zaref
01.06.09, 20:57
Czy macie jakieś doświadczenia?
Doradźcie proszę.
W 4. mies. ciązy zostałam sama. Ojciec dziecka, wpadł na kłamstwie, obraziłsię
wyprowaidzł - jak twierdził na chwilkę, ale już po miesiącu bardzo kochał
właśnie poznaną przez internet damę. WIem, dno, ale nie otym post. Nie
jesteśmy, nie będziemy razem. On wo góle się nie interesuje ciązą. Na początku
jedynie płeć dziecka go interesowała. Obecnie od ponad 3 miesięcy nie mamy
kontaktu. Dziecko urodzi się lada dzień. Probelm mój:
1. czy występować o uznanie ojcostwa, alimenty, nieprzyznawanie praw
rodzicielskich (po uprzednim zarejestrowaniu dziecka na siebie),
czy
2. Machnąć ręką i nic nie chcieć, a jednoczesnie nie mieć problemu w postaci
uprzykrzania życie, do czego z pewnością będzie dochodziło, o ile natrafi się
sposobność.
Każde dziecko ma prawo mieć ojca.... z jednej strony. Z drugiej nie wiem, czy
będę w stanie zapewnić przez całe życie dziecko wszystko to, czego będzie
potrzebowało.... ot - dylemat mam.