moje dziecko jest rozchwiane emocjonalnie

29.05.09, 14:07
oczywiscie po wizycie u tatusia i jego nowej rodzinki.Pisalam Wam,ze
ex znow sie wyprowadzil i mieszka teraz ze swoja dziewczyna i jej
rodzicami. Na polecenie psycholozki bardzo uwaznie obserwowalam
wczoraj A.ktory wrocil wczoraj z kilkudniowej wizyty u ojca (na
szczescie skonczy sie to jak mlody pojdzie do szkoly). Byl
niezadowolony, bylo mu przykro ze nie poszedl na basen z ojcem (bo
M. zabronila) i ze tata z M. wciaz sie kloca a on nie chce tego
sluchac. A.byl troche agresywny, brzydko sie do mnie odnosil,plakal
z byle powodu a zwykle jest spokojnym dzieckiem. Wieczorem sie
uspokoil sie jak pogadalismy sobie przed snem.
Cale to jego zachowanie zmartwilo mnie to bardzo.
W czwartek mamy kolejna wizyte u psychologa i pewnie tym razem nie
skonczy sie na obserwacji. Swoje juz widzialam. Czy myslicie ze
opinia psychologa bedzie dostatecznym argumentem dla sadu by dziecko
nie przebywalo w miejscu zamieszkania ojca? nie moge patrzec i serce
mi sie kraje jak moje dziecko stamtad wracasad Chce wniesc do sadu
pismo o uregulowanie kontaktow (bo we wtorek odebral dziecko z
przedszkola bez mojej zgody, jedynie informujac mnie smsem - i to
nie pierwszy taki przypadek) i dolaczyc ze nie zgadzam sie na
spotkania w tym domu ( notabene nawet nie wiem gdzie to jest,
wystarczy jak napisze w miejscu zamieszkania ojca)?
przepraszam ze znow Wam glowe zawracam ale musialam to z siebie
wyrzucic.
    • zla.kobieta1000 Re: moje dziecko jest rozchwiane emocjonalnie 29.05.09, 17:35
      Przykra sytuacja.
      Przykre i szokujące, że nawet nie znasz adresu, pod którym przez kilka dni
      przebywa Twoje dziecko - z pewnością i to warto poruszyć na sprawie.
      A czytając takie posty dziwię się komentatorkom, które tak zajadle rugają matki
      chcące jednak ograniczyć kontakty w miejscu zamieszkania ojca na rzecz tych w
      miejscach neutralnych. Jakoś dziwnym trafem dzieci częściej stają się agresywne,
      pobudzone w obecności tatusia i jego nowej ukochanej niż przy kontakcie pod
      opieką matki - ale dla zaspokojenia świętych praw ojcowskich wygodne mamusie
      wola tego często nie dostrzegać.
      Życzę Ci pomyślnego dla malucha rozwiązania tej sprawy i żeby jego kontakty z
      ojcem były bardziej sensowne i pożyteczne dla dziecka, a nie tylko wygodne dla ojca.
      • chalsia Re: moje dziecko jest rozchwiane emocjonalnie 29.05.09, 18:08
        miejscach neutralnych. Jakoś dziwnym trafem dzieci częściej stają
        się agresywne
        > ,
        > pobudzone w obecności tatusia i jego nowej ukochanej niż przy
        kontakcie pod
        > opieką matki -

