Będzie walka w sądzie o dziecko????

09.06.09, 08:46
Byłam już u radcy prawnego z tym problem, ale szczerze powiem, że
nie uzyskałam interesujących mnie informacji Piszę tutaj, ponieważ
może któraś z Was przeszła lub przechodzi coś podobnego i mogłaby mi
doradzić i napisać jak w jej przypadku się to skończyło Pisałam juz
kiedyś na tym forum o mojej sprawie, ale trochę pod innych kątem
Mam dziedzko z facetem, z którym rozstałam się krótko przed zajściem
w ciążę Nie jesteśmy ze sobą, nie byliśmy małżeństwem, nie
utrzymujemy żadnych intymnych kontaktów Ojciec nie jest wpisany w
akt urodzenia Ja mieszkam z moją babcią i synem Ojciec dziecka
jezdzi tirem i widuje dziecko raz na 1,5 miesiaca Ogólnie woli isc
na imprezę Ja ostatnio zakazałam mu przchodzić do nas, ponieważ
widzę jak reaguje na niego dziecko Boi się go, płacze często Cała
nerwówka odbija się na dziecku, którego po wizycie ojca nie mogę
długi czas uspokoić Ostatnio popisałam do niego parę smsów, typu, że
ma się wynosić, ma dać nam spokój, że jeśli będzie nas nachodził to
zadzwonię po policję itp (wiem głupie to było) Chodzi mi teraz o to
w jakim stopniu i czy w ogóle on może wykorzystać te smsy przeciwko
mnie w sądzie i jaką decyzję może podjąć sąd wiedząc właśnie te
szczegóły, czyli to, że nie jestśmy małżeństwem, nie mieszkamy
razem, dziecko go nie zna, maluch ma 7 miesięcy itp Przyszło mi
nawet do głowy, że tymi smsmi będzie próbował udowodnić, że coś ze
mną nie tak... Różne myśli mnie nachodzą bo cholernie chore było to
co mu napisałam, w nerwach oczywiście Mądry Polak po szkodzie Miała
któraś coś podobnego Ps. on mi kiedyś powiedział, że jak się wkurzy,
to wezmie dziecko bez mojej zgody I dlatego ja się boję, dlatego mu
tak popisałam, że ma się wynosić i inne różne głupoty
    • mamaijulio Re: Będzie walka w sądzie o dziecko???? 09.06.09, 08:51
      Dodam, że on chce się z dzieckiem widywać, wiem, że go kocha itp bo
      o tym mówi ALe jego wizja jest inna niż moja On chce dziecko
      zabierać do swoich znajomych, DZIEWCZYNY(na to się na pewno nie
      zgodzę, jakaś obca nie będzie opiekowałam się moim dziecko, to ja
      jestem jego matką), do swojej rodziny której syn nie zna bo widział
      ich parę raz i to w grudniu ostatnio A maluch ma 7 miesięcy... On
      nie łoży na dziecko Utrzymuję go tylko ja A nie mogę się z nim
      dogadać, próbowałam mu tłumaczyć czego się boję o co mi chodzi i
      wkońcu po prostu zaczęłam wypisywać mu, żeby spieprzał bo mnie siły
      opuściły już
    • lilith76 Re: Będzie walka w sądzie o dziecko???? 09.06.09, 11:25
      Ojciec nie jest wpisany w
      > akt urodzenia

