Chcę być samodzielną mamą!

16.07.09, 23:45
Mam 34 lata, nie mam faceta, nie jestam przy forsie (etat biurowy), nie mam rodziny do pomocy, wynajmuję mieszkanie ale myslę o tym, że chcę zostać mamą (czas nie działa na moją korzyść). Szukam opinii dziewczyn, które dały radę w podobnej sytuacji. Dzięki za wsparcie...
    • nicol.lublin Re: Chcę być samodzielną mamą! 17.07.09, 08:33
      a nie lepiej spróbować kogoś poznać (choćby na sympatia.pl) i
      spróbować stworzyć związek?

      ja jestem samodzielna od 1,5 roku, nigdy nie podjęłabym takiej
      decyzji przed poczęciem.
      • eska78 Re: Chcę być samodzielną mamą! 17.07.09, 09:56
        Nicol tylko nie zawsze tak łatwo znaleźć kogoś i stworzyć związek niestety,a
        dziewczyna ma swoje lata i zbliża się do górnej granicy.
        Inną kwestią jest to czy jej pragnienia posiadania dziecka są adekwatne do tego
        że zafunduje dziecku życie w niepełnej rodzinie z wszystkimi tego
        konsekwencjami,bo to że da sobie radę (fizycznie,finansowo)jest pewne.
    • lilith76 Re: Chcę być samodzielną mamą! 17.07.09, 09:53
      Ty chyba jaja sobie robisz...

      - nie jestem przy forsie (umowa o pracę tylko do dnia porodu)
      - nie mogę liczyć na pomoc rodziny w opiece
      - wynajmuję mieszkanie (z pomocą rodziny jednak)
      - facet z doskoku, ale wspierający, pomagający

      Gdyby nie punkt ostatni, to chybabym się z mostu w Wisłę gapiła.



      Takie rojenia o słodkim samotnym macierzyństwie i wielkiej miłości do rozdania,
      to ma się jak cię to rzeczywiście nie spotka. Bo ja miałam z kilka lat temu.

      Ja ci wsparcia nie dam, bo widzę na własnej skórze, że równie rozsądne są
      pomysły pięciolatka, że jak dorośnie, to zostanie królem. A prawdziwe życie grzyie.


      Weź teraz przez kwartał miesiac po miesiący, dzień po dniu, noc po nocy:
      - wywalaj co miesiąc kilka stów (koszt żłobka i utrzymania dziecka)
      - nastawiaj sobie budzik co 3 godziny w nocy i pobudkę na 5.00, a potem z 5 kg
      workiem gnaj kilka ulic do hipotetycznego żłobka (jeśli nie autobusem), po pracy
      analogiczna wycieczka do domu
      - po powrocie z pracy przebiegnij się z kuchni do pokoju po kilka razy, w
      odstępach co pół godziny, bo chyba nie sądzisz że matka po pracy siedzi na
      kanapie ogląda seriale,
      - nie wychodź z domu (imprezy, imieniny, puby) i licz, że znajomi sami przyjdą
      co ciebie
      A to czubek góry lodowej bycia samotną matką.



      Jasne, że jest tu sporo kobiet, które dały sobie radę w takiej sytuacji, ale one
      sporo by dały, by ich życie potoczyło się spokojniej. I zapewne z premedytacją w
      taką sytuację by nie weszło.
      • kicia031 Re: Chcę być samodzielną mamą! 17.07.09, 12:02
        > Jasne, że jest tu sporo kobiet, które dały sobie radę w takiej
        sytuacji, ale on
        > e
        > sporo by dały, by ich życie potoczyło się spokojniej. I zapewne z
        premedytacją
        > w
        > taką sytuację by nie weszło.

        No ja bym weszla. Czasami bycie w malzenstwie czy stalym zwiazku
        wcale nie oznacza, ze mamy wiecej wsparcia.
        • lilith76 Re: Chcę być samodzielną mamą! 17.07.09, 12:54
          > No ja bym weszla.

          Mieszkając w wynajętym mieszkaniu, z małymi zarobkami, z brakiem pomocy obok?

