O takich, które żyją z tego,że skubią facetów!

03.05.09, 17:38
A słyszeliście o takich egzemplarzach kobiet, które nie pracują choć mogą a
jednocześnie użalają się nad swoją trudną sytuacją finansową i próbują ściągać
dodatkową kasę z faceta, który nie jest przecież wielbłądem... PASOŻYTY !!!
    • kicia031 Re: O takich, które żyją z tego,że skubią facetów 03.05.09, 18:27
      Z prawdziwa przyjemnoscia zalicze sie do takich pasozytow, jako ze pobieralam
      alimenty na siebie i co gorsza, jestem z tego dumna.
    • velluto Re: O takich, które żyją z tego,że skubią facetów 03.05.09, 19:39
      do takiej kategorii zaliczyłabym znajomą eks, która dostaje na 2
      dzieci 6 tysięcy i upomina się o dodatkową kasę na wakacje.
      Ale ona pracuje, więc nie jestem pewna czy do końca się
      kwalifikujesmile
      • aga240973 Re: O takich, które żyją z tego,że skubią facetów 03.05.09, 19:45
        No jak pracuje, to się nie bardzo kwalifikuje, chociaż przy takich wysokich
        alimentach wołać jeszcze na wakacje, to PRZESADA!!!!!!!!
        • de_la_hoya Re: O takich, które żyją z tego,że skubią facetów 03.05.09, 19:54
          no tu się z tobą nie zgodzę mimo, ze z pierwszym twoim postem zgadzam się w 100%
          ja wiem, że 3000 na dziecko to wyglądają na koszmarnie wielkie pieniądze,
          szczególnie przy tych sumach które większość kobiet dostaje ale wierz mi, jeżeli
          dzieci żyły do tej pory na dość wysokim poziomie to może na wakacje nie starczyć
          • velluto Re: O takich, które żyją z tego,że skubią facetów 03.05.09, 21:21
            3 tysiące to tylko od ojca, a matka chyba też coś powinna dołożyć?

            rzetelnie przygotowane przez moją koleżankę zestawienie takie koszty
            przewidziało dla dwojga rodziców (oboje dobrze zarabiają). A ta
            koleżanka wakacje spędza dość luksusowo i egzotycznie. Więc uważam,
            że 3 tysie na dziecko to sporo za dużo, matka też zarabia i to
            niemało, więc koszty utrzymania dzieci powinny ją również dotyczyć.
            A wiem że wakacje spędzają na średnim poziomie.
            • kicia031 Re: O takich, które żyją z tego,że skubią facetów 03.05.09, 22:08
              ale cie zawisc zzera, o rany.
    • mag00sia Re: O takich, które żyją z tego,że skubią facetów 03.05.09, 21:36
      Myslę że niejedna z nas chciałaby mieć swojego wielbłąda.. wink
      • aga240973 Re: O takich, które żyją z tego,że skubią facetów 03.05.09, 22:20
        Zależy jak traktujemy facetów... Myślę,że dla większości Pań ubiegających się o
        alimenty są oni tylko i wyłącznie wielbłądami i nikim więcej. Smutne, ale
        prawdziwe. A z drugiej strony, czy zapewnienie dzieciom wysokiego poziomu życia
        to aż takie priorytetowe zadanie dla mam???? Może jednak ważniejsze jest co
        innego ??? Niekoniecznie materialnego????
        • de_la_hoya Re: O takich, które żyją z tego,że skubią facetów 03.05.09, 22:42
          jakby nie było to po rozpadzie związku mój ex byłby dla mnie tylko ojcem moich
          dzieci i osobą pokrywającą część kosztów ich utrzymania

          dla mnie osobiście są ważniejsze rzeczy niż kasa czyli np kochający rodzice,
          mimo że są oddzielnie
          nie zmienia to jednak faktu, że kasa jest bardzo ważną rzeczą, bo nie samą
          miłością rodzica dziecko żyje
        • madtea Re: O takich, które żyją z tego,że skubią facetów 04.05.09, 00:37
          wiesz, w momencie gdy okazało się, że nie mogę już Dziecku zagwarantować pełnej
          rodziny, to chcę by chociaż przysłowiową dupą nie świeciło

          i tak, chcę by miało zapewniony komfort finansowy skoro nie może mieć emocjonalnego
          wybacz, ale wszystkiego dziecka nie można pozbawić tylko dlatego, że się
          rodzicom coś nie udało, znudziło, pomyliło czy co tam ktoś sobie wymyśli
        • kicia031 Re: O takich, które żyją z tego,że skubią facetów 04.05.09, 13:23
          A z drugiej strony, czy zapewnienie dzieciom wysokiego poziomu życia
          > to aż takie priorytetowe zadanie dla mam????

          Priorytetem dla mnie jest edukacja i zdrowie dziecka. Kurs
          angielskiego w dobrej szkole jezykowej z natywem - 2200 za semestr.
          podobnie francuski - moj syn uczy sie 2 jezykow. leki dla alergika -
          ze 200pln miesiecznie jak sie trafi jakies pogorszenie. Wakacje nad
          morzem znowu dla leczenia klimatycznego alergika - ok 6tys za 6
          tygodni.
          Do tego rower, komputer, narty, lyzwy, basen, ksiazki, kino, teatr,
          wystawy / muzea, koncerty.

          co w tym dziwnego, ze chce zapewnic to dziecku?
    • madziulec Re: O takich, które żyją z tego,że skubią facetów 03.05.09, 23:10
      To chyba kwestia charakteru.

      Sa takie, ktore zacisna pasa i zeby i stwierdza, ze zycie toczy sie dalej i beda
      staraly sie to zycie przezyc najlepiej jak potrafia.
      Sa takie, ktore ani pasa nie potarfia zacisnac ani zebow i biora kase bez
      zazenowania.
      Dla mnie od parunastu lat najwieksza przyjemnoscia jest zarabiac na siebie i z
      wlasnych pieniedzy zaspokajac wlasne potrzeby.

      Ale widac niektorzy nadaja sie na kokoty i utrzymanki.
      Ich problem.
      • mamablazka Re: O takich, które żyją z tego,że skubią facetów 03.05.09, 23:54
        A mnie się wydaje, że skoro o kobieta chodzi w ciąży i się męczy, i to ona przejmuje większość obowiązków przy dziecku, a czasem wszystkie obowiazki, a tatus przychodzi się z dzieckiem łaskawie pobawić, to jego zasranym obowiązkiem jest płacić na dziecko więcej niż matka. I Żadna kwota nie jest za wysoka!!!
        • madziulec Re: O takich, które żyją z tego,że skubią facetów 04.05.09, 18:19
          Zdaje mi sie, ze nikt nikomu nie kazal w ciaze zachodzic.
          Al emozliwe, ze ostatnio malo chodze po ulicach, wiec powszechny stal sie widok,
          ze staje facet i przyklada kobiecie pistolet do glowy kazac jej z soba isc do
          lozka...
      • kicia031 Re: O takich, które żyją z tego,że skubią facetów 04.05.09, 13:26
        Ale widac niektorzy nadaja sie na kokoty i utrzymanki.

        No, nie jest latwo byc kokota ani utrzymanka. trzeba byc po 1
        atrakcyjna kobieta, seksowna i godna pozadania. Po 2 - mila,
        zyczliwa i sympatyczna. po 3 - trzeba umiec znalezc odpowiedniego
        mezczyzna.
        tak wiec uwazam, ze slusznie robisz nie porywajac sie na to zadanie.
        • aga240973 Re: O takich, które żyją z tego,że skubią facetów 04.05.09, 17:55
          A może warto czasem trochę zacisnąć pasa i nawet niech to dziecko wie,że nie
          zawsze można wszystko mieć ot tak,bo tatuś sypnie kasą na zawołanie. Uczmy nasze
          dzieci normalnego życia,które składa się nie tylko z tego co łatwe i przyjemne,
          ale polega też na umiejętności dostosowania się do trudnych sytuacji,również w
          sferze finansowej. Ze swojego pedagogicznego doświadczenia wiem jedno - dzieci
          wychowywane w domu,gdzie nigdy niczego nie brakowało( finansowo) są zarozumiałe
          i zadzierają nosa!!! Mamuśki, pomyślcie o tym zanim zaczniecie gnębić facetów o
          kasę.
          • madziulec I znow mylicie pojecia 04.05.09, 18:28
            Bo zupelnie co innego jest, gdy chcemy zapewnic dziecku lepszy start, choc tu ja
            bym zaczela sie zastanawiac, czy rzeczywiscie niektore prywatne przedszkola czy
            prywatne szkoly rzeczywiscie taki lepszy start zapewniaja (ostatnio ciekawe
            artykuly czytalam co do bezpieczenstwa i kwalifikacji kadr w takim wlasnie
            prywatnym przedszkolu, a potem czytalam opinie nt. liceum prywatnego
            salezjanskiego w moim miescie i troche mnie zmrozilo).

            Oczywiscie sa osoby, ktore wyksztalcenia nie maja i za wszelka cene beda teraz
            udowadniac, ze "daj kurze grzede ona wyzej siede" i beda przez dziecko
            realizowac swoje ambicje: skonczenia lepszych szkol, poznania 10 jezykow obcych,
            grania w tenisa, w cymbergaja i cholera wie co. oczywiscie nei zapominajmy o
            prywatnych lekcjach golfa wink

            Tylko czy w tym wszystkim, tym lataniu z lekcji na lekcje, z zajec na zajecia, z
            jednej szkoly do drugiej (muzycznej, zwyklej, sportowej) gdzies sie sami nei
            zatracimi i nie zatracimy kontaktu z dzieckiem??

            I owszem, bedziemy miec swietnego geniusza w domu, super kujona, ale z zerowym
            kontaktem z nami i z rowiesnikami.


            Pozdrawiam te lecace tylko na kase i uczace 30 jezykow obcych wink
            • aga240973 Re: I znow mylicie pojecia 04.05.09, 18:41
              Właśnie o tym mówię. Mamuśki próbują wyciągać od tatusia jak najwięcej kasy
              rzekomo na niezbędne potrzeby dziecka, szarpią się przy tym w sądzie, a może
              czasem warto zapytać to dziecko (jeśli jego wiek na to pozwala) co tak naprawdę
              jest dla niego ważne?????? Nie sądzę aby była to kasa i te wszystkie atrakcje
              które są rzekomo tak konieczne dla jego prawidłowego rozwoju... Kasa nawet
              największa nie zastąpi miłości między rodzicami... A niektóre mamuśki chyba jak
              mniemam tak właśnie myślą... Sorry, ale nie tędy droga!
              • de_la_hoya OT 04.05.09, 21:37
                kiedyś, kiedy byłyśmy piękne i młode a na półkach w sklepach był tylko ocet też
                były dzieci... same nimi byłyśmy...
                nie było miliona zabawek "edukacyjnych", kilkunastu zajęć dodatkowych dla
                dzieci, były dwa kanały w TV i nędzne place zabaw a mimo wszystko ludzie jakoś
                zdobywali wykształcenie, pozycję zawodową... nie są zacofani...
                a co to oznacza? a no to, że kiedyś nasze matki i ojcowie musieli nam jakoś czas
                zajmować czyli spędzać go z nami wymyślając zabawy, bo nie mięli możliwości
                odpalenia nam teletubisiów na dvd, spławienia nas plejakiem, czy pozbycie się z
                domu za pomocą angielskiego, niemieckiego, francuskiego, tenisa, jazdy konnej,
                piłki nożnej, gimnastyki artystycznej...

                dziecku te zabawki tak naprawdę do szczęścia nie są potrzebne a bez zajęć
                dodatkowych można wyjść na ludzi
                • madtea Re: OT 05.05.09, 08:36
                  otóż mylisz się w założeniu
                  kiedyś wszyscy tak mieli jak mówisz - stąd dalsze równe szanse
                  teraz rzeczywistość się z lekka zmieniła
                  i pewnie sama wiesz, jak cierpi dziecko, które nie ma tego co rówieśnicy
                  jedną dwie rzeczy wytłumaczysz, ale daj spokój - nie wszystko
                  tak samo dodatkowe zajęcia
                  więc powiem tak - mylisz się i to bardzo
                  • madziulec Re: OT 05.05.09, 10:47
                    Nie jest to prawda.
                    Za czasowe PRL nie wszyscy mieli rowne szanse.

                    Byli tacy, ktorym chcialo sie cos robic: np. stac w nocy w kolejce do
                    metodystow, by dziecko uczylo sie angielskiego, albo godzinami przed Instytutem
                    Francuskim.
                    Nie, nie mysl. Nie byly to zajecia platne ponad miare.
                    Tylko trzeba bylo wlozyc prace.

                    Ja patrze tylko np. na zeby mojego pokolenia. Byl darmowy ortodonta. Byly
                    aparaty. Kwestia tylko czy komus sie chcialo. Ja mialam paskudnei krzywe zeby.
                    Moim rodzicom akurat sie chcialo. Ale znam pare osob, gdzie rodzice od razu
                    stwierdzili, ze nie. I juz. I teraz taka osoba ma naprawde problem.

                    Moje kolezanki mialy ojcow na placowkach. Jakos nie mysle, by iles dzieci z
                    klasy cierpialo. Pamietam szczegolnie jedna: przynosila niemieckie Bravo do
                    szkoly. Ale czy czulismy sie gorsi? Nie mysle.

                    To wszystko zalezy od rodzicow. Tego, jakei wartosci wpoja dziecku.
                    Jesli nastawia na kase i materialne wartosci - tak bedzie.


                    Mam teraz znajomych. Maja kase, a jednak dziecku nie kupuja super zabawek i
                    super rzeczy. A matka chodzi do lasu z dzieckiem i z patyka i kawalka gazety
                    robi synkowi tarcze... Genialna zabawa. On jest zachwycony. I ma fantazje.
                    Reszta matek woli kupic kolejna "edukacyjna" zabawke...

