Dzień Ojca

22.06.09, 22:05
Jak przygotowujecie swoje pociechy do Dnia Ojca, czy w ogóle
przygotowujecie, czy robicie razem ze swoimi dziećmi jakiś prezent z
tej okazji?
Nie wiem czy ja jestem aż tak wredna że po kilku dniach rozmyślania
(to chore - wiem smile umysł baby-analityka) stwierdziłam, że nie
zrobię nic - zasłużył na to w momencie kiedy z perfidią rozwalał
rodzinę.
Nie potrafię się przełamać, choć wiem że powinnam uczyć dziecka
szacunku i miłości do ojca ....ehhh powalone to wszystko....
    • julianne9 Re: Dzień Ojca 22.06.09, 22:11
      Uczyć miłości do Ojca ? Ale po co skoro ojciec ma gdzieś swoje dziecko to tym
      bardziej nie powinnaś nic z tym robić.
      Ten dzień ojca to sztuczny dzień ,jest dzień mamy i ten dzień trzeba celebrować
      a nie na siłę świętować coś czego nie ma.
    • pelagaa Re: Dzień Ojca 23.06.09, 08:09
      Jesli ojciec przypomina dziecku o Dniu Matki i pamieta o Dniu
      Dziecka to uwazam, ze trzeba dzieku przypomniec i dopilnowac, zeby
      narysowalo laurke, niezaleznie od tego, czy rozwalil rodzine, czy
      odszedl do innej, czy co tam wczesniej zrobil matce. Nawet jesli
      ojciec nie przypomina dziecku o Dniu Matki, ale pamieta o Dniu
      Dziecka, widuje sie z nim, uwazam, ze dla dobra dziecka, dla
      wyrabiania dobrych nawykow, warto dopilnowac dziecko, aby pamietalo
      o Dniu Ojca. Dla mnie to tez element wychowania.
      • misiam14 Re: Dzień Ojca 23.06.09, 08:37
        Ja uważam, że nie powinniśmy robić źle jak inni. Trzeba pokazać, że
        stać nas na cos więcej. U mnie jest tak, że dzieci mają dobry
        kontakt z tatą i życzenia czy laurki dadzą. Obojętnie jakie będą
        układy między mną a ojcem dzieci to dzieci nie powinny tego olewać.
        Jak będa starsze to już ich decyzja będzie. Ja mogę nie składac
        życzeń exowi na urodziny czy imieniny...ale to juz mój wybór, ale
        dzieci powinny pamiętac. Póki małe to ja będę im przypominała. Nie
        trzeba być takim jak inni. A swoja drogą, jak dziecko będzie
        składało życzenia ( nie musi to być osobiście) ojcu to napewno się
        głupio zrobi, że dziecko pamiętasmilesmile
        Nie trzeba lecieć z prezentem do ojca, ale wybór co dziecko chce,
        czy tylko życzenia wystarczą, czy laurka (dac lub wysłać) to już
        zostawcie to dzieciom...
        Kobiety... nie zniżajmy się do poziomu ojcówsmilesmile
        Pozdrawiam wszystkie Mamusiesmile
      • mama_anuszy Re: Dzień Ojca 23.06.09, 10:42
        pelagaa napisała:

        > Jesli ojciec przypomina dziecku o Dniu Matki i pamieta o Dniu
        > Dziecka to uwazam, ze trzeba dzieku przypomniec i dopilnowac.

        też tak myślę. U mnie było Zero na Dzień Matki, więc teraz będzie
        Zero na dzień ojca....
        • pelagaa Re: Dzień Ojca 23.06.09, 10:58
          Przeczytaj sobie dalsza czesc mojej wypowiedzi i bardzo madra
          wypowiedz Misiami14. Zamiast na zemscie, skup sie na dziecku, bo to
          ma byc dla niego dobre i wychowawcze.
          Rozsadnych decyzji zycze.
          • mama_anuszy Re: Dzień Ojca 23.06.09, 20:06
            pelagaa napisała:

            > Przeczytaj sobie dalsza czesc mojej wypowiedzi i bardzo madra
            > wypowiedz Misiami14. Zamiast na zemscie, skup sie na dziecku

            jakiej zemście? Tata "od dzwona" a ja będę jakieś aureolki mu
            doprawiać, bo małej wisi narazie czy da laurkę czy nie. Ja mu na
            urodziny, ja mu na święta, ja mu na dzień taty( zawsze w imieniu
            małej narazie), a on ma gdzieś wszystkich. To jakiś chory układ.
            • chalsia Re: Dzień Ojca 23.06.09, 23:44
              jakiej zemście? Tata "od dzwona" a ja będę jakieś aureolki mu
              > doprawiać,

              złożenie zyczeń z okazji dnia ojca to NIE jest dorabianie aureolki a jedynie
              uczenie dziecka kulturalnych zachowań. Chcesz by Twoja córka wyrosła na buraka?
              To jesteś na dobrej drodze. Znasz przysłowie "czym skorupka za młodu ...."?
              • mama_anuszy Re: Dzień Ojca 24.06.09, 09:04
                No dobra- zrobiłyśmy tę laurkę i teraz czekam aż łaskawie odpisze na
                smsa o której po nią przyjdzie. Denerwuje mnie poprostu że ja to
                muszę wszystko pchać do przodu....
    • bea-ta Re: Dzień Ojca 23.06.09, 09:00
      Tata mojego syna rozwalił rodzine, napsuł mi krwi nawet po rozwodzie, o dziecku
      pamieta 6 godzin w niedziele- liczac na 30 dni miesiąca spedza z nim 24 godziny
      miesięcznie, podejścia do syna za wiele nie ma i nie specjalnie się garnie( ale
      do swojego nowego dziecka tez taki jest), ale alimenty wysyła uczciwe ( umie
      zarobic pieniadze i to jedyne co może dac mam wrażenie synowi), o dniu matki nie
      pamieta....nie zdarzył wrócić i podjechac do dziecka z kwiatkiem choćby ostatnio
      a rok temu wcale nie pamietał, ale....i to tutaj jest najwazniejsze syn go kocha
      mimo wszytsko, jest za nim, ja zaś robie to co nalezy do mnie jako rodzica i
      poza tym w mysl zasady, ze głupszemu trzeba ustapić i samemu się zachowywac
      odpowiednio, moze kiedyś eksa naucze jak nalezy postępowac dając mu przykład,
      moze kiedyś zrobi mu się głupio i za rok bedzie pamietał...może, a jak nie- syn
      5 letni wie, ze tata nie pamietał o dniu mamy, a dobrze wychowani ludzie
      pamietają o swoich rodzicach, bo tak nalezy,wiec dziś bez zbytniej celebrcji,
      entuzjazmu, ale jest dzień taty i nalezy zlozyć mu życzenia, bo my jesteśmy
      dobrze wychowani i umiemy się zachowac, tata jak nie umie to sobie wystawia
      laurke- syn miał 2 dni temu urodziny ja kupiłam w imieniu taty prezent ( za
      wczesniej dane mi pieniązki przez exa to ważne) bo tata nie maiał czasu ( miał
      ale wolał co innego robic) i nie wiedział co syn lubi z czego się ucieszy- tez
      syn to widział i wie jak bylo- tata przyszedł z pustymi rękami, prezenty czekaly
      na niego w szafie i dopiero było przekazanie, wręczenie dziecku itp.., a
      najlepsze, ze skojarzył, ze tata wszedł do nas i nawet życzen mu nie zlozył
      zapytał tylko to ile kończysz dzisiaj lat?.....bo tata taki jest.. braki mysle z
      wychowania w domu, dlatego ja swojego syna ucze tak, zeby potem umiał się
      zachowac wobec swojej rodziny...a tate oceni sam - dobry anty przykładsmile
      Więc wybraliśmy wspólnie ramke i fotke do niej, kubek - specjalnie dla taty i
      kartkę z zyczeniami- syn zaniesie i uściska tate- ja za 40 zł nie zbiednieje,
      ale zachowam się jak nalezy, bo tak wypada...i przekazuje synowi informacje jak
      nalezy postepować, jak kiedys nie bedzie chciał iśc - nie będe zmuszać. Moją
      rolą jest dziecku przypomniec i zorganizowac , potem bedzie starszy sam sie o to
      zatroszczy lub nie jesli bedzie uważał, ze tata sobie nie zasłużył.
      Tyle, jak to wam tłumaczyłam tak mniej wiecej tłumaczesynowi- mądry z niego
      chłopiec. B.
    • krolowazla Re: Dzień Ojca 23.06.09, 11:08
      Dla mnie dzień ojca, jest jakimś dziwnym świętem. Od zawsze pamiętam, że był
      dzień matki, ale dzień ojca, rodziny, teściowej itp. - to juz jakieś chore się
      robi.

      Ja córce nie przypominam i nie będę. Ojciec nawet nie zadzwonił złozyć jej
      życzeń w dniu urodzin, a w dzień dziecka nie miał czasu dla małej, bo był bardzo
      zajety, więc ja nie widzę powodu, zeby tworzyć jakieś sztuczne święto i wielbić
      tatusia.
      Sobie na dzień matki też nie wymagam niczego, bo córka obdarowuje mnie swoimi
      malarskimi dziełami codziennie. Codziennie tez mówi mi wierszyki i śpiewa piosenki.

      Szczerze to nie za bardzo przepadam za takimi róznymi dniami. Obchodzimy tylko
      urodziny i imieniny.
      • megan26 Re: Dzień Ojca 23.06.09, 19:18
        ja z moja rozmawiałm na ten temat spytałam czy chce narysowac laurkę i wyslać tacie, na początku chciała długo rozmawiałyśmy przypomniała sobie że on nie pamiętał o jej imieninach i dniu dziecka stwierdziła że jednak wyśle laurke i dopisze że mimo że on o niej nie pamieta to ja mam wychowuje inaczej ale skończyło się na tym że nie narysowała nic i nie wysłała, było jej dzisiaj troche przykro jak koleżanki opowiadały o laurkach dla tatusiów ale szybko o tym zapomniała. jeszcze dziś z nią porozmawiam nie lubię jak dziecko coś by miało w sobie dusić musimy to wyjaśnić raz jeszcze. pozdrawiam
Pełna wersja