janetat
19.07.09, 23:10
dziewczyny od jakiegoś czasu zastanawiam się jak do tego podchodzicie:
zależy mi, żeby moje dziecko jadło dobre, odżywcze pozywienie, ale sama
wolałabym jeść coś posledniejszego (ceny)
niestety, dziecko chce jeść tylko to ,co mama je
jak ja mam coś innego, to wyjada z mojego talerza, a swoje zostawia, jak mamy
to samo zjada swoje....
finansowo stoję kiepsko i perspektywy mam coraz gorsze, a dziecko rośnie i
jemu potrzebne 'frykasy', a mnie niekoniecznie
alimenty rozliczam tylko na to, co mały zjada, choć od jakiegoś czasu zżymam
się, bo ja nie potrzebuję wcinać króliczka czy cielęcinki, a jak chcę żeby
dziecko zjadło to nie mam wyjścia...
jak jest u Was?
wyjeżdżam na urlop, jakbym nie miała jak odezwać się w trakcie to się odezwę
po powrocie