.09, 11:11
          A płacz ile chcesz,wypłacz sie.
          A potem ciesz się życiem na pohybel wszystkim kłamliwym dupkom i damskim bokserom

          kiss*
        • mamazuziaka Re: zawiodlam sie kolejny raz 22.03.09, 11:14
          a ja jutro mam pierwszą rocznicę ślubu a niedługo rozwód więc jutro (wedle
          tradycji podobno) musze spalić wszystko tzn wiązankę,chvlebek z wesela i inne
          rzeczy..w sumie nie wiem po co b i tak już to wsz.nie isrnieje,może po to żeby
          już nie boplało i poszło z dymem...sad

          mnie bolało ale się uodporniłąm choć myslałam ze tak sie nigdy nie stanie,mnie
          oszukał ten sam facet dwa razy święte słowa zeby nie wchodzić dwa razy do tej
          samej rzeki a teraz mam,ale życie płynie dalej i trzeba zyc,dla dzieciaków.
          • joaszkaa Re: zawiodlam sie kolejny raz 22.03.09, 11:38
            kurcze tak to jest ze wybaczamy, dajemy kolejna szanse a oni dalej
            sie bawią...tylko ze nas to boli, my cierpimy, my musimy byc... dla
            dzieci usmiechniete,i zyc dalej..nie umiem sie udodpornic..
            i oni pewniee to wykorzystuja, nie umiem olewac facetow i potem
            cierpie..na przemian ze zlościa na cał świat,,czemu znowu ja,,?
            • catrinceoir Re: zawiodlam sie kolejny raz 22.03.09, 13:27
              Joaszko, a bylas kiedys na jakiejs terapii? moze przyciagasz takich drani, bo
              masz nierozwiazany problem ze wspoluzaleznieniem?
              poczytaj sobie o tym w necie, polecam tez ksiazke Melody Beattie "Koniec
              wspoluzaleznienia". wiedza o wlasnym wnetrzu jest kluczem do zmian, pamietajsmile
              • joaszkaa Re: zawiodlam sie kolejny raz 22.03.09, 14:23
                Catri,
                nie bardzo wiem czego szukać i gdzie
                nie wiem gdzie szukac terapi ani pomocy.....
    • martina.15 Re: zawiodlam sie kolejny raz 22.03.09, 16:04
      joaszka, tak sobie mysle, single bezdzietne tez tak probuja i wiele razy sie
      zawodza- to chyba normalne... ehh pozwolic sobie na dola a potem znowu zyc... i
      chyba- nie tracic nadziei- gdzies tam moze jest ktos kto jest Ciebie warty smile

      pamietasz koale? smile
      • joaszkaa Re: zawiodlam sie kolejny raz 22.03.09, 16:16
        pamietam.. koala..
        posiedze sobie cicho w dolku.. moze przejdzie

        faceci mowia tylko tak : nie każdy facet jest gotowy na to, zeby
        zwiazać sie z kobieta z dziećmi, ja nie jestem.

        durny swiat,,,tyle tylko powiem
        • triss_merigold6 Re: zawiodlam sie kolejny raz 22.03.09, 16:35
          I zasadniczo mają rację. Nie każdy nadaje się do życia w bliskiej
          interakcji z dzieckiem a zwłaszcza nieswoim dzieckiem. Nie każdy tak
          w ogóle lubi dzieci i jest wystarczająco cierpliwy, wyrozumiały i
          tolerancyjny, żeby wytrzymać z dzieckiem na co dzień. To
          odpowiedzialność, obciążenie psychiczne, ograniczenia czasowe i
          organizacyjne. I chwała panom, że mówią to wprost. Ja też wprost
          deklaruję, że nie nadawałabym się na całodobową macochę.

          IMO dopóki facet nie uzna, że jest gotowy nie tylko zaakceptować
          nieswoje dziecko ale także darzyc je sympatią i szacunkiem, dopóty
          należy pana trzymać z daleka od dziecka. Twoje romanse - Twoja
          sprawa, dziecko niech w tym nie uczestniczy, żadnego szybkiego
          kolegowania się, wspólnych wycieczek i innego zaprzyjaźniania się.

          Dystans, trzymaj dystans, nie zakochuj się po pierwszych kilku
          miesiącach znajomości, nie angażuj całej siebie i nie mieszaj w to
          dziecka.
          Mój aktualny dzieci lubi, ma tzw. podejście a co najważniejsze nie
          próbował nigdy podważać moich i ojca dziecka założeń i metod
          wychowawczych.
          • joaszkaa Re: zawiodlam sie kolejny raz 22.03.09, 18:51
            nie zdazyl poznac moich dzieci ani one jego..... być moze na
            szczescie..

            moj smutek przeobraża sie w złość..coraz większą złość..
          • adsa_21 Re: zawiodlam sie kolejny raz 22.03.09, 20:07
            triss, a co w sytuacji kiedy facet na poczatku sie deklaruje, ze
            tak, jak najbardziej, jemu dziecko nie przeszkadza, chce je
            wychowawyac, troszczy sie o nie, jest szczesliwy itp a po jakims
            czasie zabiera d*** w troki i ucieka gdzie pieprz rosnie. I takich
            przypadkow jest wiele. Sama bylam w zwiazku z takim gosciem. Ani na
            slub, ani na zwiazek na smierc i zycie nie nalegalam, dzieckiem tez
            sie sam z wlasnej nieprzymuszonej woli zajmowal. I zniknal, bez
            pozegnania, bez zadnych slow wyjasnienia. Jedynie co uslyszalam to
            tyle, ze kobieta i dzieci to nie dla niego. Panu sie po prostu
            odwidzialo.
            O czym to swiadczy? o emocjonalnym popapraniu faceta, czy o totalnej
            glupocie? Nie wiem skad sie biora tacy ludzie..
            • triss_merigold6 Re: zawiodlam sie kolejny raz 22.03.09, 20:55
              Wydaje mi sie, że na początku to facet nie wie. Zwyczajnie nie wie
              więc deklaruje, bo ma takie ambicje, nadzieje, iluzje i w ogóle
              fajnie to brzmi, że chce się zajmowac, troszczyc etc. Ładnie ego
              podbudowuje. A potem sytuacja go przerasta, bo zaczyna widzieć
              perspektywę takiego życia na co dzień a nie tylko w weekendowe
              wycieczki. Zaczyna też widziec, że dziecko jest nie tylko fajne ale
              bywa i cholernie niefajne, męczące, testujące czyjeś nerwy,
              nieuprzejme etc. Może sobie wyobrazić, że poświęci dziecku czas,
              uczucia, zainteresowanie a potem usłyszy "odp... sie, nie jestes
              moim ojcem, żeby mi coś kazać". Większośc ludzi by to zabolało.

              To świadczy tylko o tym, że spróbował, może miał dobre chęci ale go
              przerosło i uznał, że nie da rady.
              • pyzol31 Re: zawiodlam sie kolejny raz 22.03.09, 21:08
                smutne to...
                ale wydaje mi sie ze prawdziwe niestety
                my same możemy wiele naszym dzieciom wybaczyć, inni mężczyźni mają
                zupełnie odmienne oczekiwania i wyobrażenie jakie te nasze dzieci
                są, zupełnie inaczej przyjmowaliby takie samo zachowanie dzieci,
                gdyby były ich
                i mysle że każdy facet w tej sytuacji obawia sie tego własnie
                stwierdzenia w przyszłości " nie jestes moim ojcem, nic mi kazać nie
                mozesz"
                a że joaszko zawiodłas sie? niestety nie moge napisac nic innego, ze
                to sie zdarza, nie wszyscy faceci tacy są, uwierz...
                • triss_merigold6 Re: zawiodlam sie kolejny raz 22.03.09, 21:25
                  Ja wiem czy smutne? Raczej realistyczne. Potomka wielbię ale nie
                  każde jego zachowanie mi odpowiada i reaguję. Ale on ma dopiero 4
                  lata i zachowania oraz reakcje są dość proste, motywacje i potrzeby
                  też. Nie oczekuję od innych - nauczycielek w przedszkolu, rodziny
                  etc., żeby każde zachowanie mojego dziecka akceptowali
                  bezgranicznie, nie na tym polega socjalizacja.

                  Od aktualnego - co sobie wyjaśniliśmy dawno temu - nie wymagam, żeby
                  moje dziecko kochał. I ono jego tez kochać nie musi. Dziecko ojca
                  aktywnie uczestniczącego w wychowaniu i opiece ma więc ta rola jest
                  obsadzona. Wymagam natmiast pewnego minimum - sympatii, życzliwości,
                  wyrozumiałości dla chwilowych dziecięcych fochów. Oraz pomocy dla
                  MNIE w dziecięco organizacyjnych sprawach. W tym sensie, że jak
                  robie obiad to on bawi się z dzieckiem, jak gdzieś wychodzimy
                  wspólnie to jest to wyjście pod kątem dobrej zabawy dziecka, bo
                  ostatecznie my się możemy w muzeum techniki nieco nudzić. I żeby nie
                  brał tekstów typu "nie lubię ciebie, idź sobie" osobiście, bo
                  przedszkolak ma taka faze i potrafi taki tekst sprzedać równo
                  każdemu. Ktoś musi być dorosły i nie obrażać się na kilkulatka. Od
                  syna natomiast oczekuję - na miarę jego wieku - uprzejmości i
                  liczenia się z drugą osobą jak z każdym dorosłym.
                  • adsa_21 Re: zawiodlam sie kolejny raz 23.03.09, 12:53
                    bardzo realistyczne i gorzkie, niestety. Mam nadzieje, ze wkrotce
                    poznam odpowiedzialnego mezczyzne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja