joan1000
09.05.09, 08:36
przepraszam ale nie bede opisywala mojej sytuacji bo jest bardzo
skomplikowana. Faktem jest,ze mam rocznego syna (tez ). ktorego
ojciec zostawil nas w listopadzie i wyliczyl sobie alimenty na 200
zl miesiecznie. Sprawa sie toczy ( teraz sedzia zostala oddelegowana
do innego sadu i wszystko od nowa ) ale mam zabezpieczenie w
wysokosci 400 zl. Co z tego jak ten dalej placi 200 . Komornik
powiadomiony ale to wszystko trwa. Teraz moj syn zachorowal i
wczoraj wydalam 100 na leki i napisalam mu,ze chcialabym,zeby
pieniadze byly w poniedzialek na koncie ( termin do 10 ). W
odpowiedzi uslyszalam ,ze chciec to ja moge duzo.
Boli mnie taka arogancja. Nie widzial syna od stycznia, nie
interesuje sie nim.Skad sie biora takie gnidy