dwie sprawy czy jedna? alimenty+prawa rodz

06.04.09, 12:43
Mam 8 mies malucha.Ojciec dziecka nie mieszka z nami(nigdy nie
mieszkał,odwiedzał 1-2 razy w miesiącu,weekendy)nie mamy ślubu.W
zwiazku z naciskami psychicznymi z jego strony i brakiem pewnych
pieniędzy postanowilam uregulowac to wszystko prawnie.On teraz sie
odgraza,wscieka,wzdywania non stop do mnie i mojej rodziny.
Proponowalam ugode ale niby sie zgodzil ale nic nie chce dac na
pismie.Mam doszc tej walki.Generalnie zdeklarowal sie na 450 i ze
nie bedzie przyjezdzal,dziecko go nie obchodzi.Sume 450 bo odlicza
mi to co na nas stracil.To jakies szalenstwo! Chce alimentow w
wiekszej kwocie i pozbawienie praw rodzicielskich.Czy na jednym
wniosku to zawrzec. Czym sie rozni pozbawienie od ograniczenia
praw.Prosze o rady i wsparcie.
    • krolowanocy Re: dwie sprawy czy jedna? alimenty+prawa rodz 06.04.09, 13:04
      na niemowlaka masz małe szanse na alimenty wyższe niż 450 zł. owszem, lepiej
      mieć je zasądzone, ale więcej trudno ci będzie uzyskać
      wydajesz na dziecko więcej niż 900 złotych miesięcznie? jak tak, to musisz to
      udowodnić - rachunkami, paragonami, itp
      • young-and-bored Re: dwie sprawy czy jedna? alimenty+prawa rodz 06.04.09, 14:43
        krolowanocy napisała:

        > na niemowlaka masz małe szanse na alimenty wyższe niż 450 zł.

        Różnie z tym bywa. Mój kumpel ma zdrową dwuletnią córkę i mu
        przysądzili 1000.
        Gadka w sądzie przebiegała w stylu:
        - Ile Pani chce tych alimentów ?
        - 2000 (na siebie i na dziecko)
        - A Pan kim jest ?
        - Geodetą.
        - Ooo, geodeta, ho ho, to Pan na pewno dobrze zarabia. To co, na
        1500 się pan zgadza ?

        Że na rynku teraz ciężko o zlecenia, a kumpel dopiero usamodzielnia
        się w zawodzie już nie słuchała. Jego "żona" skończyła studia
        licencjackie, mieszka z rodzicami, bo z nim zamieszkać nie chciała i
        nie chce, nie pracuje. Dzieciaka oczywiście też z nim nigdzie nie
        puści, no ale to już standard. Niestety niewiele jest normalnych
        dziewczyn.
    • virtual_moth Re: dwie sprawy czy jedna? alimenty+prawa rodz 06.04.09, 13:57
      Czy ojciec uznał dziecko w USC?
      • annakate Re: dwie sprawy czy jedna? alimenty+prawa rodz 06.04.09, 17:52
        alimenty i władza zawsze toczą się oddzielnie - chyba, że oba te orzeczenia
        zapadają w sprawie o ustalenie ojcostwa
        • mamaole Re: dwie sprawy czy jedna? alimenty+prawa rodz 06.04.09, 18:58
          uznał,dziecko ma moje nazwisko. Właśnie dostałam jego wzor ugody
          emailem. Napisał,ze mam się zgodzic ze pzrez 4 lata nie bede chciała
          wiecej pieniedzy. Do tego wydzwaniał i straszył,ze jak nie
          podpisze... masakra,juz nie mogę
          • agamagda Re: dwie sprawy czy jedna? alimenty+prawa rodz 06.04.09, 21:05
            Sprawy toczą się oddzielnie.
            Wystąp do sądu o alimenty, jego wzór nie ma znaczenia, gdyż to nie
            on, ale sąd decyduje w sytuacjach konfliktowych.

            Wg. mnie nie możesz się zgodzić, ze przez 4 lata nie podwyższysz
            alimentów, bo nie wiesz co sie może stać, a Twoim obowiązkiem jest
            zapewnic dziecku jak najlepsze warunki. Dziecko może być chorowite,
            moze (odpukuję) mieć wypadek, czy np. wymagać pomocy logopedy itp.
          • virtual_moth Re: dwie sprawy czy jedna? alimenty+prawa rodz 06.04.09, 22:16
            Nie daj się zastraszyc. Jeśli facet ma możliwości zarobkowe (np dobry zawód, doświadczenie zawodowe) to jesteś na wygranej pozycji. On przypuszczalnie o tym wie i dlatego kombinuje. Kombinuje zresztą głupio, podgrzewając Cię tylko do załatwienia tego sądownie. Głupek jest do spacyfikowania w sądzie.
            Pamiętaj jednak, ze zasądzenie alimentów to jedno, a wyegzekwowanie ich to drugie. Jesli facet pracuej na czarno lub moze pracować na czarno, jesli jest w stanie ukryć swoje zarobki, ma przepisany na rodzinę majątek (lub nie ma wcale) i bedzie zdeterminowany na unikanie płacenia alimentów, to mogą byc schody z ewentualnym egzekwowaniem. Dlatego tez zachowaj ostroznosc w kontaktach z nim, nie podgrzewaj atmosfery. No chyba ze wiesz, ze gość będzie musiał płacić. A tego pewnie nie wiesz, więc po prostu unikaj z nim jakichkolwiek rozmów.
    • alabama8 Re: dwie sprawy czy jedna? alimenty+prawa rodz 07.04.09, 15:05
      Czym ci może zagrozić? Że dziecka nie uzna? Że nie będzie odwiedzał?
      Nie ma ci czym grozić, ty jesteś na lepszej pozycji. Nie rozmawiaj z
      nim, nie odbieraj telefonów, nie denerwuj się, nic was nie łączy
      (oprócz alimentów) bo dziecko go nie obchodzi.
      Rób swoje i nie oglądaj się, facet ci nic nie może zrobić.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja