Duże dzieci z rozbitych rodzin...proszę o pomoc!

28.04.09, 12:35
Witam!
Mam pytanie a za razem prośbę. Potrzebuję opini większych dzieci,
które noszą nazwisko ojca a mieszkają i żyją z matką.
- Jak wpływa to, wpłynęło na ich życie?
- Jak wolały by się nazywać?

Proszę o dopowiedź. Chciała bym takie opinie przedstawić w sądzie na
naszej sprawie.

Pozdrawiam
Natalia
    • nioma Re: Duże dzieci z rozbitych rodzin...proszę o pom 28.04.09, 12:50
      ale co maja opinie innych dzieci do zdania i opinii Twojego dziecka?
      Zeby sad to wzial pod uwage to chyba trzeba by zrobic badania
      statystyczne.
      Ja jestem z rozbitej rodziny, ojciec sie zmyl jak mialam niecale
      szesc lat. Nie lubilam tego, ze nazywam sie tak jak on, ale nic z
      tym nie robilam, moja mam tez nie.
    • mamaijulio Re: Duże dzieci z rozbitych rodzin...proszę o pom 28.04.09, 12:58
      ja jestem juz dorosla osoba, mam 25lat, ale moge napisac Ci jak to u
      mnie wygladalo jak bylam dzieckiem Jesli chodzi o nazwisko to jakis
      czas nazywalam sie jak ojciec i bylo mi z tym zle Dzieciaki dziwnie
      na mnie patrzyly w szkole, ze moja mama nazywa sie inaczej i siostra
      Ale nie odczuwalam nigdy potrzeby ojca Nauczylam i przyzwyczailam
      sie do zycia bez niego CHociaz go znam i mam z nim kontakt po dzis
      dzien Teraz nawet spotkam sie z nim w dlugi weekend i bedzie na
      chrzcinach mojego dziecka Ale nie brakuje mi go / NIESTETY, mam tez
      takie myslenie, ze skoro mi nie brakowalo ojca to mojemu dziecku tez
      nie bedzie Ale z drugiej strony wiem, ze jest to cholernie bledne
      myslenie Na pewno wiele stracilam przez widywanie ojca 2-3 razy do
      roku (po rozstaniu rodzicow, on dodatkowo mieszka w innym miescie)
      Teraz jestem dorosla osoba, mam swoje zycie, prace, dziecko itp i
      nie odczuwam juz potrzeby tak bliskiego kontaktu z rodzicami Ale jak
      bylam nastolatka to musialam pogodzic sie z tym, ze sytuacja wyglada
      tak a nie inczej Moglam widywac sie z ojcem nawet co tydzien! mama
      nie miala nic przeciwko, tym bardziej ze rodzina od strony taty nie
      nastawiala mnie przeciwko mamie (co niestety nie wystepuje u rodziny
      ojca mojego dziecka...) ALe ja sama nie chcialam tak czesto do niego
      jezdzic PO PROSTU TEGO NIE POTRZEBOWALAM i najzwyczajniej swiecie
      nie chcialo mi sie psedzac łacznei ponad 3 godzin w autobusie...
    • wrednabeksa Re: Duże dzieci z rozbitych rodzin...proszę o pom 28.04.09, 13:53
      Rodzice się rozeszli jak byłam mała, ja emocjonalnie z ojcem
      rozeszłam się mniej więcej w tym samym czasie. Mama wyszła powtórnie
      za mąż, ojczym jest dla mnie jak ojciec (a raczej tato). Kiedyś
      przez krótki czas chciałam mieć takie nazwisko jak ukochany tatuś,
      ale wtedy mama zdołała mi przekazać że to moje korzenie, moja
      historia i jakakolwiek by nie była, jest częścią mnie.

      Jakoś nie zauważyłam by komukolwiek z otoczenia przeszkadzało że mam
      inne nazwisko niż mama. A na pytania dlaczego mam inne nazwisko niż
      ojciec (bo wszyscy wokół myśleli że ojczym jest ojcem)
      odpowiadaliśmy że w takie są zwyczaje naszej rodzinie. Ja sama
      czułam się przez to wyjątkowa.
      Teraz jestem dorosła i nadal uważam że dobrze się stało że noszę
      jego nazwisko, bo jest to jedyne co po swoim ojcu mam. Był złym
      ojcem i tak naprawdę dał mi tylko to ale coś jego mam, nie jestem z
      nikąd!

      Nie zmieniaj sama dziecku tego nazwiska. Może kiedyś ono tego
      zapragnie ale może się zdarzyć ze będzie miało do Ciebie pretensję
      że mu coś odebrałaś.
      • natalusk do wrednabeksa 28.04.09, 15:07
        Synek ma już moje nazwisko 2,5 roku-czyli od urodzenia. TEraz ojciec
        chce, żeby miał jego!Nie wiem, czy mam się zgodzić, czy ,,walczyć''
        o pozostawienie mojego.
        • mamaijulio Re: do wrednabeksa 28.04.09, 15:23
          ja tez mam ten problem SYn ma moje nazwisko, nie wiem czy przepisac
          go na nazwisko ojca Najpierw oboje chcielismy tego razem, potem ja
          nie chcialam a on chcial Teraz ja o tym mysle, ale nie wiem czy on
          chce nadal Wszystko sie chrzani Ja np. zle sie czulam kiedy mialam
          inne nazwisko a moja rodzina tez inne Ale nie wiem jaki bedzie syn
          Moze jemu nie bedzie przeszkadzalo ze oboje inaczej sie nazywamy? a
          moze bedzie... Przeciez polroczny chlopczyk mi tego nie powie
    • morekac Re: Duże dzieci z rozbitych rodzin...proszę o pom 29.04.09, 13:51
      To chyba nie ma znaczenia...
      • maroco1977 Re: Duże dzieci z rozbitych rodzin...proszę o pom 29.04.09, 23:24
        mi tam przeszkadzalo nazwisko matki, a potem mojego ojczyma, uwazam, ze dzieci
        powinny nosic nazwisko ojca, sama chetnie bym je nosila, ale wyszlam za maz. Nie
        mialam dobrych kontaktow z ojcem, nie widzialam go cale wieki, ale czulam sie
        przynalezna do niego. Nie cierpie gdy dziecko ma nazwisko matki, bo potem przy
        jej powtornym slubie z reguly zmieniane jest na nazwisko ojczyma. Moj ojczym nie
        jest moim ojcem, nie wazne jak dobre kontakty bym z nim miala, nie chcialam
        nosic jego nazwiska, niestety mnie nikt wtedy o zdanie nie zapytaluncertain
        • pelagaa Re: Duże dzieci z rozbitych rodzin...proszę o pom 30.04.09, 07:55
          A ja uwazam, ze dziecko powienno miec nazwisko ojca, jesli on
          uczestniczy w zyciu dzieca, a jesli jest bezkontaktowy, to dziecko
          powinno miec nazwisko osoby, z ktora mieszka, bo w takiej rodzinie
          sie wychowuje. Jesli dziecko jest wystarczajaco duze mozna zapytac
          go o zdanie, jakie nazwisko chce nosic.
          Moj syn sam mnie prosil o zmiane nazwiska i zmienilismy. Ja
          odrzucilam drugi czlon, on zmienil na moje panienskie. Jestesmy
          zadowoleni.
          Na razie nie planuje drugiego slubu, ale w razie gdybym miala taki
          zamiar, dodalabym sobie drugi czlon, a moje dziecko pozostaloby przy
          moim panienskim, ewentualne dzieci mialyby nazwisko po ojcu, zgodne
          z moim drugim czlonem, czyli jak dla mnie problemu nie ma.
        • julianne9 Re: Duże dzieci z rozbitych rodzin...proszę o pom 30.04.09, 21:01
          Masz rację dzieci powinny nosić nazwisko ojca i nie powinno się zmieniać na
          nazwisko ojczyma. A jeżeli nosi nazwisko panieńskie matki nie powinno się go
          później zmieniać na nazwisko ojczyma nawet wtedy gdy dziecko chcę.
          Dawcy spermy się nie zmieni i jakikolwiek byłby nie da się tego wymazać a tylko
          obdziera się dziecko z tożsamości.
          Ja mam taki pogląd ze względu na moją bardzo bliską znajomą która zmieniała
          nazwisko i nie wyszło jej to na dobre.
          • sibeliuss Re: Duże dzieci z rozbitych rodzin...proszę o pom 22.05.09, 16:11
            julianne9 napisała:

            > nie wyszło jej to na dobre.

            Ogarnęła ją niemoc?
    • lykka1 Re: Duże dzieci z rozbitych rodzin...proszę o pom 30.04.09, 14:32
      ja mialam zawsze nazwisko taty, moja mama wrocila po rozwodzie do
      panienskiego. chetniej nosilabym nazwisko mamy bo:
      jest ladniejsze,
      musialam chyba z tysiac razy tlumaczyc roznym idiotom, dlaczego
      nazywam sie inaczej, niz mamusia.. masakra.

      wlasnie zapytalam syna o jego stosunek do sprawy. (nosi moje nazwisko
      panienskie.) stwierdzil, ze jest mu to obojetne, a i tak oba nazwiska
      sa "denne"..

      co czlowiek, to opinia.
    • braktalentu Re: Duże dzieci z rozbitych rodzin...proszę o pom 30.04.09, 20:13
      Pochodzę z rodziny zrekonstruowanej, w której nie istniało pojęcie
      wspólnego nazwiska. Wszyscy nazywaliśmy się "inaczej" i dla nikogo
      nie było to problemem. Wczoraj rejestrowałam w USC swoje dziecko,
      które nosi dwa nazwiska (mamy i taty). To w zasadzie jedyna okazja
      przy, której musiałam się tłumaczyć, a i samo tłumaczenie wynikało z
      braku kompetencji urzędniczki (nieznajomość ustawy i
      argumentacja "pierwszy raz się z czymś takim spotykam), a nie z
      mojego poczucia "odmienności".
      Decyzję o nazwisku dzieci rodzice podejmuję przed ślubem. Pytanie
      nie brzmi jak będą się nazywały dzieci w trakcie trwania związku,
      ale jakie nazwisko będą nosiły dzieci Z tego związku (bez względu na
      jego trwałość). Jeżeli dziecku nazwisko ojca tak bardzo przeszkadza,
      może je samo zmienić po ukończeniu 18 lat.
      • julianne9 Re: Duże dzieci z rozbitych rodzin...proszę o pom 30.04.09, 20:52
        Moja znajoma zmieniała tak nazwisko najpierw z nazwiska ojca na nazwisko Ojczyma
        (obaj byli beznadziejni) Z nazwiska ojczyma na nazwisko pierwszego męża ,po
        rozwodzie znowu wróciła do nazwiska ojczyma . Teraz wyszła drugi raz za mąż i
        zmieniła na nazwisko męża.
        Do nazwiska dawcy spermy nie może wrócić ,prawie cała edukacja jej i młodość
        jest z nazwiskiem ojczyma. Taka osoba która zmienia nazwiska nie ma swojej
        tożsamości a zmiana nazwiska to zmiana tożsamości.
        Więc jeśli ma się szansę mieć nazwisko panieńskie matki to nawet lepiej
        przynajmniej jej się nie będzie musiało wycinać.
        Jeśli ma się nazwisko ojca nie powinno się go zmieniać, dawcy spermy się nie
        zmieni. Ja bym nie zmieniła nazwiska nawet gdyby mój ojciec był zwyrodniałym
        kryminalistą.
        Ty pewnie zmieniłaś nazwisko ,ale ojczym sie pewnie sprawdził.
        • braktalentu Re: Duże dzieci z rozbitych rodzin...proszę o pom 23.05.09, 10:52
          "Taka osoba która zmienia nazwiska nie ma swojej
          > tożsamości a zmiana nazwiska to zmiana tożsamości."

          ??????????????
          A najlepiej tę utratę tożsamości widać na przykładzie większości
          polskich mężatek, które wraz z zamążpójściem decydują się na zmianę
          nazwiska-smile)).
          • julianne9 Re: Duże dzieci z rozbitych rodzin...proszę o pom 23.05.09, 17:45
            Każda zmiana nazwiska jest pewnego rodzaju zmianą tożsamości ,charakteru po
            jakimś czasie.
    • de_la_hoya Re: Duże dzieci z rozbitych rodzin...proszę o pom 30.04.09, 21:30
      natalusk napisała:

      > Potrzebuję opini większych dzieci,
      > które noszą nazwisko ojca a mieszkają i żyją z matką.
      > - Jak wpływa to, wpłynęło na ich życie?
      > - Jak wolały by się nazywać?
      >
      > Proszę o dopowiedź. Chciała bym takie opinie przedstawić w sądzie na
      > naszej sprawie.


      beznadziejne pytania
      pytasz dorosłych osób które dorastały w innym systemie
      to co kiedyś było nie do pomyślenia dziś jest codziennością
      teraz wiele dzieci pochodzi z wolnych związków tzn jakieś 20% ale w porównaniu z
      tym co było kiedyś to bardzo dużo
      ja żyję w wolnym związku, mam swoje nazwisko a dzieci mają nazwisko taty i jakoś
      nikt mnie nigdy nie pytał: po co? dlaczego?
      czy to wpłynie jakoś na ich życie? nie sądzę
      w dzisiejszym świecie w którym homoseksualiści chcą brać śluby i adoptować
      dzieci, matka mająca inne nazwisko niż jej dzieci jest niezauważalna
      a to jak twoje dziecko wolałoby się nazywać będziesz mogła zapytać dziecia jak
      dorośnie
      to, że osoby wypowiadające się tu miały takie a nie inne zdania nie oznacza, że
      twoje dziecko będzie myśleć tak samo
    • jowita771 Re: Duże dzieci z rozbitych rodzin...proszę o pom 01.05.09, 11:29
      Ja byłam takim dzieckiem i inne nazwisko zupełnie mi nie przeszkadzało, a były
      to czasy, kiedy taka sytuacja była rzadsza niż teraz. Moim zdaniem te problemy z
      innym nazwiskiem to wymysł matek, które chcą , aby dziecko nosiło ich nazwisko.
    • sibeliuss Re: Duże dzieci z rozbitych rodzin...proszę o pom 22.05.09, 16:10
      Zmieniłem nazwisko mając 19 lat, nie mam też obowiązku alimentacyjnego wobec
      ojca. Podobno wyrzekłem się ojca - nie prawda, mamy bardzo dobry kontakt.
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=28680
      • julianne9 Re: Duże dzieci z rozbitych rodzin...proszę o pom 22.05.09, 17:38
        sibeliuss napisał:

        > Zmieniłem nazwisko mając 19 lat, nie mam też obowiązku alimentacyjnego wobec
        > ojca. Podobno wyrzekłem się ojca - nie prawda, mamy bardzo dobry kontakt.

        Po co zmieniałeś nazwisko skoro masz taki dobry kontakt z ojcem ?
        Czyżbyś zaprzeczał faktom? Niektórych ludzi to nikt nie zrozumie...Pozdrawiam.
    • malwa200 Re: Duże dzieci z rozbitych rodzin...proszę o pom 22.05.09, 17:49
      mogę napisać w imieniu matki takiego dziecka, o ile mogę. mós syn
      usiłował popełnić samobójstwo, cały czas są kłopoty, wagarował, nie
      zdał do drugiej klasy, jest krnąbrny i egoistyczny, są wielkie
      problemy wychowawcze. zmienił też nazwisko na moje panieńskie, nawet
      mnie o tym nie informując
Pełna wersja