          Szczególnie, że ciąża to czasem okres hormonalnego dołka i zwątpienia we
          wszystko, a pierwsze 2 lata życia dziecka, to nie sielanka.

          Gdyby napisała, że ma stabilną pracę za 2-3 średnie krajowe (choć i jedna już
          daje jakieś poczucie bezpieczeństwa), własne mieszkanie, to bym się zawahała.


          Wiem co to bolesne pragnienie dziecka, nawet bez partnera, ale przez ostatnie
          lata trochę zrewidowałam ten pogląd. A potem życie zlośliwie zrewidowało mnie wink
      • kammik Re: Chcę być samodzielną mamą! 17.07.09, 13:13
        Lilith, nie chcę cię straszyć, ale twoje wizje są, mimo wszystko, bardzo
        optymistyczne wink
        • lilith76 Re: Chcę być samodzielną mamą! 17.07.09, 14:00
          Zdaję sobie sprawę, ale już mi się nie chciało popuszczać wodzy fantazji, bo i
          tak jeszcze tego nie ogarnie big_grin
    • silawoli Re: Chcę być samodzielną mamą! 17.07.09, 22:59
      ok, Ty chcesz , i to będzie Twoja decyzja ale dziecko to nie
      zachcianka tylko drugi człowiek; rzeczywiście tak do ok. 2 roku
      życia bardzo, bardzo absorbujący potem absorbujący inaczej czyli
      swoja samodzielnościąwink Mi jest strasznie źle z tym ,że córka ma
      tylko mnie mimo że miało być zuupełnie inaczej.
    • agus-ka Re: Chcę być samodzielną mamą! 18.07.09, 22:30
      ja Ci powiem tak: łatwo nie jest. Jest nawet bardzo trudno. Znam
      kilka samodzielnych mam (sama nią tez jestem) i zdecydowanie pomoc
      się przydaje. Jak nie masz pomocy w postaci babci, dziadka, cioci,
      koleżanki czy chociaz kasy na opiekunkę to będzie Ci naprawde
      ciezko. Nawet po najdrobniejsze zakupy będziesz musiała zabierać
      malucha. A co jak będzie chory??? Tu zaczynają się schody. Takich
      sytuacji jest masę.

      Odradzać Ci tez nie będe, bo bo rozumiem potrzebe macierzyństwa.
      Niemniej jednak rozważ wszystkie za i przeciw i spróbuj odpowiedzieć
      sobie na pytanie czy tak naprawde dasz sobie radę i fizycznie i
      psychicznie.

