Ojciec niewpisany w akt urodzenia - jego prawa

22.04.09, 16:40
Mam dziecko polroczne z osoba z ktora nie jestem, nie bylismy nawet
malzenstwem Dziecko ma moje nazwisko Ojcicec dziecka nie jest
wpisany w akt urodzenia i nie mam zamiaru go wpisac Nie chce zeby
moje dziecko mialo z nim kontakt, chociaz ojciec chce Ale i tak
widuje go srednia 3 dni w miesiacu po 2 godziny bo jest kierowca
tira i wiecej go nie ma Ojciec dziecka "straszy" mnie ze zlozy
wnuosek do sadu o ustalenie ojcostwa a potem o mizliwosc widywania
sie z dzieckiem bez mojej opieki Ja nie chce do tego dopuscic,
zwlaszcza ze on chc ezabierac syna do swojej rodziny ktora mnie nie
akceptuje i obgaduje Wiem, ze jak syn bedzie starszy to moze byc
przez tych ludzi nastwiany przeciwko mnie i moim bliski Jesli
dojdzie do zlozenia tych wnioskow, co moge zrobic aby nie doszlo to
tych spotkan z ojcem bez mojej opieki Czy ktoras z was miala podobna
sytuacje? jak sie rozwiazala? Dodam ze ojciec kocha dziecko, chce
miec z nim kontakt, kupil mu cala wyprawke, pomagal przy kapaniu,
przewijaniu i karmieniu Niestety... (Tylko prosze nie piszcie ze
piwnnam sie cieszyc ze sie interesuje - nie o to tu chodzi)
    • annakate Re: Ojciec niewpisany w akt urodzenia - jego praw 22.04.09, 19:35
      nie masz żadnej mozliwości zapobieżenia temu, żeby złożył pozew o ustalenie
      ojcostwa, on ma do tego pełne prawo. oczywiście możesz wnosić o oddalenie pozwu,
      nienadawanie wladzy rodzicielskiej a nawet zakaz kontaktów (jesli władzy
      rodzicielskiej nie dostanie) ale rezultatu nie sposób przewidzieć.
      Dopóki nie jest formalnym ojcem możesz jako jedyna osoba, której sluży władza
      rodzicielska w pełni decydowaćz kim spotyka sie dziecko
      • de_la_hoya Re: Ojciec niewpisany w akt urodzenia - jego praw 22.04.09, 20:19
        dokładnie
        guzik możesz
        jak chce to złoży
        a to co napisała annakate jeżeli chodzi o pozbawienie praw... ciężko ci będzie,
        bo to nie jest facet co zrobił i olał a ty go sądownie ścigasz tylko ojciec
        interesujący się dzieckiem, który jak sama napisałaś, kocha dziecko i łoży na nie...
    • aneta_mil Re: Ojciec niewpisany w akt urodzenia - jego praw 22.04.09, 22:07
      No to napisz, o co chodzi. Argumenty w stylu "nie chcę, nie mam zamiaru, rodzina
      mnie nie akceptuje, może być nastawiony" nic Ci nie pomogą i Ciebie stawiają w
      kiepskim świetle. A ta "osoba", z którą masz dziecko to raczej nie dawca
      materiału bez zobowiązań w kwestii dziecka. Jeżeli masz konkretne argumenty i
      podstawy, to możesz spróbować w sądzie się obronić przed ojcostwem. Jeżeli to
      tylko Twoja ambicja zraniona to raczej pogódź się z myślą, że Twoje dziecko ma
      nie tylko matkę, ale i ojca.
    • virtual_moth Re: Ojciec niewpisany w akt urodzenia - jego praw 22.04.09, 22:29
      Radzę Ci oszczędź sobie spraw sądowych o ojcostwio, idzcie razem do USC, niech ojciec uzna dziecko. Na ewentualnej sprawie z jego powództwa najprawdopodobniej i tak dostanie pełnię władzy rodzicielskiej. Co do spotkań, nie martw się, nawet jesli facet wytoczy Ci sprawę o kontakty to w sumie dla Twojej korzyści - raz, że będziesz wiedziec konkretnie kiedy te spotkania się mają odbyć, dwa, że sądy nie zasądzają zabierania tak małych dzieci przez ojców z dala od matki.
      Najważniejsze - jesli pokazesz, ze chcesz współpracować to tatusiowi się znudzi cała walka.
    • demonii.larua Re: Ojciec niewpisany w akt urodzenia - jego praw 23.04.09, 07:47
      Ojciec nie wpisany w akt ur. praw nie ma żadnych, formalnie nie jest ojcem.
      Jeśli dojdzie do sprawy w sądzie, ustalenia kontaktów itd. póki co marne szanse
      by sąd pozwolił na spotkania bez matki, natomiast jeśli ojciec będzie utrzymywał
      te kontakty i dziecko będzie go znało, to duża szansa by w końcu te kontakty bez
      Ciebie uzyskał. Pewnych sytuacji w życiu nie unikniesz. Mam za sobą mała batalię
      z babcią mojego syna, dopiero gdy doszło do spotkania w sądzie (babcia wniosła o
      uregulowania kontaktów), babcia zrozumiała że albo będzie się dostosowywała
      czyli karmiła jak trzeba, nie opowiadała głupot na mój temat itd. albo wnuka nie
      będzie widywała, kontaktów w wyroku nie uzyskała. Same obawy nie wystarczą, żeby
      coś podziałać w tej materii. Może spróbujcie się dogadać? Jasno powiedz czego
      się obawiasz, skoro zależy mu na dziecku może się zdeklaruje, że dopilnuje żeby
      te kontakty w przyszłości przebiegały bez akcji typu "a twoja mama to głupia
      jest" itp.
      • mamaijulio Re: Ojciec niewpisany w akt urodzenia - jego praw 23.04.09, 08:50
        no wlasnie teksty tego typu juz sie zaczynaja NA szczescie Mlody
        jeszcze nie rozumie
        Syn nie zna ojca praktycznie w ogole bo jak pisalam prawie sie nie
        widuje ze wzgledu na prace ojca dziecko Ostatni raz widzieli sie
        miesiac temu Ojciec juz nie lozy na dziecko bo powiedzialam ze nie
        chce od niego zadnych pieniedzy wiec ostatnie pieniadze dostala w
        lutym Nie odzywa sie od miesiac do nas w oogle, synowi nie zlozyl
        zyczen wielkanocnych, potym jak mu powiedzialam ze ma wynosic sie z
        naszego zycia CHyba wzial to do siebie...
        • demonii.larua Re: Ojciec niewpisany w akt urodzenia - jego praw 23.04.09, 09:05
          Szczerze przyznam, że nie wiem co lepsze. Może wkrótce dostaniesz wezwanie do
          sądu. Może być tak, że ojciec odczeka...pojawi się w nastoletnim życiu dziecka i
          sporo mu w nim namiesza, a może być tak że nie pojawi się w nim już więcej. W
          życiu bywa rozmaicie przecież. Jeśli wziął to do siebie, tym lepiej dla Ciebie
          (w tej chwili), ale nikt nie da Ci gwarancji, że tak będzie zawsze. Może warto
          rozważyć ustalenie ojcostwa? (z Twojego powództwa)
          • mamaijulio Re: Ojciec niewpisany w akt urodzenia - jego praw 23.04.09, 12:44
            naprawde nie wiem co robic Jest mi ciezko podjac jakas
            decyzje "Uciekam" od ojca dziecka, bo boje sie ze bedzie probowal
            walczyc o nie tak jak pisalam to wczesniej ALe chce tez zeby moje
            dziecko mialo tate Zeby nie musialo zazdroscic innym dzieciom, a
            zwlaszcza chlopakom Z tata mozna przeciez robic takie rzeczy ktorych
            baby nie robia Ciezko mi strasznie Jestem w kropce i dobija mnie ta
            cala sytuacja Po porstu nie wiem, rokladam rece, mysle, kombinuje
            ale nie moge podjac zadnej konkretnej dezycji bo ciagle sie dzieje
            cos co ją zmienia
            • anetina Re: Ojciec niewpisany w akt urodzenia - jego praw 23.04.09, 13:13
              ja ustaliłam ojcostwo po to właśnie, by ojciec sam nie mógł złożyć o to

