dlaczego? prosze, podajcie sygnatury ,,na tak''

12.05.09, 08:45
ja to mam pecha. wlasnie pisze apelacje SAMA[ mam orzeczenie o niezdolnosci do
samodzielnej egzystencji do pracy] bo sad odmowil pelnomocnika z urzedu; moj
dochod to 450 zl na osobe. po przeszlo 2 latach celowego przewlekania sprawy
sad oddalil moje powodztwo o alimenty na mnie od ex WYLACZNIE winnego
rozwodu. wnioskowalam o 500 zl. nie dostalam nic. uzasadnil tym ze moja
choroba wystapila po rozwodzie. ja uzasadnialam ze po rozwodzie pogorszylo sie
,,istotnie'' bo gdyby malzenstwo trwalo nadal to bylabym wspierana przez
malzonka mlodego ,zdrowego pracujacego za granica ,majacego ogromne mozliwosci
zarobkowe itd. sad mial odmienne zdanie, wiem ze to kwestia ,,uznaniowosci''.
licze na apelacje. dlatego potrzebuje sygnatur gdzie podobne sprawy skonczyly
sie pomyslnie. pomozcie, nie umiem znalesc w internecie.
    • chalsia Re: dlaczego? prosze, podajcie sygnatury ,,na tak 12.05.09, 09:07
      za jest uchwała o alimentach (to co najważniejsze dla Ciebie cytuje
      poniżej) 1987.12.16 uchwała SN III CZP 91/86 OSNC 1988/4/42
      cała izba SN Izba Cywilna i Administracyjna

      XII. Obowiązek świadczeń alimentacyjnych między małżonkami po
      rozwodzie stanowi kontynuację obowiązku wzajemnej pomocy powstałego
      przez zawarcie związku małżeńskiego.
      Małżeństwo jest związkiem dwojga osób, obejmującym w zasadzie
      całość ich życia. Cel i społeczne znaczenie związku małżeńskiego
      wymagają, by niektóre konsekwencje jego zawarcia trwały nawet po
      rozwiązaniu małżeństwa. Jednym z takich skutków jest istniejący w
      określonych w ustawie przypadkach obowiązek alimentacyjny między
      rozwiedzionymi małżonkami, uregulowany w art. 60-61 k.r.o.
      Pozostawienie tego skutku jest ze społecznego punktu widzenia
      konieczne, gdyż nie dałoby się pogodzić z zasadami współżycia
      społecznego pozostawienie bez żadnego zabezpieczenia po rozwodzie
      małżonka potrzebującego pomocy, zwłaszcza tego, który nie dał
      powodu do rozwiązania małżeństwa, a który poświęcił wspólnocie
      rodzinnej wiele lat swego życia. Z tych przyczyn ustawodawca
      utrzymuje obowiązek alimentacyjny po rozwodzie, z tym że uzależnia
      go od dodatkowych przesłanek oraz w sposób szczególny normuje jego
      zakres i czas trwania. Do obowiązku tego mają też odpowiednie
      zastosowanie przepisy o obowiązku alimentacyjnym między krewnymi.
      Istnienie obowiązku alimentacyjnego między rozwiedzionymi
      małżonkami zależy od równoczesnego spełnienia dwóch przesłanek.
      Pierwsza z nich wiąże się z udzieleniem odpowiedzi na pytanie, czy
      któryś z małżonków, a jeśli tak, to który z nich, ponosi winę
      rozkładu pożycia.
      Obowiązany do dostarczenia środków utrzymania swemu rozwiedzionemu
      małżonkowi jest:
      - małżonek ponoszący winę rozkładu pożycia; małżonek taki
      obowiązany jest dostarczać środków na utrzymanie zarówno małżonkowi
      nie ponoszącemu winy rozkładu pożycia, jak i małżonkowi, który winę
      taką ponosi, gdy ten znajduje się w niedostatku,
      - małżonek nie ponoszący winy rozkładu pożycia; małżonek taki
      obowiązany jest dostarczać środków utrzymania swemu małżonkowi
      tylko wtedy, gdy ten małżonek winy rozkładu nie ponosi.
      Tak więc nie może żądać dostarczenia mu środków utrzymania tylko
      małżonek winny rozkładu pożycia od małżonka, który winy rozkładu
      nie ponosi.
      Przy ocenie, czy jednemu z rozwiedzionych małżonków przysługuje w
      stosunku do drugiego małżonka (rozwiedzionego) prawo żądania
      dostarczania mu środków utrzymania, miarodajne jest wyłącznie
      orzeczenie o winie zamieszczone w sentencji wyroku rozwodowego.
      Jeżeli natomiast sąd na zgodne żądanie małżonków zaniecha orzekania
      o winie, następują skutki takie, jak gdyby żadne z małżonków nie
      ponosiło winy rozkładu pożycia.
      Gdy jeden z małżonków już w procesie o rozwód dochodzi alimentów na
      wypadek orzeczenia rozwodu, a rozwód następuje z zaniechaniem
      orzekania o winie, sąd obowiązany jest orzeczenie zasądzające
      alimenty oprzeć na tym, że żaden z małżonków nie jest obciążony
      winą, choćby nawet wina ta wynikała z dokonywanych w uzasadnieniu
      ustaleń, dotyczących przyczyn rozkładu pożycia.
      Spełnienia przesłanki wyłącznej winy decydującej o istnieniu
      obowiązku alimentacyjnego pomiędzy rozwiedzionymi małżonkami należy
      dopatrywać się w każdym przypadku, gdy orzeczenie rozwodu następuje
      z winy jednego tylko małżonka, przy czym nie zmienia sytuacji fakt,
      że do rozkładu pożycia mogły się przyczynić inne jeszcze
      okoliczności, niezawinione przez żadnego z małżonków.
      Drugą przesłanką, od której zależy istnienie obowiązku
      alimentacyjnego między rozwiedzionymi, jest niedostatek po stronie
      małżonka, żądającego dostarczenia mu środków utrzymania. Należy
      przy tym posługiwać się pojęciem niedostatku w rozumieniu przepisów
      k.r.o. o obowiązku alimentacyjnym (art. 133 § 2 w związku z art. 61
      k.r.o.). Była już o tym mowa wyżej.
      Obok "zwykłego" obowiązku alimentacyjnego między rozwiedzionymi
      małżonkami kodeks rodzinny i opiekuńczy (art. 60 § 1) zawiera
      uregulowanie tzw. rozszerzonego obowiązku pomocy materialnej
      pomiędzy takimi małżonkami. Mianowicie według przepisu art. 60 § 2
      k.r.o., jeżeli jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego
      rozkładu pożycia, a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie
      sytuacji materialnej małżonka niewinnego, sąd na żądanie małżonka
      niewinnego może orzec, że małżonek wyłącznie winny obowiązany jest
      przyczyniać się w odpowiednim zakresie do zaspokajania
      usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten nie
      znajdował się w niedostatku.
      W przepisie art. 60 § 2 k.r.o. występują dwie przesłanki, od
      których zależne jest powstanie tzw. rozszerzonego obowiązku
      alimentacyjnego. Pierwszą przesłankę stanowi wyłączna wina rozkładu
      pożycia istniejąca po stronie małżonka, na którego ma być nałożony
      ten obowiązek alimentacyjny. Przesłanka ta występować będzie we
      wszystkich przypadkach, w których orzeczenie rozwodu następuje z
      winy jednego tylko małżonka. Jest przy tym rzeczą obojętną, czy
      istnieją, a jeśli tak, to po czyjej stronie, niezawinione przyczyny
      rozkładu pożycia małżeńskiego. O winie rozkładu pożycia była już
      mowa wyżej. O drugiej przesłance mowa jest poniżej.
      • chalsia Re: dlaczego? prosze, podajcie sygnatury ,,na tak 12.05.09, 09:10
        i ciąg dalszy:

