ile pieniążków mogę dostać na dziecko od państwa?

26.06.09, 17:12
Studiuję Ile pieniążków mogę dostać od Państwa z racji tego że mam dziecko ?
( jeszcze nie urodziłam ) Słyszałam,że jeśli nie uznam ojca dziecka to
przysługują mi jakieś dodatki na dziecko.Jestem w ciężkiej sytuacji i nie mogę
liczyć na pomoc kogoś z rodziny.
Czy ktoś się w tych sprawach orientuje ? gdzie i jakie papiery trzeba złożyć ?
jakiej wysokości są te dodatki ?
    • madziulec Re: ile pieniążków mogę dostać na dziecko od pań 26.06.09, 17:26
      Jakas straszna fortuna, zdaje sie ze cale 170 PLN, ale zaraz Ci tu dokaldnie
      pewnie wyjasnia.
    • ula-lo Re: ile pieniążków mogę dostać na dziecko od pań 26.06.09, 20:22
      Zdaje się, że to ojciec może nie uznać dziecka wink.
      Jesteś w związku z ojcem dziecka czy będziesz je wychowywać sama?
      Jeśli jesteś w związku, to - proszę - nie okradaj tzw. państwa czyli nas,
      pracujących, i po macierzyńskim idź do pracy.
      • ula-lo poprawka 26.06.09, 20:23
        Tfu, pewnie chodziło Ci o niewpisywanie ojca do aktu urodzenia... Można i tak...
        ale o dodatkach etc. nie napiszę, bo nie wiem.
        • mama_ameleczki Re: poprawka 26.06.09, 21:11
          uuuu zaraz Cie zjedza dziewczyno, tu trzeba uwazc co sie pisze...
          niestety
        • madziulec Re: poprawka 26.06.09, 21:12
          polki.pl/finanse_praca_artykul,10003590.html

          Jednak 170 PLN.
          No to sie ustawic mozna na cale zycie. Cholera. Nawet na przedszkole nei wystarczy
          • skorpionica86 Re: poprawka 26.06.09, 22:09
            Nie wpisuj ojca do aktu urodzenia dziecka: niech oznacza jako
            nieznany. Bedziesz mogla pobierać 170zł za samotne wychowywanie.
            Jesli ojciec nie zyje, albo ma zasadzone-niewyplacalne laimenty, też
            jesteś uprawiona do tych 170zł.

            Poza tym, jesli Twoje dochody sa zerwoe masz prawo do 48zł zasiłku.
            1000becikowego
            +1000 na start jesli w roku ubieglym nie pracowals i masz
            zasiwadczenie z us, że Twoje dochody wyniosły za 2008r. 0zlsmile
            Powodzeniasmile
            • zjawa1 Re: skorpionica86 27.06.09, 10:40
              Podajesz bledne informacjesmile
              Jesli ojciec ma zasadzone alimenty i jest-tak, jak Ty to
              nazwalas,,niewyplacalny", matce dziecka nie przysluguje zasilek z
              tytulu matki samotnie wychowujacej dziecko!!!
              Moze ona, natomiast liczyc na fundusz alimentacyjny, ktory wyplaca
              wprost proporcionalna kwote do kwoty alimentacyjnej, ale nie wiecej
              niz 500zł!
      • zjawa1 Re: ula-lo 27.06.09, 10:34
        ula-lo napisała:

        > Zdaje się, że to ojciec może nie uznać dziecka wink.
        > Jesteś w związku z ojcem dziecka czy będziesz je wychowywać sama?
        > Jeśli jesteś w związku, to - proszę - nie okradaj tzw. państwa
        czyli nas,
        > pracujących, i po macierzyńskim idź do pracy.

