anyx27
24.06.09, 12:06
...niektórzy faceci sa debilami. przepraszam za słowo, ale jak
czytam, w jaki sposób utrudniaja wam zycie, to się w głowie nie
miesci. nagrywaja na dyktafon, strasza, śledzą, żadaja spowiadania
się z tego, co robicie, z kim się spotykacie, nie płacą alimentów
itd. Nie wiem, skąd wy bierzecie na to siłę? pewnie dzieci do tego
motywują. ja sama jestem szczęśliwą mężatką i (narazie

) nie mam
zamiaru tego zmieniać, ale moja przyjaciółka ma problem.
Jej facet jest bardzo dobrym ojcem, ale gorszym mężem i ona chce się
z nim rozstać. pomijając sprawy majątkowe (tu nie zanm szczegolow),
jest problem z dzieckiem. Dla niej oczywiste jest to, ze synek
(5lat) bedzie z nią, ale mąż ją straszy, że nie pozwoli jej zabrac
dziecka, ze bedzie o nie walczyl, ze zrobi z niej wariatkę
(wlasciwie to on uwaza, ze ona jest wariatka

)i jemu dadzą
dziecko. a jak nie, to je porwie, bo ma takie same prawe do opieki.
Najgorsze jest to, ze ona nie pracuje na etat, tylko na umowe
zlecenie, dorabia tez w domu, wiec nie ma stalego konkretnego
dochodu. nie ma tez mieszkania, ale moze mieszkac u mamy - jest
wspolwlascicielka jej mieszkania. i wlasciwie siedzi z tym mezem
tylko dlatego, ze boi sie, ze on zabierze jej dziecko. on jest
policjantem, wiec tutaj tez jest problem. strasznie mi jej szkoda,
bo dziewczyna męczy się okrutnie w tym małzeństwie, ratować go juz
nie chce i jest nieszczęśliwa. Czytam tutaj o ojcach, którzy dzieci
nie chcą, a moze ktoś miał taki problem?