                    Pomysl, czy to rzeczywiscie daje to,czego oczekujemy...
                    • madtea Re: OT 05.05.09, 11:17
                      no jasne, z lotu stolycy...
                      ale większość na szczęście nie mieszkała wtedy w mieście stołecznym
                      a nawet ci którzy mieszkali i stali - jaki to promil?
                      nie mów mi proszę, że dzieci nie zazdrościły i nie zazdroszczą, bo to dla
                      dzieciaków zwyczajnie normalne - część wytłumaczysz, części nie - proste

                      a historia ze znajomą - dla mnie norma - mi nie chodzi o zastępowanie wyobraźni
                      elektroniką czy plastikiem
                      chodzi mi o to, że pewne rzeczy trzeba kupić - rower, rolki, komputer - by
                      dziecko mogło iść równo z rówieśnikami
                      nie trzeba kupować spodni za 100 dla roczniaka, ale dobrej jakości i ładne 10
                      pln też nie chcą kosztować
                      a już języki, sport - sorry, to kosztuje jakiej inwencji by się nie miało
                      • madziulec Re: OT 05.05.09, 14:32
                        Nie wiem.

                        Moje dziecko jakos nei piszczy "kup mi zabawke" i nie zada kolejnego resoraka
                        czy kolejnej dupnej zabawki. Nie zbiera jakis gowien mimo, ze koledzy w
                        przedszkolu a i owszem...


                        Moze moje dziecko jest dziwne.
                        W koncu leczy sie u psychologa.
                        • madtea Re: OT 05.05.09, 16:29
                          ja o rowerach, rolkach, sportach, językach
                          ty o gównach
                          no sorry...
                        • agus-ka Re: OT 07.05.09, 21:44
                          Madziulec,
                          to o czym Ci pisze koleżanka to jest zwyczajny postep. To co kiedys
                          bylo luksusem dla wybranych teraz jest normą albo nawet prymitywem.

                          Świat nie stoi w miejscu, ludzie sie zmieniają, dzieci wiecej
                          potrzebują, szybciej się uczą.
                          Moje dziecko ma 3 lata, potrafi policzyc do 49 i wymienić 6
                          kontynentów. Nikt jej tego nie uczyl, pytała to odpowiadaliśmy. Ja
                          tego nie potrafilam w wieku 3 lat. Czy to znaczy, ze jej mam
                          zastopowac rozwój bo "w moich czasach" tego nie wiedział żaden 3-
                          latek?
                          W moich czasach nie bylo rolek, DVD, komputera, szkoły jezykowej na
                          każdeym kroku, pieluch jednorazowych, okularów z tytanowymi
                          zausznikami ktorych nie da się uszkodzić. Czy to znaczy, ze mam się
                          cofnąć do moich czasów i bojkotować wszystkie te zdobycze
                          cywilizacyjne? Nie, zdecydowanie nie, bo po to sa żeby z nich
                          korzystać.

                • krolowanocy Re: OT 05.05.09, 10:38

                  > bo nie mięli możliwości
                  > odpalenia nam teletubisiów na dvd, spławienia nas plejakiem,

                  ja przepraszam, co to jest plejak???
                  • de_la_hoya Re: OT 05.05.09, 11:10
                    krolowanocy napisała:

                    >
                    > > bo nie mięli możliwości
                    > > odpalenia nam teletubisiów na dvd, spławienia nas plejakiem,
                    >
                    > ja przepraszam, co to jest plejak???


                    playstation?
            • bella_wera Re: I znow mylicie pojecia 05.05.09, 14:02
              > Oczywiscie sa osoby, ktore wyksztalcenia nie maja

              a ty masz wykształcenie?

              Zastanwai mnie dlaczego tak tu krzyczysz a smam walczyśz o alimenty
              dla swojego dziecka w sadzie ??
              Walczysz ze spotkaniami Twogo dziecka z ojcem?

              Czym róznisz sie od pani opisanej tutaj, ze niby sama pracujesz ,
              ale reszta opisu idalnie sie zgadza....
              Moze malo zarabiasz i musisz uzupelnic z alimetow , albo nie chce Ci
              sie łozyc na dziecko i w calości chcesz z tatusia sciągnąc...

              Sorry tak oceniasz a sama co robisz???
              No tez mozna si pozatsanwaiac na co ci te alinety , to ze chodzisz
              do pracy nie znaczy ze nie zaspokajasz swoich potrzeb
              kosztembiednego exa i jego alimntów
              • madziulec Bella_wera 05.05.09, 14:41
                Chetnie odnioslabym sie do Twojego postu, ale ze pisane jest to belkotem z
                potwornymi bledami i nie odpowiada [prawdzie (bo ja nie walcze z ojcem mojego
                dziecka jesli chodzi o spotkania) to nie moge tego zrobic.

                Badz tak dobra, skup sie jak cos piszesz,. wtedy bede mogla Ci odpowiedziec.

                PS
                Nie wiem co to sa "alinety", nie dostaje, nie posiadam wink
                • bella_wera Re: Madzilec 05.05.09, 14:48
                  Masz racje w jednym nie powinnam sie spieszyć. Masz napisane to
                  jeszcze raz powoli smile

                  ty masz wykształcenie?

                  Zastanawia mnie dlaczego tak tu krzyczysz a sama walczysz o alimenty
                  dla swojego dziecka w sadzie ??
                  Walczysz ze spotkaniami dziecka z ojcem?

                  Czym różnisz sie od pani opisanej tutaj, ze niby sama pracujesz ,
                  ale reszta opisu idealnie sie zgadza?... •
                  Może mało zarabiasz i musisz uzupełnić z alimentów , albo nie chce ci
                  sie łożyć na dziecko i w całości chcesz z tatusia ściągnąć...

                  Sorry tak oceniasz a sama co robisz???
                  No też można się zastanowić na co ci te alimenty, to ze chodzisz
                  do pracy nie znaczy ze nie zaspokajasz swoich potrzeb
                  kosztem biednego exa i płaconych przez niego alimentów na dziecko



                  Co do bełkotu .. No cóż u innych widzisz źdźbło a u siebie nawet
                  nie belki ale lasu nie dostrzegasz.



                  • madziulec Bella_wera 05.05.09, 17:38
                    Jeszcze raz wink

                    Cierpliwosci u mnie dostatek wink

                    Po pierwsze nie jestem madzilec.
                    po drugie "Ty" z grzecznosci i dobrego wychowania (tzw. kindersztuba, to z
                    niemieckiego) pisac nalezy duza literka.

                    Od poczatku zaczniesz?
                    • bella_wera Re:Madzielec 05.05.09, 20:50

                      >Po drugie "Ty" z grzecznosci i dobrego wychowania

                      Tak jeśli kogos sie szanuje...
                      • madziulec Re:Madzielec 07.05.09, 16:17
                        Przypomnialas mi mojego eksa, ktory wchodzac do mnei do domu nei
                        mowil dzien dobry, tez zaslaniajac sie brakiem szacunku.

                        Dla mnei to totalne buractwo, bo np. do pani w sklepei specjalnego
                        szacunku nie mam, a jednak mowie dzien dobry wink

                        Ale to pewnie kwestia wpojenia pewnych zasad.
                        • bella_wera Re:Madzielec 07.05.09, 16:38
                          Ale ty wchodzisz do Pani sklepu a ja do Twojego nie.. To nie twoje
                          forum.
                          • madziulec Re:Madzielec 07.05.09, 19:12
                            He he smile
                            Bawisz mnei smieszna istotko wink


                            Z tego co wiem, to forum niniejsze rowniez nie jest Twoje.
                            Wiec badz uprzejma pokazac, ze czegos Cie nauczono w dziecinstwie, chyba ... ze
                            masz problemy spoleczne i w komunikacji.
                            • bella_wera Re:Madzielec 07.05.09, 20:47
                              Nie przypisuj innym swoich wlasnych problemow smile
                              Minie nie bawisz istotko mnie zal ciebie smile
                              • madziulec Re:Madzielec 08.05.09, 10:20
                                Ja problemu nei mam.

                                Potrafie napisac Ty duza literka, umiem sie zachowac, chocby to zachowanie
                                przejawialo sie w pozdrawianiu kogos na ulicy.

                                Nie uzurpuje soebie praw do tego forum, nie zachowuje sie jak przekupka z bazaru wink

                                Hmmm.. Wlasnie sobei pomyslalam, po co ja z Toba rozmawiam. Przeciez i tak
                                chcesz pokazac, ze jestes lepsza i tarktujess mnie jak smiec?
                                Pomoge Ci wink)))
                                • bella_wera Re:Madzielec 08.05.09, 10:27
                                  Hmmm.. Wlasnie sobei pomyslalam, po co ja z Toba rozmawiam. Przeciez
                                  i tak
                                  > chcesz pokazac, ze jestes lepsza i tarktujess mnie jak smiec?
                                  > Pomoge Ci wink)))


                                  I znowu przypisujesz innym swoje własne cele.
                                  Nie wszyscy myśląl i dzałaja tak jak ty.

                                  > Potrafie napisac Ty duza literka, umiem sie zachowac, chocby to
                                  zachowanie
                                  > przejawialo sie w pozdrawianiu kogos na ulicy.

                                  Tylko ci sie wydaje ze pozorami jestes wstanie zakryc swoja
                                  prawdziwa postawe.



                                  • madziulec [...] 08.05.09, 13:32
                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                    • bella_wera Re:Madzielec 08.05.09, 13:48
                                      madziulec napisala:

                                      nie zachowuje sie jak przekupka z bazar
                                      > u

                                      I podobno umisz sie zachowac???

                                      To ze opowiadasz jaka dama jestes nie czyni cie nia.
                                      Dowody wszystkie posty powyżej smile

                                • kicia031 Dowcip stulecia 08.05.09, 13:03

                                  -madziulec napisala:

                                  nie zachowuje sie jak przekupka z bazar
                                  > u wink

                                  Buuuuuhhhahahahahahahaha
                                  -
                                  Being the change you want to see
                                  Wiedzmowo
                        • pelagaa Re:Madzielec 08.05.09, 09:21
                          > bo np. do pani w sklepei specjalnego
                          > szacunku nie mam,

                          A dla mnie to jest wlasnie buractwem i przerostem ego.
                          Zapewne, jak wchodzisz do gabinetu lekarza, czy prawnika, to
                          szacunek masz automatycznie. Czasem ta pani ze sklepu milion razy
                          bardziej swoim zyciem na szacunek zasluguje.
                          • madziulec Re:Madzielec 08.05.09, 10:17
                            Musze Cie zmartwic.
                            Do lekarza i prawnika takze specjalnego szacunku nei mam, bo szacunek wg mnie to
                            m.in za prace, ktora wykonuje./
                            A ze ostatnio znow mi niektorzy lekarze podpadli to jakos i moj szacunek dla
                            nich spadl.
                            Co do prawnikow.. Z zalozenia nie mam szacunku dla hien zerujacych na cudzym
                            nieszczesciu.

                            Ale przeciez nikt Tobie nie zabrania miec.

                            https://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg
                            Forum dla Rodziców dzieci z
                            wadami dróg moczowych

                            Ocen przedszkole Twojej pociechy
                            • pelagaa Re:Madzielec 08.05.09, 10:24
                              Jak przeczytasz jeszcze ze 4 razy moj post, to moze cos zrozumiesz,
                              bo widze, ze ni hu hu nie dotarl przekaz.
                              Naucz sie szanowac ludzi, bedzie ci w zyciu zdecydowanie latwiej.
                              • madziulec Re:Madzielec 08.05.09, 13:31
                                To Ty kolejny raz nei zrozumialas, probujac mi wczesniej wmawiac, ze szanuje sie
                                ludzi z prestizem spolecznym.
                                Dla mnei nei ma to znaczenia, bo liczy sie czlowiek, ot, jednostka ludzka.

                                Tak wiec nie kaze Ci czytac MOJEGO postu 4 czy nawet 40 razy, bo i tak to nic
                                nie da.
                                • pelagaa Re:Madzielec 11.05.09, 08:29
                                  > bo liczy sie czlowiek, ot, jednostka ludzka.

                                  Acha, czesto czytamy, jak dla ciebie liczy sie jednostka ludzka, np.
                                  w tym watku:

                                  > bo np. do pani w sklepei specjalnego
                                  > szacunku nie mam,

                                  > Tak wiec nie kaze Ci

                                  Noooo kazac to ty sobie mozesz wink

                                  Idz madziulec na terapie, choc nie wiem, czy w tym stadium to cos
                                  jeszcze moze dac.
          • kicia031 Re: O takich, które żyją z tego,że skubią facetów 04.05.09, 20:05
            . Ze swojego pedagogicznego doświadczenia wiem jedno - dzieci
            > wychowywane w domu,gdzie nigdy niczego nie brakowało( finansowo) są zarozumiałe
            > i zadzierają nosa!!! Mamuśki, pomyślcie o tym zanim zaczniecie gnębić facetów o
            > kasę.

            na tym forum jest wystarczajaco wiele matek,ktore nie sa w stanie zapewnic
            dziecku niczego, wiec twoje uwagi sa zwyczajnie bezczelne. Niestety nie trzeba
            miec doswiadczenie pedagogicznego, zeby wiedziec, ze bieda nie sluzy rozwojowi
            intelektualnemu, chociaz oczywiscie jest mnostwo osob, ktore osiagnely wiele
            mimo tego.
        • madziulec Re: O takich, które żyją z tego,że skubią facetów 04.05.09, 18:23
          Widzisz...

          Tak jak nie neguje Twojej potrzeby zaszpanowania jakimis tam lekcjami z
          "natywem" (cokolwiek to slowo znaczy, bo jest koszmarne), tak jak szanuje
          potrezbe chodzenia dzieck ana basen, potrzebe wyksztalcenia, tak zastanawiam sie
          czy nalezy porownywac dawanie ciala z zapewnieniem swojemu dziecku przyszlosci.

          Nadal uwazam, ze nalezy miec charakter kokoty. A patrzac na niektore panie
          zyjace z tego zawodu stwierdzam moja droga, ze wygladu nie trzeba miec ;0

          Co zas do pozadania.. Jak to mawia stare przyslowie pszczol: kazda potwora
          znajdzie swojego amatora, co tez widac po Tobie wink

          Ciao babe wink Co mowi Ci ... cycata ryczaca czterdziecha wink
          • kicia031 rozczulajacy brak wiedzy o zyciu 04.05.09, 20:02
            nic dziwnego, ze twoje zycie wyglada tak jak wyglada

            A patrzac na niektore panie
            > zyjace z tego zawodu stwierdzam moja droga, ze wygladu nie trzeba miec ;0

            Mylisz kochanie pania na jedna noc z pania, ktora mezczyna pragnie utrzymywac
            przez cale zycie. Do tego, jak to nazywasz, :cycki: nie wystarcza.

            Co zas do pozadania.. Jak to mawia stare przyslowie pszczol: kazda potwora
            > znajdzie swojego amatora, co tez widac po Tobie wink

            Zeby jednego, zeby jednego. Skoro juz wspominasz o pszczolach, to musze sie od
            wielbicieli oganiac jak od pszczol. Ale co ty mozesz o tym wiedziec, kiedy twoj
            Ex sie ogania od ciebie jak od natretnej muchy.
            • madziulec Re: rozczulajacy brak wiedzy o zyciu 04.05.09, 21:59
              Widzisz Kiciu.. Wlasnie sama zauwazasz roznice wink
              Teraz marsz do lustra i sama zrozumiesz dlaczego Ty dostajesz tylko alimenty i
              sie udzielasz na tym forumwink

              Caluje Cie mocno wirtualnie w czubeczek glowki, tak po matczynemu .
    • braktalentu Re: O takich, które żyją z tego,że skubią facetów 04.05.09, 20:26
      Być może żyje w utopii, ale wydaje mi się, że takie kobiety to
      wyjątki - szczególnie na tym forum.
      primo: alimenty na byłą żonę zasądzane są w określonych sytuacjach i
      wówczas trudno mi uznać za prostytuowanie się niezaciskanie zębów i
      pasa - to raczej samoudręczenie, podobne do niepobierania
      wynagrodzenia za pracę w imię honoru (gospodynie domowe również
      pracują!!!),
      secundo: kwoty alimentów zasądzane przez sądy na dzieci, żadko
      umożliwiają korzystanie z tych pieniędzy przez matkę, chyba, że
      dziecko żyłoby powietrzem i nigdy nie chorowało,
      tercio: w niektórych rodzinach znajomość kilku języków i określone
      formy spędzania czasu wolnego są normą. Jeżeli w czasie trwania
      związku rodziców grupą rówieśniczą dziecka byli koledzy ze szkółki
      tenisowej, jeżeli w weekendy żeglowało, jeździło na nartach, uczyło
      się gry na flecie poprzecznym, to pozbawianie go tych przyjemności i
      wyrywanie ze środowiska po rozpadzie rodziny nie jest w porządku.
      Oczywiście, że można żyć bez umiejętności gry na fortepianie, gry w
      tenisa, jazdy konnej, ale w niektórych domach brak takich
      umiejętności jest traktowany na równi z brakiem umiejętości czytania
      i pisania. Trudno się spodziewać zasądzenia alimentów
      uwzględniających takie wydatki na dzieci w rodzinach, w których
      ojciec zarabia średnią krajową (lub mniej), ale jeżeli ojciec spędza
      urlop wspinając się na Elbrus wymaganie od matki wypełnienia
      dziecku czasu w wakacje za friko jest nie w porządku.
      Śmiem również podejrzewać, że niewielu rodziców niegrających w golfa
      decyduje się posyłać swoje dzieci na takie zajęcia. Przypuszczam, że
      nie mają takich potrzeb. Już prędzej wczasy w Egipcie all inclusive-
      smile)) i "niematerialne wartości" nad basenem z drinkiem z
      podrabianego alkoholu-smile)).
      • madziulec Re: O takich, które żyją z tego,że skubią facetów 04.05.09, 22:06
        Ni emysle, by matki majace dzieci bywajace w towarzystwie kawalerow maltanskich
        (czyli takich co to moga sie wykazac szlacheckim pochodzeniem od 6 pokolen po
        mieczu i po kadzieli) bywaly na tym forum.
        Nie to towarzystwo.

        To pierwsza uwaga.

        Druga: zwykle zauwazam ciekawa zaleznosc, ktora zreszta w wielu przypadkach jest
        rowniez punktowana przez innych. A chodzi bowiem o to, ze dziecko w cudowny
        sposob zaczyna grac w golfa uczac sie u samego Tigera Woodsa albo bierze lekcje
        tenisa u siostr Williams.
        W podobny sposob dziecko raptem zaczyna objawiac talent do gry na fortepianie,
        flecie prostym, saksofonie (o ile nie jest passe ze wzgledu na bylego prezydenta
        USA)...


        A wczasy w Egipcie... Coz.
        Dla niektorych szczyt marzen. Dla innych... Brod, smrod i ubostwo.
        Ale beda opowiadac wlasnie o "all inclusive" jakby zlapali Pana Boga za nogi wink
        • braktalentu Re: O takich, które żyją z tego,że skubią facetów 05.05.09, 09:24
          "Ni emysle, by matki majace dzieci bywajace w towarzystwie kawalerow
          maltanskich (czyli takich co to moga sie wykazac szlacheckim
          pochodzeniem od 6 pokolen po mieczu i po kadzieli) bywaly na tym
          forum. Nie to towarzystwo."

          Tak jak nie bywają tu panie Kulczyk, Lis, Rusin, czy Wiśniewska.
          Dlatego uważam, że umieszczanie wątku o skubiących facetów matkach
          właśnie na TYM forum, to rodzaj nietaktu.

          "A chodzi bowiem o to, ze dziecko w cudowny sposob zaczyna grac w
          golfa uczac sie u samego Tigera Woodsa albo bierze lekcje tenisa u
          siostr Williams. W podobny sposob dziecko raptem zaczyna objawiac
          talent do gry na fortepianie, flecie prostym, saksofonie".

          Jeżeli choćby jedno z rodziców na to stać, lub w rodzinie istnieje
          taka tradycja... , ale chyba nadal mówimy nie o TYM forum, na którym
          kobiety starają się przedewszystkim wykarmić i ubrać swoje dzieci, a
          także wykształcić na przeciętnym poziomie. Sugerowanie, że
          prostytuują się bo wymagają uwzględnienia w kosztach utrzymania
          dziecka kursu językowego, to - no właśnie jakbyś to nazwała
          Madziulcu Ty, osoba, skarżąca się na forum, że tylko dzięki własnej
          znajomości języków będzie mogła przekazać tę umiejętność dziecku, bo
          Ex nie da? A jakby sąd uwzględnił taki wydatek w Twoim rozliczeniu
          kosztów utrzymania, poczułabyś się jak kokota, czy raczej uznała, że
          sprawiedliwości stało się zadość?
          • madziulec Re: O takich, które żyją z tego,że skubią facetów 05.05.09, 10:42
            Jak widac, nie umiesz czytac wink
            Bo jak inaczej okreslic te watpliwa umiejetnosc czytania wybiorczego.

            Watek jest o kobietach, ktore nie pracuja i choc moga, to nei zniza sie do
            poziomu kazdej z kobiet pracujacych, ale za to zadaja coraz to wiekszych
            pieneidzy od ojca dziecka.