        Ja Cie bardzo przepraszam, ale dlaczego zaraz po macierzynskim ma
        isc do pracy? I dlaczego nazywasz ja zlodziejka?
        Skoro mezatki nic nie robia i zostaja z dziecmi przez kilka dobrych
        lat w domu, pobierajac zasilki??? To dlaczego dziewczyna, ktora jest
        sama tego nie moze?
        W dodatku studiuje!!! I to jest w tej chwili jej praca!
        Nie wyobrazam sobie samotnej matki, ktora samotnie wychowuje
        dziecko, studiuje dziennie i do tego pracuje!
        W takim przpadku pomoc od panstwa nalezy sie jej!

        A co do socjalnej pomocy: Jesli ojciec dziecka pozostaje nieznany,
        to dostajesz chyba 170zl z tytulu matki samotnie wychowujacej
        dziecko, dodatkowo mozesz liczyc na zasilek rodzinny w wysokosci
        chyba 45zł.
        • madziulec Re: ula-lo 27.06.09, 10:38
          Ale zaraz...
          Ojciec jest znany tylko dziewczyna zastanawia sie co jej sie bardziej "oplaca"
          czy przez przypadek nei podac, ze dziecko jest z "niepokalanego poczecia"
        • ula-lo Re: ula-lo 27.06.09, 11:59
          Sama wychowuję córkę, zaczęłam dorabiać, kiedy miała 3 tygodnie, do pracy
          wróciłam po macierzyńskim. Nigdy żadnych "pieniążków od państwa" nie dostałam;
          nawet becikowego, bo jeszcze wtedy nie było wink.
          Da się.
          Niech dziewczyna bierze odpowiedzialność za siebie i za dziecko i idzie do pracy
          + ojca o alimenty, lepiej na tym wyjdzie niż na wyciąganiu marnych "pieniążków"
          od pracujących, w tym od pracujących rodziców w jej sytuacji - trzymam kciuki,
          żeby jej się wszystko udało.
          • zjawa1 Re: ula-lo 27.06.09, 14:04
            Sorry, ale to ze Ty tak mialas nie oznacza, ze zalozycielka watku
            bedzie tak miala! To był Twoj wybor i Twoje zycie. Po za tym ona
            studiuje, zapominasz o tym. To jest w tej chwili jej obowiazek na
            bazie zawodowym! Co ma rzucic studia i zaczac zamiatac ulice?
            Po studiach bedzie jej latwiej znalesc prace, za lepiej płatne
            pieniadze!Ja widze, ze ze nadal w tym panstwie wspolczuje sie tylko
            tym, ktozy maja ,,gorzej". Przykladowo taka mezatka, bez
            wyksztalcenia bez problemu moze ,,wyciagac reke po pieniazki od
            panstwa". Mimo tego, ze ma juz przeszlo 3-letnie dziecko i nie chce
            sie jej isc do urzedu pracy, zeby sie zarejestrowac, gdzie znajda
            jej prace i dadza dofinansowanie dla opiekunki ok 700zl.