        XIII. Przy ocenie, czy nastąpiło istotne pogorszenie sytuacji
        materialnej małżonka niewinnego (art. 60 § 2 k.r.o.), należy brać
        pod uwagę warunki materialne tego małżonka, jakie miałby, gdyby
        drugi z małżonków spełniał należycie swoje obowiązki i gdyby
        małżonkowie kontynuowali pożycie.
        Przesłanka, od której także zależne jest powstanie obowiązku
        alimentacyjnego małżonka ponoszącego wyłączną winę rozkładu
        pożycia, jest spowodowanie przez rozwód istotnego pogorszenia
        sytuacji materialnej małżonka niewinnego, nie mającego jednak cech
        niedostatku. Dla oceny, czy przesłanka istotnego pogorszenia
        sytuacji materialnej występuje, przeprowadzić należy porównanie
        każdorazowej sytuacji materialnej małżonka niewinnego z tym
        położeniem, jakie istniałoby, gdyby rozwód nie został w ogóle
        orzeczony i gdyby małżonkowie kontynuowali pożycie. Nie są
        natomiast istotne ewentualne zmiany, jakie nastąpiły w położeniu
        materialnym małżonka niewinnego w czasie pomiędzy faktycznym
        rozejściem się małżonków a orzeczeniem rozwodu. W omawianej
        sytuacji uprzywilejowanie małżonka niewinnego polega na tym, że
        może on żądać alimentów od małżonka winnego, chociażby nie
        znajdował się w niedostatku. Przyjęte uregulowanie nie daje
        wprawdzie małżonkowi niewinnemu prawa do równej stropy życiowej z
        małżonkiem zobowiązanym, lecz małżonek niewinny ma prawo do
        bardziej dostatniego poziomu życia, aniżeli tylko zaspokajanie
        usprawiedliwionych potrzeb. Pojęcie stopy życiowej stanowi element,
        który przy określeniu usprawiedliwionych potrzeb małżonka
        niewinnego trzeba także brać pod uwagę.
        Obowiązek alimentacyjny małżonka wyłącznie winnego nie istnieje
        obligatoryjnie w każdym bez wyjątku przypadku, gdy tylko spełnione
        są ogólne przesłanki wyraźnie określone w art. 60 § 2 k.r.o.
        Ustawodawca uważał za konieczne uwzględnienie wszystkich nie
        dających się ująć ściśle i z góry przewidzieć okoliczności każdego
        przypadku. Przez użycie słów "sąd może orzec" dał wyraz pewnej
        swobodzie (nie dowolności) sędziowskiej, która pozwoli sądowi na
        oddalenie powództwa, jednakże tylko wyjątkowo, gdy będą za tym
        przemawiały konkretne, bardzo ważne powody.
        Z reguły wieloletnie trwanie małżeństwa będzie częściej stwarzać
        sytuacje, w których możliwe będzie przyjęcie
        istnienia "rozszerzonego" obowiązku alimentacyjnego małżonka
        wyłącznie winnego rozkładu pożycia. Nie można bowiem pomijać, że
        sam wiek małżonka niewinnego i szereg innych okoliczności będą
        często sprawiać, że małżonek ten nie będzie mógł własnymi siłami
        wyrównać istotnego pogorszenia własnej sytuacji materialnej,
        spowodowanego rozwodem. Dotyczyć to będzie częściej kobiet niż
        mężczyzn, skoro po dłuższym trwaniu małżeństwa, w którym zużywały
        one swe siły - w większym stopniu niż ich mężowie - na wychowanie
        dzieci i prowadzenie wspólnego gospodarstwa, zdobycie przez nie
        kwalifikacji, zapewniających możliwość osiągania większych
        wynagrodzeń za pracę, jest co najmniej bardzo trudne, jeśli nie
        wręcz niemożliwe.
        Z sytuacją taką można się zresztą spotkać i wówczas, gdy małżeństwo
        trwało tylko kilka lat i żona ze względu na wychowywanie dzieci i
        prowadzenie wspólnego gospodarstwa domowego nie mogła zdobyć
        odpowiednich kwalifikacji zawodowych i nie może tego uczynić po
        rozwodzie ze względu na konieczność podjęcia pracy (nie wymagającej
        kwalifikacji zawodowych) zarobkowej i dalsze wychowywanie dzieci.
        Przyczynienie się, o którym mowa w art. 60 § 2 k.r.o., powinno
        nastąpić "w odpowiednim zakresie". Takie ujęcie przepisu wskazuje
        na zamiar ustawodawcy nadania tej normie szczególnie elastycznego
        charakteru. W konkretnym przypadku zakres przyczynienia się
        małżonka wyłącznie winnego do zaspokajania "usprawiedliwionych
        potrzeb" będzie zależny od całokształtu okoliczności danej sprawy.
        Przy ocenie tej może być pomocne porównanie m.in. stopy życiowej,
        jaką obojgu rozwiedzionym małżonkom zapewniają ich możliwości
        zarobkowe i majątkowe.
        Roszczeń alimentacyjnych przysługujących jednemu małżonkowi
        przeciwko drugiemu w przypadku orzeczenia rozwodu można dochodzić
        już w procesie rozwodowym. Małżonek powód może żądanie alimentacji
        zgłosić w pozwie albo też w toku procesu. Żądanie przyznania
        alimentów może w toku procesu zgłosić również małżonek pozwany.
        Niedopuszczalne natomiast jest wniesienie przez małżonka pozwanego
        w tym przedmiocie powództwa wzajemnego.
        Roszczeń alimentacyjnych, o których mowa wyżej, można też dochodzić
        w odrębnym procesie, po prawomocnym orzeczeniu rozwodu.

        XIV. Obowiązek alimentacyjny między byłymi małżonkami wygasa:
        a) wskutek zawarcia przez małżonka uprawnionego nowego małżeństwa;
        b) z upływem lat pięciu od orzeczenia rozwodu, gdy zobowiązanym
        jest małżonek, który nie został uznany za winnego rozkładu pożycia,
        chyba że ze względu na wyjątkowe okoliczności obowiązek ten ulegnie
        przedłużeniu.

        NO I JESZCZE JEDNO WAŻNE do apelacji z tej uchwały:

        XV. Rozpoznając sprawę o alimenty sąd powinien wykazać szczególną
        aktywność w gromadzeniu i przeprowadzaniu dowodów w celu
        prawidłowego ustalenia rzeczywistych potrzeb uprawnionego oraz
        możliwości zarobkowych i majątkowych zobowiązanego.
    • pelagaa Re: dlaczego? prosze, podajcie sygnatury ,,na tak 12.05.09, 09:35
      Nie masz pecha, tylko niedostatecznie sie przygotowalas do sprawy.
      Zaden adwokat nie poprowadzi Twoich spraw tak dobrze i dokladnie,
      jak Ty sama, pod warunkiem, ze zaczniesz czytac prawo i pisac pisma
      procesowe zgodnie z nim.
      Wspolczuje sytuacji, jednak polecam przeczytanie dokladne przepisow
      przytoczonych przez Chalsie i wykorzystanie ich w apelacji.
      Powodzenia!
      • dalia3 Re: dlaczego? prosze, podajcie sygnatury ,,na tak 12.05.09, 10:15
        wielkie dzieki, przed chwila zajrzalam i zapoznalam sie na razie pobieznie. tak
        sobie mysle; czy to co napisala chalsia moglabym wydrukawac i zglosic oficjalnie
        jako wniosek dowodowy ze ,,sad nie ma racji'' np. ,,wnosze o dopuszczenie
        sygnatur spraw... a szczegolnie tresci ......? czy raczej ujac to w innej
        formie? czy mozna w apelacji wnosic o pelnomocnika z urzedu? bo gdyby apelacje
        sad oddalil to skarge kasacyjna moze napisac tylko profesjonalny adwokat. jestem
        z natury optymistka ale uwazam , trzeba gorsze warianty TEZ brac pod uwage i
        zawczasu sie przygotowac.
        • chalsia Re: dlaczego? prosze, podajcie sygnatury ,,na tak 12.05.09, 10:22
          > k
          > sobie mysle; czy to co napisala chalsia moglabym wydrukawac i
          zglosic oficjalni
          > e
          > jako wniosek dowodowy ze ,,sad nie ma racji'' np. ,,wnosze o
          dopuszczenie
          > sygnatur spraw... a szczegolnie tresci ......?

          nie, po prostu w apelacji napisz, że zgodnie ze stanowiskiem Sądu
          Najwyższego, zawartym w uchwale (tu podajesz sygnaturę) i tu dalej
          podajesz najbardziej adekwatne cytaty z tej uchwały (nie wszystko
          ale to, co jest bezpośrednim argumentem przeciwko uzasadnieniu sądu
          I instancji).
          Sąd sam sobie doczyta resztę tej uchwały.
        • chalsia Re: dlaczego? prosze, podajcie sygnatury ,,na tak 12.05.09, 10:23
          > formie? czy mozna w apelacji wnosic o pelnomocnika z urzedu?

          zamiast wnosić o adwokata, napisz apelację jak uwazasz, a potem weź
          wyrok z uzasadnieniem wraz z apelacją i idź do prawnika na
          jednorazową poradę
          • dalia3 Re: dlaczego? prosze, podajcie sygnatury ,,na tak 12.05.09, 11:32
            dziekuje, tak zrobie. czy moglabym prosic jeszcze o inne korzestne dla mnie
            sygn.spraw , oczywiscie o ile istnieja .?
            • chalsia Re: dlaczego? prosze, podajcie sygnatury ,,na tak 12.05.09, 11:53
              > dziekuje, tak zrobie. czy moglabym prosic jeszcze o inne
              korzestne dla mnie
              > sygn.spraw , oczywiscie o ile istnieja .?

              sama sobie poszukaj i poczytaj - portal money.pl, zakładka prawo -
              tam znajdziesz.
            • pelagaa Re: dlaczego? prosze, podajcie sygnatury ,,na tak 12.05.09, 12:47
              Nie jestenm prawnikiem, ale u nas nie przytacza sie chyba sygnatur
              czyichs spraw, bo u nas prawo nie opiera sie o jakies tam
              precedensy, tylko o kodeksy. Jest tez orzecznictwo, z ktorym warto
              sie zapoznac.
              Sprawy rodzinne z tego co wiem sa rozpatrywane na posiedzeniach
              niejawnych, wiec raczej nie ma sie na co powolywac, jesli to jest
              niejawny wyrok.
              Ale moge sie mylic.
              • chalsia Re: dlaczego? prosze, podajcie sygnatury ,,na tak 12.05.09, 13:06
                > precedensy, tylko o kodeksy. Jest tez orzecznictwo, z ktorym
                warto
                > sie zapoznac.

                tak - dokładnie chodzi o orzeczenia SN, inne nie mają znaczenia.
    • alabama8 Re: dlaczego? prosze, podajcie sygnatury ,,na tak 12.05.09, 15:23
      „Alimenty po rozwodzie Winny rozpadu małżeństwa płaci dożywotnio.
      Obowiązek alimentacyjny małżonka winnego rozpadu rodziny nie wygasa
      z czasem. Jest kontynuacją małżeńskiego zobowiązania do
      bezterminowego świadczenia wzajemnej pomocy - także materialnej.”
      Tak Trybunał Konstytucyjny uzasadnił we wtorek wyrok o zgodności z
      konstytucją przepisów regulujących zasady alimentowania
      rozwiedzionych małżonków. Zaskarżył je Andrzej H., który uważa, że
      dożywotnie płacenie alimentów na żonę, z którą rozwiódł się ponad 20
      lat temu, narusza normy konstytucyjne. Rozwód był orzeczony z
      wyłącznej winy Andrzeja H., ale jego żona nie żądała alimentów do
      chwili, gdy z powodu choroby popadła w niedostatek. Wtedy, po 19
      latach od rozwodu, wystąpiła o alimenty i uzyskała je w kwocie 500
      zł miesięcznie. Andrzej H. odwoływał się od tego wyroku, ale
      bezskutecznie. W swojej skardze konstytucyjnej do Trybunału napisał,
      że dożywotni obowiązek alimentacyjny ma charakter kary i narusza
      m.in. zasadę sprawiedliwości społecznej. Trybunał nie uznał jego
      argumentów. - Małżeństwo jest stosunkiem prawnym o nieokreślonym
      czasie trwania - uzasadniał wyrok sędzia TK Marian Zdyb. -
      Niezależnie więc od istnienia instytucji rozwodów i separacji
      zakłada się, że zasadniczą przyczyną ustania małżeństwa jest śmierć
      jednego z małżonków. Ochrona roszczeń majątkowych małżonka o
      słabszej pozycji materialnej musi istnieć mimo rozwodu. Z założenia
      powinna mieć charakter dożywotni, bo najczęściej osoby rozwiedzione
      nie mają już szans na zbudowanie materialnej samodzielności. Gdyby
      rozwodu nie było, każdy z małżonków miałby prawo oczekiwać od
      swojego partnera pomocy w zaspokajaniu uzasadnionych potrzeb
      życiowych - wywodził prof. Zdyb. Dlatego Trybunał uznał prawo
      rozwiedzionego małżonka do alimentacji za prawo majątkowe w
      rozumieniu konstytucji, które podlega ochronie. A to uzasadnia
      ingerencję we własność i inne prawa majątkowe drugiego z
      rozwiedzionych małżonków (sygn. SK 57/04). Wyrok jest ostateczny.

      WYROK TRYBUNAŁU KONSTYTUCYJNEGO
      bap-psp.lex.pl/serwis/du/2006/0457.htm

      z dnia 11 kwietnia 2006 r.
      sygn. akt SK 57/04
      (Dz. U. z dnia 18 kwietnia 2006 r.)
      Trybunał Konstytucyjny w składzie:
      Marian Zdyb - przewodniczący,
      Wiesław Johann,
      Marek Mazurkiewicz,
      Andrzej Mączyński - sprawozdawca,
      Janusz Niemcewicz,
      protokolant: Krzysztof Zalecki,

      po rozpoznaniu, z udziałem skarżącego oraz Sejmu i Prokuratora
      Generalnego, na rozprawie w dniu 11 kwietnia 2006 r., skargi
      konstytucyjnej Andrzeja Halamy o zbadanie zgodności art. 60 § 1 i 3
      ustawy z dnia 25 lutego 1964 r. - Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Dz.
      U. Nr 9, poz. 59, ze zm.) w zakresie, w jakim obciąża małżonka
      wyłącznie winnego rozkładu pożycia obowiązkiem alimentacyjnym
      nieograniczonym w czasie (o ile małżonek niewinny nie wstąpi w nowy
      związek małżeński), z art. 2 i art. 64 w związku z art. 31 ust. 3
      Konstytucji,
      orzeka:
      Art. 60 § 3 ustawy z dnia 25 lutego 1964 r. - Kodeks rodzinny i
      opiekuńczy (Dz. U. Nr 9, poz. 59, ze zm.) w zakresie, w jakim
      stanowi, że wynikający z art. 60 § 1 tego kodeksu obowiązek
      dostarczania przez rozwiedzionego małżonka, który został uznany za
      winnego rozkładu pożycia, środków utrzymania drugiemu rozwiedzionemu
      małżonkowi, nie wygasa wskutek upływu czasu, jest zgodny z art. 64 w
      związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej i z
      nakazem urzeczywistniania zasad sprawiedliwości społecznej wyrażonym
      w art. 2 Konstytucji.

Pełna wersja