mamaole
06.04.09, 12:43
Mam 8 mies malucha.Ojciec dziecka nie mieszka z nami(nigdy nie
mieszkał,odwiedzał 1-2 razy w miesiącu,weekendy)nie mamy ślubu.W
zwiazku z naciskami psychicznymi z jego strony i brakiem pewnych
pieniędzy postanowilam uregulowac to wszystko prawnie.On teraz sie
odgraza,wscieka,wzdywania non stop do mnie i mojej rodziny.
Proponowalam ugode ale niby sie zgodzil ale nic nie chce dac na
pismie.Mam doszc tej walki.Generalnie zdeklarowal sie na 450 i ze
nie bedzie przyjezdzal,dziecko go nie obchodzi.Sume 450 bo odlicza
mi to co na nas stracil.To jakies szalenstwo! Chce alimentow w
wiekszej kwocie i pozbawienie praw rodzicielskich.Czy na jednym
wniosku to zawrzec. Czym sie rozni pozbawienie od ograniczenia
praw.Prosze o rady i wsparcie.