              kwestia, co nie może robić matka, a jedynie może ojciec?
              nie zgadzam się z tym big_grin
    • ato8 Re: Ojciec niewpisany w akt urodzenia - jego praw 28.04.09, 00:18
      Nie obraź się, ale dziwne masz podejście. Ja nienawidzę ojca mojej małej, ale
      wiem, że on jest jej jakoś potrzebny, nie chcę też, żeby kiedyś miała żal i sama
      go szukała (tak robią wszystkie dzieci, na całym świecie, i one wszystkie mają
      żal do swoich matek, że im utrudniły, albo uniemożliwiły kontakt z ojcem), więc
      mam z nim układ, w ramach którego widują się co miesiąc przez chwilę.
      • anetina Re: Ojciec niewpisany w akt urodzenia - jego praw 28.04.09, 08:26
        ato8 napisała:

        > Nie obraź się, ale dziwne masz podejście. Ja nienawidzę ojca mojej małej, ale
        > wiem, że on jest jej jakoś potrzebny, nie chcę też, żeby kiedyś miała żal i sam
        > a
        > go szukała (tak robią wszystkie dzieci, na całym świecie, i one
        wszystkie mają
        > żal do swoich matek
        , że im utrudniły, albo uniemożliwiły kontakt z ojcem),
        więc
        > mam z nim układ, w ramach którego widują się co miesiąc przez chwilę.


        nie zgadzam się z tobą

        inna jest sytuacja w każdym samodzielnym rodzicielstwie
        więc to wszystkie jest akurat nie na miejscu
    • kicia031 Re: Ojciec niewpisany w akt urodzenia - jego praw 28.04.09, 11:50
      Czyli jesli dobrze zrozumiala, twoje dziecko ma ojca ktory lozyl na
      jego wyprawke, opiekowal sie po urodzeniu i bywa u dziecka gdy mu
      pozwala na to praca.
      Ale tobie to nie pasuje, wiec dkla wlasnego widzimisie pozbawilas
      swoje dziecko jednej z 2 najwazniejszych osob w dziecinstwie.