            ... Czyli wg. Ciebie ponoszenie odpowiedzialnosci polega tylko na
            pojsciu do pracy kiedy dziecko ma skonczone 4,5 miesiaca??
            Bardzo przepraszam ale takim tokiem rozumowania dojdziemy do
            absurdow!
            Wynika z tego, ze 70% mezatek, ktore nie pracuja, bo je maz
            utrzymuje w calosci, albo wracaja do pracy po okresie wychowawczym
            sa matkami nie odpowiedzialnymi!
            Co za bzdety.
            P.s. A to, ze nie dostalas becikowego, zo nie wina studiujacej
            samotnej matki! Trzeba bylo zrobic sobie dziecko w okresie kiedy ten
            dodatek zaczal przylugiwac, skoro az tak bardzo teko zalujeszi
            wypominasz!
            • ula-lo Re: ula-lo 27.06.09, 14:59
              jawa1, niczego nie żałuję.
              Widzę, ze sama doczytałaś, że założycielka wątku pyta, jak tu najlepiej się
              ustawić, jak oszukać, żeby wziąć "pieniążki za dziecko na studiach, 'bez'
              tatusia". TO mnie w*prza.
              • zjawa1 Re: ula-lo 27.06.09, 16:27
                Wiemsmile ale tak to zabrzmialo! Co do zalozycielki watku, to moge sie
                mylic... ale jesli tak jest, to jest to KARYGODNE!!!!!!
            • cynamonowa_panna_0 Re: ula-lo 13.07.09, 23:03
              Nie rozumiem Twojej agresji. Skoro autorka wątku studiuje i do tej
              pory nie pracuje, to znaczy, że jest na czyimś utrzymaniu - nie jest
              więc w trudnej sytuacji materialnej i cała ta dyskusja, a zwłaszcza
              Twoje ataki, nie mają sensu. A jeśli zależy jej na zdobyciu
              wykształcenia i podjęciu sensownej pracy, to rozwiązaniem są studia
              wieczorowe lub zaoczne.
        • zjawa1 Re: Kasieczka-jeszcze jedno!!! 27.06.09, 14:24
          Co, do socjalnych dodatkow! Z tego co wiem, oprocz 1000zl
          becikowego, ktore dostaje kazda matka po urodzeniu sie dziecka,
          otrzymasz dodatkowe 1000zł becikowe socjalne!
          Jeden 1000zł spokojnie starczy ci na cała wyprawke dla dziecka,
          jesli kupisz uzywane rzeczy. Wejdz na Allegro i poszukaj, czasami
          mozna tam kupic cos, po okazjonalnej cenie.
          Napisz mi na gazetowy co bedziesz mialasmile moge oddac Ci kilka rzeczy
          po moim dzieckusmile ostatnio nawet o tym myslalamsmile tzn chcialamzrobic
          cos dobrego dla ludzismile Pozdrawiam!
        • anyx27 Re: ula-lo 27.06.09, 18:31
          zjawa1 napisała:

          > Ja Cie bardzo przepraszam, ale dlaczego zaraz po macierzynskim ma
          > isc do pracy? I dlaczego nazywasz ja zlodziejka?
          > Skoro mezatki nic nie robia i zostaja z dziecmi przez kilka
          dobrych
          > lat w domu, pobierajac zasilki??? To dlaczego dziewczyna, ktora
          jest
          > sama tego nie moze?
          > W dodatku studiuje!!! I to jest w tej chwili jej praca!
          > Nie wyobrazam sobie samotnej matki, ktora samotnie wychowuje
          > dziecko, studiuje dziennie i do tego pracuje!
          > W takim przpadku pomoc od panstwa nalezy sie jej!


          Jaki macierzyński? Przecież dziewczyna studiuje. może sobie wziąć co
          najwyżej dziekankę.
          Jesli dziecko ma oboje zdrowych rodziców, to nic nie powinno się
          należeć od państwa, bo dlaczego niby?
          tylko nie piszcie, ze jakbym była wtakiej sytuacji, yo bym inaczej
          mówiła. otóż byłam wtakiej sytuacji - urodziłam dziecko na
          przedostatnim roku dziennych studiów. tatuś dziecka mnie wtedy olał,
          choc dziecko uznał. i co? i studiowałam dziennie i pracowałam i kasę
          niewielką miałam od ojca dziecka. da się.
    • mondovi Re: ile pieniążków mogę dostać na dziecko od pań 26.06.09, 22:53
      170zł. składa się w MOPS akt urodzenia dziecka (nie skrócony odpis)
    • anyx27 Re: ile pieniążków mogę dostać na dziecko od pań 26.06.09, 22:59
      kasiaczek181987 napisała:

      > Studiuję Ile pieniążków mogę dostać od Państwa z racji tego że mam
      dziecko ?

      A przepraszam bardzo, to Państwo zrobiło ci dziecko? czy ty zrobiłaś
      Państwu łaskę, że urodziłaś i teraz ma ci w nagrodę coś płacić?

