odalie
28.12.03, 01:15
Hej!
Chodzi o bliską mi osobę. Już kiedyś na forum pytałam o rozwód bez dzieci,
bez majątku, a teraz dalsze niejasności.
Moja przyjaciółka zna swojego exa-to-be od 6 lat.
Po roku znajomości zamieszkali razem, a półtora roku temu wzięli ślub,
głównie z powodu planowanej emigracji. Niedługo po ślubie zaczęło się im
wszystko rozsypywać. Powodem, jak ja to widzę, była niemożność wspólnego
poradzenia sobie z trudnościami szarego życia (brak pracy męża, stres
związany z szukaniem nowej i dobrze płatnej) - i narzucanie przez męża swoich
pomysłów żonie, bez liczenia się z jej zdaniem.
Na wiosnę sprawy stanęły na ostrzu noża. Wczesnym latem ex odszedł,
zabierając wszystko, co się dało i pozostawiając dziewczynę bez środków do
życia, dosłownie na bruku (straciła mieszkanie).
Pytanie nr 1 - podobno nie wolno w sądzie podawać, że znali się tak długo, że
stanowili tak długo parę. Podobno trzeba udawać, że decyzje o ślubie podjęli
na miesiąc przed. Czy to prawda?
Pytanie nr 2 - przyjaciółka pragnęłaby rozwodu bez orzekania o winie.
Obiektywnie na rzeczy patrząc, wina jeśli byłam to po obu stronach, z tym, że
dość tradycyjnie

, facet nie chciał nic naprawiać, zmienić się, nie
dostrzegał potrzeb i uczuć żony, negował jej problemy i te de.
Gdy dziewczyna została dosłownie na lodzie, przyjęła opiekę jej bardzo
serdecznego znajomego. Ich znajomość była do tamtej pory platoniczna, na
gruncie towarzyskim, ale gdy rozwód został już postanowiony, przerodziła się
w coś więcej.
Od jesieni przyjaciółka i jej nowy mieszkają razem.
Pytanie brzmi - czy należy to skrzętnie ukrywać? czy może odwrotnie, byłby to
argument za rozpadem małżeństwa?
Czy możliwe jest w takiej sytuacji nieorzekanie o winie?
Co daje orzeczenie winy, gdy nie ma dzieci, a zarobki ex-męża są i tak wyższe
i stabilniejsze niż ex-żony-studentki (tej "winnej")? Czy wtedy rozwód trwa
dłużej?
Pytanie ostatnie - a co, jeśli ex wyemigruje i zniknie za granicą?
Jak wtedy przeprowadzić rozwód?