      Nie no, brawo!
      • mamaijulio Re: Ojciec niewpisany w akt urodzenia - jego praw 28.04.09, 12:20
        Kiciu, a przeczytalas dokladnie moje posty??? CHyba nie... A co
        powiesz na starsznie mnie, ze ojciec przyjdzie i zabierze dziecko
        bez mojej wiedzy i zgody? co powiesz na to, ze JUZ jest syn
        nastawiany przeciwko mnie (na szczecie nic nie rozumie jeszcze) Czy
        uwazasz ze to jest w porzadku? Czy dla Ciebie jest ok, ze ojciec nie
        przyznaje sie czasem, ze ma syna? Czy chcialabys miec ojca, ktory
        sie Ciebie wypiera, kiedy nie jestes mu na reke i mozesz
        przeszkodzic w stworzeniu nowego zwiazku? Czy chcialabys, zeby
        ojciec nie szanowal CIebie ani Twojej matki?! "NIE NO, BRAWO!"
        • kicia031 Re: Ojciec niewpisany w akt urodzenia - jego praw 28.04.09, 13:11
          Moze nie histeryzuj, tylko poczytaj to forum. Wszystko to, co
          opisujesz, to calkiem powszechne zachowania stosowane przez
          rozwodzacych sie rodzicow obu plci. Nie uwazam, aby byly podstawa do
          uniemozliwiania rodzicowi kontaktu z dzieckiem, zwlaszcza ze jest
          czesto spotykane, ze matki nastawiaja dziecko zle do ojca i nie
          wymaga to odizolowania dziecka od matki.

          Masz problem z widzeniem swojego dziecka jako odrebnej osoby, ktora
          ma potrzeby inne, a czasem nawet sprzezczne z twoimi. Decydujac sie
          na maciezynstwo, musialas niestety sie z tym liczyc, ze czasmi
          trzeba bedzie przedlozyc prawa dziecka - np do posiadania ojca, nad
          twoja wygode.

          Jak za 10 lat kolega twojemu dziecku powie, ze twoja stara to chyba
          zwariowala, to tez je odetniesz od kolegow? Zajmij sie tym, jaka ty
          jestes matka i zareczam ci, ze dziecko to oceni i doceni.
          • mamaijulio Re: Ojciec niewpisany w akt urodzenia - jego praw 28.04.09, 13:29
            dobra, sluchaj, nie rozumiesz podstaw Nie bede komentowala Twojej
            wypowiedzi bo nie widze sensu Zadaj sobie tylko pytanie czy
            chcialabys aby ojciec Twojego dziecka byl taki jak mojego i czy
            zgodzilabys sie na te wszystkie przykrosci z jego strony ktorych
            teraz doswiadcza tez Maluch Jesli Ty uwzasz, ze to jest w porzadku
            to dla mnie Twoje myslenie jest kompletnie niepojete Poza tym, droga
            forumowiczko, nie musisz mnie obrazac A ja prosilam o rade a nie o
            krytyke Ton Twojej wypowiedzi jest obrazliwy NIe o to tu chodzi...
            Wole, zeby na moj temat juz nie wypowiadala, niz mam czytac Twoje
            kolejne soczyste wypowiedzi, ktore nic mi nie radza
            • kicia031 Re: Ojciec niewpisany w akt urodzenia - jego praw 28.04.09, 13:36
              Zadaj sobie tylko pytanie czy
              > chcialabys aby ojciec Twojego dziecka byl taki jak mojego i

              Raczej nie widze mozliwosci, zeby ojcem mojego dziecka zostal
              kierowca tira.

              Tym niemniej mialam swoja dzialke problemow z Exem, ale zawsze
              zachowalam klase i kierowalam sie dobrem dziecka. Co Ex docenil i
              odnosi sie do mnie z szacunkiem.

              Czego i tobie zycze.
              • mamaijulio Re: Ojciec niewpisany w akt urodzenia - jego praw 28.04.09, 13:59
                szacunek zatracilam do niego jeszcze na poczatku ciazy, czyli ponad
                rok temu i wiem, czy kiedykolwiek go odzyskam
                • kicia031 Re: Ojciec niewpisany w akt urodzenia - jego praw 28.04.09, 15:03
                  ale tu chodzi o jego szacunek do ciebie, a nie odwrotnie.
Pełna wersja