asia_pers
31.03.09, 08:00
Czy ktoś może jest zorientowany, moja znajoma jest po rozwodzie już
długo, rozwód z orzeczeniem o winie męża(alkoholizm), były z powodu
nadużywania alkoholu ma problemy zdrowotne i jest na rencie,ma
problemy z wątrobą, miał też wypadek, oficjalnie nie pracuje,
ale :na czarno dorabia sobie jako elektryk. Jest dwójka dzieci,
jedno kończy studia za 3 m-ce, drugie idzie do liceum, przez
wszystkie lata koleżanka sama wychowywała córki, alimenty zasądzone
300 zł na dwójkę dzieci, z tym że ojciec dobrowolnie nie płacił,
ściągał komornik i to nie pełną kwotę bo z oficjalnej renty nie mógł
ściągnąć więcej niż 250 zł, koleżanka jakoś sobie radziła z pomocą
rodziny, kiedy starsza córka zdała maturę i dostał się na studia,
ojciec wniósł do sądu o zniesienie alimnetów na starszą, bo jak sie
wyraził:"nie zgadza się by córka studiowała"Teraz starsze dziecko
kończy studia, szuka pracy a kończy kierunek po którym z pracą i to
dobrze płatną ne będzie problemy, chciała też pomóc matce, która ją
wspierała i wychowywała i młodszej siostrze, matka ma długi, bo
praktycznie utrzymywała siebie i dzieci ze swojego wynagrodzenia,
boją się, że ojciec gdy dowie się o pracy córki wniesie o alimenty
dla siebie, bo choruje i ma rentę.
Wydaje mi się to niesprawiedliwe, by ktoś kto swoją chorobą
alkohlową rozbił rodzinę, spowodował ze koleżanka żyła czasami na
granicy ubóstwa by wychować dzieci, dobrowolnie nie płacił alimentów
oraz nie zgadzał się na studia dziecka, teraz chciałby korzystać z
wykształcenia dziecka, które miał przez lata głęboko gdzieś. Tym
bardziej, że jest to czlowiek 50-letni, i praca "na czarno" daje mu
dośc dobre dochody, jeździ samochodem zakuionym na swoją matkę,
mieszka wraz z matka w domu ok. 140 metrowym i niczego mu nie
brakuje. Czy fakt, że nie wspierał dziecka oraz nie placił alimnetow
dobrowolnie może zabezpieczyć córkę koleżanki.