Strach o dzieci

04.05.09, 04:26
Witajcie, półtora roku temu dołączyłam do grona samodzielnych mam z dwójką
maluchów - 3 i 5 lat. Scenariusz typowy - ta trzecia.
Mozna powiedzieć, że jestem jej nawet wdzieczna, usunęła mi z domu toksycznego
faceta( na co ja bym sie nie odważyła) . Nie ja tu jednak jestem
najważniejsza. Mój przyszły eks mieszkajac z nami zachowywał się
skandalicznie, wydzierał się na dzieci, kilka razy zdarzyło mu się je "za
mocno" uderzyć. Doszło do tego, że młodsza córka nie chciała z nim zostać
nawet na 5 min, zresztą po tych kilku zdarzeniach ja również układałam swoje
życie tak, zeby nie zostawał z nimi sam ( wszystkie ww wypadki miały miejsce
pod moją nieobecność w domu).
Po wyprowadzce eks stał sie "supertatą" - tzn na tyle na ile jest w stanie nim
być - tzn w dni które mu pasują spotyka się z dziećmi na kilka godzin, nie
bije i nie krzyczy. Dziewczynki dobrze na te spotkania reagują, stąd nie mam
obaw, zeby takie spotkania miały miejsce. Zaczyna jednak domagać się noclegów
dzieci, chyba wyłacznie po to, zeby zrobić mi na zlość bo nie spędził z nimi
sam ani jednej nocy, nigdy też ich nie usypiał. Przed nami rozprawa -nie wiem
czego się spodziewać:
- nie występuję o ograniczenie praw bo nie o to mi chodzi tylko o ustalenie
sensownych kontaktów - czy sąd moze mu przyznać noclegi i wakacje biorac pod
uwagę wcześniejsze zachowania ( które mogą powrócić, gdy tylko przestanie czuć
się zagrożony )
- jak wyglada kwestia Swiąt - nie wyobrażam sobie, zeby zabierał mi je na całe
Święta biorąc pod uwagę fakt, ze to ze mną Dzieci przebywają właściwie przez
cały czas
- czy mogę wnosić o zakaz kontaktów z nową partnerką eksa, bo po pierwsze -
nie ma dzieci, a tym samym nie ma pojęcia o zajmowaniu się rozbrykanymi
przedszkolakami - w przypadku tak małych dzieci wystarczy chwila nieuwagi i
może stać się im krzywda, poza tym nie chcę, zeby miały kontakt z osobą, która
uważa za moralnie dopuszczalne sypianie z żonatym facetem z dwójką małych
dzieci - sąd chyba powinien stać na straży etyki.
Co zrobić gdy dzieci nie będą chciały iść na zasądzone spotkanie - moje nie
zawsze chcą iśc z tatą, bo zwyczajnie mają ochotę pobyć w domu.
I wreszcie ostateczność - jakie sankcje grożą za nieprzestrzeganie wyroku sądu
- i po jakim cczasie - im dzieci będą starsze tym będę o nie spokojniejsza.
Z góry dziękuję za odpowiedzi. Pozdrawiam wszystkie Dzielne Mamy
    • de_la_hoya Re: Strach o dzieci 04.05.09, 08:34
      minka_3 napisała:

      > Mój przyszły eks mieszkajac z nami zachowywał się
      > skandalicznie, wydzierał się na dzieci, kilka razy zdarzyło mu się je "za
      > mocno" uderzyć.

      zgłosiłaś to gdzieś?

      > Po wyprowadzce eks stał sie "supertatą" - tzn na tyle na ile jest w stanie nim
      > być - tzn w dni które mu pasują spotyka się z dziećmi na kilka godzin, nie
      > bije i nie krzyczy. Dziewczynki dobrze na te spotkania reagują, stąd nie mam
      > obaw, zeby takie spotkania miały miejsce. Zaczyna jednak domagać się noclegów
      > dzieci, chyba wyłacznie po to, zeby zrobić mi na zlość bo nie spędził z nimi
      > sam ani jednej nocy, nigdy też ich nie usypiał.

      skoro dzieci dobrze reagują i nie dzieje im się krzywda to może po prostu chce z
      nimi spędzać więcej czasu?