      Powodzenia!
      Aga
      • zla.kobieta1000 Re: Chcę być samodzielną mamą! 19.07.09, 15:54
        I jeszcze jeden istotny problem, poza kasą, mieszkaniem itp. - zdrowie Twoje i
        dziecka, w zestawieniu zwłaszcza z tym brakiem kogoś do pomocy.
        Kiedy zachodziłam w ciążę, wcale nie było super między mną a ojcem dziecka...
        ostatecznie nie stworzyliśmy rodziny i już jej nie stworzymy. Owszem, pomagał,
        interesował się ciążą, pokrywał część kosztów za lekarza, badania itp.
        Około połowy ciąży - "niespodzianka" ciąża zagrożona, leżenie, w pracy
        zwolnienie lekarskie, szykany, próby wywalenia mnie poprzez zastraszenie.
        Szanowny tatuś dał się zmusić prośbą i groźbą do robienia większych zakupów i
        dodania mi pieniędzy, bo po wyliczeniu do zasiłku chorobowego średniej rocznej i
        opłaceniu wszystkich opłat, to już nie miałam co jeść. Dał się zmusić do
        kupienia wyprawki dla małej - ale, jak czytam na tym forum, to rzadkie
        przypadki. Awantury, obrażanie, poniżanie mnie, pędzenie do roboty przez
        szanownego pana... a tu córka wcześniak, 3 razy w tyg. rehabilitacja, wada
        serca... ciągłe infekcje, teraz okazuje się, że alergia na pleśnie i roztocza,
        powinnam malować całe mieszkanie - kasy brak. Doszła gorączka reumatyczna po
        niedoleczonym paciorkowcu... I tak w kółko... Kupa MOJEJ kasy wydawana na leki i
        lekarzy, jak ktoś z rodziny pomoże zrobić zakupy, bo małego dziecka z gorączką
        nie zostawię - to już wielka łaska. Tatuś - odwiedza dziecinę, kiedy zdrowa,
        żeby kataru nie złapać i niezmiennie mi mówi, że on się nie zna na dziecięcych
        chorobach i nie jest pediatrą. Te problemy go w ogóle nie interesują, córka to
        miła zabaweczka - i nic więcej.
        Nie żałuję ani jednej chwili mojego macierzyństwa. Ale wiem, że mając partnera
        miałabym też pomoc, większe finanse do podziału itp. Mało brakowało, a
        straciłabym dziecko w zagrożonej ciąży - samiuteńka, dniami i nocami, bo dłuższy
        czas leżałam w domu.
        Nie jestem w stanie zapewnić dziecku ani takiego poziomu życia, ani leczenia,
        ani opieki i warunków lokalowych, jak od urodzenia mieć powinno, jakie byłyby
        dobre dla jego zdrowia.
        Po drodze do słodkiej wizji rodzicielstwa może się pojawić kupa
        nieprzewidzianych komplikacji - i co wtedy?
        • ca.melia Re: Chcę być samodzielną mamą! 19.07.09, 19:41
          chcę zostać spadkobiercą niezłego majątku
          • karramia Re: Chcę być samodzielną mamą! 19.07.09, 22:35
            Nie mieszkam w Polsce, jestem samodzielna mama, chociaz ojciec dziecka stara mi
            sie pomagac. Nie biore zasilku dla samotnej matki, bo z nim mieszkam, chociaz
            mialabym naprawde dobra sytuacje materialna. Mam dobra. Mam pomoc znajomych. W
            Polsce mam swoj kat i ogromna pomoc rodziny. Wracam, bo pomoc Rodzicow jest dla
            mnie najwazniejsza.
            Gdybym nie miala dobrej sytuacji materialnej ani pomocy rodziny, nie
            zdecydowalabym sie na bycie samodzielna mama. Bo i tak nie jest latwo...
            • e.beata Re: Chcę być samodzielną mamą! 22.07.09, 19:29
              Nie rozumiem - jaka samodzielna skoro mieszkasz z ojcem dziecka,
              który ci pomaga.
          • zla.kobieta1000 Re: Chcę być samodzielną mamą! 19.07.09, 23:05
            Ja też, ja też, kogo trzeba stuknąćwink
    • natasza39 A ja o innym aspekcie sprawy. 20.07.09, 01:15
      Masz potrzebę macierzyństwa. To instynkt.
      Ale nie jesteś przecież kotką, albo suką, żeby zaspokoić potrzebę przekazania
      swoich genów za wszelka cenę.
      Dziecko, to obowiązek na minimum 20 lat.
      I m.in dlatego, że mały człowiek dłużej niż szczeniak, albo kocie potrzebuje
      opieki dorosłych społeczeństwo stworzyło instystucję rodziny.
      Jeśli matki zabraknie na tym łez padole, dzieckiem zajmuje się ojciec, babka,
      dziadek, ciotka.
      Masz kogoś takiego, kto w razie Twojej śmierci zajmie się dzieckiem?
      I nie myśl sobie, że pieprzę, bo nikt z nas nie wie kiedy to spotka, a spotka
      kazdego.
      I z innej beczki...
      Jakie masz prawo pozbawiać dziecko z premedytacją pełnej rodziny?
      Większość SM jest samodzielna, bo im z ojcem dziecka nie wyszło.
      Ty chcesz z premedytacja się zapłodnić, bo masz potrzebę bycia mamą.
      A co powiesz swojemu dziecku za lat 10, 15, 20?
      Mama miała potrzebę urodzenia dzidzi, bo jej zegar tykał?
      Tak dziecku odpowiesz?
      Co mu odpowiesz kiedy spyta: gdzie mój tato?
      A co z uczciwoscią wobec ewentualnego "dawcy spermy"?
      Zapytasz go przed zapłodnieniem czy chce zostać ojcem twojego dziecka?
      A co jeśli nie będzie chciał?
      Następnym razem skłamiesz, że masz dni niepłodne, albo stosujesz tabletki?

      Jak masz potrzebę macierzyństwa, to na początek kup sobie psa.
      Jak nie podołasz, to najwyżej uśpisz, albo oddasz do schroniska.
      Moralnie mniej odrażające niż wydawanie na świat półsieroty, żeby spełnić się
      jako "mamusia"
      ---------------------------------------------------------------------
      Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi. Podobnie jest z
      głupcami.
    • e.beata Re: Chcę być samodzielną mamą! 22.07.09, 19:33
      BARDZO ŻAŁUJĘ że jestem samodzielną mamą. Nie tyle ze względu na
      mnie, choć naprawdę jest ciężko, ale ze względu na dziecko. Nie
      zasłużyło sobie niczym na taki los.
      Z drugiej strony wiele małżeństw się rozpada i potem kobieta zostaje
      sama z dzieckiem... ale zdecydować się na to... masz problem.
      Spróbuj jeszcze kogoś poznać, trochę czsu zostało wink
      • karramia Re: Chcę być samodzielną mamą! 22.07.09, 21:44
        Po prostu: nie jestem z ojcem dziecka, jeszcze mieszkamy w jednym domu, on wraca
        z pracy wieczorem i jakas godzinke sie nia zajmuje.
        Ja zajmuje sie nia caly dzien, wstaje w nocy, i robie wszystko inne.
    • lalamakota Re: Chcę być samodzielną mamą! 15.09.09, 11:00
      A ja Cię jak najbardziej rozumiem.
      Mam 30 lat, jestem sama, z wiekiem różowe okulary opadają i nadzieja na wielką
      miłość maleje, porządnych facetów w otoczeniu (przynajmniej moim) jak na
      lekarstwo, pomijając fakt, że większość już zajęta i od jakiegoś czasu coraz
      poważniej myślę o samodzielnym macierzyństwie. Zaraz pewnie odezwą się oburzone
      osoby oskarżające mnie o egoizm, a niby z jakiego powodu ludzie chcą mieć
      dzieci?! Bo chcą je po prostu mieć, kochać, wychowywać. Oczywiście wolała bym,
      żeby moje dziecko wychowywało się w pełnej rodzinie ale muszę się liczyć z
      możliwości nie założenia pełnej rodziny bo życie różnie się układa i nikt nie ma
      "męża z przydziału" a dziecko z przypadkowym facetem nie wydaje mi się
      odpowiedzialnym krokiem - raczej skłaniam się do banku nasienia, przynajmniej
      mam pewność, że dawca jest zdrowy itd.
      Zdaję sobie sprawę, że będzie mnie czekało masę problemów ale co może nas w
      życiu spotkać piękniejszego i lepszego niż dziecko???
    • agaguru Re: Chcę być samodzielną mamą! 18.09.09, 01:16
      Dasz radesmile Przyklad z rodziny: ciotka nauczycielka chciala dzieci,
      jej maz nie mogl, rozwiedli sie, wyjechala na wczasy wrocila z
      dzieckiem, mlody zmobilizowal ja do dzialania i ulozyla sobie
      kariere, w koncu jak dzieciak mial 12 lat wyszla ponownie za maz.
      Samotna matka z wyboru ma te plusy, ze nie zyje nadzieja jak samotna
      matka kopiaca badz kopnieta w doope, czekajaca az koles sie zmieni,
      nie zyje w ciaglej awanturze w czasie ciazy czy w czasie
      macierzynstwa. Eks jej tez nie bedzie nachodzil, wyzywal itp. Ilu z
      Waszych eksow tak zajmuje sie dziecmi jak sa chore, ilu tak naprawde
      pomaga?ilu placi kokosy regularnie+jakies ekstra od siebie?
      Powodzenia
Pełna wersja