jul-nik
13.08.09, 16:49
mam dosyć NIe mam sił CHcę się wyżalić, a pisząc to płaczę Jestem własnie po kolejnej juz kłótni z ojcem dziecka, kłótni telefonicznej, podczas której prawdopodobnie mnie nagrywał i straszył (znowu), że będzie walczył o to, aby dziecko mieszkało z nim na stale, czyli krótko mówiąc, będzie chciał mi je zabrać Najgorsze jest to, że jestem sama i nie mam do kogo nawet się przytulić, wypłakać Nie chcę iść z tym do mamy, bo ona sama będzie się denerowała Nie mam nikogo Jestem w dołku Nie mogę sobie już poradzić z tym wszystkim Kiedy zaczeliśmy budować relacje na nowo (w sensie aby dogadywać się na tematy syna), on po rozmowie ze swoja dziewczyną i kuzynem zmienił zdanie o 360stopni Nie wiem już co mam robić, jak postępować, aby sobie nie zaszkodzić Mam dosyć, a juz tak dobrze mi szło Już tak fajnie się układało i wszystko się znowu poszło piep....ć