      • zla.kobieta1000 Re: ile pieniążków mogę dostać na dziecko od pań 27.06.09, 00:53
        He he. Zaczyna się. A to pewnie dopiero wstęp do długiej dyskusji.
        wink.
        Za moich czasów studentkom pomagała uczelnia, na zasadzie np. stypendiów
        socjalnych, miejsc w akademikach dla matek z dziećmi, ale to wszystko będą
        pewnie grosze...
      • mama_ameleczki Re: ile pieniążków mogę dostać na dziecko od pań 27.06.09, 09:25
        anyx27 napisała:

        >
        >
        > A przepraszam bardzo, to Państwo zrobiło ci dziecko? czy ty
        zrobiłaś
        > Państwu łaskę, że urodziłaś i teraz ma ci w nagrodę coś płacić?


        Kochana, laske nie ale przysluge tak bo mza malo dzieci sie rodzi i
        za 20 lat bedziem mial kto pracowac na twoja emeryture, wiesz?
        >
        • anyx27 Re: ile pieniążków mogę dostać na dziecko od pań 27.06.09, 18:24
          mama_ameleczki napisała:

          > anyx27 napisała:
          >
          > >
          > >
          > > A przepraszam bardzo, to Państwo zrobiło ci dziecko? czy ty
          > zrobiłaś
          > > Państwu łaskę, że urodziłaś i teraz ma ci w nagrodę coś płacić?
          >
          >
          > Kochana, laske nie ale przysluge tak bo mza malo dzieci sie rodzi
          i
          > za 20 lat bedziem mial kto pracowac na twoja emeryture, wiesz?


          a ja mam gdzieś "państwową" emeryturę.
    • kicia031 Re: ile pieniążków mogę dostać na dziecko od pań 26.06.09, 23:01
      matko bposko, to tak pisza dzisiaj studentki, przyszla wyksztalcona elita tego
      kraju... Pora umierac...
      • kasia111177 Re: ile pieniążków mogę dostać na dziecko od pań 27.06.09, 08:28
        Jeśli chcesz korzystać z pomocy państwa - nie nastawiaj się na
        luksusy - raczej na wegetację.
        Dlatego po urodzeniu dziecka, złóż papiery do sądu o uznanie
        ojcostwa i o alimenty oraz staraj sie je wyegzekwować. Po
        macierzyńskim dziecko do babci/niani/żłobka i do pracy, bo to jedyna
        droga, żeby godnie żyć z dzieckiem.
        A i jeśli studiujesz dziennie - to pomyśl o zaocznych studiach.
        • zla.kobieta1000 Re: ile pieniążków mogę dostać na dziecko od pań 27.06.09, 10:15
          Kasiu, chyba osoba nie pracująca nie dostanie macierzyńskiego?
          Ale to jest myśl - może jest ktoś z rodziny, kto ją nawet fikcyjnie zatrudni i
          potem dostanie jeszcze ten zasiłek, a jakby co, wychowawczy (różnie może się
          ułożyć).
          Alimenty na pewno trzeba wyegzekwować, jak nie od tatusia, pewnie równie
          młodego, to od dziadków - przecież również jest zobowiązany do utrzymywania
          własnego dziecka.
          Wiem, że studentka wychowująca dziecko może otrzymać tok indywidualny na
          studiach - i wówczas np. pracować, zajmować się jeszcze drugim dzieckiem jako
          niania itp. A studiuje nadal w trybie dziennym i nie ponosi dodatkowych opłat.
          Jest też coś takiego jak studenckie żłobki.

          Na którym roku jesteś? Kiedy masz termin porodu? Wszystkie te udogodnienia
          trzeba załatwiać dużo wcześniej, chyba są przyznawane na dany semestr.
          • kasia111177 Re: ile pieniążków mogę dostać na dziecko od pań 27.06.09, 10:25
            zla.kobieta1000 napisała:

            > Kasiu, chyba osoba nie pracująca nie dostanie macierzyńskiego?
            oczywiście, że nie dostanie.
            "Macierzyński" użyłam tu w znaczeniu 4,5 miesiąca, w czasie, których
            mama odchowa sobie troszkę dziecko, odpocznie po porodzie i wróci do
            pracy.
        • zjawa1 Re: Kasia11177 27.06.09, 10:43
          Zaoczne studia sa kosztowne, wiec niczego to nie wniesie.
          Ale moze sie ubiegac o stypendium socjalne na dziennych i jakos
          pociagniesmile
          • kasia111177 Re: Kasia11177 27.06.09, 11:07
            No oczywiście zjawo, ale dziewczyna napisała, że nie może liczyć na
            pomoc kogoś z rodziny, więc nie sądzę, aby za alimenty i pomoc
            socjalną z uczelni będzie w stanie samodzielnie się utrzymać na
            jakimś godziwym poziomie.
            Oczywiście można próbować, ale wg mnie rozsądniejszym byłoby
            podjęcie pracy i kontynuowanie studiów zaocznie, czy w formie
            indywidualnego toku studiów.
            • zjawa1 Re: Kasia11177 27.06.09, 14:09
              Jest to jakies rozwiozanie!
              Zalezy jeszcze ile jej zostalo do konca studiow??
              Jesli rok, a nawet dwa, to da sie za tanie pieniadze utrzymac
              dziecko.
              Tanie pieluchy, uzywane ubranak itp. Moja bardzo biedna kolezanka,
              do 1-go roku zycia wydawala na nie ok 250 zl miesiecznie. Potem
              zaczely sie pojawiac problemy, bo dziecko zaczelo chorowac, a dobrze
              wiemy ile ta ,,przyjemnosc" kosztuje!
              • zjawa1 Re: Kasiaczek!!! To ciekawe!! 27.06.09, 14:34
                Przed chwila pozwolilam sobie wejsc na Twoje posty! I zaskoczyła
                mnie pewna rzeczsmile... Wiekszosc mowi, ze mam zmysl detektywistycznysmile
                Kasiu, czy nie jest tak, ze zamiezasz razem ze swoim partnerem zyc w
                tzw. Konkubinacie, nie uznac dziecka, zeby miec dodatkowe pieniązki
                od panstwa???
                Pytam bo w jednym z Twoich postow z 16.06.2009 roku pisalas o swoim
                facecie, z ktorym zamierzasz zamieszkac. Ja rozumiem ze czasami w
                zyciu wszystko, szybko sie zmienia, ale popraw mnie jesli sie myle,
                za co z gory przepreaszam!!
                Prz
                • ula-lo Re: zjawa1... 27.06.09, 14:56
                  ...i tu jest pies pogrzebany.
                  Gdzie by tu jeszcze pokręcić, żeby się nie namęczyć :]
                • zla.kobieta1000 Re: Kasiaczek!!! To ciekawe!! 27.06.09, 23:49
                  Zjawa, autorka wyraźnie pisze, że to Ona nie chce uznania dziecka - w celach
                  finansowych, takie coś pojawia się na początku, tak to odebrałam. Zaraz się
                  pewnie zaczną najazdy na nieuczciwość autorki i okradanie państwa... ale... nie
                  w tym rzecz.
                  Nie jest istotne dla mnie, czy będzie sama, czy w konkubinacie - środków jest za
                  mało i coś z tym zrobić trzeba. Takie kombinowanie jest po prostu nie za mądre,
                  bo za 170 zł dziecka się nie utrzyma, a i więź ojca z dzieckiem może być nikła,
                  właśnie z powodu tego NN w akcie urodzenia. Lepiej pokombinować, jak nie stracić
                  studiów dziennych, dostać jakieś zapomogi z uczelni i spróbować godzić np.
                  jakieś prace zlecone z macierzyństwem albo załatwiać ten studencki żłobek i
                  ruszać do roboty, jeśli nie ma innego wyjścia.
                  Autorka wątku pewnie się już nie odezwie po niektórych komentarzach ze strachuwink.
                  Niemniej możliwości działania jakieś ma, może nawet lepsze niż niejedna samotna
                  matka, która nie ma z dzieckiem gdzie się podziać i np. straciła pracę.
                  A zgadzam się z tym, co pisze lykka1 - jeżeli państwu zależy na nowych
                  obywatelach, fundatorach przyszłych emerytur naszych polityków i tyle się trąbi
                  o spadku rozrodczości, to może w końcu jakoś powinno się tych młodych rodziców
                  wspierać, nieważne czy samotnych, czy nawet pełne rodziny.
                  Dla mnie np. świetna jest nowelizacja kodeksu pracy, zgodnie z którą matka
                  powracająca do pracy w niepełnym wymiarze, w czasie możliwości korzystania z
                  wychowawczego, jest chroniona przed zwolnieniem przez 12 m-cy... Ale to wciąż za
                  mało.
                  Ja przeszłam piekło z szefową, która chciała mnie wypieprzyć w zagrożonej ciąży,
                  bo ośmieliłam się wziąć zwolnienie, potem miała nadzieję, że się mnie pozbędzie
                  zaraz po macierzyńskim.
                  Gdyby ten przepis funkcjonował wcześniej, na pewno już co najmniej od roku
                  pracowałabym np. na pół etatu i dużo spraw wyglądałoby inaczej.
    • lykka1 Re: ile pieniążków mogę dostać na dziecko od pań 27.06.09, 14:34
      typowa polska hipokryzja - najpierw zabrania sie srodkow
      antykoncepcyjnych i skrobanek i namawia do posiadania dzieci, a potem w
      ogole nie szanuje sie kobiety, ktora sie na posiadanie dziecka
      zdecydowala i pozostawia sie ja wlasnemu losowi wg zasady pan bog dal
      dzieci, da i na dzieci..