      Czy to nie oznacza, że z punktu prawa jest dla dziecka obcym człowiekiem?
      Napisz mu oficjalny list, że proponujesz by uregulował sądownie spotkania z
      dzieckiem, w twojej obecności (dziecko jest w tym wieku, że sąd się do tego
      przychyli). Będziesz miała dowód swojej dobrej woli. Jeśli on na prawdę to zrobi
      i na prawdę będzie się na spotkaniach pojawiał, to trudno - dla ciebie, dla
      dziecka raczej nie. Ale jaka jest na to szansa?
    • mamaijulio Re: Będzie walka w sądzie o dziecko???? 09.06.09, 11:36
      ja chciałam, żeby był w tym akcie ale on powiedział, że jeszcze
      poczekamy bo one chce jakieś pieniądze na dziecko dostac i musimy
      poczekać z tym wpisem Ja wiem, że on jest obcym wg prawa dla dziecka
      ale chodzi mi o to jeśłi już w tym akcie będzie wpisany to wtedy jak
      ta sytuacja może się potoczyć...
      • pelagaa Re: Będzie walka w sądzie o dziecko???? 09.06.09, 13:21
        Jesli facet przez 7 miesiecy nie znalazl czasu i powodow, aby uznac
        dziecko, to ma marne szanse na jakies korzystane dla siebie
        rozwiazania w sadzie.
        A w ogole to jesli uzna dziecko bedzie musial placic alimenty, moze
        tez miec zasadzone kontakty. Opieki nad dzieckiem raczej nie
        dostanie, poza tym nie sadze, aby onia walczyl.
        • mamaijulio Re: Będzie walka w sądzie o dziecko???? 09.06.09, 13:26
          właśnie boję się tego, że może chcieć mi zabrać dziecko Ja mu
          właściwie też ze strachu napisałam, żeby spadał Wiem, że dla młodego
          byłoby bardzo dobrze, gdyby kontakt z tatą miał, ale jak mam się tak
          denerwować, jak dziecko ma się tak denerwować, jak mam żyć w strachu
          czy jak go wyślę z dzieckiem na spacer, to czy go jeszcze zobaczę to
          ja dziękuję... Wolę już ograniczyć te kontakty i żyć spokojnie A
          smsy, które mu wysyłałam były z internetu, więc na dobrą sprawę
          każdy mógł się podpisać za mnie...
    • 1natka29 Re: Będzie walka w sądzie o dziecko???? 09.06.09, 18:47
      Jeśli ojciec nie jest wpisany w akt urodzenia dziecka,to w świetle prawa,to że
      widuje się z dzieckiem to jest tylko Twoja dobra wola,nie mówiąc już o
      alimentach.Pomyśl sobie,że zabiera malucha na spacer,zabiera go do swojej
      rodziny.Jedzie samochodem,zatrzymuje Go patrol drogowy,legitymują Go i pytają co
      to za dziecko."Tatuś" odpowiada,że jego,wchodzą w dane i okazuje się,że
      delikwent nie ma żadnego dziecka.Mogą sobie pomyśleć,że facet porwał dziecko no
      i może jest pedofilem.Uważam,że nawet jak będzie chciał coś przeciwko Tobie
      zrobić to i tak jesteś w lepszej sytuacji niż On.TY wychowujesz dziecko,Ty je
      utrzymujesz a On nie chciał uznać dziecka przez tyle czasu.Możesz spróbować
      sądownie żeby uznał dziecko.Od razu wyznaczyć widzenia,alimenty na twoich
      warunkach i ograniczyć Mu prawa z racji jego postępowania.Pamiętaj nasze prawo w
      takich sprawach zazwyczaj działa na korzyść matki,bo matce jest bardzo trudno
      odebrać lub ograniczyć prawa rodzicielskie.Jest to tylko możliwe gdy udowodni
      się że matka źle się prowadzi i nie zajmuje się należycie dzieckiem.Walcz o
      swoje dla dobra dziecka.
      • mamaijulio Re: Będzie walka w sądzie o dziecko???? 09.06.09, 19:08
        co do tego aktu urodzenia to było tak: on chciał uznac dziecko Ja powiedziałam, żebyśmy zrobili to za parę miesięcy, ponieważ ze względu na to, że nie jesteśmy małżeństwem dostanę dodatkową kase na dziecko z urzędu miasta On sie zgodził Po pól roku pózniej kiedy ja chciałam iśc z nim do UM, aby wpisac go do aktu, on powiedział, że jeszcze nie, że poczekamy kolejnie pół roku, bo on też chce jakąs tam kasę na dziecko dostac i tak trzeba zrobic... indifferent Nie winikałam... Ja się boję, że on po prostu wykorzysta te moje smsy przeciwko mnie Wprawdzie wysyłałam je z neta ale rozmawiałam z informatykiem i te wiadomości są na serwerze i spokojnie można sprawdzic na podstawie numeru IP, z jakiego komputera były te smsy wysyłane A jak już przyzynałam wcześniej, nie żałowałam sobie w treści... indifferent ALE żeby nie było, za radą jedej forumowiczki, wystosowałam do neigo ładnego, grzecznego maila Napisałam o co mi chodzi, w punktach wymieniłam dlaczego zachowuję się tak a nie inaczej (czyli dlaczego piszę mu, że ma się wynosic i zostawic nas w spokoju), i że dla dobra dziecka jako JEGO RODZICE powinniśmy jak inteligenti dojrzali ludzie usiac i porozmawiac Napisałam to w taki sposób, że jeśli na rozmowę się nie zgodzi, to będzie, że to on nie chciał rozmawiac i miec kontaktu z dzieckiem Nie wiem, czy dobrze zrobiłam, ale już wysłałam Napisałam tego maila nie urągając mu niczym
        • demonii.larua Re: Będzie walka w sądzie o dziecko???? 09.06.09, 19:23
          Ale jaka kasę? Becikowe? Nie rozumiem, skoro nie jest wpisany jako ojciec to z
          jakiej racji ma dostać kasę na dziecko którego nie ma wg prawa?
        • madziulec Re: Będzie walka w sądzie o dziecko???? 09.06.09, 21:01
          Pomysl realnie...

          Zabilas kogos?
          Nie.
          To jaka jest szansa tak realnie, ze sad bedzie wykorzystywal pieniadze
          podatnikow by sprawdzic z jakiego komputera byly wyslane jakies blahe maile i
          beznadziejnej tresci???


