kasi_adres 08.04.09, 23:31 i gdzie pracują? proszę o pomysły, porady i podzielenie się doświadczeniami (mam na myśli głównie samodzielne matki niemowlaków) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
madziulec Re: z czego żyją samodziene matki? 08.04.09, 23:55 Jak to z czego? Z pensji. Wracaja do pracy, oddajac dziecko do zlobka, bo na opiekunke je nie stac (8-10 zl na godzine to jednak spory wydatek i 1-osobowa rodzina nie jest w stanie podolac). Mozna oczywiscie zyc jak iles osob, biorac od innych ciuszki, zabawki, potem nie oddajac, sprzedajac na allegro, ale nei jest to wlasciwie zycie tylko wegetacja. Podobnie mozna wegetowac pozyczajac od znajomych. Znajomi jednak w pewnym moencie sie wsciekna i zazadaja zwrotu kasy, proste. Odpowiedz Link Zgłoś
kalpa Re: z czego żyją samodziene matki? 09.04.09, 00:52 Kasia, moja koleżanka opiekuje się drugim dzieciaczkiem jako opiekunka. Wieczorami daje lekcje angielskiego- to raczej sposób na dorobienie, ale warto przyjrzec się takim pomysłom. Ja dorabiałam sobie kiedys gootwaniem dla znajomych, pieklam im ciasta, chleb. Inna moja kolezanka robi piękną biżuterię i sprzedaje na allegro. Jeszcze inna przepisuje teksty- coś się zawsze da zrobić jak malec spi Odpowiedz Link Zgłoś
kasi_adres Re: z czego żyją samodziene matki? 09.04.09, 04:26 z tym żłobkiem to jest niestety kłopot, który ciężko ominąć - dopóki nie ma się pracy, na żłobek nie ma szans, dopóki nie ma się żłobka, ciężko o pracę... pomysły na dorobienie są świetne, właśnie o takie mi szło - czy ktoś ma więcej takich doświadczeń i pomysłów? Odpowiedz Link Zgłoś
krolowanocy Re: z czego żyją samodziene matki? 09.04.09, 08:00 jak to z czego, z gigantycznych alimentów na dzieci, które wyciągają od eksów bo to zUe kobiety sOM. Odpowiedz Link Zgłoś
madziulec Re: z czego żyją samodziene matki? 09.04.09, 08:54 Moment )) Alimenty te gigantyczne to one biora i wykorzystuja na waciki, a zyja ze swojej pensji, bo sa swietnie zaradne. Odpowiedz Link Zgłoś
takajataka1 Re: z czego żyją samodziene matki? 09.04.09, 08:58 na waciki, platynową farbę, solaria i różowy lakier do tipsów aaa..i jeszcze kochanka utrzymują z tych alimentów a tak serio to mam dziecko w żłobku, pracuję na pełen etat. dorabiam (oczywiście, jak mały już śpi) robiąc korekty i redakcje tekstów oraz.. kładąc tarota DD Odpowiedz Link Zgłoś
madziulec Takajataka ;) 09.04.09, 10:40 Czy zamiast rozowego moge wybrac krwistoczerwony?? Wiesz.. nie bedzie mi ten rozowy pasowal do samochodu, ktory rowniez zostal kupiony z alimentow Odpowiedz Link Zgłoś
takajataka1 Re: Takajataka ;) 09.04.09, 10:42 a tego nie wiem, bo w tej kwestii specjalistami są nasi byli partnerzy Odpowiedz Link Zgłoś
krolowanocy Re: z czego żyją samodziene matki? 09.04.09, 12:05 takajataka1 napisała: > dorabiam (oczywiście, jak mały już śpi) robiąc korekty i redakcje > tekstów oraz.. kładąc tarota DD kładąc tarota? za moich czasów się tarota stawiało Odpowiedz Link Zgłoś
takajataka1 Re: z czego żyją samodziene matki? 09.04.09, 16:23 niestety moje karty nie chcą stać ;D jedyne co, to mogę je położyć Odpowiedz Link Zgłoś
krolowanocy Re: z czego żyją samodziene matki? 09.04.09, 19:34 mhm. czyli kładziesz Tarota. to ja wspułczóję twoim korektom, jak znasz się na redagowaniu tekstów tak samo jak na kartach Odpowiedz Link Zgłoś
