mamikuby
20.04.09, 09:20
Pisze w imieniu swojego brata który jest po rozwodzie. Może miec
dziecko co drugi weekend i raz w tygodniu. Problemem jest to ze mama
dziecka utrudnia kontakt- daje dziecko jak jej pasuje tzn np od
trzech lat brat nie miał małej na święta pomimo że np wypadają w
jego widzenie ponieważ daje mu tydzień wcześniej pod pretekstem ze
nie ma co z dzieckiem zrobić i brat ucieszony że ma dodatkowy
kontakt z małą zgadza sie tydzień póżniej (święta) juz nie dostaję
lub daje mu na kilka dni a potem w święta mówi że miesiac temu miał
mała 4 dni i teraz mu nie da.Czy powinno się trzymac wyroku sądu
ściśle tzn co dwa tyg i koniec? jeśli rodzice nie są w stanie się
dogadać to co nalezy zrobić żeby ojciec tez miał prawo spędzac z
dzieckiem święta? Brat równiez przy rozwodzie dostał ograniczone
prawa do czego się odwołał i ma pełne od 2 lat. Jego ex
przedstawiała w szkole pierwszy wyrok ze ma ogrniczone i
nauczycieliki nie chca z nim rozmawiać. Na każdym kroku go
szykanuje, opowiada niestworzone historie. Jak wyegzekwować zeby
miał małą ściśle co 2 tyg ( może się wtedy załapie na święta), żeby
mógł uczestniczyć w wychowaniu, wiedziec np o postępach córki w
szkole , chorobie? Dodam że rozwód był bez orzekania o winie,brat
chciał mieć rozwód jak najszybciej. Kocha mała i na każdym kroku jej
to okazuje- mała tęskni za nim, mieszka blisko i czasem na spacerze
widzi tatę ale nie moze podejśc bo to nie jego dzień, nie może też
dzwonić do dziecka- ma zakazane. Bardzo prosze o pomoc może ktoś
miał podobną sytuację?