            Tak wiec porownywanie mnie czy kogokolwiek innego, kto pracuje i zarabia
            (przynajmniej na swoje) utrzymanie z osoba, ktora wlasnie zyje z kogos, jest
            nieco ... niesmaczne
            A kokota nie bylam nigdy.
            Jakos nei pasjonuje mnei zycie utrzymanki, bez wzgledu na to, czy mi sie nalezy,
            czy nie. Po prostu mam w sobei zakodowany feminizm i swiadomosc, ze te kobiety
            po cos palily gorsety i walczyly o rownouprawnienie.
            Lubie pracowac, lubie niezaleznosc finansowa i zawsze to lubilam.
            • braktalentu Re: O takich, które żyją z tego,że skubią facetów 05.05.09, 19:51
              "Jakos nei pasjonuje mnei zycie utrzymanki, bez wzgledu na to, czy
              mi sie nalezy, czy nie."

              A korzystanie z samochodu Exa to forma bycia utrzymanką, czy nie?
              Jeżeli się komuś NALEŻY (a należy się na podstawie umowy między
              byłymi partnerami, lub na podstawie wyrok sądowego) to nie ma to nic
              wspólnego z prostytucją, byciem utrzymanką!

              "Lubie pracowac, lubie niezaleznosc finansowa i zawsze to lubilam."

              Jak to się stało, że po odejściu Exa zostałaś bez pracy?


    • eevita Re: O takich, które żyją z tego,że skubią facetów 05.05.09, 12:44
      No dobrze, aga, ale może po prostu opowiedz jaki masz problem? Twój
      facet płaci alimenty na ex, pewnie całe 500 zł, choć mógłby przeciez
      tylko 200, a może nawet wcale, czy co?
      • aga240973 Re: O takich, które żyją z tego,że skubią facetów 05.05.09, 16:56
        Chodzi o zwykłą sprawiedliwość, ja pracuję, mój facet pracuje, mamy dzieci,
        zarabiamy na ich utrzymanie, nie mamy wielkich wymagań, nasze dzieci świetnie
        się uczą,nie potrzebujemy dowartościowywać ich dodatkowymi wymysłami
        edukacyjnymi,mój facet płaci alimenty, od pół roku po uzgodnieniu ze mną nawet
        większą kwotę niż ma zasądzone, i co? Ano pani zażyczyła sobie jeszcze więcej bo
        rzekomo ma ciężką syt.finansową itd. Nadmienię,że dziecko jest w wieku
        przedszkolnym a pani jakoś o pójściu do pracy nie pomyślała ... Teraz utrudnia
        kontakt z dzieckiem bo tatuś taki nieodpowiedzialny...
        • madziulec Re: O takich, które żyją z tego,że skubią facetów 05.05.09, 17:41
          Kazdy ma ciezka sytuacje finansowa.

          Milionerzy potrafili na opcjach od cholery kasy (patrz taki Czarnecki albo inne
          krezusy).
          My, szaraki tracimy finansowo idac kazdego dnia do sklepu i placac coraz wiecej
          za te same produkty.

          Taki lajf, jak tu mawiaja na tym forum
          • pelagaa Re: O takich, które żyją z tego,że skubią facetów 08.05.09, 10:27
            madziulec napisała:

            > Milionerzy potrafili na opcjach od cholery kasy (patrz taki
            > Czarnecki albo inne krezusy).

            Mowa polska trudna mowa. Ale jak to latwo innym belkot zarzucac i
            literowek sie czepiac.
            No to do lusterka belki, czy tez las dostrzegac wink Albo lepiej nie,
            bo peknie biedne z przerazenia wink
            • madziulec Wiesz Pelagaa... 08.05.09, 13:36
              Jakis czas temu mialam dla Ciebie podziw.
              Bo zrobilas cos, dzieki czemu pewnie stada osob mogly wyliczac koszty itp.

              Potem zapatrzona w heroiczna postawe, przeczytalam tateadriana i wysmiewanie sie
              z Ciebie.
              Pamietam Twoje swiete oburzenie, rzucanie sie i plucie.

              Teraz mysle, ze tatadriana mial racje. Jestes taka dokladnie jak on Cie przedstawia.


              Pozdrawiam Cie.
              • pelagaa Re: Wiesz Pelagaa... 11.05.09, 08:27
                Twoja opina zwisa mi kalafiorem, podobnie jak tatyadriana.
                To ja wiem, jaka jestem, wiem tez ile zrobilam dla innych i ze MOJ
                wlasny pomysl propaguja adwokaci na swoich stronach.
                I tak jak tataadriana i ty pozostaniesz sama ze soba, bo nikt nie
                zniesie tej ilosci jadu i pustostanu miedzy uszami.
        • triss_merigold6 Wzruszyłam się, chlip 05.05.09, 19:13
          Jakim cudem WASZE dzieci się świetnie uczą skoro Twoj facet ma z eks
          dziecko w wieku przedszkolnym? Zakładam, że dzieci świetnie się uczą
          w SZKOLE.
          Krótkie, proste pytanie: czy Twój facet bierze/brałby zwolnienia w
          przypadku choroby dziecka przedszkolnego? Jeździł po lekarzach?
          Częste choroby dziecka a co za tym idzie długie nieobecności w pracy
          nie są specjalnie mile widziane przez pracodawców.
    • asia_pers A ten post napisała osoba 05.05.09, 13:26
      która zwiazała się z panem po rozwodzie i nie może się pogodzić, że
      pan ma dziecko i zobowiązania wobec dziecka, i tyle na ten temat.
      Poniżej poziomu.
    • lykka1 Re: O takich, które żyją z tego,że skubią facetów 05.05.09, 13:28
      naprawde nie lubie jak kobiety zra sie miedzy soba.

      dlaczego egzekwowanie pieniedzy, ktore sie komus naleza jest oceniane
      jako "sciaganie kasy", "wysysanie forsy z facetow" itp.?? i to przez
      was, samotne matki.

      masakra.

      gdyby prawnie sie nie nalezalo, nie byloby mozliwosci uzyskania tych
      pieniedzy. najwidoczniej sa jakies do tego podstawy.

      poza tym - wiadomo, ze 99% matek te "wyssane" pieniadze przeznaczy na
      dziecko, nie na siebie.

      co zlego jest w posiadaniu pieniedzy - nie rozumiem. nie kazdy
      przeznacza je na plastikowe zabawki, sorry, ale to wielkie
      uproszczenie. ja sama przy tych nedznych alimentach zapieprzelam jak
      maly samochodzik, zeby oplacic dziecku wakacje i angielski. zedne
      luksusy, sorry. bo exa nie bylo stac na extra koszty. a mi zalezalo. i
      uwazam, ze inwestycja sie oplacila.

      poza tym przewracaja mi sie flaki jak czytam o takich rzeczach. moj ex
      traktuje mnie tez jak nie wiem jaka wysysaczke, mimo, ze placi 250
      slownie dwiescie piecdziesiat zlotych alimentow na syna, ktorego sam
      zrobil (nie przystawialam pistoletu, przysiegam) i ktorego chcial miec.

      jeszcze a propos zon przyszlych i bylych:

      badzmy choc troche solidarne!

      sytuacja 1.

      moj ex na 7 urodziny podarowal synowi jedyny chyba prezent w zyciu -
      komputer. gdy jego zona sie o tym dowiedziala, zazadala, zeby mu ten
      komputer odebral, sprzedal i kupil cos tanszego. ladnie sie zachowala,
      prawda? (na szczescie ex az taka swinia nie jest.)

      sytuacja 2.