takajataka1 Re: z czego żyją samodziene matki? 09.04.09, 22:52 i co mam ci na to powiedzieć? wszystkie wrózki, które znam kładą karty, a nie stawiają. stawia się pasjanse ocena moich umiejętności pozostaje osobom, które do mnie przychodzą. a co to moich korekt - bez komentarza ps. w moim języku ojczystym jest słowo "współczuję" a nie "współczóję" - to tak w temacie złośliwości pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anetina Re: z czego żyją samodziene matki? 09.04.09, 09:08 z pensji a jako mama niemowlaka miałam to szczęście, że o żłobek nie musiałam walczyć, bo Mały miał przewspaniałą opiekę w postaci swojej babci Odpowiedz Link Zgłoś
krolowazla Re: z czego żyją samodziene matki? 09.04.09, 11:10 Ja nie mam co prawda niemowlaka, ale ... Żyję z mojej pensji i hehe gigantycznych alimentów (200 zł) Odpowiedz Link Zgłoś
adsa_21 Re: z czego żyją samodziene matki? 09.04.09, 11:58 pracuje w administracj w jednej z wyzszych uczelni. pensja moze byc, ale zadna rewelacja. Plusem jest praca w godz. 8-16, trzynastki, bony na swieta i inne swiadczenia socjalne. Ogolnie jestem zadowolona. Odpowiedz Link Zgłoś
takajataka1 Re: z czego żyją samodziene matki? 09.04.09, 12:03 ja też administracja uczelni Odpowiedz Link Zgłoś
adsa_21 Re: z czego żyją samodziene matki? 09.04.09, 14:16 takajaka - prywatna czy panstwowa? P.S moze pracujemy w tym samym miejscu???!! ha ha Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: z czego żyją samodziene matki? 09.04.09, 15:34 Pracują w budżetówce i trzymają dziecko w przedszkolu. Praca w porzo, pensja w porzo, dojazd bdb, pełny socjal, dodatki. Alimenty w przyzwoitej wysokości, odpowiednie do potrzeb potomka. Z niemowlakiem faktycznie przerąbane. Odpowiedz Link Zgłoś
redtower Re: z czego żyją samodziene matki? 09.04.09, 20:35 z pensji... oddają dziecko do żłobka... i starająsięzrobić wszystko co w ich mocy żeby wiecej zarabiać! Awansują... zmieniają pracę, znowu awansują... Jednym słowem walczą o lepsze... bo przecież z tych wielkich alimentów (500 zł) ciążko jest utrzymać małe dziecko I potem... kiedy dziecko ma już te swoje 3 lata... żyją spokojnie... dobrze zarabiają i nie boją się przyszłości. Wiedzą, że po takiej walce nic nie jest już przerażające i że ze wszystkim lepiej czy gorzej można sobie poradzić Pozdrawiam, i życzę powodzenia!! Towerek Odpowiedz Link Zgłoś
agus-ka Re: z czego żyją samodziene matki? 09.04.09, 22:30 kurcze, malo zaradna jestem, tylko raz awansowalam, a dziecko wlasnie kończy 3 lata. No to mnie pocieszyłaś, nie ma co... A na powaznie ja wróciłam do pracy po macierzyńskim. Szczescie, ze babcia zajęła się wnuczką bo nie wiem jak bym dała radę. Praca ciekawa. Generalnie zadowolona jestem. I co wazne pracuję z ludźmi a nie w cyrku, gdzie dziecko to jakiś wymysl z kosmosu i najwieksza przeszkoda. Życze powodzenia Aga Odpowiedz Link Zgłoś
pyzol31 Re: z czego żyją samodziene matki? 10.04.09, 14:28 nooo...z pensji żyją, korekty też robiązdjęcia dla znajomych robią też awansują a jakże, same potem przyjmuja samotne matki bo taki pracownik to skarb, szanuje swoją pracę, jest zorganizowany, musi sie uczyć i szybko wszystko łapać, będzie robić wszystko zeby zwolnien za dużo nie brac(bo obniży mu to pensję a każdy grosz sie liczy)nie pozwala sobie na fanaberie, bo nie ma wyboru, ktoś w tej rodzinie musi zarabiać a samotna matka jest w niej z reguły jedyną dorosłą osobą (3latka do pracy nie pośle przcież)taki pracownik bedzie podwyższał swoje kwalifikacje, bedzie coraz lepszy bo zależy mu na pracy i jeszcze jedno, byc może najwazniejsze, mimo, że z reguły przemęczone ciągłymi próbami utrzymania sie jako tako na powierzchni, samotne matki są pracowite jak żaden inny pracownik, nie sa zwyczajnie przyzwyczajone do leniuchowania i bezczynności Odpowiedz Link Zgłoś