      > - nie występuję o ograniczenie praw bo nie o to mi chodzi tylko o ustalenie
      > sensownych kontaktów - czy sąd moze mu przyznać noclegi i wakacje biorac pod
      > uwagę wcześniejsze zachowania ( które mogą powrócić, gdy tylko przestanie czuć
      > się zagrożony )

      nie masz szans na ograniczenie praw, bo nie ma ku temu podstaw
      sąd może przyznać i noclegi i wakacje, bo dzieci dobrze się z nim czują (co sama
      napisałaś)
      wcześniejsze zachowania mogą nie być brane pod uwagę, bo jeżeli nie były
      zgłaszane to sąd może uznać iż oczerniasz faceta żeby pozbawić go kontaktu z
      dziećmi (to bardzo częsta praktyka matek)

      > - jak wyglada kwestia Swiąt - nie wyobrażam sobie, zeby zabierał mi je na całe
      > Święta biorąc pod uwagę fakt, ze to ze mną Dzieci przebywają właściwie przez
      > cały czas

      całe święta nie ale wybrany dzień jak najbardziej

      > - czy mogę wnosić o zakaz kontaktów z nową partnerką eksa, bo po pierwsze -
      > nie ma dzieci, a tym samym nie ma pojęcia o zajmowaniu się rozbrykanymi
      > przedszkolakami - w przypadku tak małych dzieci wystarczy chwila nieuwagi i
      > może stać się im krzywda, poza tym nie chcę, zeby miały kontakt z osobą, która
      > uważa za moralnie dopuszczalne sypianie z żonatym facetem z dwójką małych
      > dzieci - sąd chyba powinien stać na straży etyki.

      jeżeli nie stanowi ona dla nich zagrożenia to wątpię
      a to że nie ma dzieci... ty też bladego pojęcia o nich kiedyś nie miałaś aż
      pojawił ci się w domu noworodek i nie miał instrukcji obsługi a jednak dałaś radę
      a co do jej przeszłości... wiesz, dzieci nie mają pojęcia, że to pani co sypiała
      z ich tatą kiedy on sypiał też z mamą więc dokąd ich nie uświadomisz to będą
      uważały ją za np koleżankę taty
      z resztą co jest niemoralnego w jej spotkaniach z dziećmi?
      to że rozwaliła waszą rodzinę razem z twoim mężem jest naganne ale to nie
      oznacza, że jej niemoralność przejdzie na twoje dzieci
      wydaje mi się, że prędzej z nimi lalki poubiera niż będzie je uczyć jak odebrać
      ojca rodzinie

      > Co zrobić gdy dzieci nie będą chciały iść na zasądzone spotkanie - moje nie
      > zawsze chcą iśc z tatą, bo zwyczajnie mają ochotę pobyć w domu.

      to ojciec może posiedzieć z nimi w domu
      z resztą skoro lubią te spotkania to dlaczego miałyby nie chcieć na nie iść?

      > I wreszcie ostateczność - jakie sankcje grożą za nieprzestrzeganie wyroku sądu
      > - i po jakim cczasie - im dzieci będą starsze tym będę o nie spokojniejsza.

      tu było o sankcjach
      tu masz
      link

      a po jakim czasie?
      po miesiącu, dwóch, trzech... zleży kiedy tatuś się wścieknie, że izolujesz go
      od dzieci
    • lykka1 Re: Strach o dzieci 05.05.09, 13:42
      minka..

      piszesz:

      1. Mój przyszły eks mieszkajac z nami zachowywał się
      > skandalicznie, wydzierał się na dzieci, kilka razy zdarzyło mu się
      je "za
      > mocno" uderzyć.

      powinnas takie zachowania zglaszac na policje kobieto. ktora matka
      pozwala, zeby ktokolwiek bil jej wlasne dzieci??