          Gorzej, ze tak naprawde naciagnelas panstwo na kase, oszukalas po prostu. Ale z
          tym to juz musi sobie Twoje sumienie poradzic, ze jestes zlodziejka
    • mamaijulio Re: Będzie walka w sądzie o dziecko???? 09.06.09, 20:43
      tak, to był dodatek do becikowego i jeszcze 3 jakieś inne dodtatki dla samotnie wychowującej dziecko A jeśli o jego kasę chodzi to nie wiem Mówił coś, że jakiś półroczny okres karencji musi byc indifferent nie wiem dokladnie Bo umowę starą zerwał i założył na nowo i dlatego trzeba odczekac indifferent
    • mamaijulio Re: Będzie walka w sądzie o dziecko???? 09.06.09, 21:40
      ale w moim poscie chodzi o coś zupełnie innego Niektórzy sie rozwodzą, aby pieniądze z urzędu miasta czy opieki społecznej dostac... A smsy moga byc istotnym dowodem w sądzie, więc nie są błaha sprawą
    • agamagda Re: Będzie walka w sądzie o dziecko???? 15.06.09, 11:08
      Po pierwsze co ty chcesz uzyskać - bo nie jest to jasne, co chcesz
      uzyskać i o co ma byc sprawa w sądzie?
      Póki co to jest obcy facet nie mający żadnych praw i obowiązków
      wobec Ciebie i wobec TWOJEGO dziecka. Chcesz to zmienić?
      PO CO?
      Jeśli dla alimentów, to wystap na rozprawie o uznanie jego ojcostwa
      (test dna), o pozbawienie go praw rodzicielskich(7 miesięcy bez
      kontaktu i czas na uznanie swojego dziecka - nie wchodź w te
      machloje z zasiłkami) i o ustalenie miejsca pobytu dziecka przy
      tobie. Jak bedziesz miała ustalone ojcostwo to wystąp o alimenty.

      • monami77 Re: Będzie walka w sądzie o dziecko???? 15.06.09, 11:32
        Witaj.
        Może po krótce opiszę swoją sytuację - facet zostawił mnie w 3 m-cu ciąży.Wyparł
        się dziecka! Ja złożyłam 2 m-ce po porodzie pozew o ustalenie ojcostwa (on żądał
        DNA i sąd się przychylił),pozbawienie plemnika praw rodzicielskich i alimenty.
        Sprawę wygrałam (o ile tak to można nazwać).Facet nie odzywał się do mnie wogóle
        , do czasu kiedy sama zapytałam czy chce poznać syna.Obecne kontakty są
        sporadyczne (poczytaj mój post - sprawa widzeń ojca z synem).Facet ma dziewczynę
        i te kontakty słabną z miesiąca na miesiąc.Jego rodzice wogóle wnuczka nie
        widzieli a mieszkają 4 km od Nas.Ale ja mam dla kogo żyć! Mam ukochane Słoneczko
        i to ono napędza mnie do życia !!Facet straszy mnie sądem (ustalenie widzeń) ale
        wiem ,że tam nie pójdzie bo i tak przegra sprawę. Ja też do niego pisałam różne
        obraźliwe smsy i to z telefonu ,nie z netu. On nie pozostawał mi wdzięczny. Ale
        na sprawie która była o ustalenie ojcostwa wykorzystał smsy. Sąd czytał i pytał
        czy to ja pisałam.
        A jeżeli chodzi o dodatkową kasę, to ja też ją dostałam. Poszłam do GOPSu,
        złożyłam wniosek i powiedziałam,że sprawa jest w toku. GOPS wstrzymał mi wypłatę
        do czasu aż przyniosłam wyrok sądu. Wcale nie uważam ,że jesteś złodziejką.
        Urzędnicy chyba wiedzieli co robią,prawda?
        A ojcostwo proponuję ustalić- pozbawić dziada praw,dać swoje nazwisko i niech
        płaci alimenty- chociaż tyle niech robi dla dziecka. Przecież dziecko nie
        wypadło koniowi spod ogona, a fiut to nie pąpka? Chociaż czasami odnoszę
        wrażenie,że faceci tak uważają!
        Trzymaj się dziewczyno.
        • mamaijulio Re: Będzie walka w sądzie o dziecko???? 16.06.09, 12:30
          przeczytałam Twojego posta z poprzedniego wątku Ja się boję, że on
          może udownić tymi smsami, że on chciał się spotykać a ja mu
          zabraniałam Bo w sumie trochę tak to wszyło... W każdym razie Napisz
          mi proszę jak potoczyła się ta sprawa w sądzie u Ciebie od początku
          do końca To znaczy: poszłaś do prawnika/radcy pranwego i co... On co
          Cię pytał, jak wyglądało napisanie takei pozwu, jak wyglądały
          badania dna i sama sprawa w sądzie Opowiedz mi proszę bo je nie mam
          zielonego pojęcia Ewentualnie możemy porozmawiać na gg, jeśli masz i
          jeśli masz czas Pozdrawiam
Pełna wersja