monikam72 Re: z czego żyją samodziene matki? 15.04.09, 15:36 ... z alimentów oczywiście !!! (w/g ex-a), przeciez po to zachodzą w ciąże i nie śpią przez 3 lata, latają z ''wywieszonym..", gotują , piorą oraz przez lata użeraja sie z byłym męzem aby potem żyć a alimentów , przecież to jasne jak słońce... Odpowiedz Link Zgłoś
helenkq Re: z czego żyją samodziene matki? 17.04.09, 09:39 ja osobiscie zarabiam jako konsultantka oriflame nie narzekam bo mam ponad tysiac miesiecznie a bedzie wiecej bo ciagle sie rozwijam... zadziwia mnie tylko jedna rzecz... kobiet takich jak wy jest niewiele i wielki uklon w wasza strone wiekszosc woli siedziec w domu i czekac na pensje meza... albo co gorsze moim zdaniem narzekac ciagle ze ze nie ma pracy a jak juz sie jakas marna trafi to narzekaja ze nie moga pracowac bo maja dziecko... Oferowalam zarabianie w ten sposob siostrze z mala polroczna coreczka to zbyla polslowkami, ja rozumiem ze moze nie kazdy sie do tej pracy nadaje ale litosci wiekszosc z tych co nie chca nic robic mowi ze na tym nie da sie zarobic!!! A ja!! to co dinozaur?? Znam ludzi ktorzy zarabiaja 3000, 5000 a nawet 25000 zl (pracowali kilka lat ale teraz wiedza po co ) sama szukam osob chetnych do wstapienia do klubu i mam z tego zysk tylko ze taka mozliwosc ma kazda osoba w klubie... owszem nie ma nic za darmo i trzeba popracowac ale przeciez to nie jest az tak straszne... siedze w domu i zarabiam, zajmuje sie domem i moja roczna teraz coreczka (jak zaczynalam budowac grupe miala pol roku.) Wiec naprawde podziwiam te mamy ktore lacza prace na etecie w wychowaniem dziecka, ja znalazlam inny sposob bo nie dalabym rady zostawic na 10 godzin mojej malej tymbardziej ze nie stac mnie by bylo na nianie a i jeszcze jedno tak naprawde wiekszosc mlodych matek nie chca pracowac!!! zakorzenione przeswiadczenie ze jak masz rodzine zajmij sie domem i mezem niech on zarabia siedzi w spoleczenstwie gleboko, wiem bo jako jedyna wsrod moich znajomych pracuje i wlasnie zakladam dzialalnosc a reszta?? siedza w domu narzekaja na brak kasy a tak naprawde zadna z nich nie pracuje i pracowac nie bedzie bo przeciez maja dziecko lub dwoje... Odpowiedz Link Zgłoś
madziulec Re: z czego żyją samodziene matki? 17.04.09, 10:09 Wiem, ze nawet i 1000 zl przy "niczycm" jest atrakcyjne. Przy moich jednak wydatkach, ktore musze piokryc ten 100 to kropla w morzu potzreb, bo sam 1000 to koszt kredytu mieszkaniowego, a gdzie oplata za przedszkole, gdzi eoplata za czynsz, gdzie oplata za prad, gdzie inne wydatki (czasem trzeba cos zjesc i sie ubrac?). Oriflame i tego typu zajecia sa dobre jako zajecie dodatkowe, choc tez nei do konca. Wymagaja sporo czasu neistety, a zarobek daja wlasnie rzedu 1000 zl miesiecznie, lub nieco wiecej. Patrzac jednak na moje peirwsze zdanie i na caly Twoj post - lepiej miec ten Oriflame jako wrobla w garci niz golebia na dachu. Odpowiedz Link Zgłoś
helenkq Re: z czego żyją samodziene matki? 17.04.09, 10:20 ja cie rozumiem w 100% tylko ja zajmuje sie moim dzieckiem i gdybym nie zajela sie tym nie zarobilabym nic (jak wiekszosc mlodych mam) ale to zawsze tysiac wiecej w domowym budzecie, zreszta do konca tego roku planuje zarabiac 3000 a jest to bardziej niz realne jak zaczynalam zarabialam 100 zl oriflame mozna zajmowac sie pracujac na etacie czy zajmujac sie dzieckiem, trzeba tylko chciec i raczej nie wymagaja sporo czasu przynajmniej ja tak uwazam ale nie to jest najwazniejsze chcialam zwrocic uwage na to ze mlode mamy nie chca pracowac a tych ktore chca i pracuja jest naprawde niewiele i trzeba je tylko podziwiac bo jesli maja meza ktory po powrocie z pracy siada w fotelu to tylko pozazdroscic sily i samozaparcia Odpowiedz Link Zgłoś