      2. ..poza tym nie chcę, zeby miały kontakt z osobą, która
      uważa za moralnie dopuszczalne sypianie z żonatym facetem z dwójką
      małych dzieci - sąd chyba powinien stać na straży etyki.

      a nie masz nic przeciwko kontaktowi dzieci z facetem, ktory bedac
      zonatym i majac 2 dzieci sypial z inna kobieta, i w dodatku te
      swoje dzieci bil a w koncu tak po prostu opuscil?? no i sama
      piszesz, ze wg ciebie facet jest toksyczny..

      uwazasz, ze tylko "ta trzecia" jest winna rozpadowi waszego
      malzenstwa?? bo mezczyzni nie maja mozgu??



      etyka jest pojeciem wzglednym, mimo, ze polska jest panstwem
      wyznaniowym..
      • asia_pers Re: Strach o dzieci 05.05.09, 13:56
        a nie masz nic przeciwko kontaktowi dzieci z facetem, ktory bedac
        > zonatym i majac 2 dzieci sypial z inna kobieta, i w dodatku te
        > swoje dzieci bil a w koncu tak po prostu opuscil??

        Piękne...
      • minka_3 Re: Strach o dzieci 06.05.09, 08:15
        Nie pozwalałam na bicie dowiedziałam sie po fakcie i od tej pory przestał z nimi
        zostawać sam. Zgłosić na policję - nie jest to takie proste, jak się pochodzi z
        tak zwanej "dobrej rodziny" - raczej zamiata sie problem pod dywan i próbuje
        samemu z tym sobie poradzić. Policja i przemoc domowa to się kojarzy z patologią
        - a trudno się przed sobą do tego przyznać przynajmniej na poczatku. Co do
        kontaktów z "toksycznym facetem" - oczywiście , ze mam coś przeciwko ale chyba
        nie mam wyboru, bo tak się składa, że ten gad to ich "ojciec".
        No i po prostu boję się, ze jego poza dobrego rodzica zniknie wraz z wyrokiem
        sadu. Miał kilka lat, zeby wykazac sie jako ojciec, a jednak stało sie to
        dopiero, kiedy zaczął obawiać się pozbawienia władzy rodzicielskiej ( są
        świadkowie jego zachowań). Tak z dnia na dzień taka gwałtowna przemiana - to
        zbyt piekne, zeby było prawdziwe.
        • wjw2 Re: Strach o dzieci 06.05.09, 08:51
          > Zgłosić na policję - nie jest to takie proste, jak się pochodzi z
          > tak zwanej "dobrej rodziny" - raczej zamiata sie problem pod dywan


          kołtuństwo z Ciebie wychodzi moja droga.....
        • triss_merigold6 Re: Strach o dzieci 06.05.09, 09:51
          Może mu po prostu brakuje obecności dzieci, przecież teraz nie ma
          ich na co dzień. Nie doszukuj się na razie drugiego dna.

          Nie możesz wnioskować o zakaz kontaktów dzieci z neksią, nie masz do
          tego żadnych podstaw prawnych. Sąd, cherie nie stoi na straży etyki
          tylko zasad współżycia społecznego. O ile neksia nie jest agresywną
          ćpunką/alkoholiczką/schizofreniczką i nie zachodzą uzasadnione
          przesłanki, że zrobiłaby krzywdę dzieciom to ojciec ma prawo spędzać
          czas razem z nią i z dziećmi.
        • de_la_hoya Re: Strach o dzieci 06.05.09, 10:17
          minka_3 napisała:

          > Zgłosić na policję - nie jest to takie proste, jak się pochodzi z
          > tak zwanej "dobrej rodziny" - raczej zamiata sie problem pod dywan i próbuje
          > samemu z tym sobie poradzić. Policja i przemoc domowa to się kojarzy z patologi
          > ą
          > - a trudno się przed sobą do tego przyznać przynajmniej na poczatku.


          no to teraz nie wiem kto gorszy, ojciec który bił dzieci czy matka która na to
          pozwalała w imię: co ludzie powiedzą?
          gratuluję podejścia

          dla kogoś kto kocha swoje dzieci te dzieci powinny być na pierwszym miejscu a
          nie to co ludzie powiedzą...

          co cie obchodzi co powie pani z mięsnego albo żul spod monopolowego?
Pełna wersja