        dzieci sa przede wszystkim pobudzone ZMIANĄ a nie tym, że tam
        akurat jest ojciec z nexią. Jakby dziecko było u ojca i nexi by nie
        było -efekt byłby taki sam w zachowaniu dziecka.
        TO ZMIANA u małego dziecka wywołuje takie rekacje.
        A spotkania w obecności matki owszem MOGĄ nałagodniej nawiązać więź
        dziecka z ojcem ale w pewnym momencie te kontakty poiwnny jednak
        odpępnioć się od maminej obecności, nawet w okolicy. Choćby
        dlatego, ze dziecko nie będzie się mogło swobodnie zachowywać z
        drugim rodzicem, zwłaszcza, jeśli rodzice się ze sobą nie dogadują/.
        • adsa_21 Re: moje dziecko jest rozchwiane emocjonalnie 30.05.09, 11:12
          a nie musze byc przy spotkaniach dziecka z ojcem - powiem szczerze
          ze wolalabym nawet tego uniknac bo po ostatnich wydarzeniach nawet
          patrzenie na J.jest ponad moje sily. On zreszta w ogole do mnie
          dzwoni,nie rozmawia, nawet jak zabiera dziecko to tylko smsa mi
          przysyla - olewka totalna.
          Bede tylko optowala za tym by spotkania odbywaly sie w miejscu
          zamieszkania dziadkow A - tam byl jego dom i nasz dom (kiedys, dawno
          temu i A. czuje sie tak jak u siebie) w przeciwienstwie do domu
          przyszywanych dziadkow gdzie jest traktowany jak piate kolo u wozu.
          Bardzo mnie w tej sytuacji dziwi podejscie exa. Czy on tego nie
          widzi? Nie widzi ze dziecko zle sie tam czuje? A za kazdym razem w
          sadzie mowi jakie to dziecko jest dla niego najwazniejsze i jaka to
          troska i opieka go otacza (poza przesylaniem raz na miesiac
          alimentow troski nie zauwazylam zadnej, jedynie to ze blokuje
          wszelkie moje decyzje - a to jest wg. niego wyraz najwiekszej troski)
          • zla.kobieta1000 Re: moje dziecko jest rozchwiane emocjonalnie 30.05.09, 12:09
            Mam nadzieję, że przekonasz sąd co do rozwiązań dobrych dla maluszka. To dobrze,
            że u dziadków czuje się jak w domu. I szkoda, że staje się przedmiotem czyjejś
            bezmyślnej gierki i chęci postawienia na swoim. Trzymam kciuki.
        • zla.kobieta1000 Re: moje dziecko jest rozchwiane emocjonalnie 30.05.09, 12:07
          To może zamiast wydzierać małe dziecko między sobą powinni zacząć się dogadywać,
          nie uważasz, Chalsiu? Tylko, że często obojgu łatwiej jest stroić fochy i
          podrzucać dziecko między sobą, a potem nawzajem czynić sobie zarzuty. Dziecko
          małe, 2-4 letnie, jest na tyle niesamodzielne, że wymaga jednak stałej uwagi i
          pomocy w różnych sprawach ze strony osoby, z która przebywa. A oprócz tego
          maximum uwagi, zainteresowania, bliskości i czułości. Nikt mi nie powie, że
          dostanie to od macochy, która - zwłaszcza gdy była przyczyną rozpadu związku - w
          pierwszej fazie myśli często o tym, jak "zagarnąć": faceta na 100% dla siebie, w
          tym także jego kontakty z dzieckiem. W wypadku autorki wątku widać, że dużo
          spraw w tym układzie powierzania dziecka ojcu nie gra, te samodzielne kontakty
          wcale nie wpływają na dobro dziecka (vide stan psychiczny) i dlatego życzę jej
          wygrania sprawy.
          Ja miałam tez wiele zarzutów wobec ojca mojej córki za jego brzydkie, często
          złośliwe zachowania. Jednak teraz, gdy sprawy finansowe zostały uregulowane, a
          on do dziecka przychodzi, wkładam wiele wysiłku w to, żeby z nim współpracować,
          słuchać też jego pomysłów, argumentów, żeby nie przychodził do domu, gdzie
          atmosfera jest najeżona pretensjami do niego. Kiedyś poradziłaś mi, żeby
          traktować takiego pana jak "hydraulika", który przychodzi wykonać swoje zadanie
          (budowanie więzi z dzieckiem) i wszystko staje się w ten sposób łatwiejsze. A
          widzę, że tak naprawdę sam ojciec mojej córki zdaje sobie sprawę, ile on i jego
          rodzina mieliby roboty nawet przy 3-4 godzinnych pobytach u nich 3-latki w
          weekendy i jakoś dziwnie przestał się rwać do tegowink.
          Niestety, bardzo często ta chęć przenoszenia przez ojców kontaktu z dzieckiem na
          grunt własny wynika nie z opanowania obowiązków przy maluchu i chęci zajęcia
          się nim w sposób sensowny, a raczej z chęci pokazania byłej, kto tu jest górą
          (przy umiejętnym podsycaniu tego stanu przez nexię - wejrzyj chociaż w to
          osławione forum Macochy).
          Przygotowując argumentację do mojej sprawy o kontakty, szperałam tez po forach
          typowo prawnych i napotykałam tam kwiatki typu: tatuś nie widział dziecka od pół
          roku, wcześniej też może ze 3 razy, a nagle zaczął objawiać chęć zabierania
          malucha na całe weekendy, a dziecko ma... z rok, półtora. Czy to jest kochający
          tatuś, czy już złośliwy małpiszon?
          • chalsia Re: moje dziecko jest rozchwiane emocjonalnie 30.05.09, 22:42
            > malucha na całe weekendy, a dziecko ma... z rok, półtora. Czy to jest kochający
            > tatuś, czy już złośliwy małpiszon?

            Nie musi być złosliwym małpiszonem, są inne mozliwości:
            - może ojcem, w którym coś się obudziło ale ma zero pojęcia o rozwoju dziecka i
            o tym, co dla niego dobre.
            - może tez być gościem zazdrosnym o to, że matka może (wpisać tu cokolwiek) a on
            -nie, a ma przeciez takie same prawa (oczywiście wtedy dobro dziecka się nie liczy)
            • zla.kobieta1000 Re: moje dziecko jest rozchwiane emocjonalnie 31.05.09, 23:07
              Zamieńmy więc na bezmyślnego małpiszonawink.
Pełna wersja