      gdyby kasiaczek, ojciec dziecka i dziecko mogli godnie zyc z pensji,
      ktore otrzymywaliby oboje lub tylko jedno z nich w normalnie oplacanej
      pracy, na pewno nie szukaliby pomocy panstwa.

      nikt nie sklada chetnie podan do opieki spolecznej i nie wystaje w
      kolejkach skladajacych sie z marginesu spolecznego smierdzacego wodka.
      tym bardziej mloda mama.

      niestety, czasem nie ma innego wyjscia i nawet te 170 zl robi duza
      roznice w budzecie domowym.

      wedlug mnie to nie jest zadne zlodziejstwo, pieniadze na dziecko koiety
      dostaja legalnie. suma jest wprawdzie nijak nie przystajaca do potrzeb
      - ale jesli czesc spoleczenstwa nadal bedzie uwazac, ze prowadzenie
      domu i wychowywanie nowych obywateli jest zajeciem bezwartosciowym i w
      gruncie rzeczy lenistwem - nic sie nie zmieni.

      w polsce co prawda wszystko pomyslane jest raczej tak, ze lepiej albo

      w ogole nie miec dzieci albo

      dla swietego spokoju wrobic babcie w opiekowanie sie dzieckiem
      (przeciez i tak jest juz stara i bezuzyteczne i to jest jej psi
      obowiazek), w ogole nie miec kontaktu z dzieckiem i zapieprzac jak
      dziki osiol 16 godzin na dobe nie dostajac grosza alimentow - bo nikt
      nie umie ich wyegzekwowac..

      znacie ten model?? mysle, ze akurat na forum dla samotnych mam nie
      musze nikomu tlumaczyc, o co chodzi..
      • zjawa1 Re: lykka1 27.06.09, 14:39
        Ze wszystkim sie zgadzam, ale bulwersuje mnie jedna rzecz!
        Jak mozna na jednym poziomie traktowac antykoncepcie z ,,skrobanka".
        To jest straszne!!
        Bo gdyby zdarzylo mi sie kiedys,, wpasc" nigdy nie usunelabym
        dziecka, nawet gdybym miala jesc ziemie!
        • zjawa1 Re: lykka1 27.06.09, 14:41
          ... a wlasciwie nie usuneły, tylko zabiła, bo wszystko co zyje i
          zostaje pozbawione tego stanu jest zabojstwem, czy łagodniej
          pozbawieniem istoty zyjacej, zycia!
          • lykka1 Re: lykka1 27.06.09, 14:47
            to przyklad. dla niektorych uzywanie srodkow antykoncepcyjnych jest
            takim samym grzechem zabojstwa, jak usuniecie ciazy. ty rozrozniasz to
            jako dwie rozne kategorie, niektorzy pakuja do jednego worka.

            a co rozumiesz wobec tego przez stwierdzenie "gdybym wpadla" - przeciez
            osoby wierzace uprawiaja seks w celu posiadania dzieci, wiec nie ma
            mowy o wpadce, podobnie nie ma mowy o seksie przedmalzenskim.

            chyba, ze mowisz o gwalcie - to dla mnie jedyna mozliwosc zeby kobieta
            wierzaca zaszla w ciaze wbrew swojej woli.

            wtedy ojciec dziecka powinien znajdowac sie w wiezieniu, no nie? a
            matka potrzebowalaby wlasnie pomocy panstwa.
            • zjawa1 Re: lykka1 27.06.09, 16:25
              Tak, zgadzam sie z tym co piszesz! Ale Ty nie biezsze pod uwage
              tego, ze nie tylko osoby ,,wiezace" sa przeciwko aborcji!
              Ateisci rowniez, wiec moga zaliczac tzw. ,,wpadke"smile
              • lykka1 Re: lykka1 28.06.09, 18:03
                racja. nie pomyslalam o tym, ze moga istniec osoby niewierzace, ktore
                sa przeciwne aborcji. jakos mi nie wpadlo do glowy. a mysle, ze takich
                jest niemalo..
                • zjawa1 Re: lykka1 29.06.09, 19:34
                  A widziszsmile))
      • szpil1 Re: ile pieniążków mogę dostać na dziecko od pań 27.06.09, 18:30
        lykka1 napisała:

        > typowa polska hipokryzja - najpierw zabrania sie srodkow
        > antykoncepcyjnych i skrobanek i namawia do posiadania dzieci, a
        potem w
        > ogole nie szanuje sie kobiety, ktora sie na posiadanie dziecka
        > zdecydowala i pozostawia sie ja wlasnemu losowi wg zasady pan bog
        dal
        > dzieci, da i na dzieci..

        Owszem, namawia się do posiadania dzieci, ale kto zabrania używania
        środków antykoncepcyjnych? Przecież prezerwatywy, tabletki itd wciąż
        można w Polsce legalnie kupić?


        potem w
        > ogole nie szanuje sie kobiety, ktora sie na posiadanie dziecka
        > zdecydowala i pozostawia sie ja wlasnemu losowi wg zasady pan bog
        dal
        > dzieci, da i na dzieci..

        Jeśli autorka wątku na dziecko zdecydowała się, czyli rozumiem przez
        to, że zaszła w ciążę świadomie, to gratuluję rozwagi... Nie
        ukończone studia, brak środków do życia i pomocy rodziny - ale po co
        o tym myśleć skoro państwo coś powinno dać.
        A w zasadę "Bóg dał dzieci, Bóg da i na dzieci" chyba wierzy
        właśnie autorka wątku. Tyle, że Pana Boga ma zastąpić państwo.



    • jowita771 Re: ile pieniążków mogę dostać na dziecko od pań 15.07.09, 18:43
      kasiaczek181987 napisała:

      > Studiuję Ile pieniążków mogę dostać od Państwa z racji tego że mam dziecko ?

      Ukradnij, przecież łamanie prawa nie jest Ci obce.
      • bugmenot2008_2 Re: ile pieniążków mogę dostać na dziecko od pań 17.07.09, 17:05
        zlikwidować fundusz alimentacyjny w pizdu !!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja