sacreble
15.12.03, 10:19
... i coraz bardziej jestem "pod wrażeniem". Ciskacie z takim jadem i
lekkością klawisza gromy na waszych ex a co z Wami? Czy naprawdę żadna z Was
nie ma sobie nic do zarzucenia???? NIE WIERZĘ. Jeszcze chyba nie przeczytałam
żadnego postu, w którym samodzielna napisałaby, że rozpad jej związku
nastapil po czesci TAKŻE z jej winy. Jesli przeoczyłam takowy wskażcie mi
tę "perełkę".
Wszystkie NAPRAWDĘ takie święte, doskonałe, idealne, dojrzałe ??? Tylko ci
faceci tacy okropni, nieodpowiedzialni, łozbuzy i dranie ???
Pozdrawiam te, ktore zachowały choć jeszcze odrobinę samokrytyki