apelacja o podwyższenie alimentów

21.05.09, 16:43
Witam serdecznie,proszę państwa o pomoc.Właśnie miałam sprawe o podwyższenie alimentów,niestety nie dostałam podwyżki tylko z tego względu iż mój były mąż przedstawił w sądzie aneks do swojej umowy gdzie zmienia się mu czas pracy z całego etatu na 1/2,chociaż wiem na 100% że pracuje po 10 godzin.W ubiegłym roku zasądzono mi alimenty w wys.290 zł. na 13-letniego syna.teraz sąd stwierdził że nie ma mój były wystarczających środków aby płacić więcej.Wiem dokładnie iż stać go na wiele ostatnio kupił sobie nowsze auto,wyremontował mieszkanie.Nie chodzi tutaj o mściwość ale uważam że powinien płacić więcej ma tylko jednego syna.proszę powiedzcie mi czy warto odwoływać się od wyroku,no i w jaki sposób udowodnić że pracuje dłużej niż według umowy.
    • madziulec Re: apelacja o podwyższenie alimentów 21.05.09, 18:00
      Nie zadawac sobie trudu udowadniania.

      Za to poszukaj czegos takiego, ze zmienia prace lub zmieniono mu, co jest
      dzialaniem na szkode finansowa dziecka.
      Postaram sie to znalezc wieczorem, bo jest cos takiego w orzecznictwie.
      • chalsia Re: apelacja o podwyższenie alimentów 21.05.09, 23:14
        > Nie zadawac sobie trudu udowadniania.

        bzdura.

        Po pierwsze - w tej sytuacji apelować trzeba koniecznie.
        Po drugie - KAZDY argument popierający apelację się liczy i jest wazny - dlatego
        jesli mozna udowodnić, że STOPA ŻYCIOWA ojca jest wysoka (a o tym świadczy np.
        nowy dobry samochód), to trzeba to zrobic.
        I po trzecie - zgodnie z krio liczą się MOZLIWOŚCI zarobkowe (a także majątkowe)
        ojca a nie aktualne zarobki.
        • madziulec Re: apelacja o podwyższenie alimentów 22.05.09, 00:15
          Znow nie umiesz czytac.

          Nie napisalam "nie apelowac" tylko napisalam "nie zadawac sobie trudu
          udowadniania" czyli mialo to znaczyc "nie babrac sie w gownie, bo to i tak nic
          nie da". Proste.

          "W myśl art. 136 kro, jeżeli w ciągu ostatnich trzech lat przed sądowym
          dochodzeniem świadczeń alimentacyjnych osoba, która była już do tych świadczeń
          zobowiązana bez ważnego powodu zrzekła się prawa majątkowego lub w inny sposób
          dopuściła do jego utraty, albo jeżeli zrzekła się zatrudnienia lub zmieniła je
          na mniej zyskowne, nie uwzględnia się wynikłej stąd zmiany przy ustalaniu
          zakresu świadczeń alimentacyjnych."

          ( tu mozesz skorzystac z jakiegos wzoru do sadu, moze sie przyda:
          www.grzybkowski-guzek.pl/tekst/id/1806)
          • chalsia Re: apelacja o podwyższenie alimentów 22.05.09, 01:23
            > tylko napisalam "nie zadawac sobie trudu
            > udowadniania" czyli mialo to znaczyc "nie babrac sie w gownie, bo to i tak nic
            > nie da". Proste.

            umiem czytać - na dodatek ze zrozumieniem.
            Właśnie o tym trudzie udowadniania godzin pracy napisałam, że bzdura (i dalszą
            część o tym, że kazdy argument na poparcie apelacji jest dobry).
            Skoro gość twierdzi, że pracuje na pół etatu, to prawdopodobnie jest u
            pracodawcy jakiś zapis jego czasu pracy. Moze są jacyś swiadkowie, że pracuje
            dłuzej. A może ma 1/2 etatu a resztę godzin zaprzyjaźniony pracodawca wypłaca mu
            jako nadgodziny - wtedy zaśiadczenie o zarobkach to ujawni.
            • madziulec Re: apelacja o podwyższenie alimentów 22.05.09, 09:12
              Ludzie maja dziwna "alergie" na zjawianie sie w sadzie, nei zauwazylas?
              I co prawda ostatnio pojawil sie zapis, ze zwolnienie to tylko od lekarza
              sadowego (jesli chodzi o chorobe), al eNIKT nie zabrania im wyjezdzac i ... sad
              nie wymaga udowadniania, ze sie wyjechalo, co sprawdzalam przy okazji zupelnie
              innych spraw i zupelnie innych osob.

              Wiec po co?
              A pracodawca moze wyplacac pod stolem, po co ma placic podatki, zusy itp? Jakie
              to proste prawda?
    • pelagaa Re: apelacja o podwyższenie alimentów 22.05.09, 08:42
      Przede wszystkim trzeba zazadac wydania wyroku wraz z uzasadnieniem.
      Potem owo uzasadnienie przeczytac i w apelacji podwazyc wyrok
      opierajac sie na uzasadnieniu. Przypilnowac terminow.
      Jesli nie da sie udowodnic, ze facet pracuje na caly etat, napisac
      mimo wszystko o tym, napisac o remoncie mieszkania i zakupie
      samochodu, powolac sie na mozliwosci zarobkowe, a nie zarobki.
      Warto walczyc, bo alimenty 290 zl na 13-latka to w moim odczuciu
      niskie alimenty, ale oczywiscie wszystko zalezy od poziomu zycia
      rodzicow.
      • madziulec Re: apelacja o podwyższenie alimentów 22.05.09, 09:16
        A potem okaze sie, ze samochod sluzbowy albo ciotecznego brata wujecznej siostry...

        Remont mieszkania.. Okaze sie, ze mieszkanie wynajmowane i .. facet patrzac
        prosto w oczy powie: wysoki sadzie, wlasciciel przyszedl i wyremontowal, ja nic
        nie wiem, jemu zalezalo.


        Jak uderzyc, to celnie.
        Popatrzcie na opowiesc o karniszach i niech da to do zrozumienia. Albo walic od
        razu i jak popadnie (ale wtedy mozna samemu oberwac i to mocno), albo poczekac i
        wtedy dobre dobrac punkt razenia.
        I napewno nie babrac sie w gownie, czyli w wyszukiwaniu czegos, czego ani
        dziewczyna ani sad nie bedzie robil, bo to nei sad pracy (nie bedzie sciagal
        list godzinowych, odbic zegara godzinowego o ile istnieja itp. - nie wierzcie w to).
        • chalsia Re: apelacja o podwyższenie alimentów 22.05.09, 09:28
          madziulec napisała:

          > A potem okaze sie, ze samochod sluzbowy albo ciotecznego brata
          wujecznej siostry...
          >

          eks wyjasnił, że samochód, którym jeździ nie jest jego (faktycznie
          tak było), tylko rodziny, ze on go tylko wykorzystuje.
          A potem w wyciągach bankowych okazało się, że co miesiąc przelewa
          na konto wlaściciela samochodu kwotę, która była o 60% wyższa niż
          zaproponowane przez niego alimenty na dziecko.

          Ergo - rózne rzeczy można udowodnić w rózny sposób.

          A co do mieszkania - też łatwo udowodnić, kto de facto remontował.

          Dobry sąd (wiem, wiem, to kwestia przypadku na jaki się trafi)
          będzie sprawdzał rózne tropy.
        • pelagaa Re: apelacja o podwyższenie alimentów 22.05.09, 10:04
          > Jak uderzyc, to celnie.

          A jak jest slowo przeciwko slowu, to warto jednak powiedziec sadowi
          co sie wie, chociaz bez dowodow.
          Ja nie mam z celnym uderzaniem problemow, sprawy w sadzie mam za
          soba wygrane. Doradzam na podstwie swoich DOBRYCH doswiadczen, a ty
          sobie doradzaj jak chcesz.
          • chalsia Re: apelacja o podwyższenie alimentów 23.05.09, 00:29
            > Jak uderzyc, to celnie.

            amen.
            I dlatego wlasnie w apelacji nalezy wywlec wszystko (i to co sie da łatwo
            udowodnić, i to co się wie, ale trudno udowodnić), bo nie wiadomo, która strzała
            będzie celna.
    • julia.68 Re: apelacja o podwyższenie alimentów 22.05.09, 10:43
      Masz 7 dni na złożenie wniosku o pisemne uzasadnienie wyroku, nie
      przegap terminu!
      Od tego, co sędzia npisze w uzasadnieniu zależy, co napiszesz w
      apelacji.
      Te 1/2 etatu grubymi nićmi szyte, to oczywiste. Jeżeli zmiana
      warunków pracy nastąpiła po złożeniu przez Ciebie pozwu o
      podwyższenie, łatwiej udowodnisz, że kręci. Wysoka stopę życiową
      trudno udowodnić, bo samochód może być na kuzyna, a pieniądze na
      remont mógł dostać od matki. Skup się na możliwościach zarobkowych,
      poszukaj ofert pracy w jego zawodzie w okolicy, idż do urzędu
      pracy, wytnij ogłoszenia z gazet (kilku. Postaraj się udowodnić, że
      w przeszłości zarabiał więcej. Jeżeli masz dużo samozaparcia, możesz
      zrobić zdjęcia za datownikiem i godziną, przez kilka dni (masz dużo
      czasu, do apelacji) które będą dowodem, że w pracy spędza ponad 4
      godziny. Oczywiście zależy jaki ma charakter pracy, może 1/2 etatu,
      to 20 godzin tygodniowo różnie rozłożone. Byłam w podobnej sytuacji,
      ojciec mojego dziecka - wykształcony i z doświadczeniem zarabia
      oficjalnie poniżej średniej krajowej - sąd podwyżkę dał, choć nie
      udowodniłam, że zarabia więcej, bo sposobów, aby w niewielkiej
      prywatnej firmie zapłacić na czarno lub szaro jest wiele.
      Możesz wykazać, że sąd I instancji niewystarczająco zbadał sytuację
      finansową pozwanego. Czy wnioskowałaś o dowód w postaci kopii PIT?
      Sąd w przypadku wątpliwości powinien wysłać do US wniosek o
      udostępnienie informacji o opodatkowanych dochodach za ostani rok
      lub nawet wcześniejszych. W każdym razie, poczekaj na uzasadnienie
      wyroku, idź po poradę do prawnika (ok 50-100 zł) i składaj apelację.
      Niebo gwiaździste nade mną....
    • szalonaedi9 Re: apelacja o podwyższenie alimentów 25.05.09, 16:58
      Bardzo dziękuję za rady, napewno z nich skorzystam.to robienie zdjęć bardzo dobry pomysł.dzięki jeszcze raz.życzę wszystkim tego co w życiu najlepsze. pozdrawiamsmile
      • szalonaedi9 Re: apelacja o podwyższenie alimentów 25.05.09, 19:08
        Chciałabym jeszcze zapytać co w takim wniosku powinno się znajdywać czy wystarczy napisać o co się zwracam i sygnature akt czy coś jeszcze?proszę o podpowiedź.
Pełna wersja