wiek kierowcy a bezpieczenstwo jazdy

16.05.09, 12:58
dziewczyny, jak myslicie czy dobrze zrobilam bo mam juz metlik w
glowie. Otoz, jak pisalam wczesniej moi tescie (nie bylismiledosc
czesto chca sie widziec z A., dzwonia, pytaja co slychac. Dzis
tesciowa zadzwonila ze chcialaby wziac A. na weekend i pojechac z
nim do Bialegostoku na wesele, glownie po to by sie spotkac z
rodzina.I wszystko ladnie, pieknie tylko ja mam pewne obawy co do
samej podrozy autem. Zarowno tesc i tesciowa to ludzie starsi. Tesc
ma 75 lat.Przewaznie to on prowadzi auto. boje sie ze w tym wieku
ogolno pojeta sprawnosc i refleks nie jest juz taki jak u faceta,
powiedzmy 40 kilka lat. I ze jazda moze byc dosc ryzykowna. Tym
bardziej ze dzis warunki do jazdy sa nienajlepsze.Po prostu boje sie
o A. Jak rozwiazac te sprawe? Mieszkamy w dosc odleglych od siebie
dzielnicach, gdzie jest kiepskie polaczenie komunikacyjne takze za
kazdym razem jak tesc przyjezdza po dziecko to autem. Jak moj ex to
robil to bylo ok. ale ostatnio tatus ma gdzies synka i przyjezdza po
niego tylko dziadek? co robic? Czy moze za bardzo rozdmuchuje
sprawe? moi rodzice uwazaja ze nie powinnam sie zgadzac na takie
podroze. Ale za 2 miesiace sa wakacje i pewnie tez gdzies beda
chcieli jechac...nie wiem co robic.
    • tysia_i_ja Re: wiek kierowcy a bezpieczenstwo jazdy 19.05.09, 11:09
      Nie mam pomysłu jak Ci pomóc, ale uważam dokładnie tak samo.
      U mnie w rodzinie mój dziadek jeszcze jeździ i nie da się delikatnie
      przekonać, że może by już przestał. Jak z nim jeździłam kilka lat
      temu (teraz ma 79) to kilka razy zagapił się na czerwone światło czy
      znaki. A komuś innemu nie daje prowadzić. JAk mojego dziadka
      przekonać, ze to dla jego dobra? Nie wiem sad
      JAdę do niego w wakacje i na pewno nie pozwolę dziecku razem z
      pradziadkiem jeździć samochodem.
      • adsa_21 Re: wiek kierowcy a bezpieczenstwo jazdy 19.05.09, 11:40
        ja mam wielka nadzieje ze to ex zawiezie A. do Augustowa na wakacje.
        Chociaz teraz to nic nie wiadomo. Co innego krotkotrwala jazda z
        domu do domu a co innego wyjazd na wakacje w odlegle mejsce.
        Denerwuje sie tym bardzosad
    • krolowazla Re: wiek kierowcy a bezpieczenstwo jazdy 19.05.09, 12:09
      Widzę, ze masz problem z tymi kontaktami syna z ojcem i dziadkami. Ja mam
      kontakty ustalone sądownie, ale dziadkowie biorą córkę w zupełnie inne terminy.
      Ojciec tak jakby olewa córkę, chociaz córka widuje się z nim, kiedy dziadkowie
      ja biorą.

      Widać, ze kontaktów nie chcesz utrudniać. Napisz jak syn reaguje na te kontakty.
      Czy np. cieszy się na spotkanie z dziadkami, ojcem?? Jeśli masz z dziadkami
      poprawne stosunki, to warto z nimi porozmawiać o wyjeździe, gdzieś dalej, ze
      przydałby się jakś kierowca. Masz prawo bać sie o syna. Nie jest nigdzie
      powiedziane, że akurat dziadek w podeszłym wieku spowoduje wypadek, ale możesz
      podeprzeć się właśnie wiekiem.

      Ale ja mimo wszystko wystąpiłabym o ustalenie kontaktów. Bedziesz mieć
      przynajmniej komfort psychiczny, bo w tej chwili wyglada to tak, że ojciec albo
      dziadkowie robią na co mają ochotę. Ja tu nie widze dobra dziecka. Ono musi
      pewne rzeczy miec poukładane.

      Ojciec mojej córki nie widzi córki od poniedziałki do piątku. Jeśli ma kontakty
      to tylko w weekend. Oczywiście ma sądownie ustalone także w dwa dni powszednie w
      tygodniu, ale ztego nie korzysta. gdyby teraz zaczał córke brac w tygodniu, to
      ja wystąpiłabym o zmiane kontaktów. nie wyobrazam sobie, aby córka do
      przedszkola chodziła w kratkę. Podobnie jest u ciebie. Ojciec bierze syna i
      odwozi kiedy chce. Tak nie powinno być. Dziecko powinno wiedzieć, ze ma
      określony ryt dnia, tygodnia.
      • adsa_21 Re: wiek kierowcy a bezpieczenstwo jazdy 19.05.09, 13:04
        masz racje. oni sie nie kontaktuja miedzy soba i w praktyce czesto
        to wyglada tak, ze dziadki np. dzwonia wczesniej i biora malego na
        weekend a ex dzwoni w pon. rano i tez chce go zabrac na kilka dni.
        Na to sie nie zgadzam i wyraznie prosilam juz wiele razy by sie ze
        mna wczesniej kontaktowali w tej sprawie. Dziadki sie stosuje, exa
        powowli "wychowuje" takze narazie nie ma paniki ale martwie sie co
        bedzie potem. A jesli bym skladala pismo o ustalenie kontaktow to
        czy ja mam cos zasugerowac? (jakies dni tygodnia, godziny?). Czy
        tylko opisac sytuacje jaka isteniej i poczekac az sad cos
        zaproponuje.
        • krolowazla Re: wiek kierowcy a bezpieczenstwo jazdy 19.05.09, 13:57
          Musisz zaproponować dni , godziny kiedy ten kontakt ma się odbywać.

          Ja mam troszke inną sytuację, bo u mnie te spotkania dziadków i ojca pokrywają
          sie. Ale na samym początku po rozwodzie. Ojciec brał małą sobie, a dziadkowie
          tez sobie. Skwitowałam to krótko, ze mają dziadkowie i ojciec mają widywac moja
          córkę w tym samym czasie.

          Wyobraź sobie, ze dziadkowie biorą twego syna w weekend. ojciec w poniedziałek,
          W miedzy czasie twoi rodzice te zchce mieć wnuka dla siebie. dziecko to nie zabawka.

          Kontakty mają być wygodne dla ciebie i syna. Jeśli syn chodzi do pzredszkola. To
          am tam chodzić cały czas. Ojciec może go raz czy dwa razy w tygodniu odebrać i
          wieczorem odwieźć do domu. dziadkowie mogą spotkać się z wnukiem w czasie kiedy
          pojedzie na weekend do ojca.
          • adsa_21 Re: wiek kierowcy a bezpieczenstwo jazdy 19.05.09, 14:45
            na szczescie ja i A. mieszkamy z rodzicami takze widuja oni wnuka
            codziennie;p ale masz racje, to dobry pomysl cos takiego
            zasugerowac. Dziadki nie biora go tak czesto, ze 2 razy w miesiacu.
            Teraz umowilismy sie wstepnie na polowe czerwca.
Pełna wersja