hexa-2004
17.04.09, 13:57
nie wiem jak sobie radzic

najpierw tydzien przed zostawil a pozniej wrocil
bo syn sie urodzil byl caly tydzien znowu wybuchl i juz nic nie ma

zostalam
ja i syn. Jemu to chyba w duszy graj na reke takie rozwiazanie zaproponowal mi
ze bedzie lozyl na dziecko 400 zł ba powiedzial ze nie pracuje a ma swoja
firme jedna z ojcem a druga na siebie.... czyli sklamal 400 zl to raczej malo
prawda? zwlaszcza ze firma jest budowlana buduje dom jego tatus drugi...
zaluje na dziecko czy jak ?

dla mnie to cholerny cios nawet sie synem nie
interesuje....