      samam bylam w zwiazku z facetem, ktory mial corke w wieku licealnym.
      zawsze pamietalismy o jej okazjach, mogla wybierac prezenty, namawialam
      mojego chlopaka, zeby spedzal z corka czas i nie zalowal jej uczuc, ani
      pieniedzy. (poznalam go wiele lat po rozwodzie jej rodzicow - nie
      przyczynilam sie do rozpadu tego zwiazku.)

      sytuacja 3.

      moja wlasna. moj tato ozenil sie drugi raz. zawsze bylam u nich mile
      widziana, tato dawal mi pieniadze i prezenty, zdarzylo sie, ze
      spedzalismy razem z d. i moja siostra przyrodnia wakacje, czy robilismy
      wspolne wycieczki. to jest dla mnie normalne zachowanie. rozwodzimy sie
      z partnerem, a nie z dzieckiem.

      wniosek - pamietajmy, ze te byle, czy te aktualne zony naszych ex to
      tez kobiety, ich dzieci maja takie same prawa, jak nasze.

      jesli sie komus nie chce pracowac - jego sprawa. warto sie moze
      zastanowic, jakie aktualny facet ma zobowiazania z przeszlosci, zanim
      sie z nim zamieszka. nikt nikomu pistoletu nie przyklada, o ile sie nie
      myle.

      moj obecny maz wiedzial od poczatku, ze mam syna i on jest dla mnie
      najwazniejszy. w tej chwili wydaje na niego chyba z 10 razy wiecej, niz
      prawdziwy tatus, nie mowiac o uczuciach i po prostu tym, ze jest dla
      niego, rozmawia z nim, chodza razem na bilard itp.



      nawiazujac do tematu - nie, nie znam ani jednej kobiety, ktora nie
      pracuje, choc moze, uzala sie nad swoja sytuacja finansowa i probuje
      siciagnac dodatkowa kase z faceta, ktory nie jest przeciez wielbladem.
      • asia_pers Re: O takich, które żyją z tego,że skubią facetów 05.05.09, 13:38
        Ja też nie znam takiej kobiety która nie pracuje i zyje z alimnetów
        na dziecko, które sądy w Polsce zbyt wysokich nie zasadzają, poza
        tym z tego co wiem, ocenia się możliwości zarobkowe rodziców przy
        zasądzeniu alimnetów, jeśli matka nie pracuje a ma możliwości
        zarobkowe np. 2000 zł, ojciec 2500 zł, koszt utrzmania dziecka 1400
        zł(przykładowo) to otrzyma najwyżej od ojca na dziecko 900 zł, nie
        sądzę by za 900 zł "żerując" na biednym byłym mężu przeżyła tydzień,
        zakładając ze jest leniem i nie pracuje, więc założenia postu są
        zupełnie bezsensowne i kojarzą się tylko z jednym :pisze go osoba,
        która nie ma dzieci(nie ma pojęcia o ich kosztach utrzymania),
        związała się z panem który ma dziecko i płaci alimenty i czuje się
        tym faktem ogromnie pokrzywdzona, bo ubędzie te 300 zł na dziecko,
        które ją niewiele obchodzi i tyle na ten temat
        • madziulec Re: O takich, które żyją z tego,że skubią facetów 05.05.09, 14:35
          Znam osobe, ktora specjalnie nie szukala pracy, bo chciala za wszelka cene
          wykazac, ze to wlasnie ona jest pokrzywdzona.

          Opisywalam juz jej przypadek.
          Podobno zyla 1,5 roku z pozyczonych pieneidzy od znajomych i wykazywala potem we
          wniosku o alimenty, ze kazy miesiac to dla niej wydatki 5000...
          Fajnych ma znajomych wink
          Sponsoruja i nei upominaja sie o zwrot.
          • asia_pers ja nie znam;) 05.05.09, 15:12
            choć też mam fajnych znajomych, ale nie znam też kobiety która
            alimenty na dzieci wykorzystywała na siebie. choć w moim gronie(w
            pracy, w miejscu zamieszkania) dużo kobiet to samodzielne mamy,jakoś
            widzę je jako kobiety które z wyrzeczeniem, kosztem siebie dbają o
            dzieci, znam też kobietę która nie walczya o alimenty i tatuś nie
            płaci, a ma mozliwości, kobieta pracuje na 2 etaty i dzieci nie mają
            jej prawie w domu, uważam, że jest głupia i robi dzieciom krzywdę
            tym ze odpuściła
    • maroco1977 Re: O takich, które żyją z tego,że skubią facetów 05.05.09, 16:37
      samotna matka nie jestem, ale jak tak przeczytalam twoj post to przypomniala mi
      sie 2zona mojego ojca, tez twierdzila, ze moja mama nieslusznie alimenty
      pobiera, bo przeciez pracuje to powinno jej starczac co ma:/siedzenie w domu z
      dzieckiem tez jest praca, ktorej skutki widzi sie po latach.
      • tatimati Re: O takich, które żyją z tego,że skubią facetów 05.05.09, 17:12
        Ago Droga - tu Ci odpowiedziano najtrafniej - patrz
        wypowiedź "takisiakinijaki":
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=571&w=88621096&v=2&s=0
        Od tego biedaka też ex "ciągnie", najwyraźniej jednak nie trafił on
        na pannę Twojego pokroju ;O)
    • brunia27 Re: O takich, które żyją z tego,że skubią facetów 05.05.09, 21:49
      oj, żebyśmy kobiety tylko takie problemy miały smile

      aga, czy wiesz jaki procent tatusiów w Polsce nie płaci alimentów na dzieci ? TO
      JEST PROBLEM !

      a jak się czasem trafi zaradna mamuśka, której przez całe życie jedynym
      wyzwaniem było ładnie wyglądać dla męża ,to co ona ma robić po rozwodzie ?

      z drugiej strony alimenty na osobę dorosłą (exmałżonka) to nie jest taka prosta
      sprawa, biedni ex-mężowie mogą sie przed tym bronić tak samo jak przed płaceniem
      na swoje dzieci - co robia notorycznie (jak mówią statystyki)
    • alabama8 Re: O takich, które żyją z tego,że skubią facetów 07.05.09, 15:09
      No wieeeedziałam, że autorka wątku to jakaś nexsia smile Jak to
      możliwe że twój mąż ma dziecko w wieku przedszkolnym, a wasze
      dzieci "dobrze się uczą" czyli są szkolniakami?

      Pochwal się ile ten cudowny mąż i ojciec buli na pozamałżeńskie
      dziecko, to się może wspólnie poużalamy nad pazernością
      niektórych "pasożytów".

      Ile płaci na dziecko? Ile czasu poświęca na opiekę nad tym swoim
      dzieckiem. Bo przecież przedszkolaka nie zostawisz w domu samemu i
      nie pójdziesz do pracy. Ile godzin dziennie twój wielbłąd daje
      swojemu dziecku?

      I tak na koniec wyjdzie na to że skoro wielbłąd płaci te 300 zł to
      resztę ma w d... i z dzieckiem spotyka się z okazji chrztu, urodzin
      i najbliższej komunii.
      • tatimati Re: O takich, które żyją z tego,że skubią facetów 07.05.09, 16:03
        no i nie next i nie ex - taki twór pośredni:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24087&w=81972576&a=81972576
        generalnie i tak o to chodzi, że ta mała "pomyłka" za dużo
        kosztuje...
        eh...
        • kicia031 No niezle 07.05.09, 17:08
          czyli malzonek zalozycielki watku daje 300pln na 2 dzieci spolodzone
          z kochanka i z tego zapewne Exia zyje jak poczek w masle.

          Trzeba miec pretensje do mezusia, ze o akntykoncepcji nie mial
          pojecia.

          Po prostu zygac mi sie chce jak czytam o tatusiach , ktorzy daja na
          dzieci tyle, ze utrzymanie psa drozej kosztuje i jeszcze im sie
          wydaje, ze matka ich dzieci sie na tym pasie. Bleeeeeee
    • lykka1 Re: O takich, które żyją z tego,że skubią facetów 07.05.09, 17:12
      dobra, doczytalam watki poboczne i musze powiedziec, ze rozumiem age,
      ze ja szlag trafia.

      ten facet ma 5 dzieci i zarabia 900 zl! (czy tez kiedys zarabial, teraz
      juz moze wiecej). aga pracuje, ale co dostanie podwyzke, musi sie bac,
      ze czesc pieniedzy przez nia zarobionych pojdzie na alimenty dla obcych
      dla niej dzieci (czy tez dziecka - liczba pojedyncza, na drugie podobno
      nie placi). a co, jesli tamta mama wystapi kiedys o uznanie ojcostwa
      meza agi i jednak zaskarzy go o alimenty - jesli stwierdzi, ze jej sie
      to oplaci??

      sama aga ma 3 wlasnych dzieci, o ktore sie troszczy.

      aga, ja bym takiego gnoja pogonila na cztery wiatry - ale skoro go
      kochasz.. taka jest jego sytuacja finansowa. wspolczuje ci i dziwie ci
      sie, ze jestes z facetem, ktory w czasie trwania waszego zwiazku zrobil
      dwojke dzieci innej kobiecie - a ty o tym wiesz. i nie badz taka cieta
      na tamta - ona ma jeszcze ciezej, niz ty. jej decyzja rodzenia dzieci
      zonetego faceta na pewno jej sie nie "oplacila"..
      • tatimati Re: O takich, które żyją z tego,że skubią facetów 07.05.09, 19:58

        Postawa Agi nie podoba mi się z wielu powodów:

        - decyzję o 'powrocie' męża marnotrawnego z dwuosobowym dobytkiem
        podjęła świadomie,

        - jak i ogólnie decyzję o związku z akurat takim meżczyzną,

        - pisząc o decyzji ( na pewno niezwykle trudnej) o wybaczeniu
        zdrady, walce o rodzinę powołuje się na swoją wiarę,

        - ta sama jednak wiara nie przeszkadza jej określać samotne matki np
        mianem pasożytów i całą swoją złość na sytuację w jakiej się
        znalazła przelać na jedyne (?) tej sytuacji winne osoby: kochankę
        męża i jego dwójkę dzieci,

        -oburzenie Agi wywołuje fakt, że na tym wszystkim tracą jej dzieci,
        ale oczywiście nie fakt, że jedno z pozamałżeńskich dzieci męża
        wogóle nie może liczyć na jakikolwiek jego udział finansowy i
        również traci - ale może o nim nie piszę bo ono akurat nie 'stanowi
        PROBLEMU'...

        Wiem, że ludzie są różni.

        To, że mi w głowie się nie mieści trwanie w takim układzie to jedno,
        to, że godzi się na to Aga to drugie.

        Ale - to są AGI decyzje - jak mniemam z jej wypowiedzi - ŚWIADOME.
        W związku z tym jej również będą już zawsze ich konsekwencje...

        Jeżeli mężczyzna decyduje się ( nie sadzę, by którekolwiek z poczęć
        wynikało z gwałtu na nim) na przekazanie swoich genów aż pięciorgu
        egzemplarzom - to niech się nie dwoi, nie troi,
        tylko ... "pięcioli" ;o) jak je utrzymać na RÓWNYM poziomie - bowiem
        nie one się świadomie na tę sytuację zdecydowały...




        • aga240973 Re: O takich, które żyją z tego,że skubią facetów 07.05.09, 21:06
          Wolałabym,żebyśmy jednak koncentrowały się na temacie tego wątku, z tego co wiem
          nie ja jestem jego tematem!!!! Moja postawa została już dobitnie oceniona w
          innym wątku i na tym może poprzestańmy. Dziękuję.
          • tatimati Re: O takich, które żyją z tego,że skubią facetów 07.05.09, 22:03
            Wątek roziwja się sam - ponieważ jakaś ilość osób zechciała go
            przeczytać, jakaś ilość skomentować.

            Autora wolą jest wątku rozpoczęcie - na resztę nie ma się już wpływu
            niestety, czasami ciąg dalszy nie idzie po naszej myśli - jak
            zresztą w życiu często bywa...

            Zaatakowałaś i nie odpowiada Ci sposób kontrargumentacji - ale w
            ataku sama oceniłaś, a dziwisz się że Ciebie oceniono?





          • maroco1977 Re: O takich, które żyją z tego,że skubią facetów 07.05.09, 22:35
            O co sie pienisz, o to, ze masz idiote za meza co umie tylko dzieci robic, ajuz
            zarobic na nie nie potrafiuncertain jesli ktos tu jest winny to tylko on i jakbym byla
            matka jego dzieci to bym go z ostatniego centa wyskubala za ta wlasnie postawe
            jaka reprezentuje, chociaz ciezko nazwac reprezentowanie, zdrade, robienie
            kolejnych dzieci i brak kasy.Nie jego ex jest winna tylko on sam, a ona ma
            prawo domagac sie tyle, by wychowac dzieci, jeszcze powinna alimenty na siebie
            sciagac za to, ze ja z tym dziecmi zostawil i za straty moralne.
            • mamusiamartusia Re: O takich, które żyją z tego,że skubią facetów 08.05.09, 10:25
              Kurczę jestem chyba półpasożytemsmile)) pracuję i jeszcze obrzydliwie
              domagam się alimentów na dziecię. Przecież nie muszę bo tata ma
              SWOJE dzieci i wydatki związane z ich utrzymaniem. A ja się czepiam
              i prokurator nęka biedaka. A on się stara. Po kolejnych 5,5 m-cach
              niealimentacji dostałam 550 zł i po trzech dniach ich nie było
              (pieniędzy)- poszły na wizyty lekarskie i leki (dziecka oczywiście).
              Jak mogłam tak je roztrwonić??
              • tatimati Re: O takich, które żyją z tego,że skubią facetów 08.05.09, 10:36
                Ty, pasożycie Ty!!!!!!!!
                surprised)))))))))))))))))))))
                • mamusiamartusia Re: O takich, które żyją z tego,że skubią facetów 08.05.09, 11:18
                  wypraszam sobie moja droga smile jeżeli już to półpasożycie- wszak
                  pracuję a to, co zarobię wydaję... na waciki oczywiściesmile)
                  • maroco1977 Re: O takich, które żyją z tego,że skubią facetów 08.05.09, 13:21
                    a nie powinnas, skoro pracujesz to czemu sie domagasz pieniedzy od
                    niegobig_grinprzeciez on biedny jest ma inne potomstwo na utrzymaniubig_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja