adsa_21
29.05.09, 14:07
oczywiscie po wizycie u tatusia i jego nowej rodzinki.Pisalam Wam,ze
ex znow sie wyprowadzil i mieszka teraz ze swoja dziewczyna i jej
rodzicami. Na polecenie psycholozki bardzo uwaznie obserwowalam
wczoraj A.ktory wrocil wczoraj z kilkudniowej wizyty u ojca (na
szczescie skonczy sie to jak mlody pojdzie do szkoly). Byl
niezadowolony, bylo mu przykro ze nie poszedl na basen z ojcem (bo
M. zabronila) i ze tata z M. wciaz sie kloca a on nie chce tego
sluchac. A.byl troche agresywny, brzydko sie do mnie odnosil,plakal
z byle powodu a zwykle jest spokojnym dzieckiem. Wieczorem sie
uspokoil sie jak pogadalismy sobie przed snem.
Cale to jego zachowanie zmartwilo mnie to bardzo.
W czwartek mamy kolejna wizyte u psychologa i pewnie tym razem nie
skonczy sie na obserwacji. Swoje juz widzialam. Czy myslicie ze
opinia psychologa bedzie dostatecznym argumentem dla sadu by dziecko
nie przebywalo w miejscu zamieszkania ojca? nie moge patrzec i serce
mi sie kraje jak moje dziecko stamtad wraca

Chce wniesc do sadu
pismo o uregulowanie kontaktow (bo we wtorek odebral dziecko z
przedszkola bez mojej zgody, jedynie informujac mnie smsem - i to
nie pierwszy taki przypadek) i dolaczyc ze nie zgadzam sie na
spotkania w tym domu ( notabene nawet nie wiem gdzie to jest,
wystarczy jak napisze w miejscu zamieszkania ojca)?
przepraszam ze znow Wam glowe zawracam ale musialam to z siebie
wyrzucic.