rozwód z winy męża po odejściu

26.11.03, 10:57
hejka poruszałam ten problem na e mama. ale powtórze tu

mam problem, mąz mnie zostawil z małym dzieckiem dla innej kobiety ( o niczym
oczywiście nie wiedziałam)
wniosłam pozew o rozwód z jego winy, adwokat twierdzi, ze mam udowodnic jego
kontakty intymne z nią, ale jak? on wszystko ukrywał skrzetnie
mam bilingi, gdzie wydzwania do niej co 15 min również w nocy, mam polecenie
nadania listu od niego do niej w 2 tyg. po urodzeniu dziecka, i
naważniejsze , on się do tego przed sądem przyznał, ze mieszka z kochanką
nie mam świadków na ich spotkania, mam tylko numer tel. do jej rodziny, ale
nazwisk nie mam, przeciez nie podejrze w tp sa ich danych

i teraz pytanie, czy ktoś z Was miał taką sytuację? może ktoś mi podpowie jak
wszystko wygląda w sądzie, co powinnam jeszcze dalej czynić?
jesteśmy po pierwszej sprawie pojednawczej

z góry dziękuję
    • rumina Re: rozwód z winy męża po odejściu 26.11.03, 11:09
      Coś ten adwokat kręci. Jeśli mąz sie przed sądem przyznał do mieszkania z
      kochanką to juz nie musisz nic robić. Zadbaj tylko o to, zeby zostało to
      zaprotokołowane.
      • justinka_s Re: rozwód z winy męża po odejściu 01.12.03, 12:32
        to zostało zaprotokołowane 3 razy
        2 razy na sprawie o alimenty raz na pojednaczej
        będę musiała walczyć...ale dam radę
    • asiek25 Re: rozwód z winy męża po odejściu 01.12.03, 12:41
      Jeśli on się przed sądem przyznał - to walczyć juz nie musisz.
      Chyba, że on ma jakiegoś haka na Ciebie.
      • justinka_s Re: rozwód z winy męża po odejściu 02.12.03, 11:57
        nie ma, ale będzie szukał
        już padły z jego słów oskarżenia o romanse itp ale żadnych dowodów, bo nic
        takiego nie zaszło
        faktem jednak jest, ze obecnie spotykam się z kimś, kogo znaliśmy oboje 2 lata,
        więc może być posądzenie, że trwałao to zanim mąż mnie opuścił, co jednak jest
        nieprawdą

        • asiek25 Re: rozwód z winy męża po odejściu 02.12.03, 14:32
          Jeśli nie ma dowodów na rzekome romanse w trakcie małżeństwa, to punkt dla
          Ciebie. Natomiast jeśli teraz, w trakcie trwania sprawy rozwodowej, Ty sie z
          kimś spotykasz i on o tym wie, i na dodatek będzie potrafił to udowodnić, to
          niestety punkt dla niego. Dla sądu z reguły nie ma znaczenia, ze Wy juz nie
          jestescie razem, że nawet ze sobą nie mieszkacie. Pod względem prawnym nadal
          jesteście jeszcze małżeństwem i w opinii sądu możesz również zostać uznana
          winną rozpadu Waszego małżeństwa. Więc jeśli zalezy Ci na tym, żeby rozwód był
          z orzekaniem tylko o jego winie to radzę być baaaardzo ostrożną w kwestii
          spotykania się z innym facetem. Dla sądu czasami nawet głupie zdjęcie zrobione
          z ukrycia wystarczy, aby udowodnic czyjąś winę.
          • justinka_s Re: rozwód z winy męża po odejściu 03.12.03, 10:55
            niestety...wiem to
            chociaż minęło już sporo mies. od jego odejścia to wiadomo...żona nie może
            sobie układać życia jak chce, musi w samotności czekać na marnotrawnego męża
            ukrywam te spotkania, jednak informacje do męża dotarły, i tego się obawiam
            jak jednak się tłumaczyć przed sądem? spróbuję mówić, że to kolega, a moi
            znajomi to potwierdzą, że nie łączy nas np. miłość
            ciężkie jest życie zostawionej żonysmile))

Inne wątki na temat:
Pełna wersja